Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Panini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Panini. Pokaż wszystkie posty

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 50: Doktor Aphra: Najgorsza z najgorszych | recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 50: Doktor Aphra: Najgorsza z najgorszych | recenzja
Lokalny transport publiczny. To jest twój plan. Transport publiczny… bez morderstw.
Triple Zero
Uf, to już 50. tom Kolekcji Komiksów Star Wars Marvela! Znajdziemy w nim kolejny rozdział przygód Doktor Aphry. Następna część historii zdeprawowanej archeolożki nosi tytuł Doktor Aphra V: Schlimmste unter Gleichem, czyli Najgorsza z najgorszychAutor, Simon Spurrier, znów wykonał świetną robotę.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Triple Zero Doktor Aphrę połączył diaboliczny plan Corneliusa Evazana, ponieważ dostarczył im implanty wybuchowe, które wybuchają, gdy tylko oddalą się od siebie o ponad 20 metrów lub jeden z nich zginie. Makabryczny eksperyment, dzięki któremu doktor Evazan liczył na lepszy wgląd w „mielizny performatywnego sadyzmu i obrzydliwości ”. Evazan chce też spędzać czas w ukryciu i tworząc nowe ramię dla swojego przyjaciela Pondy.
Jesteśmy z powrotem w roku 1 ABY. Akcja tomu V ma miejsce bezpośrednio po tomie IV i nie ma pomiędzy nimi przerwy. Oprócz głównej historii do tomu został dołączony komiks Doktor Aphra Annual #2, który przedstawia łowców potworów Winlokka i Nossa oraz ich związek z Aphrą, ponieważ jest to ważne dla głównej historii.

Po spotkaniu z doktorem EvazanemAphra i Triple Zero znaleźli się w nieco niezręcznej sytuacji: wszczepiono im bomby. Te wybuch, gdy tylko oddalą się od siebie o 20 metrów, lub jeśli upłynie dziesięć godzin. Komiks obejmuje te dziesięć godzin. Kolejny problem dla nich obu: jeśli jeden zginie, bomba drugiego eksploduje. I trzeci problem: nie ufają sobie na tyle, aby rozbroić nawzajem bomby.

Oboje podświadomie opłakują utratę ukochanej osoby. Aphra nie wie, czy inspektor Tolvan wciąż żyje, a Triple tęskni za Beetee, który został zniszczony w ostatnim tomie.

Komiks ma kilka aspektów, które chciałbym pokrótce omówić, z których niektóre są bardziej oczywiste niż inne.

Po pierwsze, poziom i humor. To ten, w którym dzieje się cała akcja: Triple Zero, który torturuje ludzi i maszyny w niesamowicie diaboliczny sposób, o którym kilkakrotnie mówi się, ile razy Triple chciałby zwymiotować, gdyby był w stanie to zrobić, a Aphra prawie się do tego zabrała. Tylko ze względu na ten poziom warto przeczytać komiks! To po prostu niesamowicie zabawne, jak Triple wydaje się regularnie wariować, a wtedy powstrzymuje go tylko Aphra i jego instynkt samozachowawczy.

Po drugie, postacie mówią o swojej moralności. Dlaczego zachowują się tak, jak działają? Jaka jest różnica między nimi, dlaczego są równiejsi niż oboje sądzą? Jak mo się poprawić? Myślę, że szczególnie Aphra uczy się tutaj ważnej lekcji, a mianowicie, że prawie nie różni się od Triple Zero i to nie jest do końca to czego chce. Tak się kończy komiks. Nie wyobrażam sobie, żeby zachowywała się tak, jak przed komiksem (przepraszam za ogólne określenia, ale chcę uniknąć spoilerów, które zepsują Wam frajdę z czytania). Myślę, że Triple Zero też wiele się nauczył, zwłaszcza że dostał kartę danych, której szukał od wieków. Ale zyskał również dzięki utracie Beetee i doświadczeniom z Aphrą i wierzę, że będzie się zachowywało trochę inaczej w kolejnych tomach i, jeśli nie zostanie zniszczonyw historiach po Epizodzie V. Wciąż pozbawiony skrupułów, ale jednak inny.

Ogólna ocena: 10/10
Fabuła: 10/10
Rysunki: 10/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks nie ukazał się.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Piloci TIE.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 50: Doktor Aphra: Najgorsza z najgorszych
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 50: Doktor Aphra: Schlimmte unter Gleichen
Tytuł oryginalny: Star Wars. Doctor Aphra, vol. 5: Worst Among Equals
Autor: Simon Spurrier
Rysunki: Andrea Broccardo, Caspar Wijngaard, Emilio Laiso
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 28 marca 2023
Liczba stron: 160
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 49: Wierność (W oczekiwaniu na Skywalker. Odrodzenie) | recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 49: Wierność (W oczekiwaniu na Skywalker. Odrodzenie) | recenzja
Wiem, że moja prośba wiąże się ze straszliwą liczbą ofiar. Ale sama poświęcałam się przez wiele lat.
Leia

49. tom Kolekcji Komiksów Star Wars Marvela to historia Wierność. Jest to trzecia mini seria komiksowa wydana w ramach cyklu Journey to Star Wars. Historię napisał Ethan Sacks, narysował Luke Ross, pokolorował Lee Loughridge, a przetłumaczył Justin AardvarkWierność jest częścią cyklu Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker, ale nie wymaga znajomości filmu. Tylko Ostatni Jedi powinien być nam znany.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
DYPLOMACJA CZY WALKA?                                                                                 Ostatni, którzy przeżyli z Ruchu Oporu, szukają broni, sojuszników i nowej bazy. Do tego czasu będą się ukrywać na skażonej planecie Anoat i stamtąd będą koordynować swoje działania. Podczas gdy Finn i Poe próbują zdobyć broń, generał Leia i ChewieRey i Rose udają się na drugi koniec galaktyki, na planetę Mon Cala. Tam chcą poprosić o wsparcie w walce z Najwyższym Porządkiem, ale ta inicjatywa jest podważana, potem dochodzi do pewnego incydentu i sytuacja się pogarsza.

Mamy 35 lat po bitwie o YavinRuch Oporu próbował polepszyć swoją pozycję i wysłał Poe Damerona Finna na misję zdobycia broni ze starego magazynu. Tymczasem Rey ćwiczy swoje umiejętności we władaniu Mocą z potworami na skażonym świecie Anoat, który był wspomniany w V Epizodzie Sagi SkywalkerówImperium kontratakuje. Pozostałości Ruchu Oporu utworzyły obóz na tym świecie.

Ale dobra Leia jest nudna, więc postanawia osobiście podjąć niepotrzebnie niebezpieczną misję, która doprowadzi ją ponownie na planetę Mon Cala(!). Towarzyszą jej wszystkie główne postacie oprócz Poego i Finna, którzy mają własną misję.

Leia chce przekonać mieszkańców Mon Calamari i Quarrenów do przyłączenia się do Ruchu Oporu przeciwko Najwyższemu Porządkowi. Czy ta historia wydaje ci się znajoma? Mi też. W swojej formie jest to dokładnie ta sama historia, co Bunt na Kalamarze z głównej serii Star Wars, która w Polsce pojawiła się nawet w tym roku w Star Wars Komiks 1/2020. Przyjęto nawet fakt, że król jest chory. Tylko tym razem nie został aresztowany przez Imperium, ale znajduje się w swojej ojczyźnie.

Po stronie „dobrych” próbuje się kupić pozytywne opinie dla starych postaci. Mamy więc Nossora Ri, którego znamy już z odcinków toczących się na Mon Cala z Wojen klonów, jako jednego z doradców króla. Niestety jego pojawienie się pozostaje raczej niepotrzebne, dopóki nie straci życia w swoim „błyskotliwym działaniu”.

Po stronie Najwyższego Porządku mamy tanią kopię sceny z Imperium kontratakuje, w której admirał Ozzel i generał Hux, odpowiednio, zapewniają swoich przełożonych, że pewne informacje są mało ważne i nieistotne, a następnie są upominani przez Vadera lub Kylo Rena.

Koniec historii też nie jest w moich oczach zadowalający. Bojownicy Ruchu Oporu zdobywają statki z Mon Cala i koniec: Kontynuacja w Skywalker. Odrodzenie. Cóż, prawdopodobnie miał to być komiks, który sprawi, że czytelnicy oszaleją na punkcie filmu, ale komiks mógłby być co najmniej trochę ekscytujący.

Niestety rysunki też nie są mocną stroną tego komiksu. Chociaż wszystkie tła wyglądają świetnie, po prostu nie widać niektórych postaci. Więc ciągle myliłem Rey i Rose, a Quarrenowie i Mon Calamari są często nie do odróżnienia. Gdyby nie to, że postać była częściej nazywana po imieniu, nie wiedziałbym, kim jest. Oficerowie Najwyższego Porządku również mają ten sam problem, w tym Hux, który stracił swoje czerwone włosy jako cechę wyróżniającą.

Z pewnością zauważycie, że naprawdę nie jestem zadowolony z tego komiksu. Dlatego daję przyznaję mu tylko 2 na 10. Kolekcjonerzy komiksów z pewnością cieszą się z możliwości postawienia go na półce.

Materiał uzupełniający składa się z rozdziału Historia, w którym Marco Ricompensa przedstawia krótkie streszczenie tego, co wydarzyło się pod koniec Ostatniego Jedi, oraz galerię okładek zawierającą wszystkie cztery amerykańskie okładki. Ponadto wreszcie dostajemy coś więcej: rozdział ze szkicami. Wydrukowano tutaj cztery strony szkiców komiksu z obszernymi wyjaśnieniami.

Ogólna ocena: 2/10
Fabuła: 1/10
Rysunki: 2/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks nie ukazał się.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Doctor Aphra: Worst Among Equals.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 49: Wierność (W oczekiwaniu na Skywalker. Odrodzenie)
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 49: Treuepflicht
Tytuł oryginalny: Star Wars: Allegiance (Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker)
Autor: Ethan Sacks
Rysunki: Luke Ross
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 14 marca 2023
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €

Star Wars: The High Republic Adventures, vol. 2 | recenzja komiksu

Star Wars: The High Republic Adventures, vol. 2 | recenzja komiksu
Drugi tom z cyklu Star Wars The High Republic Adventures tylko szczątkowo kontynuuje historię z tomu pierwszego i przedstawia raczej wiele indywidualnych historii, z których wszystkie nadal rozgrywają się w fazach 1.1 - 1.2. 120-stronicowy komiks jest zilustrowany przez pokaźną grupę artystów, których listę znajdziecie w podsumowaniu. Historię napisali Cavan Scott, Charles SouleClaudia Gray, Daniel José Older oraz Justina Ireland. Komiks został przetłumaczony na język niemiecki przez Matthiasa Wielanda.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Wielka Republika to era historii Gwiezdnych wojen osadzona setki lat przed wydarzeniami z sagi Skywalkerów – w czasach świetności Jedi, kiedy mistrz Yoda był znacznie młodszy i sam wciąż szkolił padawanów. Padawani Jedi, Farzala i Qort, dołączają do starzejącego się rycerza Jedi w tajnej misji negocjowania traktatu pokojowego z Huttami. Ale wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle...
Jeśli chodzi o poszczególne historie, są to raczej krótkie wyrywki z życia zaangażowanych Jedi. Próbują negocjować lub po prostu odeprzeć ataki Nihilów lub Drengirów. Nie zawsze opowieści mają dużo głębi, ale mimo to wciąż są zabawne. Tym bardziej, że nauki typowe dla Jedi pojawiają się w większości scen, więc młodsi czytelnicy są pouczani we właściwym kierunku, tak samo jak bohaterowie opowiadanych historii. 

Ciekawe jest również to, że Jabba już teraz może zagrać rolę czarnego charakteru – 200 lat przed swoim pierwszym pojawieniem się w filmach – i dobrze mu się to udaje. Jak wspomniano, pozostałe historie być może nie należą do najwyższych lotów, ale nadal zapewniają rozrywkę. Przy okazji: Tak, Geode, czyli „żywa skała”, również się tu ponownie pojawia.

Na wyróżnienie zasługuje jednak historia z Krixem, będąca bezpośrednią kontynuacją pierwszego tomu i przedstawiająca atak na Takodanę. Trochę szkoda, że ​​zaangażowano tylko tak krótki gościnny występ z tą fabułą. Ze względu na historię dwóch przyjaciół, którzy są po przeciwnych stronach, jest to najciekawszy aspekt tego komiksu. Ale mam nadzieję, że następny tom dostarczy więcej informacji na ten temat.

Rysunki są mniej więcej takie same, jakie znamy z tomu pierwszego. Jednak styl również zmienia się nieco w zależności od historii. Uderzające jest to, że w większości wszystko jest nieco bardziej miękkie w porównaniu z komiksami Marvela i są monochromatyczne tła. Ale tak było już z pierwszym tomem. Przynajmniej nadal możemy odczytać emocje bohaterów z ich rysów twarzy.

Chociaż fabuła pierwszego tomu jest kontynuowana tylko marginalnie, opowiadania przekonują dobrymi momentami i niektórymi postaci. Niemniej jednak, mam nadzieję, że w następnym tomie zostanie opowiedziana nieco bardziej epicka historia.

Ocena: 7/10
Fabuła7/10
Rysunki6/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars Adventures: Wielka Republika, tom 2
Tytuł niemiecki: Star WarsDie Hohe Republika Abenteuer, Band 2
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic Adventures, vol. 2
Autor: Cavan Scott, Charles Soule, Claudia Gray, Daniel José Older, Justina Ireland
RysunkiHarvey Tolibao, Jason Loo, Jesse Lonergan, Nickolas Brokenshire, Pow Rodrix, Sam Beck, Stefano Simeone, Toni Bruno, Yael Nathan
Tłumaczenie: Matthias Wieland
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 24 maja 2022
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka
Cena: 15 

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 48: Ucieczka - recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 48: Ucieczka - recenzja
W 48. tomie Kolekcji Komiksów Star Wars Marvela powracamy do głównej serii Star Wars. Historia Ucieczka, bo o niej właśnie piszemy, to dziesiąta już część wspomnianej serii. Komiks został w całości napisany przez Kierona Gillena. Rysowników jest dwóch, to Andrea Boccardo, który stworzył rysunki w numerach 56 i 61 oraz Angel Uzueta, który malował zeszyty 57 do 60.
Fabuła komiksów dalej toczy się w roku 2 ABY. W poprzedniej tomie, Nadzieja umiera, królowa Trios z Shu-Torun zdradziła Rebelię dla Dartha Vadera, aby ocalić własną skórę i swoją planetę. Rezultatem tej zdrady była utrata znacznej części floty rebeliantów, śmierć generała Dravena, postaci wprowadzonej w Łotrze 1, narodziny Eskadry Łotrów i rozproszenie resztek floty po bezkresnej galaktyce. Pod koniec widać, że wielka trójka (Luke, Leia, Han) szukała pomocy u Sany Starros i tu zaczyna się nowa historia.

Wydawnictwo Egmont dostarczyło nam następujący opis historii:
Nadzieja umarła. Darth Vader zaciska pięść, bezlitośnie ścigając rozproszonych buntowników z pomocą swoich najgroźniejszych sług. Jest pewien, że tym razem mu nie uciekną. Ale dla Luke’aLeiHana i reszty Sojuszu Rebeliantów walka ze złowrogim Imperium Galaktycznym toczy się dalej. Bohaterowie muszą się zwrócić zarówno do dawnych, jak i do nowych sprzymierzeńców, jeśli chcą mieć szansę na odwrócenie losów konfliktu.
Grupa znajduje się w barze, podczas gdy imperialny nalot ma na celu odnalezienie rebeliantów. Na szczęście HanLuke i Leia wciąż mogą schować się pod stołem, a Sana mówi imperialnym, że nigdy ich nie widziała. Podczas późniejszego lotu cała czwórka, w towarzystwie R2-R2 i wciąż beznogiego C-3PO, zostaje zaskoczona przez imperialny gwiezdny niszczyciel, a główni bohaterowie są zmuszeni wylądować kapsułą ratunkową na odizolowanej planecie Hubin. Zamieszkuje je plemię byłych najemników i pewien rodzaj naszych wilków, którzy walczą ze sobą, a najemnicy, dzięki swojej broni, utrzymują przewagę.

Ponieważ planeta jest odizolowana od galaktyki, a następny statek zaopatrzeniowy ma dotrzeć dopiero pięć miesięcy później, bohaterowie na razie utknęli tutaj i muszą przeżyć swoje przygody.

Han jako pierwszy przystosowuje się do życia na planecie. W jednej z tandetnych scen rąbie drewno ubrany jedynie w spodnie, aby zarobić na codzienną pensję, podczas gdy Leia go szuka. I jej reakcja jest łatwa do przewidzenia: podoba jej się to, co widzi.

Sama Leia jest raczej bierna na większość wydarzeń, co tłumaczy się czytelnikowi w drugiej połowie historii pewnym zwrotem, który moim zdaniem nie jest całkowicie zgodny z jej charakterem, ale jest dość zrozumiały.

Tymczasem Luke, po spędzeniu całego życia na Tatooine i walce dla Rebelii przez dwa lata, nie może już usiedzieć w miejscu i rozpaczliwie chce pomóc galaktyce. Kwestionuje obyczaje swoich przyjaciół, którzy nie wyjaśniają mu swoich planów, oraz obyczaje najemnego plemienia Markona, które również nie chce mu pomóc. Kilkakrotnie kwestionuje także własną moralność, ale zawsze podejmuje tę samą decyzję. Bardzo dobrą, jak się później okazuje i co czytelnik powinien sam zauważyć. Ten roztrzęsiony Luke wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo dziwny, ale kiedy pomyślisz o pierwszym spotkaniu Luke'a z Yodą w Imperium kontratakuje, co dopiero będzie mieć miejsce, zdasz sobie sprawę, że jest to również napisane zgodnie z jego charakterem.

W drugiej części komiksu spotykamy Oddział Scarpowracającą jednostkę elitarnych szturmowców, którzy są nieco podobni do Komandosów Republiki i Imperialnych z Legenda także nieco Bad Batch i których osobistym zadaniem jest odnalezienie Skywalkera i złapanie go. Tu zaczyna się prawdziwa akcja tomu.

Ta historia była naprawdę dobra. W przeciwieństwie do kilku ostatnich tomów, które w jakiś sposób dotyczyły ekwipunku Rebelii, znajdujemy tu przygodę, w której LukeLeia i Han muszą walczyć w pojedynkę. To pokazuje nam rozwój tych postaci! Ponadto przeszłość Hana jest wspominana i omawiana w nawiązaniu do Hana Solo. Gwiezdnych wojen - historii. Wskazuje się na związek Hana i LeiLuke ćwiczy trochę walki na miecze świetlne. To małe rzeczy, ale po prostu tęskniłem za nimi.

Także rysownicy dają radę i wykonali dobrą robotę. Nie ma skopiowanych lub bardzo foto realistycznych twarzy, styl jest jednolity, podobały mi się zarówno ludzie, jak i tła kadrów. Tutaj wszystko naprawdę do siebie pasuje.

Materiał dodatkowy składa się z rozdziału Historia, w którym Marco Ricompensa przedstawia jedynie krótkie podsumowanie tego, co wydarzyło się do tej pory, oraz galerii okładek zawierającej wszystkie sześć amerykańskich okładek.

Ocena: 8/10
Fabuła: 8/10
Ilustracje: 8/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks ukazał się w ramach Star Wars Komiks (2/2021): Ucieczka.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Allegiance.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 48: Ucieczka
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 48: Die Flucht
Tytuł oryginalny: Star Wars, vol. 10: The Escape
Autor: Kieron Gillen
Rysunki: Andrea Broccardo, Angel Unzueta
Tłumaczenie: Matthias Wieland
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 28 lutego 2023
Liczba stron: 136
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje - recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje - recenzja
47. tom Kolekcji Komiksów Marvela to powrót do Dartha Vadera. W Mrocznych wizjach nie znajdujemy spójnej historii na 124 stronach, ale pięć one-shotów, których nie jestem fanem. Historie rzucają światło na mroczną wersję Vadera, w której Sithowie sieją strach i przerażenie w całej galaktyce.
W przypadku komiksu napisanego przez Dennisa „Hopeless” Halluma przedstawiono nam pięć rożnych historii, a nie jedną, spójną historię obejmującą cały tom. Zostały one narysowane przez różne zespoły ilustracyjne. Pod względem treści łączy je fakt, że wszystkie historie są o „zwykłych ludziach”, których ścieżka na krótko krzyżuje się z Darthem Vaderem i których życie zmienia się zdecydowanie (lub dla niektórych kończy się).

Ponieważ historie są bardzo różne, najpierw ocenię je indywidualnie, a następnie napiszę ogólny wniosek na temat całego tomu. W niemieckim wydaniu, które recenzuję, poszczególne historie niestety nie mają tytułów. Dlatego, jeśli to możliwe, wykorzystam tytuły amerykańskich zeszytów.

Opis dostarczony przez wydawce:
W ABSOLUTNYM MROKU CIEMNOŚĆ BĘDZIE ŚWIATŁEM                                         Darth Vader jest znany wewnątrz Imperium i wielu się go obawia. Lord Sith to symbol strachu - tajemniczy, nieosiągalny i najwyraźniej posiadający nadprzyrodzone moce. Otaczają go legendy, a każdy z jego przeciwników przewiduje najgorsze. Ale są miejsca w galaktyce, które są tak ciemne, okrutne i pozbawione nadziei, że nawet Mroczny Lord Sithów staje się tam postacią światła... iskrą nadziei w ciemności.

Dark Visions #1:
Pierwsza historia, która nie ma tytułu w oryginale, został narysowany przez Arifa Prianto. Chodzi o mieszkańca świata nietechnologicznego, którego plemię jest regularnie terroryzowane przez potwora. Darth Vader przypadkowo ląduje na tej planecie i stacza epicką bitwę z potworem, na którą bezimienny bohater patrzy z podziwem i ma nadzieję, że czarna, boska postać uratuje jego lud przed zagrożeniem ze strony potwora.

Osobiście bardzo trudno mi było „wejść” w ten komiks. Na kilku stronach stara się przedstawić cały naród i jego kulturę, co jest bardzo trudne. Fakt, że główny bohater nie ma imienia i nie można go nawet rozpoznać jako mężczyzna lub kobieta, nie przyczynia się do identyfikacji z tą postacią. Zwłaszcza rysunki jeśli chodzi o mimikę bohatera, która także pokazuje bardzo mało szczegółów, a tego nie lubię. Każdy, kto zna moje recenzje, wie również, że nie jestem fanem bezsensownego działania potworów. Pod tym względem nie uważam tego pomysłu za szczególnie kreatywny. Rysunki Vadera jako nadludzkiego bohatera są również bardzo przesadzone, prawdopodobnie aby uchwycić perspektywę podziwiającego bohatera. Wszystko to jest dla mnie trochę zbyt przesadzone i ukazano za dużo potęgi Vadera w zbyt krótkim czasie. Historia Vadera jako boskiego zbawiciela prostych ludzi została również przedstawiona w tym roku w Myths & Fables, ale moim zdaniem została pokazana znacznie lepiej.

Unacceptable:
Druga historia tomu koncentruje się na imperialnym dowódcy Tyluksie. W przeszłości widział na własne oczy, jak Vader zabił całą grupę oficerów. Teraz, gdy misja ma się nie powieść pod jego dowództwem, przeraża go, że Vader ukarze go w ten sam sposób i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby złapać zbuntowanego szpiega, który mu uciekł.

Przesłanka tego komiksu, że oficer boi się Vadera, została oczywiście nieco odrzucona. Niemniej postać dowódcy jest interesująca, ponieważ ma tendencję do karania się z góry, dowodząc manewrami, które coraz bardziej wykańczają mózg i desperacko próbują złapać rebelianckiego szpiega. Pościg w kosmosie zawiera również całkiem kreatywne pomysły, których nigdy wcześniej nie widziałem i które bardzo dobrze mnie bawiły. Rysunki Jordana Boyda działają lepiej niż te z pierwszego komiksu. Jednak strach przed dowódcą jest zbyt przesadzony w wielu panelach. Myślę, że możesz także narysować spanikowaną osobę, nie wyglądając bezpośrednio jak topniejący naziści w Indianie Jones i poszukiwaczach zaginionej Arki.

Tall, Dark and Handsome:
Moim zdaniem w środku tomu jest najlepszy komiks z tej kolekcji. Tutaj spotykamy imperialną pielęgniarkę, która jest chorobliwie zakochana w Darthcie Vaderze, który jest regularnie leczony na jej oddziale. Ale nie tylko podziwia go w ciszy, ale naprawdę go prześladuje, a także zbiera zakrwawione drzazgi i podobne rzeczy, które pozostają po zabiegach na Vaderze na sali operacyjnej.

Bohaterka wygląda na szaloną z powodu swojej fetyszowej „miłości” do Vadera i dziwnych fantazji o przyszłości z Mrocznym Lordem. Ale to sprawia, że komiks jest tak interesujący. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej postaci jak ta pielęgniarka. Wnosi powiew świeżości do kolekcji motywów Vadera, które widzieliśmy wcześniej. Szczególnie podoba mi się rysunki Davida Lopeza i Javi Piny. Ilekroć bohaterka wyobraża sobie swoją cudowną przyszłość z Vaderem, ilustracje wyglądają jak okładki książek. Kolory są mniej rażące, a rysunki wydają się miękkie, co bardzo dobrze podkreśla naiwność tych pomysłów. Podsumowując, komiks z powodzeniem realizuje niecodzienny, kreatywny pomysł, również graficznie.

Hotshot:
Czwarty komiks pokazuje nam Vadera z perspektywy młodego rebelianta. Kiedy pilot był dzieckiem, jego ojciec został zastrzelony przez szturmowców na jego oczach. Dlatego chce teraz zemścić się na Imperium.

Młody rebeliancki pilot jest sympatycznie przedstawiony i możesz identyfikować się z nim jako czytelnik ze względu na jego smutną historię. Jednak moim zdaniem w historii brakuje czegoś, co jest konieczne, by historia stała się kompletna. „Twist” na końcu nie jest dla mnie wystarczająco mocny i odpowiedni. Niespodzianka lub efekt aha jakoś nie przyszedł mi do głowy podczas czytania, więc pod koniec tej historii pomyślałem: Dobra, i to wszystko? Rysunki Stephena Mooneya są wykonane dobrze. Nawet drugorzędne postacie mają takie indywidualne cechy, że można je łatwo rozpoznać.

You can run…:
W ostatnim komiksie widzimy, jak barman poznaje Vadera, gdy ten maszeruje do swojej kantyny, aby zniszczyć świętujących tam rebeliantów. Barman ucieka, ale wpada do trującej rośliny w biegu, a następnie doświadcza Dartha Vadera w swoich halucynacjach w jeszcze bardziej przerażającej formie niż zwykle.

Ta historia nie ma w ogóle punktu zwrotnego ani zaskakującego. Podobnie jak w poprzedniej historii, marszczysz brwi i zastanawiasz się, czy to wszystko. Trująca roślina działa również jak bardzo tani lek, tylko po to, by pokazać Vaderowi groteskowo zniekształconemu pazurami i kłami. W każdym razie historia nie mogła mnie przekonać, również dlatego, że postać barmana nie jest szczególnie interesująca. Ilustracje w stylu horroru, zaprojektowane przez Marco Menyza, są odpowiednio przerażające, ale niestety całość nie jest moim gustem.

Wniosek:
Podsumowując, Vader: Dark Visions to raczej komiks, o którym zapomnimy szybko. Nic z tego nie zapamiętam. Historie są zbyt ogólne, mają zbyt mało interesujących i nowych rzeczy do opowiedzenia, lub ich bohaterowie nie są wystarczająco ekscytujący i interesujący. Ogólnie rzecz biorąc, wiele uwagi poświęcono wartościom pokazowym, a Vader jest pokazany jako lepszy wojownik lub rażąca wizja horroru. Ostatecznie jednak nie dowiadujemy się nic nowego o Mrocznym Lordzie Sithów. Jeśli nie przeczytasz tego komiksu, na pewno nie przegapisz niczego ważnego. Dla Vadera wszystkie spotkania ze zwykłymi ludźmi są zupełnie nieistotne i prawie ich nie pamięta. Oczywiście właśnie o to chodzi w tym komiksie: pokaż Vadera z punktu widzenia zwykłych ludzi. Ale moim zdaniem koncepcja nie zapewnia wystarczającej ilości emocji, które mogłyby wzbudzić moje zainteresowanie. Pokażcie mi coś nowego!

Dodatkowy materiał składa się z rozdziału Historia, w którym Marco Ricompensa przedstawia jedynie krótki zarys Vadera i jego odniesienie do dołączonych one-shotów, oraz galerię okładek zawierającą wszystkie pięć amerykańskich okładek.

Ogólnie rzecz biorąc, komiksowi Vader: Dark Visions przyznaję ocenę 4 na 10.

Ocena: 4/10
Fabuła: 3/10
Ilustracje: 4/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks ukazał się w ramach Star Wars: Vader - Mroczne wizje.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Ucieczka.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 47: Vader: Dunkle Visionen
Tytuł oryginalny: Star Wars: Vader: Dark Visions
Autor: Dennis Hopeless
Rysunki: Brian Level, David López, Geraldo Borges, Javi Pina, Jordan Boyd, Paolo Villanelli, Stephen Mooney
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 14 lutego 2023
Liczba stron: 124
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €

🌟 Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 1 - recenzja mangi

🌟 Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 1 - recenzja mangi
26 kwietnia 2023 roku wydawnictwo Egmont wydało pierwszą w historii mangę z ery Wielkiej Republiki, która jest również pierwszą mangą Star Wars, która nie jest adaptacją powieści, filmu itp. Na skraju równowagi, tom 1 opowiada samodzielną historię osadzoną w Wielkiej Republice napisana przez Shimę Shinyę i narysowana przez Mizuki Sakakibarę, a współautorka Justina Ireland, pomaga powiązać mangę z resztą projektu literackiego.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Manga z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Trwają czasy Wielkiej Republiki, która rozrasta się w najlepsze o nowe układy gwiezdne. Sławni Jedi, jako cieszący się szacunkiem strażnicy pokoju, chronią Republikę i otaczają swoim blaskiem tych, którzy badają najdalsze zakątki galaktyki. Po Wielkiej Katastrofie Nadprzestrzennej młoda rycerz Jedi Lily Tora-Asi – otrzymuje zadanie wsparcia wysiedlonych cywilów podczas przenosin na Banchii, zamieszkaną od niedawna planetę w układzie Inugg, daleko na Zewnętrznych Rubieżach. Na Banchii znajduje się nowa świątynia Jedi, której przewodzi mistrz Arkoff, mentor Lily z rasy Wookieech. Arkoff postrzega świątynię jako oazę pokoju dla nowych mieszkańców oraz tych, którzy mają się udać w dalszą podróż. Lily roztacza opiekę nad przybywającymi osadnikami, a jednocześnie zmaga się z dziwnymi tajemnicami tej odległej placówki. Zastanawia się przy tym, czy robi, ile trzeba, żeby w galaktyce zapanował pokój. Gdy zaczynają się ujawniać ukryte wcześniej niebezpieczeństwa, młodzi Jedi muszą się zmierzyć z wyzwaniem większym niż wszystkie dotychczasowe…
Lily Tora-Asi jest rycerką Jedi w Świątyni w placówce Banchii, gdzie stacjonują m.in. jej były mistrz Arkoff (majestatyczny Wookiee), jej padawanka Keerin oraz dwoje młodych ludzi Viv'nia i Nima. W wyniku Wielkiej Katastrofy Nadprzestrzennej osadnicy ze zdewastowanej planety Tak'lah zostają przeniesieni na Banchii i pod nadzorem Jedi sadzą swoje pierwsze plony. Ale podczas gdy stacjonujący tam Jedi wciąż marzą o opuszczeniu planety wieśniaków i zamiast tego udaniu się na Festiwal Republiki na Valo, wśród lasów i pól pojawia się nowa odmiana roślin, która ma wyraźny apetyt na mięso...
Shinya i Ireland sprawiają, że ich nowe postacie Jedi są bardzo sympatyczne. Lily może i nie jest już padawanką, ale ponieważ Arkoff nadal zarządza Świątynią, wciąż stosuje surowe osądy, aby wypchnąć ją poza jej granice i zmusić ją do poszerzenia horyzontów. Nie zawsze jest to dla niej łatwe, a jednocześnie musi przekazywać te lekcje swojemu własnemu padawanowi, a także opiekować się dwiema ciekawskimi dziewczynami Viv'nią i Nimą, które Lily często przytłaczają. Przejście od ucznia do wzoru do naśladowania dla innych znajduje odzwierciedlenie w rozwoju postaci Lily w całej mandze, a jej interakcje z innymi bohaterami są przez to zabarwione.


Powiązanie historii z erą Wielkiej Republiki również zakończyło się sukcesem. Dowiadujemy się bezpośrednio na pierwszych stronach, gdzie Stellan Gios był podczas Wielkiej katastrofy nadprzestrzennej, zanim będzie miał do czynienia z Drengirami na Banchii i dzieje się to równolegle do Festiwalu Republiki na Valo. Gdzieś w tle czają się inne zagrożenia, które nie są oczywiste dla Jedi, ale są dla czytelnika. Mówiąc o drengirach, tutaj wyglądają trochę dziwnie, ale to z powodów fabularnych, ponieważ posiadają również kilka zdolności, których nie widzieliśmy nigdzie indziej… W każdym razie, manga Na skraju równowagi jest ściśle powiązana z powieścią Burza nadciąga (recenzja>>). W szczególności pokazuje jak wygląda życie w placówce świątynnej i daje nam ciekawe nowe spojrzenie na tę erę, które do tej pory widzieliśmy tylko w Świetle Jedi (recenzja>>) na Elphronie, gdzie warunki były inne.
Jak przystało na mangę, rysunki Mizuki Sakakibary charakteryzują się bardzo wyrazistymi twarzami i czystymi liniami, dzięki czemu łatwo śledzić fabułę. Mam jednak jeden minus. W żadnym wypadku nie jestem biegły w medium mangi, a moje doświadczenie ogranicza się do poprzednich mang z Gwiezdnych wojen, takich jak Lost Stars, ale (zarówno w polskim, jak i w niemieckim wydaniu) Na skraju równowagi jest ułożony od lewej do prawej zamiast japońskiego standardu czytania w kolejności od prawej do lewej i trochę mi to przeszkadzało, bo przyczaiłem się już do czytania mangi od prawej do lewej. Inne cechy – czarno-białe rysunki, eksperymenty z czcionkami i rozmieszczeniem, styl rysowania – są, ale wyobrażam sobie, że „niewłaściwa” kolejność czytania może irytować niektórych purystów mangi.
Oprócz głównej historii, tom mangi zawiera również dodatkowy rozdział, Banchiianie, który został napisany przez Shimę Shinyę, ze storyboardem Mizuki Sakakibara i ostatecznie narysowany przez Nezu Usugumo. W nim Jedi na Banchii odkrywają, że planeta wydaje się mieć rdzenną ludność bez pojęcia własności prywatnej, co prowadzi do problemów z osadnikami. Jeśli uważasz, że porgi są urocze, pokochasz Banchiian. Rozdział bonusowy również powtarza niektóre charakterystyki z głównej historii i powinien być postrzegany bardziej jako miła historia poboczna do Na skraju równowagi.

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 8/10
Rysunki: 8/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 1
Tytuł niemiecki: Star Wars: Die Hohe Republik: Am Rande des Gleichgewichts, Band 1
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: Edge of the Balance, vol. 1
Autor: Justina Ireland, Shima Shinya
Rysunki: Mizuki Sakakibara, Nezu Usugumo
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Story House Egmont
Data premiery: 26 kwietnia 2023
Liczba stron: 144
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 32,99 PLN

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 46: Nadzieja umiera - recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 46: Nadzieja umiera - recenzja
W 46. tomie Kolekcji Komiksów Star Wars Marvela wracamy do głównej serii Star Wars. Fabuła jest kontynuowana w historii Nadzieja umiera. Po wydarzeniach na rodzinnej planecie Mon Calamari Rebelia ma własną flotę. Decydująca zdrada i atak Imperium są kluczowymi elementami tej historii. Prawie cały tom jest zdominowany przez wielką bitwę, która dla Rebelii jest decydującą bitwą. Historia Nadzieja umiera została napisana przez Kierona Gillenaa zilustrował ją Salvador Larroca.
Opis komiksu:
DECYDUJĄCA BITWA DLA SOJUSZU
Po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci Rebelia znalazł nową nadzieję, ale brakuje jej statków kosmicznych, myśliwców i sojuszników. Dlatego rebelianci połączyli siły z Mon Calamari, którzy mają dużą flotę handlową. Królowa Trios z Shu-Torun pomaga rebeliantom przekształcić tę flotę i przystosować ją do wojny. Po tym flota zostanie rozmieszczona po całej galaktyce i będzie czekać na dalsze rozkazy. Ale podczas przekształcania floty dochodzi do pewnego incydentu i nagle Rebelia jest na skraju upadku...
Minęło kilka miesięcy od buntu na Mon Cala i według jednego z członków Lucasfilm Story-Group znajdujemy się w drugim roku ABY. Okręty Mon Calamari, które kilka miesięcy wcześniej przyłączyły się do Rebelii, są teraz w pełni wyposażone, uzbrojone i niebezpieczne dzięki planecie Shu-Torun. Aby to uczcić, Rebelia w Mako-Ta - bazie rebeliantów, która znajduje się praktycznie w gwiazdach - chce zorganizować wielką prezentację dla ważnych dyplomatów. Każdy, komu w głowie dzwoni teraz alarm, przeczytał wystarczająco dużo publikacji z Gwiezdnych wojen, aby wiedzieć, że to bardzo głupi pomysł. Oczywiście pojawia się Imperium i wysadza wszystko w powietrze, a Darth Vader zabiera ze sobą nawet Egzekutora, aby przyglądać się tej masakrze ze swojego flagowego gwiezdnego niszczycielaJest to debiut tego statku w głównej serii Star Wars, ponieważ wcześniej statek pojawiał się „tylko” w ściśle powiązanych seriach Darth Vader i Doktor Aphra. Na statku spotykamy również znajome twarze admirała Ozzela i generała Veersa.
Widzę, admirale Ozzel!
Darth Vader
Znane postacie zgromadziły się również po stronie rebeliantów: oprócz Lei OrganyLuke'a SkywalkeraHana Solo spółki, spotykamy także Mon MothmęGenerała Dravena (znany z Łotra 1)Herę Syndullę (znaną z Rebeliantów)Jana DodonnęWedge Antillesa i wielu innych. Wszystkie postacie mają swój charakter, co trochę mnie rozbawiło, zwłaszcza w przypadku generała Dravena, który miał miłą aluzję do Rogue One.

Nie licząc głupiego pomysłu, że Sojusz urządza przyjęcie w przestrzeni kosmicznejGillen bardzo ładnie poprowadził tę historię. Zgodnie z przewidywaniami Królowa Trios zachowywała się tak, jak poprosił ją Vader. Aby nie zagrozić swojemu ludowi i swojej władzy, zmanipulowała flotę rebeliantów w taki sposób, by stała się łatwym łupem dla Imperium. Ucieka, zanim Leia zdołała ją aresztować, ten wątek oczywiście będzie rozwijany w kolejnych tomach.

Reszta historii została pokrótce przedstawiona. Oczywiście rebeliantom udaje się uciec. Ale straty są wielkie, a Rebelia przeżywa poważną porażkę. Więc jeśli chodzi o fabułę, nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele. W zasadzie pokazywana jest „tylko” wielka bitwa kosmiczna, ale ma wszystko, co potrzeba, by sprawiała czytelnikom frajdę. Szczególnie podobała mi się walka pomiędzy Darthem Vaderem w jego TIE-Advanced i Sokołem Millennium.

Nie sądzę, aby tytuł Nadzieja umiera był szczególnie trafny. Z jednej strony termin nadzieja jest dla mnie zbyt blisko związany z Luke'iem Skywalkerem, a z drugiej strony sugeruje całkowite zniszczenie floty Mon Calamari. Oczywiście zniszczenie dużej liczby krążowników Mon Calamari jest dla rebeliantów niepowodzeniem, ale nie powinno sprawić, by ich nadzieja na zwycięstwo umarła.

W sumie komiks wypada nawet bardzo dobrze. Gdyby nie rysunki. Muszę przyznać, że czekałem na ten komiks od dłuższego czasu (w końcu to jubileuszowy 50 zeszyt) i przez ostatnie kilka miesięcy mogło narastać trochę zbyt wiele oczekiwań. Ale co jest nie tak z Salvadorem Larrocą? Wiem, że lubi rysować fotorealistyczne twarze, za którymi nie przepadam. Ale mógłbym to przeżyć, gdyby reszta też była tak narysowana. Ale zwykły, normalny styl komiksowy z realistycznymi twarzami? Nie jesteśmy na lekcji plastyki w piątej klasie, gdzie wycinamy zdjęcia z gazet i przyklejamy je do narysowanych przez nas elementów. Niestety, często odnosimy takie wrażenie patrząc na bohaterówNadzieja umiera nie jest wyjątkiem. Bardzo dobra historia historia jest dla mnie po prostu zrujnowana rysunkami. Owszem, są też fragmenty narysowane w całości jednym stylem, ale wtedy muszę zapytać: po co ta niekonsekwencja? Czy niektóre kadry, strony są warte więcej niż inne? Wolałbym, żeby jego styl był spójny i daleki od fotorealizmu.

Podsumowując, historii Nadzieja umiera przyznaję ocenę 6 na 10, ponieważ rysunki niestety psują odbiór dobrej historii.

Ocena: 6/10
Fabuła: 8/10
Ilustracje: 5/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks ukazał się w ramach Star Wars Komiks 1/2021: Nadzieja umiera.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Vader: Dark Visions.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 46: Nadzieja umiera
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 46: Zerstörte Hoffnung
Tytuł oryginalny: Star Wars, vol. 9: Hope Dies
Autor: Cullen Bunn, Kieron Gillen
Rysunki: Ario Anindito, Giuseppe Camuncoli, Marc Laming, Roland Boschi, Salvador Larocca
Tłumaczenie: Matthias Wieland
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 24 stycznia 2023
Liczba stron: 176
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger