Cal Kestis powróci w książce "Star Wars Jedi: Battle Scars"

Cal Kestis powróci w książce "Star Wars Jedi: Battle Scars"

Zapowiedziano dwie nowe książki związane ze światem gier komputerowych Star Wars Jedi, w ramach przygotowań do premiery drugiej odsłony zatytułowanej Survivor, której premierę przewiduje się w przyszłym roku. Ponadto, wraz tymi doniesieniami, możemy przewidzieć, kiedy należy spodziewać się gry. Dodatkowo, Cameron Monaghan, wcielający się w rolę Cala Kestisa, zdradza czego należy się spodziewać po drugiej części gry.

Jak donosi oficjalna, została zapowiedziana nowa, oryginalna powieść Star Wars Jedi: Battle Scars, którą napisze Sam Maggs. Powieść ma przedstawić co działo się z Calem Kestisem i załogą Mantis podczas pięcioletniego okresu, który minie między wydarzeniami przedstawionymi w Upadłym Zakonie, a Survivor. Książka ma pojawić się w sprzedaży 7 marca 2023 roku.
Maggs nie ma dużego doświadczenia związanego z Gwiezdnymi wojnami, ale pracowała jako scenarzystka przy serii komiksowej Star Wars Adventurers i napisała opowiadanie opublikowane niedawno w antologii Stories of Jedi and Sith. Jest także scenarzystką remake'u gry Knights of the Old Republic, a przynajmniej nią była zanim opuściła projekt. 

Ma się również pojawić pozycja, która ukaże się nakładem Dark Horse. The Art of Star Wars Jedi: Survivor na półkach księgarń [za granicą  - przyp. red. ŚSW] pojawi się 2 maja 2023 roku. Jeśli nabyliście książkę z grafikami koncepcyjnymi poprzednim razem, możecie oczekiwać ogromnej ilości pomocnych szczegółów o kulisach produkcji gry, sztuce koncepcyjnej i wielu innych ciekawostek. 
Jak zostało już wspomniane, daje nam to pewne wyobrażenie o tym, kiedy należy spodziewać się premiery gry. Typowo, jak ma to miejsce z dużymi projektami pojawi się też sporo różnych materiałów powiązanych. Lucasfilm lubi je wydawać nieco wcześniej. Zaplanowana na wczesny marzec premiera prequelowej powieści może sugerować premierę gry na późny marzec, co sugeruje także tweet PlayStation Game Size z 22 lipca tego roku. Książki ze sztuką koncepcyjną mają z kolei tendencję do ukazywania się po tym, gdy ukaże się materiał, którego dotyczą, co z kolei oznacza, że gra powinna pojawić się przynajmniej na początku przyszłej wiosny. Co więcej, jest też szansa, że oficjalną datę premiery poznamy na D23 Games Showcase.

Mimo wielu niezapomnianych momentów z trailera gry, Star Wars Jedi: Survivor wciąż owiany jest tajemnicą. Cameron Monaghan ostatnio rozmawiał z ComingSoon o nadchodzącej grze komputerowej i o tym, czego można spodziewać się po Calu Kestisie w tym czasie.  

Przypomnijmy, że w wydanej w 2019 roku grze Star Wars Jedi: Upadły Zakon, został nam przedstawiony były padawan, który widział jak Rozkaz 66 odebrał mu jego mistrza Jaro Tapala. Przez znaczną część gry obserwowaliśmy zmagania Cala z tym, co się wydarzyło, poczuciem winy, że był niezdolny do uratowania swojego mistrza. Poprzez wiele prób i cierpień, Cal zdołał jednak przezwyciężyć swoje wewnętrzne lęki i pokonać Inkwizytorów, którzy go ścigali i przeżyć spotkanie z Darthem Vaderem.
Według Monaghana, podróż Cala jest daleka od zakończenia. Nie zdradzając zbyt wielu szczegółów, odniósł się jednak do podtytułu gry - "Survivor" ma bowiem odnosić się bezpośrednio do Cala:
"Jest kimś, kto był zmuszony żyć pośród ludobójstwa, czystki ludzi jego pokroju i musiał żyć ukrywając się przez większość swojego życia... Dla mnie, być ocaleńcem oznacza kogoś kto jest w stanie usilnie utrzymać się przy życiu w obliczu nadzwyczajnych okoliczności i sądzę, że o tym właśnie jest nasza historia. Widzieliśmy Cala zmagającym się z rzeczami z którymi nie zmagał się wcześniej, a to przywiodło go do momentów znacznie trudniejszych niż to, z czym kiedykolwiek jego postać się zmierzyła. Niczego nie zdradzając, mogę powiedzieć, że wiedzie nas to do bardzo interesujących pytań, które zada sobie Cal, także takich dotyczących tego uniwersum."
Głównym macguffinem oryginalnej gry, która działa się w pięć lat po wydarzeniach z Zemsty Sithów, było poszukiwanie przez Cala holokronu zawierającego informacje o nowej generacji Jedi. W nowej grze, która będzie dziać się po pięciu latach od wydarzeń z pierwszej części, historia ma być kontynuowana. Monaghan rzucił trochę światła na to, jakie zmiany czekają na Cala:
"W czasie trwania tej historii, zobaczymy Cala zmienionego na wiele interesujących sposobów. Miałem ogromną frajdę z tego, iż mogłem bardziej eksplorować tę postać. Jest naprawdę kimś unikatowym w swoim świecie i sądzę, że jest to coś co łączy się z jego opowieścią w sposób który sprawi, że będzie naprawdę interesująco, a także złożone pod względem moralnym."
Gra, która jeszcze nie ma oficjalnej daty premiery, jest oczekiwana wczesną wiosną 2023 roku. Star Wars Jedi: Survivor ma być dostępna na PC oraz konsole następnej generacji. Oznacza to także, że jeśli jeszcze nie jeśli dotąd nie kupiliście Playstation 5 albo Xbox Series X, to na pewno zdążycie to zrobić.

Źródło: starwarsnewsnet.com
Tłumaczenie: Lupus

Star Wars. Wielka Republika: Gasnąca gwiazda - Claudia Gray - recenzja powieści

Star Wars. Wielka Republika: Gasnąca gwiazda - Claudia Gray - recenzja powieści
W nieco ponad rok era Wielkiej Republiki doprowadziła nas do tego punktu! Powieść Gasnąca gwiazda autorstwa Claudii Gray kojarzy się nam, czytelnikom, z wieloma zakończeniami i nowymi początkami – i odpowiednio wieloma oczekiwaniami. Książka, którą 24 sierpnia wydało wydawnictwo Olesiejuk, kończy pierwszą fazę Wielkiej Republiki, która jest zatytułowana bardzo optymistycznie Światło Jedi, a jednocześnie jest pierwszą książką trzeciej fali, ponieważ kolejne powieści młodzieżowe pojawią się dopiero na początku przyszłego roku.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
W PORYWAJĄCEJ KONTYNUACJI STAR WARS: BURZA NADCIĄGA, ŚWIATŁU JEDI GROZI POCHŁONIĘCIE PRZEZ NIEPRZENIKNIONY MROK…
Raz za razem bezlitośni najeźdźcy znani jako Nihilowie próbują położyć kres złotej erze Wielkiej Republiki. Raz za razem Wielka Republika wychodzi z tych starć pokrwawiona i wycieńczona, ale zwycięska dzięki swoim obrońcom Jedi. Nie ma zaś wspanialszego pomnika, który uhonorowałby ich dokonania, niż Latarnia Gwiezdny Blask. Lśniąca niczym klejnot na terenie Zewnętrznych Rubieży latarnia uosabia Wielką Republikę u szczytu jej aspiracji: to centrum kultury i wiedzy, rozświetlająca jasnym blaskiem mrok nieznanego pochodnia i pomocna dłoń, wyciągnięta ku najdalszym zakątkom galaktyki. Kiedy ci, którzy ucierpieli wskutek ataków Nihilów szukają schronienia, Gwiezdny Blask otwiera dla nich swoje podwoje, gotów służyć im wszelką pomocą.

Wdzięczni rycerze i padawani zakonu Jedi, którzy trafiają na pokład stacji kosmicznej, mogą tu opatrywać swoje rany i opłakiwać utraconych przyjaciół. Po śmierci Lodena Greatstorma Bell Zettifar musi podjąć dzieło swojego mistrza. Elzar Mann stara się odnowić więź ze światłem, pomimo wciąż tlącego się w nim gniewu na Nihilów… a także zakazanego uczucia do Avar Kriss. Eskorta, która dostarcza Elzara z powrotem na pokład Gwiezdnego Blasku – osobliwa, ale zgrana załoga „Statku” – cieszy się zaś przelotną szansą na postawienie stopy na pokładzie jednej z najświetniejszych stacji kosmicznych w znanej części galaktyki (to znaczy, ci jej członkowie, którzy mają stopy).

Jednak burza, która – jak sądzili – już przeminęła, nadal trwa. Trafili po prostu w oko towarzyszącego jej cyklonu. Dowodzący Nihilami Marchion Ro przygotowuje najbardziej śmiały ze wszystkich swoich dotychczasowych ataków… planując raz na zawsze zgasić światło Jedi.

Podczas gdy Bell Zettifar i Elzar Mann walczą o odzyskanie sił po osobistych tragediach, inny ulubieniec fanów, Stellan Gios, musi przejąć dowództwo nad Gwiezdnym Blaskiem pod nieobecność Avar Kriss, przytłoczony ciężarem odpowiedzialności i osobistych konfliktów z Avar. W międzyczasie przebiegły Marchion Ro oszukał Jedi, by uwierzyli, że Nihilowie zostali pokonani, a Lourna Dee jest ich zbiegłą przywódczynią – dalej unikając kontroli Republiki. Dzięki temu może zinfiltrować uśpionych agentów na Gwiezdnym Blasku, którzy również inicjują początek końca stacji ukierunkowanym sabotażem. I nie, to nie jest spoiler – od okładki do pierwszych rozdziałów książka nie ukrywa, jaki los spotka stację. Dopełnieniem listy jest więcej ulubionych postaci fanów z powieści Gray W ciemność (recenzja»), wszechogarniający klimat zagłady i odrobina kosmicznego horroru.
Dlaczego więc książka nie przypadła mi aż tak do gustu jak wcześniejsze pozycje?
Gasnąca gwiazda zaczyna się obiecująco. Gray umiejętnie ustawia różne konstelacje postaci, a także odkrywa ekscytujące nowe pary postaci (nie, proszę nie nadinterpretować tego słowa!), takie jak Orla i Elzar. Plany Marchiona są z początku fascynujące, ponieważ, jak wiemy od czasu Thrawna, nic nie przebije kompetentnie intrygującego antagonisty. Gray również dokładnie uchwyciła przytłaczającą atmosferę na Latarni Gwiezdny Blask przed jej upadkiem – a także poczucie, że Jedi powoli tracą kontakt z Mocą z powodu niesamowitej obecności na pokładzie stacji. Byłem też bardzo szczęśliwy widząc ponownie załogę statku, przede wszystkim człowieka, mit i legendę Geode, nawigator Vintian, i właściwie nie byłbym zły, gdyby cała książka stała się podróżą z nimi i ich pasażerami Jedi. Jednak ta podróż wkrótce kończy się na Gwiezdnym Blasku, gdzie niemal w tym samym czasie uwięzionych jest dwóch dezerterów Nihilów znanych z powieści YA.


I w tym momencie książka zaczęła mnie gubić. Podczas gdy Gray bardzo trafnie charakteryzuje Elzara i Stellana, w bardzo krótkim czasie przedstawia kilka innych charakterystyk, co czasami sprawiało, że jako czytelnik nie czułem się traktowany poważnie. Po pierwsze postać Ghirry Starros, którą poznaliśmy przez jej córkę Avon i jej pojawienie się w Pośród cieni (recenzja») jako inteligentna i spostrzegawcza polityk, która jednak szybko dostaje coś, co uważam za niezbyt godną motywację – to z pewnością mogłoby być lepiej usprawiedliwione gdzie indziej. To trwa dalej z całą serią Jedi podejmujących dość głupie decyzje, bez których reszta fabuły powieści nie byłaby możliwa. Nie można wykluczyć, że decyzje te zostały podjęte z powodu zakłóconego połączenia Mocy Jedi, ale kiedy jedna postać po drugiej podejmuje tę samą złą decyzję i zawsze kończy się w ten sam sposób, wydaje się to raczej nietwórcze. Claudia Gray powtarza niektóre ze swoich błędów ze swojego przeciętnego debiutu w Wielkiej Republice z powieścią W ciemność w którym również postacie utknęły na upiornej stacji kosmicznej i wędrowały same. Można odnieść wrażenie, że Gray próbuje wywołać napięcie, szybko wypalając postacie, ale zapomina, że Gwiezdne wojny to nie Gra o Tron i takie losy zawsze służą rozwojowi innych postaci w opowieści, ale nie powinny przerodzić się w koniec sam w sobie.

Co więcej, niewielka skala książki nie sprzyja sytuacji. Po kilku rozdziałach wszystkie postacie zostają uwięzione na pokładzie powoli upadającego Gwiezdnego Blasku, gdzie wkrótce następuje fizyczna separacja, która zabiera połowę bohaterów z pola gry lub oddaje ich w komiksową serię Cavana Scotta. Claudia Gray prawie nic nie może zrobić dla tej separacji, ale z powodu tej koncentracji przestrzennej brakuje widoku całej galaktyki, który zawsze był obecny w poprzednich powieściach, a więc w całej powieści mamy tylko Jedi uwięzionych na bardzo małej przestrzeni na pokładzie Latarni Gwiezdny Blask. Krótkie akapity z tajemniczymi spojrzeniami na to, co może robić Avar, raczej frustrują czytelnika niż wzbudzają ciekawość co do komiksu.
Na dłuższą metę brakuje napięcia, gdy los stacji jest nieuchronnie przesądzony, a postacie na pokładzie nie dokonują żadnych znaczących odkryć ani wydarzeń. Ponowna traumatyzacja straumatyzowanych postaci nie rozwiązuje ich traumy ani nie przyspiesza ich podróży postaci, a w końcu przez całą książkę po prostu czekasz. Ponieważ Jedi spędzają większość czasu tylko ze sobą lub przy ewakuacji stacji, fabuła wydaje się bardzo niejasna. Chociaż na pokładzie Blasku są antagonistyczne postacie, są one zawsze marginalizowane i większość Jedi nie zdaje sobie sprawy z ich obecności. Tylko i ze wszystkich rzeczy krótkie pojawienie się ratharów jest w stanie skupić Jedi i pozwolić im pracować nad wspólnym celem - zanim ten epizod znów przejdzie w passe.

Oczywiście mogę być jedyną osobą, która ma wrażenie, że Gasnąca gwiazda jest napisana bardzo płytko, ale myślę, że jako finał pierwszej fazy, książka mogłaby uzyskać więcej wglądu w Marchiona Ro, Wielkiego Niwelatora, historię niektórych Jedi lub dostarczyć inny aspekt galaktyki Wielkiej Republiki. Gasnąca gwiazda jest rodzajem „powolnego spalania”, które po prostu nie działa zadowalająco, nawet jeśli na poziomie fabuły nie dzieje się nic, czego bym nie pochwalał.

Zamiast być godnym następcą powieści Burza nadchodzi (recenzja tutaj»), Gasnąca gwiazda degeneruje się w dość blady epilog swojego poprzednika ze względu na swoją prostą strukturę, galaktyczne martwe punkty i brak zaskakujących zwrotów akcji. Chociaż niektóre słabe punkty można przypisać ogólnej architekturze fabuły trzeciej fali, Gray zdecydowanie nie wyczerpała swojego potencjału dzięki możliwościom, które miała do dyspozycji. Przynajmniej charakterystyka Stellana Giosa pozostaje pozytywna w mojej pamięci, z którego rozdziałami zawsze dzieliłem moje podekscytowanie i nie zawiodłem się do końca. Niestety nawet on nie jest w stanie uratować napisanej przez Gray powieści, więc Gasnąca gwiazda traci impet gdzieś pośrodku. Nie jest to zła powieść, ale też daleko jej do arcydzieła, a na tym etapie rozwoju fabuły w Wielkiej Republice było dla mnie rozczarowaniem. Kim jest upadła gwiazda? W moich oczach zdecydowanie sama autorka, ale liczę na rehabilitację w drugiej fazie.

Ocena: 6/10
Fabuła: 5/10
Postacie: 6/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Gasnąca gwiazda
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: The Fallen Star
Autor: Claudia Gray
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Olesiejuk
Data premiery: 24 sierpnia 2022
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 44,99 PLN

Lekcja o sile wiary i przeznaczenia

Lekcja o sile wiary i przeznaczenia

Niezależnie od tego, czy wierzysz w Moc, sprawę większą od Ciebie, czy nawet w swoich przyjaciół, Gwiezdne Wojny uczą nas, że zaufanie to bardzo potężne narzędzie.

Ścigane z Hoth, wyczerpane siły Sojuszu Rebeliantów walczyło podjęło desperacką akcję utrzymania ataku imponujących sił lądowych Imperium, by umożliwić odlot transportów. Na niebie planety, śnieżne ścigacze T-47 lawirowały pomiędzy nogami niezdarnych imperialnych maszyn kroczących, podczas gdy rebebelianccy żołnierze walczyli ze szturmowcami na lodowych polach.
Jako jedna z dowodzących członków Bazy Echo, Leia Organa zarządziła ewakuację, a Luke Skywalker poprowadził Eskadrę Łotrów do ataku na AT-AT. Leia ledwo zdążyła uciec przy pomocy Hana Solo i Chewbacki na pokładzie Sokoła Millennium.

W tej scenie, znanej z Imperium Kontratakuje, wraz ze zbliżającym się Imperium, bardzo niewiele trzyma razem niezorganizowaną grupę walczących o wolność myśliwców, ale mają wiarę, że jest coś znacznie większego niż oni sami. Niektórzy z nich wierzyli w siłę Mocy, ale wielu po prostu ufało swoim marzeniom, że Rebelia w końcu ujrzy koniec tyranii Galaktycznego Imperium, w płomień nadziei, który zapłonie raz jeszcze w całej galaktyce. Ta wiara nie była trzymana w ryzach jakiejś mistycznej energii, ani napędzana coaxium czy gazem tibanna - tylko wiara mogła być paliwem nadziei, której Sojusz Rebeliantów potrzebował, by wygrać tego i następnego dnia. 
Tymczasem, samotny Luke Skywalker w swoim X-wingu i z wiernym droidem astromechanicznym R2-D2, wyskakuje z nadprzestrzeni i zmierza ku odległemu światu znanemu jako Dagobah w poszukiwaniu Mistrza Jedi, który nauczał Obi-Wana Kenobiego. Luke ma tylko słowa zamordowanego Jedi i swoją wiarę w coś znacznie większego niż on sam - w Moc.
Luke Skywalker – Marzyciel
Dorastający pośród wydm Tatooine, Luke Skywalker miał wiódł trudne życie; jego dzieciństwo było ponure, samotne i nieekscytujące. Przyjaciół miał niewielu i zawsze byli daleko.

Luke nie wiedział, że jest zagubionym księciem, nie wyobrażał sobie także, że kiedykolwiek odegra ważną rolę w przeznaczeniu galaktyki. Żyjąc z wyrozumiałą ciotką i nadopiekuńczym wujkiem, czuł się raczej uciśniony, szczelnie odseparowany od reszty galaktyki. Marzył o życiu pośród gwiazd, wypatrując ich stojąc pośród pustynnych wydm nieopodal domostwa Larsów, obserwując bliźniacze słońca i śnił o dołączeniu do imperialnej akademii - jedynej placówki znajdującej się poza tym światem dla spragnionych przygód mieszkańców Zewnętrznych Rubieży, takich jak on - i zarazem zobaczenia galaktyki.
Kiedy przeznaczenie w postaci dwóch droidów z tajną wiadomością, zapuka do jego drzwi, pojawi się iskra. Poprzez nauki Bena Kenobiego, zaginionego generała Wojen Klonów, którego Leia próbuje odnaleźć, pobieżny trening walki mieczem świetlnym na pokładzie Sokoła Millennium, wzmocni się jego wiara w koncept całkowicie dla niego nowy - w Moc. Jednakże to śmierć jego mentora Kenobiego z rąk Dartha Vadera, człowieka który według pewnego punktu widzenia zdradził i zamordował jego ojca, naprawdę dała mu do myślenia. Teraz Luke miał cel - Rebelię i coś w co mógł wierzyć, Moc.

Razem z wiarą w nowo znalezionych przyjaciół, Luke znalazł się na ścieżce prowadzącej do zniszczenia Gwiazdy Śmierci, w podróży na Dagobah, gdzie był nauczany przez Mistrza Yodę i co było najważniejsze w tym wszystkim, żywił wiarę w to, że w jego ojcu wciąż tliło się dobro, cząstka człowieka, której nikt - ani jego siostra Leia, ani Imperator Palpatine, ani nawet sam Anakin Skywalker - nie mógł dostrzec.

Dla Luke'a Skywalkera, wiara w przeznaczenie znacznie większe od niego samego, napędzana była determinacją, by ratować swojego ojca, przywrócić Jedi i pomaganiem Sojuszowi Rebeliantów. Wiele dekad później, Rey wykaże tę samą wiarę podczas swojej ścieżki z Wewnętrznych Rubieży, aż na pokład Supremacy, gdzie zmierzy się z siłą ciemności, niepewnością swojego pochodzenia i jej udziału w przeznaczeniu galaktyki. W swoim sercu mogła być zbieraczką złomu z Jakku, tak jak Luke spędził swoją młodość opylając uprawy, ale jej akceptacja większego przeznaczenia i jej wiara w siebie samą, jej przyjaciół i w Moc, doprowadziła do ukształtowania się historii.  
Leia Organa – Liderka
Inaczej od swojego brata bliźniaka, Luke'a, podstawy wczesnego życia Lei zostały całkowicie zbudowane wokół wiary. Dorastająca na Alderaan w rodzinie królewskiej, została adaptowana przez Brehę i Baila Organę. Jej ojciec walczył z Imperium działając w Senacie, by uczynić galaktykę lepszą, a Leia w miarę jak dorastała, nasiąkała tymi lekcjami, tworząc wokół siebie swoje sumienie i wiarę w wolność oraz równość dla wszystkich.

Desperacka misja dostarczenia ciężko zdobytych planów Gwiazdy Śmierci do rąk jej ojca okazały się porażką, gdy Leia została złapana, a plany zostały posłane na powierzchnię Tatooine pod opieką dwóch droidów wraz z równie desperacką wiadomością do starego przyjaciela i nieznanym przeznaczeniem. Leia pokładała nadzieję i wiarę w Obi-Wanie Kenobim, darząc go zaufaniem, którym darzył go jej ojciec. 
Dowiedziawszy się, że droidy wykonały swoją misję i Kenobi dotarł na Gwiazdę Śmierci razem z nimi, planami i triem nowicjuszy - Lukiem Skywallkerem, Hanem Solo i Chewbacką - jej wiara w Rebelię dała jej siłę, by pokierować ich ucieczką, aby ostatecznie dostarczyć plany do rebelianckiej bazy na Yavina 4, gdzie okopał się Sojusz.

Wiara w marzenie, wiara w demokrację, wiara w przyjaciół. Leia była odbiciem natury Padmé Amidali i wychowania Baila Organy, dwójki ludzi, którzy wierzyli w sprawiedliwość i wolność - czynniki będące ich kompasem moralnym.

Dla Lei Organy, jej wiara w równość dla wszystkich - niezależnie z jakiej części galaktyki byli i niezależnie od społecznych okoliczności z jakich się wywodzili - pomogła jej skupić się na rzeczywistości, inspirowała rebelię i pomogła wyzwolić galaktykę z tyranii. Jej wiara w marzenie - aby pokonać Imperium, przywrócić Republikę i ją zjednoczyć - napędzała Rebelię, a później także Ruch Oporu, w najciemniejszych czasach. 
Han Solo – Łajdak
Hanowi Solo dużo czasu zabrało uwierzenie w cokolwiek innego, aniżeli samego siebie. Urodzony i żyjący niczym szczur w rynsztoku na wrednych ulicach Korelii. Han dorastał pod szorstkim jarzmem Lady Proximy. Kiedy jego umiejętności w oszukiwaniu uwydatniły się, Han nie miał problemu w znalezieniu kłopotów. Jego miłość i wiara w Qi'rę pomogła mu w tych najcięższych czasach, doprowadzając do wspólnych planów ucieczki z planety i ułożenia sobie nowego życia razem.

Z nowym imieniem - Han Solo - zaciągnął się jako kadet do Marynarki Imperialnej. Jak na człowieka, którego imię sugerowało, że był samotnym wilkiem, nienawidził bycia samym. Jego czas w Imperium zaprowadził go na Mimban, gdzie po raz pierwszy spotkał Chewbackę, wzmacniając swoją wiarę w przyjaźń.
Stałym numerem Solo jest jego chęć uwierzenia w coś i walki o swoich przyjaciół. Przyjaźń oparta na rywalizacji wykształciła się wraz ze spotkaniem z Lando. Będą do siebie wracać i będzie go to prześladować wiele lat później, gdy desperackie czasy poprowadzą Hana na Bespin. Han pokazał lojalność, której nikt nie oczekiwał, kiedy ryzykował Sokołem Millennium powrót, by pomóc Luke'owi zniszczyć Gwiazdę Śmierci, a następnie ponownie pokazał swoje zaufanie przyjaźni na Bespin, kiedy poręczył za Landa i zaakceptował jego pomoc. Wiara zaprowadziła Solo do komnaty zamrażającej w karbonicie i  podłe machinacje gangstera Jabby the Hutta.

Zaufanie Hana w przyjaciół odpłaciło się kiedy Luke i Leia, Chewbacca i nawet Lando, ryzykowali wszystko, by dostać się do pałacu Jabby i wykraść go z rąk gangstera. Kiedy Qi'ra dokonała swojego wyboru, by zostawić Hana, Leia dokonała innego - chciała go uratować. Mądrzejszy, poważniejszy człowiek jakim się stał po opuszczeniu karbonitowego więzienia, dał Sokoła Millennium z powrotem Lando, by ten poleciał w nim do Bitwy o Endor, a sam dołączył do swoich przyjaciół, by wspomóc ich w misji mającej na celu zniszczyć naziemny generator osłon.

Bez cienia wątpliwości będąc łotrem, łajdakiem i oszustem, Han Solo udowodnił słowa wypowiedziane przez Qi'rę - że jest dobrym człowiekiem, a jego akcje pomogły zniszczyć drugą Gwiazdę Śmierci i poważnie nadwyrężyć Imperium. 
Dla Hana Solo, wiara w przyjaciół była wystarczająca do zagrzewania swoich kompanów do walki o siebie nawzajem i przychodzenia sobie z pomocą, niezależnie od kosztów jakie trzeba ponieść. Niechętnie stawał się wzorem, Han pokazał jednak, że nawet będąc zarozumiałym, nieroztropnym szmuglerem z Korelii wraz ze swoim niezłomnym partnerem Chewbacką, może być związanym siłą wiary w każdego, kogo spotka.
Galaktyka pełna nadziei
Z całej sagi Gwiezdnych Wojen można by mnożyć przykłady zwykłych ludzi, którzy się wyróżniali na tyle, by zostać tutaj wymienieni, ponieważ mieli wiarę. Mogłaby to być wiara w ludzi, w coś znacznie większego od nich samych, we wszechpotężną Moc albo wiarę w lepsze jutro.
Galen Erso dokonał wyborów, których nie mógł cofnąć, ale pozostawił błąd w Gwieździe Śmierci, ponieważ posiadał wiarę w to, że inni odkryją jej słabość i wykorzystają to. Jego córka Jyn udowodniła, że miał rację.

Qui-Gon Jinn posiadał wiarę w wolę Mocy, ale także w możliwości młodego kierowcy wyścigowego podracer'ów na Tatooine, które nie tylko pomogą mu uciec z pustynnej planety, ale także umożliwią złamanie blokady nad Naboo, a nawet w to, że być może przywróci równowagę Mocy.
Wiele lat później, Finn będzie walczył oto, by odnaleźć swoje miejsce w galaktyce po tym, jak opuści Najwyższy Porządek. Odnajdzie oparcie i wiarę w swojej przyjaciółce Rey, która poda mu dłoń i odmówi zostawienia go, a także wesprze większą sprawę jaką stał się niego Ruch Oporu. Jego odwaga, ale także brawura doprowadzi do desperackiej próby zniszczenia bojowego działa dysponującego superlaserem podczas Bitwy o Crait, co udowodni jego rosnącą wiarę w coś, co będzie większe od niego samego.

Wiara, a co za tym idzie przeznaczenie, przybiera wiele form, a w sadze Gwiezdnych Wojen często stoi ramię w ramię z nadzieją. Inspiruje bohaterów z każdego zakątka galaktyki, by stanąć do walki i zapalić światełko pośród ciemności, łącząc w zjednoczeniu każdego, tak samo jak robi to Moc.

Źródło: starwars.com
Tłumacznie: Lupus

Star Wars, tom 3: Wojna łowców nagród - recenzja komiksu

Star Wars, tom 3: Wojna łowców nagród - recenzja komiksu
Wraz z trzecim tomem seria Star Wars dołączyła również do megawydarzenia Wojna łowców nagród. Dowiadujemy się, jak doszło do spotkania Lei, Lando i Chewbacci z Bobą Fettem i, oczywiście, jak sprawy będą się toczyć między Lukiem i Darthem Vaderem.

Wszystkie zeszyty zawarte w tym tomie są autorstwa Charlesa Soule’a, zaś rysunki stworzył Ramona Rosanasa. Komiks został przetłumaczony przez Bartosza Czartoryskiego.
Wydawnictwo Egmont przekazuje następujący opis tego tomu:
Do Chewbakki odezwał się stary przyjaciel z informacjami na temat miejsca pobytu osławionego łowcy nagród – Boby Fetta, który jest w posiadaniu zamrożonego w karbonicie Hana Solo. Razem z Lukiem Skywalkerem, lojalny Wookiee wyrusza na poszukiwanie zaginionego przyjaciela, a przygoda czeka na nich na Nar Shaddaa, znanym jako Księżyc Przemytników. Ale ta misja powstrzyma rezolutnego droida astromechaniczego R2-D2 przed przekazaniem Luke’owi ważnej wiadomości, od której może zależeć los całego Zakonu Jedi! Kiedy z powodu jego zaginionego przyjaciela rozpętuje się wojna łowców nagród, Luke wyrusza na pełną przygód misję u boku Wedge’a Antillesa i dzielnych pilotów z Eskadry Gwiezdny Blask. Tymczasem Leia, Chewie i Lando poszukują Boby Fetta. Plus: pokłosie pierwszej misji Gwiezdnego Blasku!


Jak można się spodziewać, fabuła nawiązuje do poprzednich tomów serii Star Wars i kontynuuje Star Wars, tom 2: Operacja Gwiezdny Blask. Podsumujmy krótko razem: po ucieczce z Hoth flota rebeliantów zostaje rozproszona, a komunikacja jest podsłuchiwana i śledzona przez Imperium. Z pomocą Lobota, starożytny, dawno wymarły język ma być używany do szyfrowania i przywracania komunikacji między różnymi flotami.
Fabuła, a raczej wątki komiksu, czasami mnie dezorientowały. Podążanie za wspólnym wątkiem było czasem trudne, jeśli nie niemożliwe. W końcu masz wrażenie, że po prostu losowo wrzucono komiksy razem. Zacznijmy od Luke'a Skywalkera. Na początku Luke ćwiczy umiejętności posługiwania się mieczem świetlnym, dopóki nie przerywa mu C-3PO. Mówi mu, że R2-D2 ma ważną wiadomość dla mistrza Luke'a, ale potem wydarzenia nasilają się i mija trochę czasu, zanim R2 znów się odezwie - a ja jako czytelnik cały czas myślę sobie: „Co to jest to, co R2 chce mu powiedzieć?!” Ta „ważna wiadomość” okazuje się być listą potencjalnie ważnych miejsc dla Jedi, które R2-D2 otrzymał ze Świątyni Elphrony (z której Luke otrzymał również swój obecny miecz świetlny o żółtym ostrzu i w którym dziesięciolecia później Luke spotka się z Rycerzami Ren wraz z Benem Solo).


Po przeniesieniu z filmu Han Solo: Gwiezdne wojny - historie postaci Qi'ry jako przywódczyni Karmazynowego Świtu, trend wydarzenia jest kontynuowany tutaj dzięki Wookieemu o imieniu Sagwa. Ostatnio widzieliśmy go na Kessel, gdzie Chewbacca pomaga mu i jego przyjaciołom uciec z niewoli Pyke'ów. Teraz dowiadujemy się, że udało mu się przeciwstawić tyranii Imperium na Nar Shadda. Chewie, Luke i Lando udają się tam, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się Han Solo zamrożony w karbonicie. To zabiera ich z powrotem do miejsca, w którym Boba Fett zgubił swoje łupy – a ponieważ pytają o Bobę, mają do czynienia z Kanji Klubem. Włączenie Kanji Klubu jako rywalizującego gangu jest oczywiście bardzo sprytne, biorąc pod uwagę tarcie, jakie Solo ma z nimi ponad 30 lat później w Epizodzie VII: Przebudzeniu Mocy. To kilka z małych ciekawostek z niniejszego tomu.
Muszę jednak przyznać, że komiks często wprawia w zakłopotanie ciągłym przeskakiwaniem. Jaki jest problem? Samo wydarzenie! Akcja jest zapowiadana na jednej stronie, narasta napięcie i jeśli przewrócisz stronę, wszystko już się wydarzyło, więc właściwa akcja jest pomijana. I z tego, co potem przeczytasz, musisz sobie zrekonstruować, co dokładnie się wydarzyło. Oczywiście dzieje się tak dlatego, że pominięto tutaj części fabuły wydarzyły się po prostu w innej serii komiksowej. Ale tutaj jest bardzo jasne, że koncepcja tomu specjalnego nie sprawdza się przy tym crossoverze - nie jest nawet do tego zaprojektowana. Całe wydarzenie powinno być upakowane w jeden tom w porządku chronologicznym.
Jeśli chodzi o rysunki, to komiks jest na wysokim poziomie pod względem inscenizacji akcji i dynamiki. Komiks nie jest też osadzony monotonnie w jednym pomieszczeniu. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że na każdej stronie następuje zmiana lokalizacji i każda jest łatwy do zidentyfikowania. W tym miejscu chwała dla Ramona Rosanasa za wspaniałe rysunki.


Trzeci tom serii Star Wars: Wojna łowców nagród pozostawia czytelnika nieco zdezorientowanego po przeczytaniu go. W tych okolicznościach ten komiks dostaje ode mnie ocenę 6 na 10.

Ogólna ocena: 6/10
Fabuła: 5/10
Rysunki: 8/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars, tom 3: Wojna łowców nagród
Tytuł oryginalny: Star Wars, vol. 3: War of the Bounty Hunters
Autor: Charles Soule
Rysunki: Ramon Rosanas
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Story House Egmont
Data premiery: 10 sierpnia 2022
Liczba stron: 172
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 59,99 PLN

Najlepsze momenty z cyklu "Star Wars: Wojna łowców nagród"

Najlepsze momenty z cyklu "Star Wars: Wojna łowców nagród"
Na stronach komiksowego uniwersum Star Wars od Marvela pomiędzy wydarzeniami z Imperium kontratakuje a Powrotem Jedi dzieje się naprawdę sporo. Jednakże, najważniejsze momenty rozgrywają się w epickim crossoverze Wojna łowców nagród, który łączy ze sobą serie Star Wars (2020), Darth Vader (2020), Łowcy nagród (2020) i Doktor Aphra (2020). Dodatkowo w ich ramach pojawiły się one-shoty, które rzucają więcej światła na najznamienitszych łowców nagród w galaktyce.
Podczas gdy niemal cała seria Wojny łowców nagród jest już dostępna, fani mogą wrócić do każdego numeru. Pewne rzeczy, które mają tutaj miejsce będą miały wpływ i znaczenie na kolejne komiksy z Gwiezdnych wojen, które nadejdą w kolejnych latach. Zanim zagłębicie się w lekturze całej serii, przeczytajcie o najlepszych momentach Wojny łowców nagród.


UWAGA! Artykuł może zawierać potencjalne spoilery!
JABBA WYZNACZA NAGRODĘ ZA BOBĄ FETTEM (Wojna łowców nagród, zeszyt 1)
Boba Fett ma pełne ręce roboty próbując dostarczyć zamrożone ciało Hana Solo do Jabby Hutta, unikając Sojuszu Rebeliantów i innych łowców nagród usiłujących wykraść jego zdobycz (i pieniężną nagrodę). Kiedy Fett ma już dosyć, konfrontuje się z majordomusem Hutta (albo jego prawą ręką) Bibem Fortuną i dowiaduje się, że to Jabba wyznaczył nagrodę za jego głowę. Jedynym sposobem dla Boby Fetta, by znów znaleźć się na szczycie, jest odebrać skradzionego Hana Solo!

KARMAZYNOWY ŚWIT KRADNIE HANA SOLO (Wojna łowców nagród, zeszyt 1)
Kto w ogóle odważyłby się ukraść Hana Solo spod nosa najbardziej zabójczego łowcy nagród? Syndykat Karmazynowy Świt, który jest odpowiedzialny za kradzież, pozwolił sobie nawet na zorganizowanie gali na którą zaprosił kryminalny półświatek, by ten negocjował dostęp do trofeum z ciałem Hana. Jednakże, nie to było największym szokiem ze wszystkich. Na końcowych stronach była kochanka Hana, Qi'ra, ujawniła się jako przywódczyni Karmazynowego Świtu, a kradzież Hana była jej pomysłem.
DARTH VADER ROŚCI SOBIE PRAWA DO SOLO (Wojna łowców nagród, zeszyt 2)
Kiedy Darth Vader czegoś chce, to to dostaje. Podczas gdy dla Vadera Solo nie ma żadnego znaczenia, zdaje sobie sprawę, że Han jest idealną przynętą na Luke'a Skywalkera. Vader zademonstrował swój kompletny brak strachu zarówno przed Huttami, jak i Karmazynowym Świtem, przechwytując nagrodę Jabby, a następnie odmawiając zapłaty Karmazynowemu Świtowi.


ŚMIERCIONOŚNE RĘCE TERÄS KÄSI (Wojna łowców nagród, zeszyt 3) 
Qi'ra jest potężnym graczem ze swoim zapleczem powiązań, ale nie mogliśmy podejrzewać, że będzie w stanie walczyć z Darthem Vaderem na własnych zasadach. Nie odrzuciła możliwości starcia się z Vaderem próbującym odebrać Solo bez uiszczenia zapłaty. Techniki walki Qi'ry sugerują, że mogła pobierać szkolenie u swego byłego szefa, Dartha Maula. Studiowała też sztuki walki znane jako Teräs Käsi, oparte o walkę rękoma zaprojektowanej do pokonania Jedi, a Vader odniósł się do niej podając nazwę. Nawet ta wiedza nie była w stanie powstrzymywać Vadera na zbyt długo.

ULTIMATUM (Wojna łowców nagród, zeszyt 3)
Pamiętacie o tym, co mówiliśmy o Vaderze, że dostaje to, czego chce? Kiedy już ma zamrożone ciało Hana, Vader od razu używa go jako zabezpieczenie żądań wobec swojego syna. Jeśli Luke Skywalker nie podda mu się natychmiastowo, Vader nie zawaha się użyć swojego miecza świetlnego, by przepołowić Hana Solo na pół. Nie będzie to bezczynna prośba, a Vader robił gorsze rzeczy od tego za znacznie mniejsze cele. 

ŚMIERCIONOŚNY SOJUSZ (Wojna łowców nagród, zeszyt 4)
Gdy Boba Fett walczył ze znanymi sobie łowcami nagród, Dengarem i Beilertem Valance'em, Imperium już uciekało z ciałem Hana. Oczywiście, Fett nie mógł na to pozwolić. Dengar był dla Fetta bezwartościowy, ale Valance zaproponował tymczasowe zawieszenie broni z Bobą, ponieważ miał zaskakujące własne motywacje. Valance wciąż uważa Hana za swojego przyjaciela, ale chce być tym, który go ocali.

BOBA FETT RATUJE HANA (Wojna łowców nagród, zeszyt 5)
Oczywiście, Boba Fett nieuchronnie porzuca Valance'a na pewną śmierć, kiedy nie jest mu już potrzebny. Mimo to, życie Hana wciąż wisiałoby na włosku, gdyby nie obecność Boby. Na oczach zszokowanych księżniczki Lei i Lando Calrissiana, Boba Fett odzyskuje ciało Boby, gdy to zostało wyrzucone w przestrzeń kosmiczną. Nie był to akt altruizmu - chciał odzyskać swoją nagrodę. Jednakże bez interwencji Fetta, jeden z bohaterów Rebelii z całą pewnością zginąłby na długo przed przeznaczonym mu czasem.
WYPATRUJĄC ŚWITU (Wojna łowców nagród, zeszyt 5) 
Na samym końcu, Leia, Chewbacca i Lando otrzymają nieoczekiwaną pomoc od Karmazynowego Świtu, który pozwoli im dostać się na pokład imperialnego gwiezdnego niszczyciela. Tymczasem, Karmazynowy Świt  prowokuje radę Huttów do destrukcyjnej w skutkach kosmicznej bitwy z imperialnymi siłami. Karmazynowy Świt może i nie ma żadnych pieniędzy z nagrody za Hana, ale te manipulacje stawiają Qi'rę w znacznie lepszej pozycji w układzie sił. Teraz, może użyć swoich wpływów i sprawić, że Karmazynowy Świt odzyska władzę z którą trzeba się będzie liczyć.

Przeczytaj recenzje dotychczas wydanych komiksów:

Źródło: www.marvel.com
Tłumaczenie: Lupus

Zapowiedź komiksu Star Wars. Piloci TIE

Zapowiedź komiksu Star Wars. Piloci TIE
Komiks Piloci TIE napisany przez Jody Houser został opublikowany w Stanach Zjednoczonych jako pięcioczęściowa miniseria z rotacyjną obsadą rysowników, a każdy numer zawierał nową część głównego wątku i krótki, niezależny epilog, który zwykle koncentruje się na postaci z powieści Eskadra Alfabet lub pochodzeniu pilota myśliwca TIE. W historii znajduje się również Lyttan Dree z miniserii Han Solo: Imperial Cadet. Cała seria jest prequelem książki Eskadra Alfabet.
Tytuł: Star Wars: Piloci TIE
Opis:
Gdy wojna między rebeliantami a Imperium Galaktycznym nabiera rozmachu, największe ryzyko ponoszą niewinni mieszkańcy galaktyki. Elitarna eskadra pilotów myśliwców TIE zostaje sformowana w celu ochrony imperialnych interesów... i wymierzenia ciosu zdradzieckiemu i brutalnemu Sojuszowi Rebeliantów. Ale jak wiele niesprawdzona jednostka jest w stanie zrobić dla utrzymania prawa i porządku? Czy piloci Skrzydła Cienia są tak wierni Imperatorowi, jak się wydaje? I czy choć jeden z nich przeżyje misję mającą zniszczyć Rebelię?

Zawartość: TIE FIGHTER: THE SHADOW FALLS (2019): #1-5


Autor: Jody Houser
Rysunki: Geraldo Borges, Ig Guara, Joshua Cassara, Juan Gedeon, Michael Dowling, Rogê Antônio
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 120
Wymiary: 167 x 255 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 26 października 2022

Naszą recenzję komiksu możecie przeczytać tutaj>>.

Zamierzacie zakupić ten komiks?

Finał trylogii Star Wars: Eskadra Alfabet, Cena zwycięstwa, ukaże się we wrześniu

Finał trylogii  Star Wars: Eskadra Alfabet, Cena zwycięstwa, ukaże się we wrześniu
28 września 2022 roku wydawnictwo Olesiejuk wyda powieść Eskadra Alfabet, tom 3: Cena zwycięstwa autorstwa Alexandra Freeda i w tłumaczeniu Krzysztofa Kietzmana. W finałowej części trylogii ponownie towarzyszymy pilotom eskadry Alfabet w walce ze Skrzydłem Cienia. Poniżej możecie zobaczyć okładkę, kilka pierwszych stron z wnętrza oraz szczegóły wydania książki.
Tytuł: Star Wars: Eskadra Alfabet, tom 3: Cena zwycięstwa
Opis:
Weź udział w kolejnej pasjonującej przygodzie z uniwersum „Gwiezdnych wojen” i przeczytaj trzeci tom trylogii ESKADRA ALFABET.

Pościg tytułowej eskadry za imperialnym Skrzydłem Cienia trwa i obfituje w pełne dramatyzmu i emocji zwroty akcji i epizody
Akcja serii ESKADRA ALFABET rozgrywa się po obaleniu Imperatora. Wprawdzie jego potęga dogorywa, ale galaktyka wciąż jest nękana niszczycielskimi rajdami Skrzydła Cienia, formacji próbującej przywrócić dawny porządek. Pod wodzą charyzmatycznego Sorana Keizego pułk myśliwców odzyskuje siły i szykuje się do kolejnej zabójczej misji, tym razem chodzi o unicestwienie planety Chadawa.
Asy przestworzy z Nowej Republiki, na których czele stoi legendarna Hera Syndulla, zrobią wszystko, by ją udaremnić i położyć kres imperialnej idei. Walki przybierają na sile, a w tle jest realizowana inna misja, podjęta przez Keizego z myślą o ratowaniu żołnierzy.

Kosmiczne starcia maszyn i pojedynki godnych siebie pilotów są równie dramatyczne, jak wewnętrzne zmagania bohaterów, których losy naznaczyła wieloletnia wojna
Czytelnik śledzi emocjonującą konfrontację trójki jakże różnych kobiecych postaci, które próbują odbudować względem siebie zaufanie, by móc odsłonić swoją skomplikowaną tożsamość. W obliczu kresu wojny poszczególni bohaterowie przechodzą przemianę, przeżywają dylematy moralne i zadają sobie pytania, kim byli kiedyś, kim się stali w czasie wojen i co z nimi będzie, gdy nastanie pokój. Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za zwycięstwo? Roztrząsają najistotniejsze kwestie dotyczące lojalności, zdrady, zaufania, przyjaźni, odpowiedzialności, prawa do zabijania.

Finał książki przedstawia powojenne wybory i losy członków Eskadry Alfabet


Przykładowe strony:

O autorze:
Alexander Freed, autor bestsellerowych powieści ESKADRA ALFABET, napisał również „Battlefront. Kompania Zmierzch” oraz „Łotr 1. Gwiezdne wojny”. W opinii fanów Freed rozumie i kocha GWIEZDNE WOJNY. Sięgnij po książkę i przekonaj się o tym już teraz.
Autor: Alexander Freed
Tłumaczenie: Krzysztof Kietzman
Liczba stron: 592
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 205 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 28 września 2022

Zamierzacie zakupić tę powieść?

Recenzję pierwszego tomu cyklu znajdziecie tutaj>>, a tutaj>> recenzję drugiego tomu.

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 27: Darth Vader: Wybraniec - recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 27: Darth Vader: Wybraniec - recenzja
Po zakończeniu pierwszej serii Darth Vader w tomie 15. Kolekcji Komiksów Star Wars Marvela, byłem ciekaw, kiedy dostaniemy kolejne historie z Mrocznym Lordem. Tym bardziej, że historia Wybraniec zaczyna się zaraz po Epizodzie III: Zemście Sithów, a nie po Nowej nadziei, jak jej poprzednia. Niniejszy, 27., tom zawiera sześć pierwszych numerów serii Darth Vader: Mroczny Lord Sithów. Tom uzupełnia krótka historia Nie warto się starać, napisaną i zilustrowaną przez Chrisa Eliopoulosa. Główną historię napisał Charles Soule, który wcześniej napisał między innymi Lando, Obi-Wana i Anakina oraz Poe Damerona. Giuseppe Camuncoli, który dostarcza swoją debiutancką pracę w uniwersum Gwiezdnych wojen, działał jako rysownik.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Wstęp do nowej, ekscytującej serii poświęconej w całości początkom Dartha Vadera. Gdy Anakin aka Darth Vader dowiaduje się, że jego żona nie żyje, pozostaje mu tylko ból, nienawiść i nowe Imperium Galaktyczne, któremu w pełni służy.

Komiksowa historia zaczyna się jeszcze w czasie Zemsty Sithów, a dokładniej w momencie często omawianego krzyku Vadera Nooooooo! Ponieważ Sith stracił swój miecz świetlny, jego pierwszym zadaniem jest zbudowanie nowego. Dowiadujemy się, że Sithowie budują miecze świetlne z kryształu kyber pokonanego Jedi oraz dlaczego ostrza mieczy świetlnych Sithów są czerwone.

A propos mieczy świetlnych: broń zabrana zabitym Jedi jest publicznie spalana podczas wielkiej ceremonii, która bardzo przypomina spalanie książek u Nazistów. Ale Sithowie i ich Imperium są bardzo do nich podobni pod wieloma względami.

Z komiksu możemy się przekonać, że życie Sitha nie jest łatwe i zbyt wiele warte. Tylko podczas treningu Vader zabija kilku klonów-pilotów w ich myśliwcach, a na pewnej stacji zabija wszystkich klonów (klonów doświadczonych wojną). Wygląda na to, że Palpatine wysłał elitarną jednostkę klonów, aby życie jego ucznia nie było zbyt łatwe.

W komiksie wspomniano także po raz pierwszy o Barash Eid. Jest to przysięga składana przez Jedi, gdy są zaangażowani we wszystkie działania Jedi związane z Zakonem.
 
W środkowej części pojawia się mnóstwo skomplikowanych nazw: na rzece Al’doleem Jedi Kirak Infil’a ćwiczy mieczem świetlnym. Jednak pojawia się Vader i dochodzi do pierwszego spotkania bohaterów. Zanim jednak Vader spotkał się z Kirakiem musiał stawić czoła kilku pułapkom. Wśród nich są raptoranie, którzy nie są podobni do niemal identycznie nazwanych dinozaurów, ale w rzeczywistości wyglądają jak znajome orły. Vader zostaje ranny i widać jego obnażoną, cybernetyczną nogę, co bardzo mi się podobało. Nasz Mroczny Lord Sithów zawsze był kojarzony jako czarny charakter w zbroi, a końcówka Zemsty Sithów i ten komiks doskonale pokazuje, że pod zbroją nie ma już człowieka.

W pewnym momencie Vader jest nawet oderwany od nogi i można myśleć, że Vader zginie, ale oczywiście wszyscy wiemy, kiedy tak naprawdę Sith zginie. To czego nie lubię w tej sekwencji, to fakt, że Vader sam naprawia nogę. Okej, oczywiście pokazał już swój talent przy budowie C-3PO i swojego podracera, ale naprawić tak złożoną strukturę cybernetycznej nogi bez użycia żadnych narzędzi? Raczej niemożliwe.

W ostatecznej walce Kirak Infil’a nazywa Vadera potworem. Niezła aluzja do Przebudzenia Mocy! Kto wygra jest już pewne. Jednak Jedi poświecą się tutaj, by uratować cywili. Oczywiście Vader nie okazuje litości i pokazuje, ile ludzkie życie jest dla niego warte, a mianowicie absolutnie nic!

Vader udaje się do jego następnego celu, co ciekawe robot przejmuje kontrolę nad statkiem i zabiera Sitha na wulkaniczną planetę Mustafar. To właśnie tam powinien zacząć krwawić kryształ kyber, który nada czerwony kolor ostrzu miecza świetlnego Vadera. O krwawiących kryształach nie będę się wypowiadać. Co więcej: Sith zostaje wysłany na miejsce swojej największej porażki, ale z jego strony nie ma żadnej reakcji, wychodzi na Mustafar jakby to była jakakolwiek inna, wulkaniczna planeta. A szkoda, bo można było zrobić z tego niezłą scenę ze wspomnieniami i przemyśleniami Vadera.

Jednak szczególnie podobała mi się możliwa przyszłość, którą kryształ pokazał Sithowi. I chodzi zarówno o treść, jak i walory wizualne. Dobrze jest również ukazane, w jaki sposób Vader sprawia, żeby kryształ kyber krwawił.

Właściwie to można by pomyśleć, że Vader zdał egzamin i może zająć miejsce u boku Imperatora. Ale tak nie jest. Co jest dość interesujące i dobrze przygotowane, ale ile egzaminów musi zdać jeszcze Vader?

Ciekawostka: w Świątyni Jedi Sith spotyka Wielkiego Inkwizytora. Byłem zaskoczony, kiedy to ujrzałem. Świetne nawiązanie do niedawno zakończonego serialu Star Wars: Rebelianci. Dzięki temu uzyskujemy wgląd w życie inkwizytora na Coruscant.

Według mnie rysunki są bardzo dobrze zrobione, przynajmniej jeśli chodzi o Vadera i klony. Niewielkie ludzkie twarze są bardzo proste i zbyt prosto. Nawet Palpatine nie wygląda zawsze tak jak powinien wyglądać.

Naprawdę podobała mi się ta historia. Każdy, kto zastanawiał się co dzieje się z uczniem Sithów po Epizodzie III otrzymuje tutaj pierwsze informacje. A widać to w dotychczasowym, szybkim tempie i pełnym akcji komiksie.
 
Ogólnie rzecz biorąc polecam ten komiks każdemu, historia jest świetna, czasami kuleją rysunki, Widzimy jak zimny i opanowany przez Moc Palpatine, który poświęca nawet elitarną jednostkę klonów, by dać swojemu uczniowi trudne zadanie. Vader jest silny Mocą, który nie okazuje listości.

Krótka historia, która w oryginale nosi tytuł No Good Deed, autorstwa Chrisa Eliopoulosa to dziewięciostronicowa krótka opowieść o mysim droidzie, która nie wnosi niczego do uniwersum Gwiezdnych wojen. Rysunki są również bardzo kreskówkowe.

Dodatkowy materiał składa się z rozdziału Historia oraz galerii okładek, która zawiera sześć amerykańskich okładek wydań oryginalnych. Marco Ricompensa po raz kolejny dostarcza w swoim rozdziale jedynie obszernego streszczenia.

Ocena: 9/10
Fabuła: 9/10
Rysunki: 9/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks ukazał się w ramach Star Wars Komiks 4/2018: Darth Vader: Wybraniec.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 27: Darth Vader: Wybraniec
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 27: Darth Vader: Der Auserwählte
Tytuł oryginalny: Star Wars. Darth Vader: Dark Lord of the Sith, vol. 1: The Chosen One
Autor: Charles Soule, Chris Eliopoulos
Rysunki: Giuseppe Camuncoli, Chris Eliopoulos
Tłumaczenie: Michael Nagula, Jürgen Zahn
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 10 maja 2022
Liczba stron: 144
Oprawa: twarda
Cena: 15,99 €
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger