Leży przede mną. Niczym Jedyny Pierścień. Powieść, wobec której oczekiwania były ogromne, w końcu jej autor ma na koncie kilka wybitnych książek ze świata Star Wars. Czy i tym razem James Luceno mnie zachwyci, czy też będę zmuszony wrzucić ten tytuł w bezlitosne ognie Góry Przeznaczenia? Zanim jednak za bardzo odpłyniemy w nie to uniwersum: przede mną leży polskie wydanie pierwszej kanonicznej powieści Star Wars autorstwa Jamesa Luceno, czyli Star Wars. Tarkin, która ukazała się nakładem wydawnictwa Olesiejuk 27 października 2025 roku. Jej pierwsze wydanie trafiło na polski rynek dzięki wydawnictwu Uroboros 10 lat wcześniej, w październiku 2015 roku.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda Sithów, który ma w przyszłości zostać Imperatorem, gubernator Wilhuff Tarkin pnie się po szczeblach hierarchii Imperium, bez litości umacniając swój autorytet i gorliwie uczestnicząc w budowie dominium absolutnego.
James Luceno znany jest z niezwykle złożonych, dopracowanych i gęstych fabularnie powieści osadzonych w uniwersum Gwiezdnych wojen. To właśnie on napisał jedną z lepszych książek ze świata Star Wars, czyli Labirynt zła. Bez Luceno prawdopodobnie nigdy nie sięgnąłbym po literaturę Star Wars i nie poznał tego uniwersum od znacznie głębszej strony.
To on opowiedział o drodze Palpatine’a i jego mistrza w Darth Plagueis, stworzył biografię Sokoła Millennium, a teraz oddaje w nasze ręce coś wyjątkowego: portret psychologiczny Wielkiego Moffa Wilhuffa Tarkina, człowieka nadzorującego budowę Gwiazdy Śmierci. Jedynej osoby, która mogła wydawać rozkazy Darthowi Vaderowi, nie obawiając się natychmiastowego uścisku Mocy na szyi. Jeśli Vader jest pięścią Imperatora, to Tarkin jest jego mieczem w mroku, precyzyjnym, bezlitosnym i śmiertelnie skutecznym.
Potwór? To bardzo subiektywne oskarżenie, czyż nie?
Postać Tarkina niezapomnianie sportretował Peter Cushing w Nowej nadziei. Choć na ekranie pojawił się zaledwie na kilka minut, jego charyzma i chłodna pewność siebie sprawiły, że widzowie chcieli wiedzieć o nim więcej. Kim był? Skąd pochodził? Jak wspiął się na sam szczyt imperialnej hierarchii? Powieść Star Wars. Tarkin próbuje odpowiedzieć na te pytania i robi to bardzo konsekwentnie.
O czym jest Star Wars. Tarkin?
Zacznijmy od zarysu fabuły. Wielki Moff Wilhuff Tarkin nadzoruje budowę mobilnej stacji bojowej, gdy jego baza zostaje zaatakowana przez tajemnicze okręty separatystów. Napastnicy włamują się do HoloNetu i znikają, zanim Tarkin zdąży odkryć ich tożsamość. Wezwany na Coruscant, otrzymuje rozkaz od samego Imperatora, by wraz z Darthem Vaderem rozwikłać zagadkę. Śledztwo prowadzi ich przez pół galaktyki i jednocześnie w głąb przeszłości Tarkina: do jego młodości na Eriadu oraz wydarzeń na płaskowyżu Carrion, które na zawsze go ukształtowały.
Akcja rozgrywa się w piątym roku po ogłoszeniu Nowego Porządku i zakończeniu wojen klonów. Przez większość tego czasu Tarkin doglądał budowy Gwiazdy Śmierci nad Geonosis, podczas gdy Imperium eliminowało niedobitki separatystów i innych przeciwników rządów Palpatine’a.
Portret Tarkina zamiast klasycznej przygody
Znaczna część powieści opowiedziana jest poprzez rozbudowane retrospekcje, ukazujące dzieciństwo Tarkina, jego drogę do władzy oraz kluczowe momenty, które uczyniły z niego człowieka, jakiego znamy z Nowej nadziei. To właśnie te fragmenty należą do najciekawszych, pojawiają się w nich postacie takie jak Palpatine czy hrabia Dooku, a także nawiązania do wydarzeń prowadzących do wojen klonów. Luceno subtelnie bada również, jak wiele Tarkin wiedział o spisku stojącym za narodzinami Imperium.
Równolegle rozwija się wątek w teraźniejszości, koncentrujący się na walce z zalążkami Rebelii. Ten element fabularny jest raczej pretekstowy, ale dobrze spełnia swoją rolę: pozwala zajrzeć w umysł Tarkina oraz ukazuje jego relacje z Vaderem i Imperatorem. Szczególnie interesujące jest zestawienie relacji Tarkina z Palpatinem w czasach Republiki i już po narodzinach Imperium.
Luceno z ogromną dbałością o detale splata oba plany czasowe. Tempo narracji nie jest wolne, ale nie jest to też powieść stricte akcyjna. W Tarkinie kontekst i tło często okazują się ciekawsze niż sam główny wątek. Antagoniści są dość schematyczni, ich motywacje proste, a przez to trudno uznać ich za równorzędnych przeciwników dla tak wyrazistego bohatera jak Tarkin.
Smaczki dla fanów i powrót Legend
Mimo to lektura sprawia dużą przyjemność. Luceno odpowiada na pytania, które fani zadawali sobie od lat m.in. jak dobrze Tarkin zna prawdziwą tożsamość Vadera. To motyw regularnie powracający w książce. Poznajemy też imię Imperatora, które — co ciekawe — pochodzi jeszcze z pomysłu George’a Lucasa.
Dla fanów rozczarowanych resetem Expanded Universe, autor przygotował coś wyjątkowego. Niektóre elementy i postacie znane z Legend powracają do kanonu, choć nie znajdują się w centrum wydarzeń. Luceno nadaje im „ziarno prawdy”, podobnie jak w licznych nawiązaniach do Dartha Plagueisa, trylogii Dartha Bane’a czy Maski kłamstw. To subtelne, ale bardzo satysfakcjonujące ukłony w stronę długoletnich czytelników.
Na uwagę zasługuje także próba wiernego odwzorowania struktury dowodzenia Imperium. Pojawiają się nazwiska takie jak Sate Pestage, Ars Dangor czy Janus Greejatus. Choć można mieć drobne zastrzeżenia do realizmu awansów niektórych oficerów, są to raczej detale niż realne wady powieści.
Podsumowanie
James Luceno po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych autorów piszących w świecie Star Wars. Dialogi są naturalne i sugestywne, a głos Tarkina wręcz brzmi w głowie czytelnika. Star Wars. Tarkin nie jest powieścią nieustannie trzymającą w napięciu, ale nadrabia to głębią, kontekstem i doskonałym portretem psychologicznym bohatera.
Po tej lekturze sceny z udziałem Tarkina w Nowej nadziei nabierają zupełnie nowego znaczenia. To książka, która buduje respekt wobec jednej z najbardziej fascynujących postaci Imperium. Każdy fan Star Wars zainteresowany drugoplanowymi bohaterami filmów znajdzie tu coś dla siebie. Dokładnie tego oczekiwałem: pełnokrwistego portretu jednego z największych złoczyńców Gwiezdnych wojen.
Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.
Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Tarkin
Tytuł oryginalny: Star Wars. Tarkin
Autor: James Luceno
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros (I), Olesiejuk (II)
Data premiery: 7 października 2015 (I), 27 października 2025 (II)
Liczba stron: 336 (I), 366 (II)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 34,99 PLN (I), 44,99 PLN (II)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podziel się z nami swoją opinią na temat wpisu!
Niech Moc będzie z Tobą!