Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Uroboros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Uroboros. Pokaż wszystkie posty

Chronologia Nowego Kanonu w Polsce

Chronologia Nowego Kanonu w Polsce
Po kilku tygodniach pracy przedstawiamy Wam kanoniczną chronologię książek i komiksów z uniwersum Star Wars wydanych w Polsce od powstania Nowego Kanonu przez wydawnictwa Egmont, Uroboros oraz Olesiejuk. Na osi zostały uwzględnione wszystkie publikacje, które zostaną wydane aż do grudnia 2021 roku.
Grafika jest też dostępna pod tym adresem>>.

Jak się Wam podoba?

Czytamy Thrawna (3): Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn

Czytamy Thrawna (3):  Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn
Niebieskoskóry Chiss, Wielki Admirał Thrawn po raz trzeci w kanonicznej trylogii autorstwa Timothy'ego Zahna, który z rozmachem wieńczy ten rozdział historii tego niezwykłego stratega, zbliżając go przy tym najbardziej do postaci, którą pokochali fani Gwiezdnych Wojen. Wreszcie również, widać że Zahn wrócił do odległej galaktyki na dobre, pisząc nie tylko najlepszą powieść trylogii, ale także jedną z najlepszych w całym obecnym kanonie. W trzeciej (ale bynajmniej nie ostatniej) odsłonie cyklu Czytamy Thrawna sprawdzimy zatem jaki jest Thrawn w trzecim tomie i dlaczego warto sięgnąć po tę powieść?
Jednocześnie ostrzegamy przed potencjalnymi spoilerami dotyczącymi fabuły powieści Thrawn: Zdrada.

Trzecia kanoniczna powieść Zahna o Wielkim Admirale Thrawnie jest bezpośrednim sequelem Sojuszy, kontynuując napoczęte w niej wątki tajemniczej rasy Grysków coraz śmielej poczynających sobie na Nieznanych Regionach między granicą Imperium Galaktycznego, a Dynastii Chissów. Łączy się ona także w sposób bezpośredni z serialem animowanym Rebelianci, gdyż dzieje się ona krótko przed finałem serii, a z kolei poprzez pojawienie się Dyrektora Orsona Krennica bezpośrednio nawiązuje także do Łotra 1, gdyż w chwili wydarzeń w powieści Zdrada, Gwiazda Śmierci wciąż jest nieukończona, a sam Thrawn nadal rywalizuje z Krenniciem o dotacje na swój własny projekt, jakim są myśliwce TIE Defender. W powieści ponownie pojawia się także Eli Vanto, który zgodnie z życzeniem Thrawna, nadal poznaje jego kulturę służąc na chissańskim okręcie wojennym Steadfast pod dowództwem Admirał Ar'alani. Wydawnictwo Uroboros podaje zaś na skrzydełku polskiego wydania powieści następujący opis:
W tej niesamowitej powieści z uniwersum Gwiezdnych Wojen, która wyszła spod pióra autora bestsellerów Timothy’ego Zahna, wielki admirał Thrawn staje przed ostateczną próbą: musi udowodnić swoją lojalność wobec Imperium.

„Jeśli zdecyduję się służyć Imperium, będziesz miał moją lojalność” – taką obietnicę złożył Imperatorowi Palpatine’owi wielki admirał Thrawn podczas ich pierwszego spotkania. Od tamtej pory Thrawn stał się jednym z najskuteczniejszych narzędzi Imperium, ścigającym jego wrogów na najdalszych nawet obrzeżach znanej galaktyki. Chociaż jednak wielki admirał jest jedną z jego najskuteczniejszych broni, Imperator nie przestaje marzyć o czymś znacznie bardziej niszczycielskim.

Teraz, gdy jego program produkcji TIE Defenderów zostaje wstrzymany na rzecz utrzymywanego w sekrecie projektu budowy Gwiazdy Śmierci dyrektora Krennica, dociera do niego, że potęgę w Imperium mierzy się czymś więcej niż tylko biegłością w sztuce wojskowości czy skutecznością taktyki. Nawet najtęższy umysł nie może konkurować ze zdolnością do unicestwiania całych planet.

A podczas gdy Thrawn robi, co w jego mocy, by zagwarantować sobie stabilne miejsce w imperialnej hierarchii, jego były asystent, Eli Vanto powraca, przynosząc głęboko niepokojące wieści dotyczące ojczyzny Chissa. Geniusz strategiczny Thrawna musi tym razem pomóc mu dokonać wyjątkowo trudnego wyboru: dochować wierności Dynastii Chissów… czy pozostać lojalnym wobec Imperium, któremu poprzysiągł służyć. Nawet, jeśli podjęcie właściwej decyzji oznacza zdradę.
Ponownie moim zdaniem zbyt obszerny opis polskiego wydania zdradza dość dużo z fabuły, tym bardziej, że oryginalne wydanie, które posiadam ogranicza się jedynie do kilku zdań, które mogłyby się ponownie znaleźć w czymś w rodzaju gwiezdnowojennej "Sztuce walki" Sun Tzu, a mianowicie:
Wojownik może się wycofać. Może nie uciekać. Może przyczaić się w zasadzce. Nie może się jednak ukrywać. Może doświadczyć zwycięstwa albo porażki. Nie przestanie jednak służyć. Jednakże sługa, który ma lojalności wobec innych, tak naprawdę przestaje być sługą.*

Inaczej, aniżeli miało to miejsce w przypadku dwóch wcześniejszych tomów, Timothy Zahn mógł napisać powieść osadzonej na jednej linii czasowej, bez nagłych przeskoków między kolejnymi wydarzeniami, a tym samym nieco sprawniej rozstawić pionki. W wywiadach pisarz przyrównał rozgrywkę do popularnych w naszej galaktyce szachów. Graczy w Zdradzie jest kilku - jest nim Imperator Palpatine, który wciąż bacznie obserwuje Thrawna, Dyrektor Orson Krennic usiłujący ukończyć Gwiazdę Śmierci (czyli Projekt Gwiazdeczka) na czas, Gubernator Tarkin z niepokojem patrzącym na ręce zarówno Thrawnowi jak i Krennicowi, a także Wielki Admirał Balanhai Savit, który ma swoje własne plany wobec Thrawna i Imperium. Jak zaznaczył Zahn, to także rozgrywka w której nie ma wygranych, a przegranym będzie nawet Thrawn i to mimo rozwikłania zagadki, zlikwidowania problemów z grallockami i wygrania bitwy z Gryskami, które również odegrają w konflikcie istotną rolę. Zahn zadaje w swojej powieści kilka pytań związanych ze słowem kluczem - zdradą. Kto kogo może zdradzić? Kto jest zdrajcą? Czy każda zdrada przynosi wyłącznie negatywne konsekwencje? A także czy każdy zdrajca jest zdrajcą i czym właściwie jest zdrada?


Linearność wydarzeń i jedność czasu jest mocnym punktem powieści, gdyż Thrawn nie musi ze sobą łączyć kilku płaszczyzn, a zgrabnie rozstawia pionki na planszy i po kolei rozgrywa partie wszystkich walczących ze sobą stron. Jeszcze mocniej uwydatnia też w Zdradzie nawiązania do Sherlock Holmesa, bo Thrawn niczym detektyw odkrywa kolejne warstwy zagadki znikających statków i po nitce do kłębka dociera do rozwiązania problemu, uciera nosa komu trzeba, znajduje sprawców i mimo ostatecznej przegranej stawki o jaką walczył podejmując się zadania, można powiedzieć, że nadal pozostaje wygranym. Pisarz czuje się bowiem jak ryba w wodzie, rozkładając kolejne karty konfliktu, czy też raczej w tym wypadku doprowadzając do szacha i mata. Thrawn w Zdradzie najmocniej przypomina też tego stratega, jakim był na początku oryginalnej trylogii z Legend. To światły umysł, który zawsze jest o krok dalej od swoich przeciwników, który perfekcyjnie rozkłada plan i odkrywa go wtedy kiedy jest na to moment, łączy ze sobą fakty, a nawet jest w stanie w odpowiednim momencie przeciągnąć na swoją stronę tych, których najbardziej potrzebuje (powracający do kanonu kapitan Gilad Pellaeon). Zahn z powodzeniem rozwija także wątek chissańskich Nawigatorów, który przypominać może nieco ten z Diuny Franka Herberta, a także daje więcej wglądu w postępowanie, plany i kulturę Grysków, którzy mam nadzieję jeszcze powrócą.
 
Pomaga temu także precyzyjny, odpowiednio cięty język Thrawna o szybkim, ale zarazem bardzo lekkim charakterze, który doskonale udało się oddać także tłumaczce Annie Hikiert-Berezie. Tym razem tłumaczka nie robiła dziwnych przestawek, ani zmian narracji, nie popełniła żadnych błędów stylistycznych, a w samym wydaniu polskim nie doszukałem się też żadnych literówek. Być może bardzo udane polskie tłumaczenie wynika z faktu, że jest to najlepiej napisana z tej trylogii powieść Zahna, albo nieco większej ilości czasu, jaki tłumaczka miała na przygotowanie polskiego wydania. Niestety, jak się okazało była to także ostatnia powieść wydana w naszym kraju nakładem Uroboros, co z kolei wystawia tłumaczce i weterance tłumaczeń książek Gwiezdnych Wojen dobrą końcową notę - przyłożyła się, wyciągnęła wnioski z problematycznych kwestii dwóch poprzednich tomów i godnie pożegnała się po raz drugi w swojej karierze z odległą galaktyką. Mam też nadzieję, że gdy tylko wyklaruje się sprawa z przyszłością polskich wydań, to Hikiert-Bereza będzie osobą, która ponownie zajmie się tłumaczeniami z Gwiezdnych Wojen, bo mimo zdarzających się jej gaf, robi je sprawnie i stosunkowo solidnie, a jako fanka zna to uniwersum odpowiednio i na tyle długo, że mogłaby nawet zostać koordynatorką wydawniczą. Podsumowując, zarówno w wersji anglojęzycznej, jak i polskiej (jeśli uda się Wam jeszcze dorwać na własność, lub zdobyć w bibliotekach), warto Zdradę przeczytać, bo jest to Zahn w najlepszej formie, Thrawn jakiego pokochali fani jeszcze w czasach Rozszerzonego Wszechświata czyli obecnych Legend i wreszcie, jedna z najlepszych kanonicznych książek z Gwiezdnych Wojen.

W następnych odsłonach cyklu cofniemy się do Legend i zajmiemy się całą oryginalną trylogią Thrawna, a później także, tak jak sugerowałem już wcześniej innym powieściom związanych z postacią Thrawna (Poza Galaktykę oraz dylogią Ręka Thrawna). W planach mam także spojrzenie na wydawaną obecnie drugą, kanoniczną (prequelową) trylogię Thrawna od Timothy'ego Zahna - Ascendancy.

Poprzednie odsłony cyklu:

Szczegóły polskiego wydania:
Tytuł: Star Wars: Thrawn: Zdrada
Tytuł oryginalny: Star Wars: Thrawn: Treason
Autor: Timothy Zahn
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 14 października 2020
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

Gdzie kupić:
EMPIK

Szczegóły wydawnictwa oryginalnego:
Wydawnictwo: Century
Data premiery: 23 lipca 2019
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka
Cena: 39,03PLN (Amazon) / 89,70 PLN (Bookcity)

Gdzie kupić:
* Tłumaczenie własne

4 książki, które musisz przeczytać po ukończeniu gry Star Wars: Squadrons

4 książki, które musisz przeczytać po ukończeniu gry Star Wars: Squadrons

Pokochałeś najnowszą grę komputerową z Gwiezdnych Wojen zatytułowaną Squadrons? W takim razie wskakuj do kokpitu swojego myśliwca i wznieś się w powietrze wraz z lekturą tych "uskrzydlonych" książek.

Pomogłeś Herze Syndulli chronić wolność galaktyki. Po drugiej stronie wojny zdobyłeś osobistą chwałę za sterami myśliwca TIE. Może dorastałeś z rękami owiniętymi wokół joysticka w symulatorze lotu lub po raz pierwszy wskoczyłeś za stery w grze tego typu. Niezależnie od twojej historii i galaktycznej lojalności, Star Wars: Squadrons oferuje jedną z kwintesencji fantazji: śmiałe pilotowanie godne Luke'a Skywalkera lub Hana Solo.  

Ilekroć oddajemy się takiej fantazji o Gwiezdnych Wojnach, zawsze chcemy przeczytać więcej. Powieści, komiksy i opowiadania mogą dostać się do głów postaci tak, jak nie jest to możliwe w grze wideo. Każdy autor ma swój własny sposób na uchwycenie emocji, przerażenia lub taktyki fantastycznych bitew kosmicznych. Teraz, gdy latałeś z Eskadrami Vanguard i Titan w grze wideo, może masz też własne historie o pilotach.  

Oto cztery książki o Gwiezdnych Wojnach do przeczytania, jeśli nie masz dość historii o eskadrach z odległej galaktyki...

Alexander Freed - Alphabet Squadron (recenzja>>)

Eskadra Vanguard występuje w Squadrons, ale ich pierwszy występ odbył się w tej książce jako poboczni bohaterowie Alphabet. Ich relacje z innymi eskadrami są drażliwe (Gunny nazywa ich nawet „obibokami”!), Co sprawia, że ​​Alphabet wygląda na nieco poszarpaną w porównaniu z bardziej utytułowaną i sławną Vanguard. O to też właśnie chodzi w Alphabet Squadron - o konflikty i trudności zepsutego oddziału, który nigdy nie jest w stanie opanować pracy zespołowej i podąża za Yricą Quell, byłą imperialną pilotką walczącą o znalezienie swojego miejsca w galaktyce. Sceny akcji w obu powieściach z tej serii pokazują, jak bardzo piloci mogą być wstrząśnięci i zdezorientowani podczas manewrów w kosmosie. Docenisz to jeszcze bardziej, jeśli grę Squadrons zaczynasz jako całkowity nowicjusz.

Chociaż została opublikowana w 2018 roku, na długo przed ogłoszeniem gry, komplementarność powieści Alphabet Squadron i gry Squadrons pokazuje, jak łączy się każda historia z Gwiezdnych Wojen, bez względu na jej format i datę premiery. To najbardziej zbliżone do zobaczenia postaci Squadrons w dotychczasowych powieściach, ponieważ Vanguard pojawia się w nich od czasu do czasu. Historia toczy się dalej w kontynuacji zatytułowanej Shadow Fall, a skończy się Victory Price, która ukaże się w 2021 roku.

John Jackson Miller - Nowy Świt (recenzja>>)

Obaj najwyżsi rangą oficerowie w Eskadrach występują w tej powieści. Nowy Świt podąża za Herą Syndullą w jej wczesnych dniach w roli agentki Rebeliantów, która stawia czoła Imperialnej oficer Rae Sloane. Historia pokazuje, jak Hera poznała swojego partnera Jedi Kanana Jarrusa i walczyła z Imperium, zanim wspięła się w szeregach. To także pierwsze pojawienie się Sloane, której ścisłe trzymanie się tego, co uważa za ideały Imperium, czasami stawia ją po tej samej stronie, po której znajduje się  jej wróg. Kluczowe przekonania dla obu postaci - Sloane wierzy w autorytarny porządek, a Hera w wolność z serca - są również kluczowe dla ich ról w Eskadrach.

Claudia Gray - Utracone Gwiazdy (recenzja>>)

Tak jak Eskadry pokazały obie strony wojny, Utracone Gwiazdy oferują dwie perspektywy. W przypadku Cieny Ree i Thane'a Kyrella mamy jednak do czynienia z kochankami rozdzielonymi wojną. Oboje są zafascynowani statkami kosmicznymi i uwielbiają latać, ale pasja Cieny prowadzi ją do Imperium, a Thane'a do Rebelii. Ta książka zawiera szczegółowe i zaskakujące wyjaśnienia, dlaczego postacie wybierają stronę, której służą i zawiera kilka scen bitewnych połączonych ze sobą miłością między bohaterami. 

Jeśli marzysz o romansie między pilotami w eskadrach, to ten może być dla Ciebie. Thane i Ciena to ludzie o bogatej charakterystyce. Ich doświadczenia z wielu głównych bitew galaktycznej wojny domowej pokazują, jak to jest być pilotem działającym na uboczu, a nie Leią Organą czy Lukiem Skywalkerem. Jednocześnie jednak, podobnie jak członkowie Eskadry Vanguard, piloci Utraconych Gwiazd mają epickie zwycięstwa i straty, podobnie jak bardziej znani bohaterowie.

Chuck Wendig - Koniec i początek (recenzja>>)

Pamiętasz Wedge'a Antillesa? Pilot, który przeżył dwie Gwiazdy Śmierci, pojawił się na krótko w Eskadrach, aby powitać Cię w rebelianckim przyczółku. Cóż za prestiżowe spotkanie! Wedge, od dawna ulubieniec fanów Gwiezdnych Wojen, jest najlepszym pilotem wszechczasów, przyziemnym, cierpliwym i utalentowanym. Jest też jedną z gwiazd serii Koniec i początek, razem z pilotem Norrą Wexley. Ta seria położyła podwaliny pod to, jak Nowa Republika wygląda w kanonie, jak wyglądały pozostałości Imperium i przedstawiła trudne decyzje polityczne. Rae Sloane również odgrywa tu ważną rolę, próbując utrzymać Imperium bez Imperatora. 

Koniec i początek nie koncentruje się na lataniu tak jak inne książki z tej listy. Zamiast tego zapewnia kontekst polityczny dotyczący ludzi, którzy są częścią Nowej Republiki i trudnych decyzji, jakie musieli podejmować jej przywódcy. Przejście od buntu do władzy w galaktyce nie było łatwym przeżyciem dla dobrych ludzi. Być może bycie pilotem, kierowanie statku na cel i podejmowanie jednej misji na raz może być łatwiejsze niż kierowanie całym rządem.

Dalsza lektura…

Ponadto zajrzyjcie do serii komiksów od Marvela TIE Fighter (recenzja>>), która zapewni Wam walkę w kosmosie z punktu widzenia Imperium, a na EA.com dostępne są dwa oficjalne opowiadania o Eskadrach: „Count to Three” (tutaj) i „The Light You Bring” (tutaj). Udanego latania… i miłego czytania!

Bonus od ŚSW:
Jeśli podobała Ci sie gra Squadrons, to koniecznie sięgnij (ponownie) lub po raz pierwszy, jeśli wcześniej nie miałeś okazji czytać po serię książek i komiksów (37 zeszytów) należących obecnie do Legend. Książkowa seria X-Wing składa się z kolei z dziesięciu książęk, których akcja rozgrywa się w latach 6,5 - 14 ABY oraz 44 ABY. Złożyło się nań pięć tomów napisanych przez Michaela A. Stackpole'a (Eskadra Łotrów, Ryzyko Wedge'a, Pułapka Krytosa, Wojna o Bactę i Zemsta Isard) oraz pięć napisanych przez Aarona Allstona (Eskadra, Widm, Żelazna Pięść, Rozkaz Solo, Myśliwce Adumaru i Cios Łaski). Nie brakuje w nich emocjunuących bitew kosmicznych z udziałem tytułowych Eskadr, spisków, szpiegowskich intryg i oczywiście powrotów pilotów i bohaterów znanych z filmów, jak i innych powieści z Gwiezdnych Wojen, a wszystko osnute wokół nieustającej walki z resztkami Imperium. Ostatni tom rozgrywa się z kolei już po zakończeniu wojny z Yuuzhan Vongami. 
Źródło: starwars.com
Tłumaczenie: Lupus
Dopisek bonusowy: Lupus

Uroboros kończy z wydawaniem książek z Gwiezdnych Wojen

Uroboros kończy z wydawaniem książek z Gwiezdnych Wojen


Nie mamy dobrych wieści dla fanów polskich wydań książek z Gwiezdnych Wojen. Wydawnictwo Uroboros należące do Grupy Wydawniczej Foksal ogłosiło, że nie będzie już wydawało książek związanych z odległą galaktyką, a "Thrawn: Zdrada" Timothy'ego Zahna, była ostatnią jaka ukazała się ich nakładem, ponadto nie planują żadnych wznowień pozycji już istniejących.

O decyzji Wydawnictwo Uroboros powiadomiło we wtorek 22 grudnia 2020 roku na swoim profilu facebook:


Wydawnictwo nie podaje szczegółów decyzji związanych z zaprzestaniem wydawania książek z Gwiezdnych Wojen na polskim rynku, choć można przypuszczać, że może mieć to związek z niskimi wynikami finansowymi i małym zainteresowaniem pozycjami związanymi z franczyzą, jak również problemami związanymi z procesem wydawniczym, także leżącymi po stronie licencyjnej.

Na ten moment nie wiadomo kto przejmie wydawanie książek z Gwiezdnych Wojen po Uroborosie, ani czy i kiedy w ogóle doczekamy się jakichkolwiek pozycji z odległej galaktyki w języku polskim.




Recenzja: Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn

Recenzja: Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn
Uroboros niestety w tym roku nie poszalał. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej. Druga i ostatnią wydaną w 2020 roku przez Uroboros powieścią jest finał pierwszej trylogii Thrawna, czyli Zdrada. Jest to polskie wydanie Thrawn: Treason, które ukazało się w lipcu 2019 roku. 448-stronicowa książka została przetłumaczona na język polski przez Annę Hikiert Berezę.
To trzecia powieść o Thrawnie Timothy'ego Zahna w Nowym Kanonie. Autor kontynuuje swoją serię wokół Wielkiego Admirała, który jest już znany z Legend. Pierwsza powieść, Thrawn, dotyczyła tego, jak Chissowie dostali się do imperialnej armii i wspięli się po drabinie korporacyjnej. W 2018 roku pojawiła się książka Thrawn: Alliances, w którym Thrawn wraz z Darthem Vaderem wyrusza z misją do Nieznanych Regionów. Zrecenzowaliśmy dla Was obie książki. Recenzję Thrawna znajdziecie tutaj», a Thrawn: Sojusze tutaj».

Tak prezentuje się opis powieści:
Wielki Admirał Thrawn jest najskuteczniejszą bronią Imperatora do uciemiężenia galaktyki. Nikt nie może równać się z jego strategiczną przenikliwością i taktycznymi umiejętnościami. Ale wbrew woli Thrawna rusza program rozwojowy z prawie niewyczerpanym budżetem. Wielki Admirał zdaje sobie sprawę, że równowaga sił w Imperium uległa zmianie. Stawką jest jego władza, wpływy i przywileje. Bo jakie jego szanse w walce przeciwko niszczącej planety Gwieździe Śmierci?

Nie jestem pewien, jak powinienem zacząć moją recenzję. Fakt jest taki, że jestem mile zaskoczony. Polubiłem tę książkę. To jest właśnie Wielki Admirał, o którym chciałbym czytać!
Akcja Zdrady toczy się stosunkowo blisko poprzedniej powieści, Thrawn: Sojusze. I już na początku, Wielki Admirał Thrawn ma do czynienia z wydarzeniem, którego nie lubi: zasoby z jego projektu TIE Defender mają zostać odebrane i przekazane dyrektorowi Krennicowi na rzecz projektu Stardust. W rezultacie między nimi toczy się dyskurs, w którym Wielki Moff Tarkin działa jako moderator, w wyniku czego Thrawn i jego imperialny gwiezdny niszczyciel Chimaera otrzymują nową misję: problem robactwa spowodowany przez Grailloki (blisko spokrewnione z Mynockami) na linii zaopatrzenia projektu Stardust musi być pod kontrolą. Thrawn dostaje na to tydzień. Jeśli uda mu się rozwiązać problem z Graillokami w wyznaczonym czasie, zatrzymuje zasoby dla swojego projektu TIE Defenderów. Jeśli mu się nie uda, trafiają one do dyrektora Krennika, a tym samym do projektu Stardust. Bez narzekania Thrawn wyrusza na swoją misję i szybko okazuje się, że za tym wszystkim kryje się coś ważniejszego niż tylko problem z kosmicznymi szkodnikami. Znajduje nie tylko dowody zdrady w swoich szeregach, ale także zagrożenie ze strony zewnętrznej władzy: Gryskowie.

Thrawn musiał już walczyć z Gryskami w Thrawn: Sojusze. To kraina poza granicami Imperium, która zniewala pokonane rasy, łamie je, a następnie pozwala im walczyć o siebie. I wydaje się, że Imperium wkrótce zostanie najechane przez Grysków. Jednak ci w swoich planach nie uwzględnili umysłu Wielkiego Admirała Thrawna


Cieszę się, że w tej książce możemy w pełni doświadczyć Thrawna w jego żywiole; na pokładzie jego gwiezdnego niszczyciela Chimaery. Po Thrawnie, w którym był już w stanie udowodnić swój geniusz taktyczny, gdy zdobywał coraz większe rangi we flocie dzięki drobnemu przestępcy, aż w końcu osiągnął stopień Wielkiego Admirała oraz w Thrawn: Sojusze, gdzie w większości znajdował się na planecie z Anakinem Skywalkerem/Darthem Vaderem w dwóch liniach czasowych, w Thrawn: Zdrada jest wreszcie tam, gdzie go chcemy i gdzie postać po prostu działa najlepiej. Kiedy, podobnie jak Sherlock Holmes, chłonie informacje i wskazówki jak gąbka, które pozostają ukryte dla innych, aby wyciągnąć z nich właściwe wnioski, nawet jeśli to potrzebne znacznie później, po prostu jest to świetna zabawa.

Eli Vanto, który został wysłany do Chissów przez Thrawna pod koniec pierwszego tomu, w końcu pojawia się tutaj i dowiadujemy się, co robił w przeszłości: teraz służy pod admirałem Ar'alani na krążowniku Chissów Steadfast. Ale Karyn Faro również pojawia się ponownie, a jej rola się rozszerza. Bardzo się z tego ucieszyłem, bo w drugim tomie miałem wrażenie, że dostaliśmy tylko jako zastępczynie Vanto. Zdolność wrażliwych na Moc Chissów, o których mowa w poprzednim tomie, również jest rozwijana, a ich gatunki są wykorzystywane na pokładzie statków kosmicznych jako nawigatorzy w nad przestrzeni przez Nieznane Regiony. Wydało mi się jednak dziwne, że Noghri Rukh nie pojawił się tym razem, gdy pojawiał się tak często w poprzednim tomie.
Jednak to, czego mi często brakowało, to budowanie świata przez Timothy'ego Zahna. Gryskowie ma swój własny typ statku kosmicznego, ale Zahn za każdym razem omija bezpośredni opis. Naprawdę miałem więc problem z określeniami typu niszczyciel Grysków lub okręt wojenny Grysków. Podaje tylko wielkość, na przykład porównując statek kosmiczny Chissów z Chimaerą, a później wspomina, że krążownik Grysków jest 2,5 razy większy od okrętu Chissów. Dlatego bitwy kosmiczne są inscenizowane i opisane jak żadne inne. W myślach, czytając, zawsze miałem sceny z Empire at War, które kiedyś miałem zainstalowane na swoim komputerze, by móc toczyć kosmiczne bitwy. Głównie dlatego, że zawiera również trzeci wymiar i opisuje, jak gwiezdny niszczyciel musi przechylić się na bok, aby oddać strzał. Bardzo miło jest też, gdy mówi o biologii Grailloców.

Czytając powieść, ciągle myślałem o tytule i okładce. Tak, fabuła książki jest bardzo związana ze zdradą we wszystkich formach. Sam Thrawn ciągle jest podejrzewany, że może zdradzić Imperium. Wspomniał o tym wcześniej Vaderowi, że niezależnie od tego, czy jeśli sytuacja stanie się trudna, pójdzie z Imperium lub Chissami. Thrawn zawsze podkreśla, że jego lojalność należy do Imperium. I to pytanie jest ciągle rzucane w tej powieści, które jest wzmocnione tym, że wyrusza na polowanie na Grysków razem z krążownikiem Chissów. Nic więc dziwnego, że Imperator czai się za nim jako groźny cień.

Bardzo podobała mi się powieść Thrawn: Zdrada. Właściwie to pozytywnie mnie zaskoczyło, bo podszedłem do książki z zupełnie innym podejściem do poprzedniej. Thrawn jest w swoim żywiole na pokładzie swojej Chimaery. Powieść ma wiele napięć, akcji i zwrotów akcji. Dlatego z przyjemnością przyznaję niemal maksymalną ocenę!

Ogólna ocena: 9/10
Fabuła: 9/10
Postacie: 9/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Uroboros za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Thrawn: Zdrada
Tytuł oryginalny: Star Wars. Thrawn: Treason
Autor: Timothy Zahn
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 14 października 2020
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

Gdzie kupić:

Wielki Admirał krzyżuje ścieżki z Imperatorem - fragment Thrawn: Zdrada

Wielki Admirał krzyżuje ścieżki z Imperatorem - fragment Thrawn: Zdrada

Podczas gdy wewnętrzne tarcia w Imperium narastają, Wielki Admirał Thrawn mierzy się z Grand Moffem Tarkinem, Dyrektorem Orsonem Krennickiem i Imperatorem Palpatinem.

Nawet mistrz strategii, taki jak Thrawn, nie mógł tego przewidzieć.

Thrawn: Zdrada autorstwa Timothy'ego Zahna jest już dostępny i spotykamy w nim  Wielkiego Admirała w momencie ostatecznego sprawdzianu jego lojalności wobec Imperium. W Zdradzie program Thrawna TIE Defender zostaje wstrzymany na korzyść tajnego projektu Dyrektora Krennicka znanego jako Gwiazda Śmierci i musi zadbać oto, aby zapewnić sobie miejsce w imperialnej hierarchii. W międzyczasie jego były protegowany Eli Vanto powraca ze straszliwym ostrzeżeniem o ojczystym świecie Thrawna, a jego bez wysiłkowe kierowanie strategią i manipulacją musi poprowadzić go przez niemożliwy wybór: obowiązek wobec Dynastii Chissów lub lojalność wobec Imperium.

W tym ekskluzywnym fragmencie Zdrady, Thrawn zostaje wezwany na spotkanie z największymi przywódcami Imperium, a przyszłość Imperium - i jego miejsce w nim - dosłownie wisi na włosku. 

Trzech mężczyzn siedziało wokół stołu w sali konferencyjnej dowództwa Gwiezdnego Niszczyciela Firedrake. Sala ta, była dokładną kopią pokoju konferencyjnego Chimaery, jednakże stół Firedrake'a oraz jego krzesła były nowsze i zdawały się być mniej zużyte.

- Ah, Wielki Admirał Thrawn. - przywitał się Tarkin. Z jego twarzy emanowało oczekiwanie, być może nawet ukryta kalkulacja. Jego głos skrywał spokój, a także jak można było sądzić, psychiczne przygotowanie kogoś kto przymierza się do walki. - Pozwól, że przedstawię Wielkiego Admirała Savita, dowódcę Firedrake'a i Trzeciej Floty. Nie sądzę, żebyście mieli okazję się wcześniej spotkać.

- Nie, Gubernatorze, nie mieliśmy. - podjął Savit. Z jego głosu emanowało ostrożne przywitanie. Jego ekspresja zdradzała zarówno pewną ostrożność jak i ocenianie nowo przybyłego. Ciało stanowiło mieszaninę pewności siebie i dumy. - Witam na pokładzie, Admirale.

- Prawdopodobnie słyszałeś o Admirale Savicie poprzez muzyczne programy jego rodziny w Centrum Imperialnym. - kontynuował Tarkin. Charakterystyczne wyrachowanie w jego głosie zdecydowanie narastało. Ton zdradzał ostrzeżenie, być może nawet polityczne podkreślenie silnej pozycji kulturowej rodzin Savita.

- W rzeczy samej. Chętnie pojawiłbym się kiedyś na jednym z takich występów.

- Będziesz mile widziany. - odparł Savit. Jego głos wciąż zdradzał dumę, ale z nutką samozadowolenia, odzwierciedlającego przekonanie o statusie jego rodziny. 

- A to... - W głosie Tarkina wezbrało coś w rodzaju usztywnienia, możliwe też, że towarzyszyło mu również przyjęcie ostrożnej postawy bojowej. Jego ekspresja utrzymywała rezerwę, być może antagonizm. - ... jest Dyrektor Orson Krennic. 

- Admirale... - Głos Krennicka prawdopodobnie skrywał ostrożność. Z jego ekspresji emanowało wrogie nastawienie. Jego ciało skrywało gniew, być może nawet buntowniczą naturę. - Jak rozumiem zamierzasz mi odebrać moje fundusze przeznaczone na projekt Gwiezdny Pył?

- Nic z tych rzeczy. Chcę tylko zapewnić sobie fundusze, które zostały mi już obiecane.

- Należy nadmienić, że przez samego Imperatora. - dodał Tarkin. Przez jakieś pół sekundy wpatrywał się w Krennicka, nie mrużąc przy tym oczu, a następnie dotknął przełącznika na konsoli znajdującej się przed nim. W jego ruchach dalej była pewna sztywność, jakby dalej zachowywał gotowość bojową. - Skoro już jesteśmy w komplecie, powiadomię go, że jesteśmy gotowi, aby rozpocząć.

Pauza trwała jedenaście sekund. Nikt w tym czasie się nie odezwał. Tarkin wciąż wpatrywał się w Krennicka. Oczy Krennicka wędrowały między Thrawnem, a Tarkinem. Oczy Savita pozostawały na znajdującym się na stole holopadzie, a w jego postawie dało się zaobserwować spokój.

Holopad zamigotał, a ponad nim ukazał się wizerunek Imperatora. - Dzień dobry, Gubernatorze Tarkin. - powiedział. W jego głosie wybrzmiewało oczekiwanie i zainteresowanie. Rozmazany obraz sprawiał wrażenie, że jego postawa, obecnie widoczna z profilu, była nieprzenikniona. - Dyrektorze Krennic, Wielki Admirale Savit, Wielki Admirale Thrawn.

- Dzień dobry, Wasza Wysokość. - rzekł Tarkin kiwając przy tym swoją głową w geście ozdrowienia i prawdopodobnie szacunku. Pozostali uczynili to samo. Postawa Krennicka wykazywała dodatkowo mały uśmieszek, a także prawdopodobną pewność siebie. - Jak zapewne Ci wiadomo, projekt Gwiezdny Pył napotkał mały problem, który jak sądzę powinien zostać Tobie zaprezentowany.

- Istotnie. - Twarz Imperatora zwróciła się ku Krennickowi. Kąciki jego ust opadły w dół. - Odnosiłem wrażenie, że prace nad Gwiezdnym Pyłem podążały w satysfakcjonującym kierunku. 

- Sam projekt owszem, Wasza Wysokość. - odpowiedział Krennic. W jego głosie utrzymuje się pewność siebie. - Problemem jest łańcuch dostaw i zapewniam, że wszystko jest pod kontrolą.

- Czyżby? - skontrował Imperator. - Gubernator Tarkin twierdzi, że jest inaczej.

- W rzeczy samej, Wasza Wysokość. - dołączył się Tarkin. Jego postawa się nie zmieniła, choć drżenie mięśni twarzy zdradzało ukrytą chęć uśmiechnięcia się. - Zdaje się też, że Dyrektor Krennic nie wyraża chęci lub nie jest w stanie rozwiązać tego problemu. Zaprosiłem Wielkiego Admirała Thrawna na konsultację.

- Zauważyłem. - odpowiada Imperator. Obraz obraca się, a na jego usta wpełza lekki uśmiech. - Cóż zatem Wielki Admirał Mitth'raw'nuruodo sądzi o tej sytuacji?

- W zasadzie, Wasza Wysokość, nie zdążyłem wdrożyć jeszcze admirała w szczegóły. - dodaje Tarkin. - W uwadze na ekstremalne środki bezpieczeństwa otaczające Gwiezdny Pył, uznałem, że należy zadbać, by żaden szczegół nie zdołał wypłynąć do HoloNetu.

- Bardzo mądrze, Gubernatorze Tarkin. - odparł Imperator. - Być może, Dyrektorze Krennic, będziesz tak łaskaw i sam przedstawisz sytuację. - Kąciki jego ust znów zawędrowały w dół. - Dla dobra naszych celów.

Mięśnie na gardle Krennicka napinają się delikatnie. - Jak mówiłem, Wasz Wysokość, sytuacja jest pod kontrolą. Mamy jedynie kilka problemów z mynockami w punktach transferu ekwipunku.

- Z grallockami. - szepce Tarkin.

- Grallocki to tylko gatunek spokrewniony z mynockami. - kontruje Krennic. Jego postawa staje się jeszcze bardziej napięta, a skóra delikatnie się rumieni. Wyczuwalna jest także irytacja, być może gniew, a nawet zawstydzenie. - Żyją w przestrzeni, atakują kable zasilające i wiążące...

- Są też znacząco większe i twardsze od zwykłych mynocków. - zauważa Savit. Jego postawa zdradza rozbawienie. - Gubernator Haveland i jej ludzie mieli z nimi spore problemy w sektorze Esaga.

- Rzecz w tym, że są jedynie niedogodnością i niczym więcej. - paruje Krennic. Zaczerwienienie jego skóry znika, a głos odzyskuje kontrolę. Patrzy na Tarkina, prawdopodobnie próbując podjąć wyzwanie.

- Niedogodność? - zapytał Tarkin. Triumfował. - Twojej własne raporty pokazują ekwipunek i punkty defensywne turbolaserów transportów, że jesteś trzy tygodnie do tyłu w stosunku do harmonogramu. Nie wydaje mi się, że to kwalifikuje się do miana niedogodności.

- Chcesz mi powiedzieć, że Gwiezdny Pył jest wstrzymywany przez grupę szkodników? - głos Imperatora wstrzymywał gniew, a jego oczy skupiły się na Krennicku.

- Zapewniam Wasza Wysokość, że problem jest pod kontrolą. - w glosie Krenicka pojawia się świeża ostrożność, ale jego pewność siebie pozostawała niewzruszona.

- Admirale Mitth'raw'nuruodo? - zagaił Imperator. - Czy podzielasz taką ocenę sytuacji głoszoną przez Dyrektora Krennicka?

- Trzytygodniowe opóźnienie wygląda mi na coś więcej nż tylko niedogodność. Mam jednak swoje własne obowiązki na Lothalu.

- Wszyscy mamy swoje obowiązki, Admirale. - stwierdził Tarkin. - Gubernator Pryce ma część pańskich sił dostępnych, by utrzymać rozkazy. Jestem przekonany, że część pańskiego czasu może zostać poświęcona na rozwiązanie tego problemu.

- Wydaje mi się, że Admirał Savit posiada więcej informacji i doświadczenia z tymi stworzeniami niż ja. Doskonale będzie się nadawał do znalezienia rozwiązania.

- Admirał Savit również ma swoje obowiązki. - odparł Tarkin. - Co więcej, brakuje mu pańskiego zmysłu taktycznego i umiejętności rozwiązywania problemów. Umiejętności, której pozwolę sobie zauważyć, Dyrektor Krennic powinien być świadomy.

- Jestem zmęczony tą kłótnią. - ucina Imperator. - Gubernatorze, zaaranżowałeś to spotkanie. Jaki był jego dokładny cel?

Spojrzenie Tarkina pozostawało niezmienne, a z jego twarzy emanował triumf. - Dyrektor Krennic zasugerował Waszej Wysokości, iż fundusze przeznaczone na program TIE Defender powinny być przesunięte na Gwiezdny Pył. Proponuję, aby opóźnienie w dostawach na rzecz Gwiezdnego Pyłu nie tylko nie zagroziły harmonogramowi projektu, ale także trwonieniu funduszy, które mogą być, a nawet powinny zostać umiejscowione gdzieś indziej.

- Proponujesz zatem wymianę? - zapytał Imperator, a w jego głosie wybrzmiewało oczekiwanie.

- Tak, Wasza Wysokość. - odparł Tarkin. - Jeśli Admirał Thrawn zdoła rozwiązać problem i zniszczyć grallocki, niezbędne środki powinny być przywrócone jego programowi Defenderów.

- Dyrektorze Krennic? - odezwał się ponownie Imperator.

Krennic milczy przez całą sekundę. - Będę skłonny to uczynić. - odpowiedział w końcu. Jego twarz poddawała się ostrożnej kontroli. Jego oczy również patrzyły ostrożnie, zupełnie jakby był osaczonym zwierzęciem. - Jeśli Admirał Thrawn zdoła je zniszczyć w ciągu najbliższego tygodnia.

- Ciężko uznać to za sprawiedliwe. - zaprotestował Savit. Jego postawa i  głos zdradzały pogardę. Jak mówiłem wcześniej, Gubernator Haveland ma do czynienia z tymi kreaturami od wielu lat.

- Jeśli Admirał Thrawn nie rozwiąże tego problemu w tym czasie, nie będzie z niego dla nas żadnego pożytku. - skontrował Krennic. - Ponadto, pragnę zauważyć, jego tak zwane umiejętności rozwiązywania problemów zostaną poddane w poważną wątpliwość.

- Admirale Mitth'raw'nuruodo? - zapytał Imperator. - Decyzja należy do Ciebie.

- Akceptuję propozycję Gubernatora Tarkina. Ponadto akceptuję warunki Dyrektora Krennicka.

- Doskonale.- odparł Imperator. Kąciki jego ust podniosły się w uśmiechu pełnym usatysfakcjonowania.

Źródło: starwars.com
Tłumaczenie: Lupus

Imperator tu przybędzie? - Timothy Zahn opowiada o Thrawn: Zdrada

Imperator tu przybędzie? - Timothy Zahn opowiada o Thrawn: Zdrada
W najnowszej powieści Timothy'ego Zahna widzimy jak chissański taktyk krzyżuje swoje ścieżki z najlepszymi z najlepszych w Imperium - Krennickiem, Tarkinem i wieloma innymi osobistościami.

Zbierz najlepszych dowódców wojskowych wszechczasów, dodaj do tego sporą dawkę obserwacji i dociekliwości w stylu Sherlocka Holmesa oraz szczyptę osobistego doświadczenia autora Timothy'ego Zahna w grze w szachy, a zaczniesz rozumieć, jak autor skonstruował genialny umysł Wielkiego Admirała Thrawna.

Polska edycja powieści jest już dostępna w sprzedaży. Ze szczegółami wydania możecie zapoznać się tutaj>>. Mamy dla Was także jej recenzję, którą przeczytacie tutaj>>.

Tylko tym razem Zahn, którego najnowsza książka Thrawn: Zdrada właśnie trafia na półki, zasadniczo gra przeciwko sobie. - „Gram po obu stronach szachownicy.” - mówi StarWars.com. - „Nie chcę głupich złoczyńców ani głupich bohaterów. To jest nudne. Chcę, aby obie strony były sprytne w ramach swoich własnych parametrów, w zakresie tego, co wiedzą, istotną kwestią jest to, czy obie strony są sprytne. Zwykle wiem, która strona wygra i podążam w tym kierunku.”

Trzecia i ostatnia powieść w jego nowej trylogii o Thrawnie* przedstawia genialnego taktyka Chissów, który próbuje nawigować po politycznych minach współpracy z przerażającym władcą galaktyki, Imperatorem Palpatinem, a do tego zmuszony jest współistnieć po tej samej stronie, co okrutny i przebiegły dyrektor Orson Krennic oraz bezwzględny i zaślepiony ambicją Wielki Moff Wilhuff Tarkin. Powieść ta, to profesjonalny opis fragmentu politycznej intrygi i imperialnych przepychanek osadzonych w wydarzeniach znanych z ostatniego sezonu serialu animowanego Rebelianci, takich jak program TIE Defender - oczka w głowie Thrawna - który zostaje wstrzymany na rzecz tajnego projektu Krennicka znanego jako Gwiazda Śmierci.

- „To echa Trzeciej Rzeszy, ponieważ Hitler celowo zmuszał swoich czołowych ludzi do walki między sobą, aby nie mogli sprzymierzyć się ze sobą przeciwko niemu.” - mówi Zahn. - "Widzimy, jak Palpatine robi to samo, pozwalając Tarkinowi i Krennickowi walczyć ze sobą, żeby nie zdecydowali się zjednoczyć. Ma do tego podstawę historyczną.” W powieści Zahn opiera się na burzliwej relacji wprowadzonej w Łotrze 1. - „Wiele z tego jest poza zasięgiem postrzegania Thrawna.” - dodaje Zahn. - „On po prostu nie rozumie polityki tak, jak rozumie je wojsko, więc te [sceny] zawsze są fajne - obserwacja jak Tarkin gra przeciwko Krennickowi."

W międzyczasie były protegowany Thrawna, Eli Vanto, powraca ze strasznym ostrzeżeniem o jego ojczystym świecie, zmuszając Thrawna do dokonania niemożliwego wyboru między obowiązkiem wobec Chissów, a lojalnością wobec Imperium. Będziesz musiał jednak przeczytać tę książkę, aby dowiedzieć się, co będzie dalej.

Zahn nigdy nie przewidział, że dostanie szansę na zamknięcie kolejnej trylogii Thrawna po pierwszym przedstawieniu postaci z jego serii, która obecnie znajduje się w Legendach, zatytułowanej Dziedzic Imperium wydanej w 1991 roku. - „Myślę, że najbardziej imponuje mi to, że po pierwsze: fani wciąż są zainteresowani Thrawnem, a po drugie: że wciąż mogę znaleźć nowe historie do opowiedzenia jego historii.” - opowiada Zahn. - „Niebezpieczeństwo związane z postacią, która istnieje tak długo, polega na tym, że kiedyś studnia pomysłów wyschnie. Zaczynasz się powtarzać. Wspaniałą rzeczą w tej najnowszej trylogii jest to, że ponieważ jest ona osadzona w zupełnie innej erze niż kiedykolwiek wcześniej pisałem, mam całą obsadę nowych postaci. Mam zupełnie inną sytuację polityczną i wojskową, więc to nie do końca to samo, co dawniej. To ten sam Thrawn, ale musi radzić sobie z zupełnie innymi sprawami.”

Najnowsze historie nadal zawierają echa z Legend. Eli Vanto powraca w najnowszej książce, podobnie jak Kapitan Pellaeon, postać, która służyła jako prawa ręka Thrawna we wcześniejszej trylogii i która została wskrzeszona w finale serii Rebeliantów.

Zahn jest nieugięty, biorąc pod uwagę wszystkie informacje i mistrzostwo danej sytuacji, Thrawn może pokonać każdego przeciwnika. - „Nawet najlepsi generałowie i admirałowie mają słabe punkty.” - śmieje się Zahn. Większość, ale nie Thrawn. - „Czuję, że jeśli zapewnisz Thrawnowi doskonałą kontrolę i doskonałe informacje, zawsze wygra. Sposób, w jaki go pokonujesz, to rzucanie w niego czymś, czego nie może kontrolować lub rzucanie w niego czymś, czego nie może przewidzieć.”

* Nie mylić z drugą kanoniczną trylogią Timothy'ego Zahna zatytułowanej Thrawn Ascendancy, w ramach której póki co wyłącznie za granicą, ukazał się tom pierwszy - Chaos Rising. [przyp. ŚSW]

Źródło: starwars.com
Tłumaczenie: Lupus

Star Wars. Thrawn: Zdrada - 5 pytań do Timothy'ego Zahna

Star Wars. Thrawn: Zdrada - 5 pytań do Timothy'ego Zahna
Uznany pisarz znalazł się pod ostrzałem pytań odnośnie swojego patrzenia i zaangażowania w fandom Gwiezdnych wojen.

Thrawn: Zdrada to nowa powieść, w której lojalność Wielkiego Admirała jest testowana przez samego Imperatora. Autor Timothy Zahn omawia książkę i naszego ulubionego imperialnego geniusza w  wywiadzie w programie The Star Wars Show, ale starwars.com miało jeszcze kilka pytań do twórcy Thrawna

Polska edycja powieści jest już dostępna w sprzedaży. Ze szczegółami wydania możecie zapoznać się tutaj>>. Mamy dla Was także jej recenzję, którą przeczytacie tutaj>>.

- Kiedy i gdzie po raz pierwszy zobaczyłeś Gwiezdne wojny?
Oryginalny film widziałem drugiej nocy po premierze. Pierwszego wieczoru pracowałem w pracowni komputerowej nad projektem dyplomowym, ale dotarłem do kina drugiego wieczoru.

- Gdybyś mógł spotkać się z kimkolwiek z Gwiezdnych wojen, kto by to był?
Och, to interesujące pytanie. Dla samej zabawy wybrałbym Hana. By patrzeć, jak ktoś wyrasta na odpowiedzialnego Jedi wybrałbym Luke'a. Gdybym miał jednak wybrać kotwicę wszystkich wydarzeń wybrałbym Leię.

- Dołączyłbyś do Rebelii czy do Imperium?
Cóż, Rebelia walczy o dobro, prawdę i sprawiedliwość, [ale] Imperium jest prawdopodobnie lepiej przygotowane do radzenia sobie z zagrożeniem, jakie widzi Thrawn. Szczerze mówiąc, Imperium ma też fajniejsze statki i mundury.

- Wybierasz się na bezludną wyspę i możesz zabrać ze sobą tylko jeden film z Gwiezdnych wojen. Jaki to będzie film?
Imperium kontratakuje
.

- Powiedz coś miłego o  Vaderze.
[Śmiech] Zaproponowano mu odkupienie i przyjął je. Wielu otrzymuje odkupienie, ale nie jest w stanie go przyjąć. Vader przyjął je, niezależnie od ceny jaką musiał ponieść.

Obejrzyj pełny wywiad z Timothym Zahnem przeprowadzony w The Star Wars Show poniżej:
Źródło: starwars.com
Tłumaczenie: Lupus
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger