📚 Lourna Dee ratuje ten tom? | recenzja komiksu Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2

W drugim komiksowym tomie trzeciej fazy projektu Star Wars: Wielka Republika grupa Jedi dowodzona przez Keeve Trennis próbuje zebrać siły. Historia w tomie Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2, którego polska premiera odbyła się 10 grudnia 2025, niestety nadal sprawia wrażenie opowieści, która nie potrafi wejść na właściwe obroty. Zamiast pełnoprawnej, samodzielnej opowieści otrzymujemy narrację przypominającą zbyt długie preludium do czegoś znacznie ciekawszego.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Miecze świetlne krzyżują się, gdy Keeve Trennis w końcu odnajduje to, czego szukała w Strefie Okluzji Nihilów. Jaką tajemnicę skrywają starożytne ruiny? Czy Keeve może zaufać swojej dawnej przeciwniczce, Lournie Dee, gdy ta okazuje się jej ostatnią nadzieją? Najgłębsze lęki Jedi przybierają realną postać, kiedy z przeszłości powraca ktoś niespodziewany. Keeve zbiera drużynę złożoną z wyczerpanych walką Jedi, piratów i wędrowców. Ale jak długo pozostaną zjednoczeni, zanim uderzą w nich Dzieci Burzy? A to nie wszystko! Na scenę wkracza minister rozwoju Nihilów – Baron Boolan. Ponadto w tomie: Kelnacca – władający mieczem świetlnym Wookiee, znany z przebojowego serialu Disney+ „Akolita”. To jego komiksowy debiut!
Weźmy to dziecko i przenieśmy je gdzie indziej…
Pierwszy tom zakończył się intrygującym zwrotem akcji: ujawnieniem postaci Tey Sirrek oraz dziecka strzeżonego przez Sskeera w jaskini. Punkt wyjścia był obiecujący. Tymczasem drugi tom otwiera się… nadmiernie rozciągniętą retrospekcją.

Trudno nie zadać pytania: po co otrzymaliśmy całą drugą fazę Wielkiej Republiki, skoro bohaterowie, którzy z niej powracają, muszą teraz ponownie „przypominać sobie” wydarzenia z tamtego okresu? Co gorsza, nie jest to streszczenie dla czytelników nieznających Fazy II, lecz zupełnie nowy wątek skoncentrowany na Tey i Vildarze. Spokojnie można go było opowiedzieć wcześniej, oszczędzając tu cenne miejsce. Nagła scena kończąca retrospekcję również budzi mieszane uczucia, intencja jest słuszna, ale droga do niej już niekoniecznie.

Podobnie wygląda wątek tajemniczej dziewczynki. Teoretycznie mogłaby ona cokolwiek pamiętać lub powiedzieć. Zamiast tego stoi w milczeniu (co akurat pasuje do jej kultu Mocy), po czym zostaje porwana, wyłącznie po to, by po raz kolejny było kogo ratować. Najpierw ratujemy dziecko, potem znów Sskeera, a następnie fabuła płynnie przechodzi w wydarzenia znane z audio-dramy Tempest Breaker. I uwierzcie: ta lina ratunkowa nie zostaje puszczona ani na moment.


W efekcie otrzymujemy pięciozeszytowy arc zbudowany niemal wyłącznie z sekwencji: porwanie – ratunek – kolejne porwanie – kolejny ratunek. Mało kontekstu, jeszcze mniej innowacji i przede wszystkim brak tempa narracyjnego.

Lourna Dee i (nie)ludzka Twi’lek
Jedynym wyraźnym światełkiem w tym tomie jest Lourna Dee, której wątek Cavan Scott ewidentnie przygotowuje pod grunt audio-dramy. Dawna piratka i rzekoma antagonistka przechodzi dalszy etap swojej drogi ku odkupieniu. Z niezrozumianej, naiwnej dziedziczki tronu staje się najrozsądniejszą postacią w całym tym zespole Jedi.

To ona zajmuje się dzieckiem, znajduje rozwiązania w kluczowych momentach i rozładowuje napięcie humorem. Brakuje jej jednak głębszej introspekcji przez co często pełni rolę comic reliefu. Znając jednak sześciogodzinne Tempest Breaker, można zakładać, że tam znajdzie się przestrzeń na rozwinięcie jej wnętrza, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Nawałnica.

Jej troska o porwaną dziewczynkę doskonale wpisuje się w jej historię. Lourna sama była ofiarą życia bez wyboru i projektuje własne doświadczenia na los dziecka, wierząc, że młode dziewczyny powinny same decydować o swojej przyszłości. To czyni ją bardziej ludzką i bliską czytelnikowi, choć do pełnoprawnego redemption arcu wciąż potrzeba czegoś więcej.

Boolan, czyli niewykorzystany potencjał
Boolan odgrywa w drugiej połowie tej dziesięciozeszytowej serii większą rolę, jednak jego badania i motywacje pozostają frustrująco niejasne. Najciekawszy jest jego związek ze Sskeerem oraz obsesja na punkcie choroby odbierającej Jedi dostęp do Mocy. Gdyby jego teorie były prawdziwe, Darth Plagueis mógłby być zazdrosny.

Problem w tym, że Boolan, znany już z Fazy II, mówi wszystko, byle osiągnąć swój cel. Jeśli czegoś się nauczył na Ścieżce, to manipulacji. W efekcie pozostaje jedną z większych porażek tego tomu, bo zamiast odpowiedzi dostajemy kolejne tajemnice. A szkoda, szczególnie że w zestawieniu Tears of the Nameless aż prosiło się o wyraźniejsze synergie. Zamiast tego znów musimy czekać: albo na serię Fear of the Jedi, albo na… kolejne słuchowisko.

Jedi kontra Bezimienni

Komiks ignoruje również konsekwencje obecności Bezimiennych wobec Jedi. Bohaterowie wielokrotnie zbliżają się do tych istot bez większych skutków ubocznych, a Keeve Trennis bez problemu dekapituje jednego z nich. Jedi przypominają tu raczej bezlitosnych rzeźników, otrzepujących się z zagrożenia niczym z pyłu Crait. Do efektownej narracji wizualnej to pasuje. Do spójnej, kanonicznej opowieści już znacznie mniej, zwłaszcza w kontekście równolegle opowiadanych historii o Bezimiennych.

Jedynym sensownym wyjaśnieniem jest założenie, że Bezimienni są kontrolowani i cybernetycznie modyfikowani, ich wpływ na Jedi działa tylko wtedy, gdy ktoś go aktywuje. A Boolan? Być może jedynie obserwuje, jak wszystko się rozwija.

Podsumowanie

Star Wars. Wielka Republika. Ścigani, tom 2 nieustannie odsyła czytelnika do Tempest Breaker, sugerując, że tam znajdziemy prawdziwe odpowiedzi. Sam komiks udaje istotny, choć jego fabuła sprowadza się do prostego schematu ratunkowego, okraszonego humorem, drobnymi konfliktami i chwilami zwątpienia.

Prequele same w sobie nie są złe. Problem pojawia się wtedy, gdy są dwukrotnie dłuższe niż historia, którą faktycznie opowiadają. Zamiast prowadzić do konkretnego punktu, stają się rozwlekłym wstępem przed znacznie ciekawszym „dwukropkiem”, który dopiero ma nadejść.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły wydania:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Ścigani, tom 2
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: The Hunted, vol. 2
Autor: Cavan Scott
Ilustrator: Jim Towe, Laura Braga, Marika Cresta
Tłumaczenie: Katarzyna Nowakowska
Wydawnictwo: Story House Egmont
Data premiery: 10 grudnia 2025
Liczba stron: 148
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się z nami swoją opinią na temat wpisu!

Niech Moc będzie z Tobą!

Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger