📚 Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów | kultowa powieść Star Wars powraca w ekskluzywnym wydaniu

📚 Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów | kultowa powieść Star Wars powraca w ekskluzywnym wydaniu
Już 25 marca 2026 roku nakładem wydawnictwa Olesiejuk ukaże się długo wyczekiwane wznowienie jednej z najważniejszych powieści w historii Expanded Universe – Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów, tom 1. To ekskluzywne wydanie inauguruje kultowy cykl „X-wingi” autorstwa Michael A. Stackpole i przenosi czytelników w sam środek galaktycznej wojny widzianej z kokpitu myśliwca.

Powrót legendy – Eskadra Łotrów nadciąga!
„Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów” to pierwsza odsłona serii, która na stałe zapisała się w historii Star Wars Legends. Tym razem otrzymujemy ją w wyjątkowej, kolekcjonerskiej formie: twarda oprawa, pudełko, tasiemka oraz zadrukowane brzegi czynią z tomu prawdziwą ozdobę biblioteczki fana Gwiezdnych Wojen.

Akcja powieści rozgrywa się po wydarzeniach z oryginalnej trylogii. Imperium wciąż stanowi śmiertelne zagrożenie, a Nowa Republika potrzebuje bohaterów. Na pierwszej linii frontu staje legendarna Eskadra Łotrów dowodzona przez Wedge Antilles – asa pilotów i weterana bitew o Yavin oraz Endor. Jego zadanie? Zrekrutować najlepszych z najlepszych i stworzyć jednostkę zdolną do wykonania najbardziej niebezpiecznych misji przeciwko resztkom imperialnej potęgi.

Zwinne, szybkie i zabójczo skuteczne X-wingi ponownie przecinają galaktyczne przestworza, a czytelnicy otrzymują historię pełną militarnej strategii, napięcia i dramatycznych wyborów.
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Legend. Eskadra Łotrów. Tom 1 cyklu X-wingi - ekskluzywne wydanie
Opis:
Odkryj Kolekcję Legend Star Wars w ekskluzywnej edycji – stworzonej z myślą o największych fanach odległej galaktyki! Elegancka twarda oprawa, tasiemka i zadrukowane brzegi nadają książkom z serii wyjątkowy charakter, czyniąc je prawdziwą ozdobą biblioteczki każdego miłośnika Gwiezdnych Wojen.

ODKRYJ DZIEDZICTWO ESKADRY ŁOTRÓW I JEJ LEGENDARNYCH PILOTÓW, KTÓRZY STALI SIĘ SYMBOLEM NADZIEI W CAŁEJ GALAKTYCE.

Zwinne, szybkie i zabójczo skuteczne – takie właśnie są X-wingi. Gdy wojna ogarnia bezkres galaktyki, nieustraszeni piloci bronią Sojuszu Rebeliantów przed wciąż potężnymi siłami Imperium i nieustannie ryzykują utratę maszyn… i własnego życia.

Dlatego dowódca legendarnej Eskadry Łotrów, Wedge Antilles, szuka tylko najlepszych – najodważniejszych i najbardziej utalentowanych pilotów X-wingów; tych, którzy przetrwają wyczerpujące szkolenia oraz niebezpieczne misje i stworzą zespół zahartowanych wojowników gotowych na wszystko.

Kiedy jednak eskadra dostaje rozkaz ataku na potężnie ufortyfikowaną twierdzę, najodważniejszy z łotrów musi zadać sobie pytanie: czy tym razem choć jeden członek jednostki przeżyje…

Od ponad czterdziestu lat powieści osadzone w odległej galaktyce wzbogacają świat Star Wars, oferując fanom możliwość kontynuowania przygody poza ekranem. George Lucas, tworząc Gwiezdne Wojny, wykreował uniwersum rozpalające wyobraźnię i inspirujące wielu autorów. Uczynił je przestrzenią, w której inni mogli opowiadać swoje historie. Tak narodził się rozszerzony wszechświat, czyli Expanded Universe (EU), obejmujący książki, komiksy, gry wideo i wiele innych dzieł.

Expanded Universe do dziś stanowi natchnienie dla twórców Star Wars i funkcjonuje pod nazwą Legendy. Współczesne opowieści gwiezdnowojenne czerpią pomysły, postaci i wątki fabularne z tego bogatego dziedzictwa. Kolekcja Legend przybliża jedne z najważniejszych i najbardziej ukochanych historii rozgrywających się dawno, dawno temu w odległej galaktyce.
Zamów ekskluzywne wydanie Star Wars. Kolekcja Legend. X-wingi: Eskadra Łotrów
przedsprzedaży już teraz>>
Autor: Michael A. Stackpole
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Liczba stron: 480
Oprawa: twarda + pudełko
Wymiary: 135 x 202 mm
Cena: 119,90 PLN
Data premiery: 25 marca 2026

🔔 Nie przegapcie tej wyjątkowej okazji, aby wzbogacić swoją kolekcję Star Wars i poznać nowe rozdziały tej uwielbianej sagi.

Zamierzacie zakupić tę książkę?

Obserwujcie nasz profil, aby być na bieżąco z aktualnościami i kolejnymi zapowiedziami! 💬🔗

May the Force be with you! 🌌✨

📚 Powrót legendarnych pilotów! Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów | zapowiedź wznowienia

📚 Powrót legendarnych pilotów! Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów | zapowiedź wznowienia
Już 25 marca 2026 roku nakładem wydawnictwa Olesiejuk ukaże się pierwszy tom kultowej serii X-wing w ramach linii wydawniczej Kolekcja Legend. Powieść Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów (oryg. Star Wars Legends: X-Wing: Rogue Squadron) autorstwa Michael A. Stackpole to jedna z najbardziej cenionych historii dawnego Expanded Universe, które dziś funkcjonuje pod szyldem Legend.

To wyjątkowa okazja, by wrócić do czasów, gdy galaktyka wciąż zmagała się z potęgą Imperium, a o jej przyszłości decydowali nie Jedi, lecz piloci myśliwców X-wing.

Star Wars: Kolekcja Legend: X-wingi: Eskadra Łotrów, tom 1
Seria X-wing to militarne oblicze uniwersum stworzonego przez George'a Lucasa. W centrum wydarzeń znajduje się legendarna Eskadra Łotrów dowodzona przez Wedge Antilles, bohatera bitew o Yavin i Endor, jednego z najwybitniejszych pilotów Sojuszu Rebeliantów.

Zwinne i zabójczo skuteczne X-wingi ponownie wyruszają do walki. Gdy wojna z Imperium nie została jeszcze ostatecznie wygrana, Antilles poszukuje najlepszych, najodważniejszych i najbardziej utalentowanych pilotów, którzy przejdą wyczerpujące szkolenia i staną się elitą Nowej Republiki.

Jednak gdy Eskadra Łotrów otrzymuje rozkaz ataku na potężnie ufortyfikowaną twierdzę wroga, staje się jasne, że nie wszyscy wrócą z tej misji…
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Legend. Eskadra Łotrów. Tom 1 cyklu X-wingi
Opis:
ODKRYJ DZIEDZICTWO ESKADRY ŁOTRÓW I JEJ LEGENDARNYCH PILOTÓW, KTÓRZY STALI SIĘ SYMBOLEM NADZIEI W CAŁEJ GALAKTYCE.

Zwinne, szybkie i zabójczo skuteczne – takie właśnie są X-wingi. Gdy wojna ogarnia bezkres galaktyki, nieustraszeni piloci bronią Sojuszu Rebeliantów przed wciąż potężnymi siłami Imperium i nieustannie ryzykują utratę maszyn… i własnego życia.

Dlatego dowódca legendarnej Eskadry Łotrów, Wedge Antilles, szuka tylko najlepszych – najodważniejszych i najbardziej utalentowanych pilotów X-wingów; tych, którzy przetrwają wyczerpujące szkolenia oraz niebezpieczne misje i stworzą zespół zahartowanych wojowników gotowych na wszystko.

Kiedy jednak eskadra dostaje rozkaz ataku na potężnie ufortyfikowaną twierdzę, najodważniejszy z łotrów musi zadać sobie pytanie: czy tym razem choć jeden członek jednostki przeżyje…

Od ponad czterdziestu lat powieści osadzone w odległej galaktyce wzbogacają świat Star Wars, oferując fanom możliwość kontynuowania przygody poza ekranem. George Lucas, tworząc Gwiezdne Wojny, wykreował uniwersum rozpalające wyobraźnię i inspirujące wielu autorów. Uczynił je przestrzenią, w której inni mogli opowiadać swoje historie. Tak narodził się rozszerzony wszechświat, czyli Expanded Universe (EU), obejmujący książki, komiksy, gry wideo i wiele innych dzieł.

Expanded Universe do dziś stanowi natchnienie dla twórców Star Wars i funkcjonuje pod nazwą Legendy. Współczesne opowieści gwiezdnowojenne czerpią pomysły, postaci i wątki fabularne z tego bogatego dziedzictwa. Kolekcja Legend przybliża jedne z najważniejszych i najbardziej ukochanych historii rozgrywających się dawno, dawno temu w odległej galaktyce.
Zamów książkę Star Wars. Kolekcja Legend. X-wingi: Eskadra Łotrów
przedsprzedaży już teraz>>
Autor: Michael A. Stackpole
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 202 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 25 marca 2026

Dlaczego warto przeczytać X-wingi: Eskadra Łotrów?
1. Militarne Star Wars w najlepszym wydaniu
Jeśli fascynują Cię kosmiczne bitwy, taktyka, szkolenia i wojskowa dyscyplina, to jedna z najlepszych powieści w całym uniwersum.

2. Powrót Wedge’a Antillesa
Jedna z najbardziej niedocenianych postaci filmowej trylogii otrzymuje tu należne jej miejsce jako charyzmatyczny dowódca i lider.

3. Początek kultowej serii
To pierwszy tom cenionego cyklu X-wing, który przez lata zdobył status klasyki wśród fanów Legend.

4. Świetnie napisane postacie i napięcie
Michael A. Stackpole buduje wiarygodny zespół pilotów, pokazując ich ambicje, lęki i poświęcenie.

5. Idealna propozycja dla fanów klasycznej trylogii
Akcja rozgrywa się po wydarzeniach z oryginalnej trylogii, to naturalna kontynuacja walki z Imperium.

🔔 Nie przegapcie tej wyjątkowej okazji, aby wzbogacić swoją kolekcję Star Wars i poznać nowe rozdziały tej uwielbianej sagi.

Obserwujcie nasz profil, aby być na bieżąco z aktualnościami i kolejnymi zapowiedziami! 💬🔗

May the Force be with you! 🌌✨

📚 Wielka Republika powraca! Antologia Opowieści światła i życia już w marcu 2026!

📚 Wielka Republika powraca! Antologia Opowieści światła i życia już w marcu 2026!
Premiera kolejnej odsłony projektu The High Republic zbliża się wielkimi krokami! Już 25 marca 2026 roku nakładem wydawnictwa Olesiejuk w Polsce ukaże się antologia Star Wars: Wielka Republika: Opowieści światła i życia (oryg. Tales of Light and Life). To wyjątkowy zbiór opowiadań rozwijających uniwersum Star Wars: Wielka Republika, który łączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość ery złotego wieku Jedi.

Jeśli śledzicie losy bohaterów cyklu Star Wars: The High Republic, ta książka to pozycja obowiązkowa, zarówno jako uzupełnienie dotychczasowych wydarzeń, jak i zapowiedź nadchodzących historii.
Star Wars: Wielka Republika: Opowieści światła i życia - o czym jest książka?
Od krańców Dzikiej Przestrzeni aż po dolne poziomy Coruscant, od Latarni Gwiezdny Blask po eiramski ocean – antologia zabiera czytelników w podróż przez najważniejsze miejsca ery Wielkiej Republiki. To opowieści o cudach, rozczarowaniach, nadziei i poświęceniu.

W zbiorze spotkamy dobrze znane postacie: Vernestrę Rwoh, Bellę Zettifar, Axela Greylarka, Keeve Trennis, Mardę Ro, Affie Hollow, Ramę Jomaram oraz Roopera Nitani. Bohaterowie staną przed śmiertelnymi zagrożeniami, zdradą i własnymi demonami – a niektóre historie rzucą nowe światło na wydarzenia znane z wcześniejszych tomów cyklu.

Autorami opowiadań są czołowi twórcy projektu Wielka Republika: Zoraida Córdova, Tessa Gratton, Claudia Gray, Justina Ireland, Lydia Kang, George Mann, Daniel José Older, Cavan Scott i Charles Soule.

Tytuł: Star Wars: Wielka Republika: Opowieści światła i życia
Opis:
Autorzy bestsellerów z cyklu Wielka Republika powracają z serią nowych, fascynujących opowieści, łączących w sobie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Od krańców Dzikiej Przestrzeni aż po dolne poziomy Coruscant, od Latarni Gwiezdny Blask po eiramski ocean i nie tylko – te opowieści o cudach, rozczarowaniach, pomocy i nadziei pozwalają nam zagłębić się w serca i umysły bohaterów oraz złoczyńców znanych z cyklu Wielka Republika. W tym niesamowitym zbiorze, który odsłania tajemnice przeszłości i dostarcza ekscytujących wskazówek w kwestii tego, co przyniesie przyszłość, spotkamy uwielbiane przez czytelników postacie: Vernestrę Rwoh, Bellę Zettifar, Axela Greylarka, Keeve Trennis, Mardę Ro, Affie Hollow, Ramę Jomaram i Roopera Nitani. Wszyscy staną przed śmiertelnie groźnymi wyzwaniami i zmierzą się ze zdradą i własnymi demonami.

W kolekcji znalazły się opowiadania: Zoraidy Córdovy, Tessy Gratton, Claudii Gray, Justiny Ireland, Lydii Kang, George’a Manna, Daniela José Older, Cavana Scotta i Charlesa Soule’a.
Zamów antologię Star Wars: Wielka Republika: Opowieści światła i życia
przedsprzedaży już teraz>>
Autor: Zoraida Córdova, Tessa Gratton, Claudia Gray, Justina Ireland, Lydia Kang, George Mann, Daniel José Older, Cavan Scott, Charles Soule
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 202 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 25 marca 2026

Dlaczego warto przeczytać Opowieści światła i życia?
1️⃣ Rozwinięcie wątków znanych bohaterów
Antologia pozwala zajrzeć głębiej w psychikę postaci, które czytelnicy pokochali w poprzednich tomach.
2️⃣ Nowe spojrzenie na wydarzenia ery Wielkiej Republiki
Historie uzupełniają luki fabularne i dostarczają kontekstu do kluczowych momentów projektu.
3️⃣ Wskazówki dotyczące przyszłości uniwersum
Niektóre opowiadania zawierają subtelne zapowiedzi tego, co może nadejść w kolejnych fazach Wielkiej Republiki.
4️⃣ Różnorodność stylów i perspektyw
Dziewięciu autorów to dziewięć unikalnych głosów – od emocjonalnych dramatów po dynamiczne przygody.
5️⃣ Idealna pozycja zarówno dla fanów, jak i nowych czytelników
Zbiór opowiadań świetnie sprawdzi się jako rozszerzenie serii, ale także jako pierwszy krok w świat Wielkiej Republiki.

🔔 Nie przegapcie tej wyjątkowej okazji, aby wzbogacić swoją kolekcję Star Wars i poznać nowe rozdziały tej uwielbianej sagi.

Obserwujcie nasz profil, aby być na bieżąco z aktualnościami i kolejnymi zapowiedziami! 💬🔗

May the Force be with you! 🌌✨

📚 Vader, Luke i cień Palpatine’a | recenzja komiksu Star Wars: Darth Vader: Widma

📚 Vader, Luke i cień Palpatine’a | recenzja komiksu Star Wars: Darth Vader: Widma
Star Wars. Darth Vader: Widma, tom 10 to finałowa odsłona jednej z głównych serii komiksowych ze świata Gwiezdnych wojen ostatnich lat. Za scenariusz całego cyklu odpowiada Greg Pak, który przez 50 zeszytów konsekwentnie rozwijał postać Mrocznego Lorda Sithów, nadając jej nową głębię i wyraźnie akcentując drogę prowadzącą ku odkupieniu znanemu z Powrotu Jedi. Rysunki w tomie tworzyli m.in. Raffaele Ienco oraz zaproszeni artyści pracujący przy jubileuszowym zeszycie.

Polskie wydanie ukazało się nakładem wydawnictwa Egmont 26 listopada 2025 roku. Album zbiera zeszyty Darth Vader #48–50 oraz jubileuszowy one-shot z okazji 25-lecia filmu Mroczne widmo. W Polsce tom nosi tytuł Star Wars. Darth Vader: Widma i zamyka kilkuletni rozdział w historii komiksowego Vadera.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Dziesiąty tom serii „Darth Vader”, wydawanej w USA od 2020 roku i opowiadającej o losach Vadera. Luke Skywalker przechodzi na ciemną stronę?! Mówią, że Sithów może być tylko dwóch. Obecnie są nimi Imperator i Darth Vader. Ale czy pewnego dnia mogą to być Palpatine i Luke? Albo może Vader i jego syn? Dwórka Sabé podda wreszcie Luke’a próbie, a na szali znajdzie się życie Warby. Tymczasem Schizma Imperialna ujawnia swój tajny plan. Korpus MAR zyskuje przewagę. A Darth Vader mierzy się z konsekwencjami swojego bezwzględnego dążenia do władzy.

Dodatkowo: poznajcie najmłodsze lata i życie wewnętrzne Anakina Skywalkera dzięki nigdy wcześniej nieopowiadanym historiom osadzonym przed i pomiędzy scenami z „Mrocznego widma”, a także po nich!
Choć wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać przyszłość linii komiksów Star Wars po zakończeniu obecnie trwającej bardzo słabej serii Star Wars, to poprzednia seria, która w Polsce właśnie dobiegła końca, należała do najlepszych historii osadzonych w tym uniwersum od dekad. Dzięki silnemu zespołowi scenarzystów i rysowników czytelnicy otrzymali angażujące opowieści, odważne studia postaci i dynamiczną oprawę graficzną, która skutecznie rozwija mitologię Gwiezdnych wojen.

Seria Darth Vader autorstwa Grega Paka była jednym z jej najmocniejszych punktów, a finałowy tom Widma zamyka wieloletnią historię w satysfakcjonujący i przemyślany sposób.

Album gromadzi zeszyty Darth Vader #48–50 oraz jubileuszowy one-shot z okazji 25-lecia Mrocznego widma. Fabuła koncentruje się na kulminacji obsesyjnego dążenia Vadera do władzy oraz konsekwencjach jego sojuszu z frakcją Schizma Imperialna. Nad wszystkim nieustannie unosi się widmo ostatecznej konfrontacji z Imperatorem Palpatinem, które determinuje kolejne decyzje Mrocznego Lorda Sithów.


Równolegle Luke Skywalker staje przed próbą, która każe zadać pytanie, czy nie podąży tą samą ścieżką ku ciemnej stronie, co jego ojciec. Losy takich postaci jak Sabé, Warba, Sly Moore i innych kluczowych bohaterów splatają się, zmuszając ich do jednoznacznych wyborów i określenia własnej lojalności. Całość uzupełnia jubileuszowa historia, która łączy wczesne przygody Anakina Skywalkera z dobrze znanymi motywami sagi, stanowiąc symboliczne domknięcie całej serii.

Greg Pak wykonał znakomitą pracę, rozwijając postać Dartha Vadera i nadając jej nową energię na przestrzeni wszystkich 50 zeszytów. Nie jest to seria pozbawiona wad, jednak konsekwentne skupienie narracji na drodze do odkupienia, tej samej, która znajduje finał w Powrocie Jedi, było bardzo trafnym wyborem. Dzięki temu Vader staje się bardziej introspekcyjny i wielowymiarowy niż w wielu innych interpretacjach.

Od strony graficznej szczególnie wyróżniają się zeszyty narysowane przez Raffaele Ienco, oferujące dynamiczne sceny akcji i ekspresyjne portrety bohaterów. Zeszyt #50 został zilustrowany przez kilku artystów, rozwiązanie, które często bywa problematyczne, lecz w tym przypadku sprawdziło się jako forma pożegnania z serią.

Na końcu tomu znalazły się również reprodukcje okładek wariantowych, choć tylko część z nich zaprezentowano w pełnym formacie. To standardowa praktyka przy tego typu wydaniach, jednak przy finale serii aż prosiło się o pełną galerię.

Pozostaje mieć nadzieję, że ta era komiksów Star Wars doczeka się w przyszłości wydań zbiorczych w formacie omnibus. Darth Vader Grega Paka prezentowałby się znakomicie w powiększonym, twardookładkowym wydaniu. Do tego czasu jednak Star Wars. Darth Vader: Widma, tom 10 to album zdecydowanie wart swojej ceny i godne zamknięcie jednej z najlepszych serii o Mrocznym Lordzie Sithów.

Podsumowanie
Pomimo drobnych niedociągnięć, nacisk Grega Paka na motyw odkupienia Dartha Vadera oraz przemyślane wykorzystanie postaci drugoplanowych nadają tej historii emocjonalnej głębi. Rysunki, zwłaszcza autorstwa Raffaele Ienco, konsekwentnie ożywiają galaktykę pełną dynamicznej akcji i dramatyzmu. Brak pełnostronicowych reprodukcji wszystkich okładek wariantowych to niewykorzystana szansa, ale całościowo jest to satysfakcjonujące i zapadające w pamięć zakończenie dobrej serii.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły wydania:
Tytuł: Star Wars: Darth Vader, tom 10: Widma
Tytuł oryginalny: Star Wars: Darth Vader, vol. 10: Phantoms
Autor: Greg Pak
Ilustrator: Adam Gorham, Luke Ross, Paul Fry, Raffaele Ienco
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 26 listopada 2025
Liczba stron: 140
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

📚 Star Wars. Tarkin, bezlitosny umysł Imperium w powieści Jamesa Luceno | recenzja powieści

📚 Star Wars. Tarkin, bezlitosny umysł Imperium w powieści Jamesa Luceno | recenzja powieści
Leży przede mną. Niczym Jedyny Pierścień. Powieść, wobec której oczekiwania były ogromne, w końcu jej autor ma na koncie kilka wybitnych książek ze świata Star Wars. Czy i tym razem James Luceno mnie zachwyci, czy też będę zmuszony wrzucić ten tytuł w bezlitosne ognie Góry Przeznaczenia? Zanim jednak za bardzo odpłyniemy w nie to uniwersum: przede mną leży polskie wydanie pierwszej kanonicznej powieści Star Wars autorstwa Jamesa Luceno, czyli Star Wars. Tarkin, która ukazała się nakładem wydawnictwa Olesiejuk 27 października 2025 roku. Jej pierwsze wydanie trafiło na polski rynek dzięki wydawnictwu Uroboros 10 lat wcześniej, w październiku 2015 roku.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda Sithów, który ma w przyszłości zostać Imperatorem, gubernator Wilhuff Tarkin pnie się po szczeblach hierarchii Imperium, bez litości umacniając swój autorytet i gorliwie uczestnicząc w budowie dominium absolutnego.
James Luceno znany jest z niezwykle złożonych, dopracowanych i gęstych fabularnie powieści osadzonych w uniwersum Gwiezdnych wojen. To właśnie on napisał jedną z lepszych książek ze świata Star Wars, czyli Labirynt zła. Bez Luceno prawdopodobnie nigdy nie sięgnąłbym po literaturę Star Wars i nie poznał tego uniwersum od znacznie głębszej strony.

To on opowiedział o drodze Palpatine’a i jego mistrza w Darth Plagueis, stworzył biografię Sokoła Millennium, a teraz oddaje w nasze ręce coś wyjątkowego: portret psychologiczny Wielkiego Moffa Wilhuffa Tarkina, człowieka nadzorującego budowę Gwiazdy Śmierci. Jedynej osoby, która mogła wydawać rozkazy Darthowi Vaderowi, nie obawiając się natychmiastowego uścisku Mocy na szyi. Jeśli Vader jest pięścią Imperatora, to Tarkin jest jego mieczem w mroku, precyzyjnym, bezlitosnym i śmiertelnie skutecznym.
Potwór? To bardzo subiektywne oskarżenie, czyż nie?
Postać Tarkina niezapomnianie sportretował Peter Cushing w Nowej nadziei. Choć na ekranie pojawił się zaledwie na kilka minut, jego charyzma i chłodna pewność siebie sprawiły, że widzowie chcieli wiedzieć o nim więcej. Kim był? Skąd pochodził? Jak wspiął się na sam szczyt imperialnej hierarchii? Powieść Star Wars. Tarkin próbuje odpowiedzieć na te pytania i robi to bardzo konsekwentnie.


O czym jest Star Wars. Tarkin?
Zacznijmy od zarysu fabuły. Wielki Moff Wilhuff Tarkin nadzoruje budowę mobilnej stacji bojowej, gdy jego baza zostaje zaatakowana przez tajemnicze okręty separatystów. Napastnicy włamują się do HoloNetu i znikają, zanim Tarkin zdąży odkryć ich tożsamość. Wezwany na Coruscant, otrzymuje rozkaz od samego Imperatora, by wraz z Darthem Vaderem rozwikłać zagadkę. Śledztwo prowadzi ich przez pół galaktyki i jednocześnie w głąb przeszłości Tarkina: do jego młodości na Eriadu oraz wydarzeń na płaskowyżu Carrion, które na zawsze go ukształtowały.

Akcja rozgrywa się w piątym roku po ogłoszeniu Nowego Porządku i zakończeniu wojen klonów. Przez większość tego czasu Tarkin doglądał budowy Gwiazdy Śmierci nad Geonosis, podczas gdy Imperium eliminowało niedobitki separatystów i innych przeciwników rządów Palpatine’a.

Portret Tarkina zamiast klasycznej przygody
Znaczna część powieści opowiedziana jest poprzez rozbudowane retrospekcje, ukazujące dzieciństwo Tarkina, jego drogę do władzy oraz kluczowe momenty, które uczyniły z niego człowieka, jakiego znamy z Nowej nadziei. To właśnie te fragmenty należą do najciekawszych, pojawiają się w nich postacie takie jak Palpatine czy hrabia Dooku, a także nawiązania do wydarzeń prowadzących do wojen klonów. Luceno subtelnie bada również, jak wiele Tarkin wiedział o spisku stojącym za narodzinami Imperium.
Równolegle rozwija się wątek w teraźniejszości, koncentrujący się na walce z zalążkami Rebelii. Ten element fabularny jest raczej pretekstowy, ale dobrze spełnia swoją rolę: pozwala zajrzeć w umysł Tarkina oraz ukazuje jego relacje z Vaderem i Imperatorem. Szczególnie interesujące jest zestawienie relacji Tarkina z Palpatinem w czasach Republiki i już po narodzinach Imperium.

Luceno z ogromną dbałością o detale splata oba plany czasowe. Tempo narracji nie jest wolne, ale nie jest to też powieść stricte akcyjna. W Tarkinie kontekst i tło często okazują się ciekawsze niż sam główny wątek. Antagoniści są dość schematyczni, ich motywacje proste, a przez to trudno uznać ich za równorzędnych przeciwników dla tak wyrazistego bohatera jak Tarkin.

Smaczki dla fanów i powrót Legend
Mimo to lektura sprawia dużą przyjemność. Luceno odpowiada na pytania, które fani zadawali sobie od lat m.in. jak dobrze Tarkin zna prawdziwą tożsamość Vadera. To motyw regularnie powracający w książce. Poznajemy też imię Imperatora, które — co ciekawe — pochodzi jeszcze z pomysłu George’a Lucasa.

Dla fanów rozczarowanych resetem Expanded Universe, autor przygotował coś wyjątkowego. Niektóre elementy i postacie znane z Legend powracają do kanonu, choć nie znajdują się w centrum wydarzeń. Luceno nadaje im „ziarno prawdy”, podobnie jak w licznych nawiązaniach do Dartha Plagueisa, trylogii Dartha Bane’a czy Maski kłamstw. To subtelne, ale bardzo satysfakcjonujące ukłony w stronę długoletnich czytelników.

Na uwagę zasługuje także próba wiernego odwzorowania struktury dowodzenia Imperium. Pojawiają się nazwiska takie jak Sate Pestage, Ars Dangor czy Janus Greejatus. Choć można mieć drobne zastrzeżenia do realizmu awansów niektórych oficerów, są to raczej detale niż realne wady powieści.

Podsumowanie
James Luceno po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych autorów piszących w świecie Star Wars. Dialogi są naturalne i sugestywne, a głos Tarkina wręcz brzmi w głowie czytelnika. Star Wars. Tarkin nie jest powieścią nieustannie trzymającą w napięciu, ale nadrabia to głębią, kontekstem i doskonałym portretem psychologicznym bohatera.

Po tej lekturze sceny z udziałem Tarkina w Nowej nadziei nabierają zupełnie nowego znaczenia. To książka, która buduje respekt wobec jednej z najbardziej fascynujących postaci Imperium. Każdy fan Star Wars zainteresowany drugoplanowymi bohaterami filmów znajdzie tu coś dla siebie. Dokładnie tego oczekiwałem: pełnokrwistego portretu jednego z największych złoczyńców Gwiezdnych wojen.

Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Tarkin
Tytuł oryginalny: Star Wars. Tarkin
Autor: James Luceno
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros (I), Olesiejuk (II)
Data premiery: 7 października 2015 (I), 27 października 2025 (II)
Liczba stron: 336 (I), 366 (II)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 34,99 PLN (I), 44,99 PLN (II)

📚 Lourna Dee ratuje ten tom? | recenzja komiksu Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2

📚 Lourna Dee ratuje ten tom? | recenzja komiksu Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2
W drugim komiksowym tomie trzeciej fazy projektu Star Wars: Wielka Republika grupa Jedi dowodzona przez Keeve Trennis próbuje zebrać siły. Historia w tomie Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2, którego polska premiera odbyła się 10 grudnia 2025, niestety nadal sprawia wrażenie opowieści, która nie potrafi wejść na właściwe obroty. Zamiast pełnoprawnej, samodzielnej opowieści otrzymujemy narrację przypominającą zbyt długie preludium do czegoś znacznie ciekawszego.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Miecze świetlne krzyżują się, gdy Keeve Trennis w końcu odnajduje to, czego szukała w Strefie Okluzji Nihilów. Jaką tajemnicę skrywają starożytne ruiny? Czy Keeve może zaufać swojej dawnej przeciwniczce, Lournie Dee, gdy ta okazuje się jej ostatnią nadzieją? Najgłębsze lęki Jedi przybierają realną postać, kiedy z przeszłości powraca ktoś niespodziewany. Keeve zbiera drużynę złożoną z wyczerpanych walką Jedi, piratów i wędrowców. Ale jak długo pozostaną zjednoczeni, zanim uderzą w nich Dzieci Burzy? A to nie wszystko! Na scenę wkracza minister rozwoju Nihilów – Baron Boolan. Ponadto w tomie: Kelnacca – władający mieczem świetlnym Wookiee, znany z przebojowego serialu Disney+ „Akolita”. To jego komiksowy debiut!
Weźmy to dziecko i przenieśmy je gdzie indziej…
Pierwszy tom zakończył się intrygującym zwrotem akcji: ujawnieniem postaci Tey Sirrek oraz dziecka strzeżonego przez Sskeera w jaskini. Punkt wyjścia był obiecujący. Tymczasem drugi tom otwiera się… nadmiernie rozciągniętą retrospekcją.

Trudno nie zadać pytania: po co otrzymaliśmy całą drugą fazę Wielkiej Republiki, skoro bohaterowie, którzy z niej powracają, muszą teraz ponownie „przypominać sobie” wydarzenia z tamtego okresu? Co gorsza, nie jest to streszczenie dla czytelników nieznających Fazy II, lecz zupełnie nowy wątek skoncentrowany na Tey i Vildarze. Spokojnie można go było opowiedzieć wcześniej, oszczędzając tu cenne miejsce. Nagła scena kończąca retrospekcję również budzi mieszane uczucia, intencja jest słuszna, ale droga do niej już niekoniecznie.

Podobnie wygląda wątek tajemniczej dziewczynki. Teoretycznie mogłaby ona cokolwiek pamiętać lub powiedzieć. Zamiast tego stoi w milczeniu (co akurat pasuje do jej kultu Mocy), po czym zostaje porwana, wyłącznie po to, by po raz kolejny było kogo ratować. Najpierw ratujemy dziecko, potem znów Sskeera, a następnie fabuła płynnie przechodzi w wydarzenia znane z audio-dramy Tempest Breaker. I uwierzcie: ta lina ratunkowa nie zostaje puszczona ani na moment.


W efekcie otrzymujemy pięciozeszytowy arc zbudowany niemal wyłącznie z sekwencji: porwanie – ratunek – kolejne porwanie – kolejny ratunek. Mało kontekstu, jeszcze mniej innowacji i przede wszystkim brak tempa narracyjnego.

Lourna Dee i (nie)ludzka Twi’lek
Jedynym wyraźnym światełkiem w tym tomie jest Lourna Dee, której wątek Cavan Scott ewidentnie przygotowuje pod grunt audio-dramy. Dawna piratka i rzekoma antagonistka przechodzi dalszy etap swojej drogi ku odkupieniu. Z niezrozumianej, naiwnej dziedziczki tronu staje się najrozsądniejszą postacią w całym tym zespole Jedi.

To ona zajmuje się dzieckiem, znajduje rozwiązania w kluczowych momentach i rozładowuje napięcie humorem. Brakuje jej jednak głębszej introspekcji przez co często pełni rolę comic reliefu. Znając jednak sześciogodzinne Tempest Breaker, można zakładać, że tam znajdzie się przestrzeń na rozwinięcie jej wnętrza, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Nawałnica.

Jej troska o porwaną dziewczynkę doskonale wpisuje się w jej historię. Lourna sama była ofiarą życia bez wyboru i projektuje własne doświadczenia na los dziecka, wierząc, że młode dziewczyny powinny same decydować o swojej przyszłości. To czyni ją bardziej ludzką i bliską czytelnikowi, choć do pełnoprawnego redemption arcu wciąż potrzeba czegoś więcej.

Boolan, czyli niewykorzystany potencjał
Boolan odgrywa w drugiej połowie tej dziesięciozeszytowej serii większą rolę, jednak jego badania i motywacje pozostają frustrująco niejasne. Najciekawszy jest jego związek ze Sskeerem oraz obsesja na punkcie choroby odbierającej Jedi dostęp do Mocy. Gdyby jego teorie były prawdziwe, Darth Plagueis mógłby być zazdrosny.

Problem w tym, że Boolan, znany już z Fazy II, mówi wszystko, byle osiągnąć swój cel. Jeśli czegoś się nauczył na Ścieżce, to manipulacji. W efekcie pozostaje jedną z większych porażek tego tomu, bo zamiast odpowiedzi dostajemy kolejne tajemnice. A szkoda, szczególnie że w zestawieniu Tears of the Nameless aż prosiło się o wyraźniejsze synergie. Zamiast tego znów musimy czekać: albo na serię Fear of the Jedi, albo na… kolejne słuchowisko.

Jedi kontra Bezimienni

Komiks ignoruje również konsekwencje obecności Bezimiennych wobec Jedi. Bohaterowie wielokrotnie zbliżają się do tych istot bez większych skutków ubocznych, a Keeve Trennis bez problemu dekapituje jednego z nich. Jedi przypominają tu raczej bezlitosnych rzeźników, otrzepujących się z zagrożenia niczym z pyłu Crait. Do efektownej narracji wizualnej to pasuje. Do spójnej, kanonicznej opowieści już znacznie mniej, zwłaszcza w kontekście równolegle opowiadanych historii o Bezimiennych.

Jedynym sensownym wyjaśnieniem jest założenie, że Bezimienni są kontrolowani i cybernetycznie modyfikowani, ich wpływ na Jedi działa tylko wtedy, gdy ktoś go aktywuje. A Boolan? Być może jedynie obserwuje, jak wszystko się rozwija.

Podsumowanie

Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2 nieustannie odsyła czytelnika do Tempest Breaker, sugerując, że tam znajdziemy prawdziwe odpowiedzi. Sam komiks udaje istotny, choć jego fabuła sprowadza się do prostego schematu ratunkowego, okraszonego humorem, drobnymi konfliktami i chwilami zwątpienia.

Prequele same w sobie nie są złe. Problem pojawia się wtedy, gdy są dwukrotnie dłuższe niż historia, którą faktycznie opowiadają. Zamiast prowadzić do konkretnego punktu, stają się rozwlekłym wstępem przed znacznie ciekawszym „dwukropkiem”, który dopiero ma nadejść.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły wydania:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Ścigani, tom 2
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: The Hunted, vol. 2
Autor: Cavan Scott
Ilustrator: Jim Towe, Laura Braga, Marika Cresta
Tłumaczenie: Katarzyna Nowakowska
Wydawnictwo: Story House Egmont
Data premiery: 10 grudnia 2025
Liczba stron: 148
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

📚 Yoda, Nihilowie i Bezimienni | recenzja mangi Star Wars. Na skraju równowagi: Przeczucie z czasów Wielkiej Republiki

📚 Yoda, Nihilowie i Bezimienni | recenzja mangi Star Wars. Na skraju równowagi: Przeczucie z czasów Wielkiej Republiki
Na długo przed wielkim finałem trzeciej fazy projektu Star Wars: Wielka Republika, którego kulminacją będzie powieść Próby Jedi autorstwa Charlesa Soule’a, wydawnictwo Egmont wprowadziło na polski rynek ostatni tom mangowej serii Na skraju równowagi, mający domknąć wątki tej części uniwersum. Omawiamy w tej recenzji to swoisty spin-off głównego cyklu, noszący podtytuł Premonition, w Polsce wydany 10 grudnia 2025 roku jako Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi: Przeczucie przez wydawnictwo Egmont.

Za scenariusz odpowiada Daniel José Older, który tym razem otrzymał artystyczne wsparcie z Tajwanu, rysunki przygotował Haining, wnosząc do serii świeżą energię wizualną.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Galaktyka pogrąża się w mroku, gdy straszliwi Nihilowie kontynuują swoje niszczycielskie natarcie z Zewnętrznych Rubieży! Kiedy dzielni rycerze Jedi toczą bitwę z Nihilami w obronie świątyni na Banchii, mistrz Yoda musi znaleźć sposób, żeby ochronić młodziczki, które nazywają tę planetę swoim domem. Ale budzący grozę Marchion Ro, Oko Nihilów, ma inne plany wobec sławnego mistrza i wykorzystuje przeciwko obrońcom sprawiedliwości broń bardziej przerażającą niż kiedykolwiek wcześniej....
W przeciwieństwie do numerowanych tomów głównej serii mangowej, Przeczucie niemal całkowicie odchodzi od historii Lily Tora-Asi i jej sojuszników. Zamiast tego fabuła koncentruje się na mistrzu Yodzie, który zostaje wyrwany przez Moc z wiru bitwy o Banchii (więcej na temat tych wydarzeń poznaliśmy w tomie 4 głównej serii), by odpowiedzieć na sygnał alarmowy dochodzący z kosmosu. Trop prowadzi go do rodziny Twi’leków zagrożonej przez Nihilów, a po drodze Yoda musi zmierzyć się również z Bezimiennymi oraz samym Marchionem Ro, choć ten ostatni obserwuje wydarzenia raczej z dystansu.


Pod względem narracyjnym manga oferuje dokładnie to, czego można oczekiwać od historii z Yodą osadzonej w czasach Wielkiej Republiki: starcia z Nihilami, konfrontacje z Bezimiennymi, refleksję nad Mocą oraz charakterystyczną dla Yody filozofię Jedi. Szczególnie wybrzmiewa tu jego wciąż niezmącony idealizm i przekonanie, że żadne żywe stworzenie nie powinno cierpieć, nawet jeśli występuje w roli agresora.

Haining znakomicie oddaje te niuanse wizualnie. W scenach, gdy inni Jedi lub sojusznicy strzelają w imieniu Yody do Nihilów czy nawet Bezimiennych, mistrz reaguje jedynie głębokim, pełnym smutku spojrzeniem. Yoda bywa często krytykowany przez fanów Wielkiej Republiki, prequeli czy Wojen klonów za swoje decyzje - nierzadko słusznie - jednak Older i Haining przypominają tutaj, dlaczego Yoda zasłużenie uchodzi za największego mistrza Jedi swojej epoki, a być może całej historii Zakonu.

W trakcie lektury natrafiamy również na kilka zaskakujących gościnnych występów postaci znanych z przeszłości Yody oraz innych dzieł Wielkiej Republiki. Pojawiają się one zarówno w formie wspomnień i retrospekcji, jak i halucynacji. Co istotne, Haining przedstawia je na tyle sugestywnie, że nawet bez dialogów bez trudu rozpoznajemy, kogo widzimy na planszach. Szczególnie udane są subtelne nawiązania do powieści Ścieżka zdrady oraz Oko ciemności, które wzbogacają całość o dodatkowy kontekst dla uważnych czytelników.

Na osobne wyróżnienie zasługuje warstwa graficzna. Choć ilustracje w Na skraju równowagi: Przeczucie utrzymane są w klasycznej czerni i bieli, mistrzowskie operowanie światłem, cieniem i linią sprawia, że manga robi ogromne wrażenie wizualne. W porównaniu z trzecim tomem głównej serii The Edge of Balance zauważalna jest poprawa w jakości teł oraz częstsze, niezwykle klimatyczne plansze całostronicowe.

Czy ten tom jest niezbędny dla zrozumienia całego projektu Wielkiej Republiki? Raczej nie. Ale czy ktokolwiek będzie narzekał na świetnie opowiedzianą historię, w której Yoda mierzy się z okiem Nihilów i ich Bezimiennymi, nawet jeśli Marchion Ro obserwuje wszystko z daleka? Zwłaszcza gdy całość okraszona jest fenomenalnymi rysunkami w stylu mangowym.

Z tego powodu Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi: Przeczucie otrzymuje ode mnie szczerą rekomendację dla wszystkich, których ten tom choć odrobinę intryguje. To wyraźny dowód miłości do uniwersum Star Wars i postaci mistrza Yody. W momencie, gdy główna opowieść bardzo powolnie zbliża się do finału, takie kameralne, pogłębione historie poświęcone pojedynczym bohaterom stają się szczególnie cenne.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły wydania:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi: Przeczucie
Tytuł oryginalny: Star Wars: The High Republic: The Edge of the Balance: Premonition
Autor: Daniel José Older
Ilustrator: Haining
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 10 grudnia 2025
Liczba stron: 144
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 32,99 PLN

📚 Star Wars. Koniec i początek: Kres Imperium - czas na finał trylogii | recenzja powieści Chucka Wendiga

📚 Star Wars. Koniec i początek: Kres Imperium - czas na finał trylogii | recenzja powieści Chucka Wendiga
8 listopada 2017 roku zadebiutowała trzecia i ostatnia część trylogii Koniec i początek Chucka Wendiga pt: Kres Imperium. Książkę przetłumaczyła Anna Hikiert-Bereza. Natomiast jesienią 2025 roku dzięki wydawnictwu Olesiejuk otrzymaliśmy wznowienie tej książki. Czy Chuck Wendig poradził sobie z zamknięciem trylogii? Przekonajmy się!
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Po raz pierwszy od wielu lat do galaktyki powróciła demokracja. Chociaż Nowa Republika wciąż jeszcze nie do końca pozbierała się po miażdżącym ciosie, jakim był dla niej imperialny atak, zdołała rozgromić niedobitki Imperium, zmuszając je do ukrycia się. Mimo to w powietrzu wciąż wisi widmo wojny, okrucieństwa i przemocy.

Fabuła Kresu Imperium zaczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach z książki Dług życia. Po imperialnym ataku na planecie Chandrila w trakcie obchodów Dnia Wyzwolenia, podczas którego uwolnieni więźniowie z Kashyyyk chcieli zabić najwyżej postawione osoby w Nowej RepubliceWielka Admirał Rae Sloane wraz z Brentinem Wexleyem udaje się na Jakku, gdzie rozpoczyna polowanie na Galliusa Raxa – nie zdając sobie sprawy, że sama nadal jest ścigana przez Norrę WexleyNorra i jej zespół, w skład którego wchodzą: jej syn Temmin, zmodyfikowany droid bojowy B1 – Pan Bones, były oficer Imperium Sinjir Rath Velus i łowczyni nagród Jas Emari. Cały zespół dociera nad Jakku, gdzie odkrywa ogromną flotę ImperiumNorra i Jas w kapsule ratunkowej udają się na planetę, w celu dalszych poszukiwań Sloane, zaś Temmin i Sinjir uciekają, żeby powiadomić Nową Republikę o swoim odkryciu. Na Chandrilii robię wszystko, co mogą, żeby przekonać Nową Republikę do szybkiego ataku na resztki Imperium na i nad Jakku

Kres Imperium podzielony jest na pięć części i 38 rozdziałów. Podobnie, jak w dwóch poprzednich tomach, powieść zawiera tzw. interludia, które krótko opisują miejsca i wydarzenia z dala od głównej akcji. Z jednego z nich dowiadujemy się, że pewien Gunganin o imieniu Jar Jar Binks pracował na Naboo jako klaun.


Chuck Wendig, według mnie, umieścił w książce zbyt wiele wątków w książce. W powieści jest bardzo dużo polityki, która może mieć swój urok, jak w Więzach krwi Claudii Gray. W przypadku Kresu Imperium należałoby jednak odpuścić sobie wątek Mon Mothmy walczącej o pozostanie na stanowisku kanclerza Nowej Republiki, a temat zostawić na książkę poświęconą tylko Mon. To nie potrzebnie wydłuża fabułę, a także pokazuje Mon Mothmę nie pasującą do Mon Mothmy, którą znamy z Powrotu Jedi. Odkrycie jak wyglądało ostateczne starcie sił Nowej Republiki i Imperium w bitwie nad Jakku było jednym z powodów, przez które chciałem jak najszybciej przeczytać tę książkę. Już zobaczenie wraków z bitwy w Przebudzeniu Mocy było czymś fajnym i pozwoliło mojej wyobraźni na działanie, zaś po tym, jak przeczytałem w Utraconych gwiazdach Claudii Gray mały fragment z bitwy o Jakku i zobaczyłem ją na zwiastunie DLC Bitwy o Jakku do pierwszej części gry Star Wars Battlefront, nie mogłem się doczekać przeczytania opisu bitwy w całości! Jej zakończenie było znane od początku, jednak mnie najbardziej interesował jej przebieg, w szczególności po ukazaniu świetnej bitwy o Scarif w Łotrze 1!

Dodatkowo, postać Galliusa Raxa, którą przez trzy tomy Chuck Wendig tworzył na wielkiego, złowieszczego i tajemniczego admirała, wydawała się bardzo intrygująca. Pojawiały się pytania, kim jest ten tajemniczy imperialny oficer? Jaki jest jego cel działania? A przede wszystkim, czego chce na Jakku? Na wszystkie te pytania w końcu otrzymaliśmy odpowiedź, jednak okazało się, że Jakku i walka wokół tej pustynnej była zupełnie bez znaczenia. Ponadto na wydarzenia z Przebudzenia Mocy patrzę inaczej.. Bo to właśnie wydarzenia z Kresu Imperium budują most do siódmego epizodu. Jednak moim zdaniem ten przysłowiowy most wyszedł filmowi bardziej na minus niż na plus. A skoro już mowa o moście. Pamiętacie, jak pierwsza część Koniec i początek należała do cyklu W oczekiwaniu na Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy i bodajże jedyną wskazówką czy smaczkiem był Temmin Wexley (nie nazywany wtedy Snapem)? A w Kresie Imperium tych wskazówek i smaczków jest o wiele, wiele więcej. I to właśnie Kres Imperium powinien należeć do cyklu Journey to Star Wars: The Force Awakens.

W książkach zawsze przemawiają do mnie aluzje i odniesienia do innych dzieł Nowego Kanonu. W Kresie Imperium jest ich mnóstwo! Przykładowo: łowcy nagród: Dengar czy Embo, którego znamy z serialu Gwiezdne wojny: Wojny klonów. Oczywiście Han Solo i Leia Organa odgrywają ważną rolę, ale nie tak ważną, jak w książce Dług życia. Podobało mi się również wspomnienie Wielkiego Admirała Thrawna w bardzo ciekawym kontekście, ale nie będę Wam spoilerować w jakim. Odkrywanie reszty nawiązań i aluzji sprawi Wam wiele radości!

Luke Skywalker pojawia się w trzecim tomie, ale tylko na chwilę, w sumie, pojawia się to za dużo powiedziane. Jest tylko jedna wzmianka o nim. Po książce Kres Imperium każdy czytelnik musi wiedzieć, że historie w kanonie toczą się znacznie inną ścieżką niż w Legendach. Jednak mimo to, jest dla mnie dziwne, że po ponad 20-30 latach opowieści o Luke'u SkywalkerzeLei Organie i Hanie Solo, którzy byli niemal głównymi postaciami każdego konfliktu, brakuje ich w ostatecznej walce przeciwko Imperium! Podobno Luke brał udział w bitwie o Jakku, dowiadujemy się tego z książki The Legends of Luke Skywalker, jednak to tylko jedna z kilku legend i nie mamy pewności, że Luke tam był.

W sumie, Kres Imperium jest chyba najlepszą częścią trylogii. Chuck Wendig zaczął wyciągać wnioski i stworzył powieść znacznie lepszą niż pierwszy tom i ciut lepszą od Długu życia. Wielki szum i zamieszanie wokół Galliusa Raxa okazał się niepotrzebny. To postać stworzona tylko dla tej trylogii, niestety. Duży potencjał, jednak zmarnowany. Bitwa o Jakku, która powinna być najważniejszym elementem fabuły stała się kwestią poboczną. Chuck Wendig nie jest taktyczny geniuszem. Jestem ciekaw, jak przebiegłaby bitwa, gdyby książkę o niej napisał Timothy Zahn? Tego się nigdy nie dowiemy. Jednak cała trylogia ma jedną ciekawą postać, jest nią Sinjir, były imperialny, homoseksualista, człowiek z ciekawą przeszłością, a jego postać wprowadza dużo humoru do fabuły. A Plan Awaryjny Imperatora wypełniony przez Raxa? Pozostawia dużo do życzenia i czasami jest mocno przewidywalny – wszak tajemnicze imperialne Obserwatorium na Jakku nie było jedyne (kolejne mamy w fabularnej części gry Star Wars Battlefront II), więc możemy się spodziewać kolejnych opowieści i Planów Awaryjnych Imperatora Palpatine’a. Powieść mogę polecić, jeśli ktoś już zaczął przygodę z trylogią jest to pozycja obowiązkowa.

Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Koniec i początek: Kres Imperium
Tytuł oryginalny: Star Wars. Aftermath: Empire’s End
Autor: Chuck Wendig
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros (I), Olesiejuk (II)
Data premiery: 8 listopada 2017 (I), 27 października 2025 (II)
Liczba stron: 576 (I), 604 (II)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 39,99 PLN (I), 54,99 PLN (II)

📚 Star Wars. Koniec i początek: Dług życia - jak prezentuje się środek trylogii? | recenzja powieści Chucka Wendiga

📚 Star Wars. Koniec i początek: Dług życia - jak prezentuje się środek trylogii? | recenzja powieści Chucka Wendiga
Przed premierą filmu Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy pojawił się cykl promujący nowy film pt: W oczekiwaniu na Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy. W ramach tego cyklu pojawił się pierwszy tom trylogii Koniec i początek autorstwa Chucka Wendiga. Dzisiaj przyjrzymy się drugiemu tomowi trylogii pt: Dług życia, który 1 marca 2017 roku miał swoją polską premierę, a dzięki wydawnictwu Olesiejuk jesienią 2025 roku pojawiło się wznowienie omawianej książki.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Imperium pogrążyło się w chaosie. Podczas gdy stary porządek wali się w gruzy, raczkująca Nowa Republika robi wszystko, by położyć kres konfliktom targającym galaktyką. Wielu imperialnych przywódców porzuciło swoje posterunki, licząc na to, że umkną przed sprawiedliwością, skrywając się w najodleglejszych zakątkach znanej przestrzeni kosmicznej.
Na początku powiem, że jest lepiej niż w pierwszym tomie! Aczkolwiek nie jest wspaniale. Ale najpierw zajmijmy się fabułą powieści, która jest dość średnia, miejscami dobra. Norra Wexley wraz ze swoim zespołem tropi imperialnych zbrodniarzy wojennych. Jednak Norra wraz z zespołem są zmuszeni przerwać łowy na prośbę księżniczki Lei, która prosi ich o odnalezienie jej zaginionego męża HanaSolo zniknął po tym, jak obiecał swojemu przyjacielowi, Chewbace, spłacić swój tytułowy dług życia i pomóc mu wyzwolić Kasyyyk spod władzy Imperium.

Po tytule książki spodziewałem się, że wyzwoleniu Kasyyyka będzie poświęcone więcej miejsca jednak rozczarowałem się. Ostatecznie jest to tylko bonus, który pcha fabułę do przodu. A szkoda, bo pomysł walk Wookieech o ich ojczystą planetę miał duży potencjał, który niestety został zmarnowany. Jednak nie wszystko stracone, bardzo podobały mi się końcowe wydarzenia z powieści, które rozgrywały się podczas Dnia Wyzwolenia. Nie zdradzę o co chodzi, żeby nie spoilerować fabuły. Powiem tylko tyle, że Wendig się postarał i napisał to dobrze. Autor uraczył nas nawet krótkim wstępem do kolejnego tomu w którym akcja będzie działa się głównie na Jakku. Reszta wydarzeń opisana jest w sposób średni, na tle wyróżnia się jeszcze odbicie więźniów z dość ciekawego więzienia na Kasyyyk z oryginalnymi systemami obronnymi.


Na osobny akapit zasługują wydarzenia fabularne po stronie tych złych. Gallius Rax i Rae Sloane to świetne postacie. Oboje spiskują przeciwko sobie i nie ufają sobie nawzajem. Rax i Sloane mogą zaciekawić czytelnika, który nie będzie się mógł doczekać rozwiązania tych intryg w Kresie Imperium. Miejmy nadzieję, że Wendig nie zawiedzie czytelników i w ostatniej części trylogii rozwiąże wszystkie intrygi i wątki w odpowiedni sposób.

A co z postaciami, które w poprzednim tomie nie powodowały u czytelnika praktycznie żadnych pozytywnych odczuć czy nie wzbudzali zbyt dużego zainteresowania. Drugim tom pod tym względem również jest lepszy. Bones, droid Temmina, po modyfikacjach swojego właściciela jest jeszcze bardziej straszny i zabójczy, podobają mi się jego modyfikacje oraz kwestie (niektóre są całkiem dobre i śmieszne!). Nie jestem jednak w stanie zrozumieć niektórych zachowań Temmina, które są albo strasznie dziecinne, albo strasznie irytujące. Ta postać to największy minus Długu życia

Oprócz wspomnianej dwójki mamy dużo bohaterów, którzy mogą budzić mieszane uczucia u czytelnika. Jedną z tych postaci jest Sinijir, jeden z głównych bohaterów, były oficer ImperiumSinijr to homoseksualista, Wendig bardzo dość często przypomina o tym czytelnikowi ukazując relację z jego chłopakiem. Może to przeszkadzać niektórym osobą, jednak mi nie robiło to różnicy. Autor w dużym stopniu rozbudował jego relację z Zabracką łowczynią nagród, Jas, co akurat jest na plus. A Norra Wexley? To dalej ta sama kobieta, którą poznaliśmy w pierwszy tomie, nadal martwi się o swoją rodzinę, a osoba, którą odnajduje w więzieniu na Kasyyyk wywraca jej życie do góry nogami.

Teoretycznie książka powinna w dużym stopniu skupiać się na Hanie Solo i Chewbacce, ale oboje są postaciami drugoplanowymi. Han, mimo tego, że spodziewa się dziecka, jest porywczy i lekkomyślny. Jest gotów poświęcić swoje życie, żeby pomóc Chewiemu wyzwolić Kasyyyk. Jasne, to świetna postawa przyjaciela, ale czy tak zachowuje się ktoś komu a chwilę urodzi się dziecko, które będzie potrzebować ojca? Nie tędy droga, panie Wendig.

Co z bohaterami po drugiej stronie barykady? Tutaj na prowadzenie wysuwa się Wielka Admirał Rae Sloane, która nie ma tak dużej władzy jak może się nam wydawać. Jest tylko pionkiem w grze Galliusa Raxa. Sam Rax jest silnie powiązany z Palpatinem i planetą Jakku. Co z tego wyniknie? Przekonamy się w ostatnim tomie trylogii.

Koniec i początek: Dług życia to powieść znacznie lepsza od pierwszego tomu. Mamy tutaj dobre postacie, zarówno bohaterów jak i złoczyńców. Kilka ciekawych wydarzeń, które ostatecznie powodują, że powieść nie jest zła, jest dobra.

                   Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Koniec i początek: Dług życia
Tytuł oryginalny: Star Wars. Aftermath: Life Debt
Autor: Chuck Wendig
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros (I), Olesiejuk (II)
Data premiery: 1 marca 2017 (I), 27 października 2025 (II)
Liczba stron: 544 (I), 592 (II)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 39,99 PLN (I), 54,99 PLN (II)

📚 Star Wars. Koniec i początek - udany start trylogii? | recenzja powieści Chucka Wendiga

📚 Star Wars. Koniec i początek - udany start trylogii? | recenzja powieści Chucka Wendiga
Już dobrych kilka lat temu wydawnictwo Uroboros opublikowało w naszym kraju powieść Star Wars. Koniec i początek autorstwa Chucka Wendiga, a jesienią 2025 roku została wznowiona przez wydawnictwo Olesiejuk z lekko zmodyfikowaną okładką. Tłumaczenie na język polski wykonała Małgorzata Fabianowska. Powieść oryginalnie ukazała się w pierwszy Piątek Mocy, 4 września 2015 roku w ramach cyklu Journey to Star Wars: The Force Awakens, a po raz pierwszy w naszym kraju zaledwie trochę ponad 2 miesiące później, bo 18 listopada 2015 roku w ramach cyklu W oczekiwaniu na Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Spektakularny triumf Rebelii okazuje się gorzkim zwycięstwem. Po wygranej w bitwie o Endor powstaje Nowa Republika, a galaktyczne ludy świętują na różnych planetach. Także na Coruscant, dawnej stolicy Imperium. Kiedy znienacka pojawiają się siły wroga, miażdżąc tłum, staje się jasne, że doniesienia o końcu Imperium są przedwczesne.
W przeciwieństwie do innych książek w uniwersum Star Wars Koniec i początek jest pisany w czasie teraźniejszym, a nie w czasie przeszłym. Jest to trochę irytujące na pierwszych kilkunastu-kilkudziesięciu stronach, ale można przyzwyczaić się do tego dość szybko. Główna historia podzielona jest na cztery części i 38 rozdziałów na 464 stronach. Co jakiś czas główna historia przerywana jest przez pośrednie rozdziały, tzw. interludia, które znajdują się w zupełnie innych miejscach, niezależnie od ogólnej fabuły. Rozdziały pośrednie również nie odnoszą się do siebie i nie są powiązane.

Akcja powieści rozgrywa się na Akivie, na Zewnętrznych Rubieżach. Po zniszczeniu Drugiej Gwiazdy Śmierci nad Endorem Imperium jest w rozsypce. Pod dowództwem admirał Rae Sloane na planecie odbywa się tajne spotkanie pozostałych przy życiu wysoko postawionych imperialnych przywódców. Rebeliantka Norra Wexley przybywa na Akivę w momencie, gdy Imperium otoczyło planetę blokadą. Chce zabrać swojego syna Temmina Wexleya z planety. Również na Akivie znajduje się łowczyni nagród Jas Emari, która jest zainteresowana nagrodą za niektórych wysokiej rangi imperialnych, którzy zbierają się na Akivie. A Sinjir Rath Velus, były imperialny oficer, również jest na Akivie. W trakcie historii te cztery postacie spotykają się i jednoczą przeciwko imperialnej okupacji na Akivie...


Od czego mogę zacząć? Kiedy nadeszła pora, abym przeczytał Koniec i początek na potrzeby tej recenzji, byłem całkiem pewien, że nie potrzebuję nawet dwóch tygodni na przeczytanie tych kilkuset stron. Teraz, gdy minęły już dwa tygodnie od lektury odczuwam ulgę, że w końcu udało mi się przeczytać ostatnią stronę. Nie spodziewałem się, że lektura tej powieści pochłonie tyle czasu, muszę to przyznać.

Temat, który podejmuje książka rzeczywiście brzmiał bardzo interesująco. W końcu dowiadujemy się, co stało się z Imperium po bitwie o Endor! Dobre założenie dla Chucka Wendiga. Ale autor zamienia to w operę mydlaną.

Najmniej podobał mi się styl pisania Chucka Wendiga. Te ciągłe porównania sprawiły, że przeczytanie książki było dla mnie naprawdę męczące. Ponadto nagle pojawia się zbyt wiele akapitów. Jakby ktoś zapisywał swoje myśli w dzienniku. Moim zdaniem po prostu utrudnia to kontynuowanie akcji lub nawet chęć jej śledzenia. Zdania są po prostu zbyt krótkie, czasami zdanie składa się tylko z jednego(!) słowa. Jedyną pozytywną rzeczą, którą muszę przyznać Chuckowi Wendigowi: udaje mu się ułożyć sekwencję wideo w słowa, dzięki czemu wideo „odtwarza się” w głowie podczas czytania. Należy wspomnieć o scenie, w której oddział uderzeniowy z Nowej Republiki przybywa na Akivę (rozdział 20). W głębi duszy miałem sceny z Transformers 3 Michaela Baya i Godzilli Garetha Edwardsa.

Najbardziej niepokojące są interludia. Zabierają czytelnika z głównej fabuły, aby na kilka stron wrzucić go do zupełnie innej części galaktyki, ale nigdy więcej do niej nie powrócą. Mogę tylko wyjaśnić, że Wendig chciał pokazać rozmiar galaktyki, wprowadzając do gry także niektóre dobrze znane postacie, a tym samym chce pokazać czytelnikowi, co przeżywają ci bohaterowie równolegle do tego, co dzieje się na Akivie.

Moim zdaniem to niezwykle ważne spotkanie imperialnych było zbyt przesadzone. Obecnych imperialnych jest za mało, a samo spotkanie jest po prostu absolutnie nieprofesjonalne. W końcu mówimy o Imperium Galaktycznym...

Większość postaci jest całkowicie wymienialna. Zastanawiam się także, dlaczego Wendig konkretnie zajmuje się seksualnością byłego imperialnego Sinjira Ratha Velusa. Ciotka Temmina i siostra Norry również są lesbijkami. Myślę, że po raz pierwszy książka Star Wars dotyczy bezpośrednio orientacji seksualnej bohaterów, a nie tylko o nich wspomina.

Niestety w trakcie lektury nie pojawiło się praktyczne żadne napięcie. Fabuła jest płytka, zwroty akcji są przewidywalne. Dla mnie jedna z najgorszych książek w uniwersum Star Wars. Ponieważ jednak epilog stanowi początek trylogii, pozostałe dwa tomy dają nadzieję. Zwłaszcza jeśli chodzi o wspomniane rozdziały pośrednie.

                         Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Koniec i początek (W oczekiwaniu na Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy)
Tytuł oryginalny: Star Wars. Aftermath (Journey to Star Wars: The Force Awakens)
Autor: Chuck Wendig
Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Wydawnictwo: Uroboros (I), Olesiejuk (II)
Data premiery: 18 listopada 2015 (I), 27 października 2025 (II)
Liczba stron: 448 (I), 464 (II)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 34,99 PLN (I), 49,99 PLN (II)
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger