Chronologia Nowego Kanonu w Polsce
Czytamy Thrawna (3): Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn
W tej niesamowitej powieści z uniwersum Gwiezdnych Wojen, która wyszła spod pióra autora bestsellerów Timothy’ego Zahna, wielki admirał Thrawn staje przed ostateczną próbą: musi udowodnić swoją lojalność wobec Imperium.„Jeśli zdecyduję się służyć Imperium, będziesz miał moją lojalność” – taką obietnicę złożył Imperatorowi Palpatine’owi wielki admirał Thrawn podczas ich pierwszego spotkania. Od tamtej pory Thrawn stał się jednym z najskuteczniejszych narzędzi Imperium, ścigającym jego wrogów na najdalszych nawet obrzeżach znanej galaktyki. Chociaż jednak wielki admirał jest jedną z jego najskuteczniejszych broni, Imperator nie przestaje marzyć o czymś znacznie bardziej niszczycielskim.Teraz, gdy jego program produkcji TIE Defenderów zostaje wstrzymany na rzecz utrzymywanego w sekrecie projektu budowy Gwiazdy Śmierci dyrektora Krennica, dociera do niego, że potęgę w Imperium mierzy się czymś więcej niż tylko biegłością w sztuce wojskowości czy skutecznością taktyki. Nawet najtęższy umysł nie może konkurować ze zdolnością do unicestwiania całych planet.A podczas gdy Thrawn robi, co w jego mocy, by zagwarantować sobie stabilne miejsce w imperialnej hierarchii, jego były asystent, Eli Vanto powraca, przynosząc głęboko niepokojące wieści dotyczące ojczyzny Chissa. Geniusz strategiczny Thrawna musi tym razem pomóc mu dokonać wyjątkowo trudnego wyboru: dochować wierności Dynastii Chissów… czy pozostać lojalnym wobec Imperium, któremu poprzysiągł służyć. Nawet, jeśli podjęcie właściwej decyzji oznacza zdradę.
Wojownik może się wycofać. Może nie uciekać. Może przyczaić się w zasadzce. Nie może się jednak ukrywać. Może doświadczyć zwycięstwa albo porażki. Nie przestanie jednak służyć. Jednakże sługa, który ma lojalności wobec innych, tak naprawdę przestaje być sługą.*
Szczegóły polskiego wydania:
Tytuł: Star Wars: Thrawn: Zdrada
Tytuł oryginalny: Star Wars: Thrawn: Treason
Autor: Timothy Zahn
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 14 października 2020
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN
Szczegóły wydawnictwa oryginalnego:
Wydawnictwo: Century
Data premiery: 23 lipca 2019
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka
Cena: 39,03PLN (Amazon) / 89,70 PLN (Bookcity)
4 książki, które musisz przeczytać po ukończeniu gry Star Wars: Squadrons
Pokochałeś najnowszą grę komputerową z Gwiezdnych Wojen zatytułowaną Squadrons? W takim razie wskakuj do kokpitu swojego myśliwca i wznieś się w powietrze wraz z lekturą tych "uskrzydlonych" książek.
Pomogłeś Herze Syndulli chronić wolność galaktyki. Po drugiej stronie wojny zdobyłeś osobistą chwałę za sterami myśliwca TIE. Może dorastałeś z rękami owiniętymi wokół joysticka w symulatorze lotu lub po raz pierwszy wskoczyłeś za stery w grze tego typu. Niezależnie od twojej historii i galaktycznej lojalności, Star Wars: Squadrons oferuje jedną z kwintesencji fantazji: śmiałe pilotowanie godne Luke'a Skywalkera lub Hana Solo.
Ilekroć oddajemy się takiej fantazji o Gwiezdnych Wojnach, zawsze chcemy przeczytać więcej. Powieści, komiksy i opowiadania mogą dostać się do głów postaci tak, jak nie jest to możliwe w grze wideo. Każdy autor ma swój własny sposób na uchwycenie emocji, przerażenia lub taktyki fantastycznych bitew kosmicznych. Teraz, gdy latałeś z Eskadrami Vanguard i Titan w grze wideo, może masz też własne historie o pilotach.
Oto cztery książki o Gwiezdnych Wojnach do przeczytania, jeśli nie masz dość historii o eskadrach z odległej galaktyki...
Alexander Freed - Alphabet Squadron (recenzja>>)
Eskadra Vanguard występuje w Squadrons, ale ich pierwszy występ odbył się w tej książce jako poboczni bohaterowie Alphabet. Ich relacje z innymi eskadrami są drażliwe (Gunny nazywa ich nawet „obibokami”!), Co sprawia, że Alphabet wygląda na nieco poszarpaną w porównaniu z bardziej utytułowaną i sławną Vanguard. O to też właśnie chodzi w Alphabet Squadron - o konflikty i trudności zepsutego oddziału, który nigdy nie jest w stanie opanować pracy zespołowej i podąża za Yricą Quell, byłą imperialną pilotką walczącą o znalezienie swojego miejsca w galaktyce. Sceny akcji w obu powieściach z tej serii pokazują, jak bardzo piloci mogą być wstrząśnięci i zdezorientowani podczas manewrów w kosmosie. Docenisz to jeszcze bardziej, jeśli grę Squadrons zaczynasz jako całkowity nowicjusz.
Chociaż została opublikowana w 2018 roku, na długo przed ogłoszeniem gry, komplementarność powieści Alphabet Squadron i gry Squadrons pokazuje, jak łączy się każda historia z Gwiezdnych Wojen, bez względu na jej format i datę premiery. To najbardziej zbliżone do zobaczenia postaci Squadrons w dotychczasowych powieściach, ponieważ Vanguard pojawia się w nich od czasu do czasu. Historia toczy się dalej w kontynuacji zatytułowanej Shadow Fall, a skończy się Victory Price, która ukaże się w 2021 roku.
John Jackson Miller - Nowy Świt (recenzja>>)
Claudia Gray - Utracone Gwiazdy (recenzja>>)
Tak jak Eskadry pokazały obie strony wojny, Utracone Gwiazdy oferują dwie perspektywy. W przypadku Cieny Ree i Thane'a Kyrella mamy jednak do czynienia z kochankami rozdzielonymi wojną. Oboje są zafascynowani statkami kosmicznymi i uwielbiają latać, ale pasja Cieny prowadzi ją do Imperium, a Thane'a do Rebelii. Ta książka zawiera szczegółowe i zaskakujące wyjaśnienia, dlaczego postacie wybierają stronę, której służą i zawiera kilka scen bitewnych połączonych ze sobą miłością między bohaterami.
Chuck Wendig - Koniec i początek (recenzja>>)
Pamiętasz Wedge'a Antillesa? Pilot, który przeżył dwie Gwiazdy Śmierci, pojawił się na krótko w Eskadrach, aby powitać Cię w rebelianckim przyczółku. Cóż za prestiżowe spotkanie! Wedge, od dawna ulubieniec fanów Gwiezdnych Wojen, jest najlepszym pilotem wszechczasów, przyziemnym, cierpliwym i utalentowanym. Jest też jedną z gwiazd serii Koniec i początek, razem z pilotem Norrą Wexley. Ta seria położyła podwaliny pod to, jak Nowa Republika wygląda w kanonie, jak wyglądały pozostałości Imperium i przedstawiła trudne decyzje polityczne. Rae Sloane również odgrywa tu ważną rolę, próbując utrzymać Imperium bez Imperatora.
Koniec i początek nie koncentruje się na lataniu tak jak inne książki z tej listy. Zamiast tego zapewnia kontekst polityczny dotyczący ludzi, którzy są częścią Nowej Republiki i trudnych decyzji, jakie musieli podejmować jej przywódcy. Przejście od buntu do władzy w galaktyce nie było łatwym przeżyciem dla dobrych ludzi. Być może bycie pilotem, kierowanie statku na cel i podejmowanie jednej misji na raz może być łatwiejsze niż kierowanie całym rządem.
Dalsza lektura…?
Ponadto zajrzyjcie do serii komiksów od Marvela TIE Fighter (recenzja>>), która zapewni Wam walkę w kosmosie z punktu widzenia Imperium, a na EA.com dostępne są dwa oficjalne opowiadania o Eskadrach: „Count to Three” (tutaj) i „The Light You Bring” (tutaj). Udanego latania… i miłego czytania!
Uroboros kończy z wydawaniem książek z Gwiezdnych Wojen
Nie mamy dobrych wieści dla fanów polskich wydań książek z Gwiezdnych Wojen. Wydawnictwo Uroboros należące do Grupy Wydawniczej Foksal ogłosiło, że nie będzie już wydawało książek związanych z odległą galaktyką, a "Thrawn: Zdrada" Timothy'ego Zahna, była ostatnią jaka ukazała się ich nakładem, ponadto nie planują żadnych wznowień pozycji już istniejących.
O decyzji Wydawnictwo Uroboros powiadomiło we wtorek 22 grudnia 2020 roku na swoim profilu facebook:
Wydawnictwo nie podaje szczegółów decyzji związanych z zaprzestaniem wydawania książek z Gwiezdnych Wojen na polskim rynku, choć można przypuszczać, że może mieć to związek z niskimi wynikami finansowymi i małym zainteresowaniem pozycjami związanymi z franczyzą, jak również problemami związanymi z procesem wydawniczym, także leżącymi po stronie licencyjnej.
Na ten moment nie wiadomo kto przejmie wydawanie książek z Gwiezdnych Wojen po Uroborosie, ani czy i kiedy w ogóle doczekamy się jakichkolwiek pozycji z odległej galaktyki w języku polskim.
Recenzja: Star Wars. Thrawn: Zdrada - Timothy Zahn
Wielki Admirał Thrawn jest najskuteczniejszą bronią Imperatora do uciemiężenia galaktyki. Nikt nie może równać się z jego strategiczną przenikliwością i taktycznymi umiejętnościami. Ale wbrew woli Thrawna rusza program rozwojowy z prawie niewyczerpanym budżetem. Wielki Admirał zdaje sobie sprawę, że równowaga sił w Imperium uległa zmianie. Stawką jest jego władza, wpływy i przywileje. Bo jakie są jego szanse w walce przeciwko niszczącej planety Gwieździe Śmierci?
Wielki Admirał krzyżuje ścieżki z Imperatorem - fragment Thrawn: Zdrada
Podczas gdy wewnętrzne tarcia w Imperium narastają, Wielki Admirał Thrawn mierzy się z Grand Moffem Tarkinem, Dyrektorem Orsonem Krennickiem i Imperatorem Palpatinem.
Nawet mistrz strategii, taki jak Thrawn, nie mógł tego przewidzieć.
Thrawn: Zdrada autorstwa Timothy'ego Zahna jest już dostępny i spotykamy w nim Wielkiego Admirała w momencie ostatecznego sprawdzianu jego lojalności wobec Imperium. W Zdradzie program Thrawna TIE Defender zostaje wstrzymany na korzyść tajnego projektu Dyrektora Krennicka znanego jako Gwiazda Śmierci i musi zadbać oto, aby zapewnić sobie miejsce w imperialnej hierarchii. W międzyczasie jego były protegowany Eli Vanto powraca ze straszliwym ostrzeżeniem o ojczystym świecie Thrawna, a jego bez wysiłkowe kierowanie strategią i manipulacją musi poprowadzić go przez niemożliwy wybór: obowiązek wobec Dynastii Chissów lub lojalność wobec Imperium.
W tym ekskluzywnym fragmencie Zdrady, Thrawn zostaje wezwany na spotkanie z największymi przywódcami Imperium, a przyszłość Imperium - i jego miejsce w nim - dosłownie wisi na włosku.
Trzech mężczyzn siedziało wokół stołu w sali konferencyjnej dowództwa Gwiezdnego Niszczyciela Firedrake. Sala ta, była dokładną kopią pokoju konferencyjnego Chimaery, jednakże stół Firedrake'a oraz jego krzesła były nowsze i zdawały się być mniej zużyte.
- Ah, Wielki Admirał Thrawn. - przywitał się Tarkin. Z jego twarzy emanowało oczekiwanie, być może nawet ukryta kalkulacja. Jego głos skrywał spokój, a także jak można było sądzić, psychiczne przygotowanie kogoś kto przymierza się do walki. - Pozwól, że przedstawię Wielkiego Admirała Savita, dowódcę Firedrake'a i Trzeciej Floty. Nie sądzę, żebyście mieli okazję się wcześniej spotkać.
- Nie, Gubernatorze, nie mieliśmy. - podjął Savit. Z jego głosu emanowało ostrożne przywitanie. Jego ekspresja zdradzała zarówno pewną ostrożność jak i ocenianie nowo przybyłego. Ciało stanowiło mieszaninę pewności siebie i dumy. - Witam na pokładzie, Admirale.
- Prawdopodobnie słyszałeś o Admirale Savicie poprzez muzyczne programy jego rodziny w Centrum Imperialnym. - kontynuował Tarkin. Charakterystyczne wyrachowanie w jego głosie zdecydowanie narastało. Ton zdradzał ostrzeżenie, być może nawet polityczne podkreślenie silnej pozycji kulturowej rodzin Savita.
- W rzeczy samej. Chętnie pojawiłbym się kiedyś na jednym z takich występów.
- Będziesz mile widziany. - odparł Savit. Jego głos wciąż zdradzał dumę, ale z nutką samozadowolenia, odzwierciedlającego przekonanie o statusie jego rodziny.
- A to... - W głosie Tarkina wezbrało coś w rodzaju usztywnienia, możliwe też, że towarzyszyło mu również przyjęcie ostrożnej postawy bojowej. Jego ekspresja utrzymywała rezerwę, być może antagonizm. - ... jest Dyrektor Orson Krennic.
- Admirale... - Głos Krennicka prawdopodobnie skrywał ostrożność. Z jego ekspresji emanowało wrogie nastawienie. Jego ciało skrywało gniew, być może nawet buntowniczą naturę. - Jak rozumiem zamierzasz mi odebrać moje fundusze przeznaczone na projekt Gwiezdny Pył?
- Nic z tych rzeczy. Chcę tylko zapewnić sobie fundusze, które zostały mi już obiecane.
- Należy nadmienić, że przez samego Imperatora. - dodał Tarkin. Przez jakieś pół sekundy wpatrywał się w Krennicka, nie mrużąc przy tym oczu, a następnie dotknął przełącznika na konsoli znajdującej się przed nim. W jego ruchach dalej była pewna sztywność, jakby dalej zachowywał gotowość bojową. - Skoro już jesteśmy w komplecie, powiadomię go, że jesteśmy gotowi, aby rozpocząć.
Pauza trwała jedenaście sekund. Nikt w tym czasie się nie odezwał. Tarkin wciąż wpatrywał się w Krennicka. Oczy Krennicka wędrowały między Thrawnem, a Tarkinem. Oczy Savita pozostawały na znajdującym się na stole holopadzie, a w jego postawie dało się zaobserwować spokój.
Holopad zamigotał, a ponad nim ukazał się wizerunek Imperatora. - Dzień dobry, Gubernatorze Tarkin. - powiedział. W jego głosie wybrzmiewało oczekiwanie i zainteresowanie. Rozmazany obraz sprawiał wrażenie, że jego postawa, obecnie widoczna z profilu, była nieprzenikniona. - Dyrektorze Krennic, Wielki Admirale Savit, Wielki Admirale Thrawn.
- Dzień dobry, Wasza Wysokość. - rzekł Tarkin kiwając przy tym swoją głową w geście ozdrowienia i prawdopodobnie szacunku. Pozostali uczynili to samo. Postawa Krennicka wykazywała dodatkowo mały uśmieszek, a także prawdopodobną pewność siebie. - Jak zapewne Ci wiadomo, projekt Gwiezdny Pył napotkał mały problem, który jak sądzę powinien zostać Tobie zaprezentowany.
- Istotnie. - Twarz Imperatora zwróciła się ku Krennickowi. Kąciki jego ust opadły w dół. - Odnosiłem wrażenie, że prace nad Gwiezdnym Pyłem podążały w satysfakcjonującym kierunku.
- Sam projekt owszem, Wasza Wysokość. - odpowiedział Krennic. W jego głosie utrzymuje się pewność siebie. - Problemem jest łańcuch dostaw i zapewniam, że wszystko jest pod kontrolą.
- Czyżby? - skontrował Imperator. - Gubernator Tarkin twierdzi, że jest inaczej.
- W rzeczy samej, Wasza Wysokość. - dołączył się Tarkin. Jego postawa się nie zmieniła, choć drżenie mięśni twarzy zdradzało ukrytą chęć uśmiechnięcia się. - Zdaje się też, że Dyrektor Krennic nie wyraża chęci lub nie jest w stanie rozwiązać tego problemu. Zaprosiłem Wielkiego Admirała Thrawna na konsultację.
- Zauważyłem. - odpowiada Imperator. Obraz obraca się, a na jego usta wpełza lekki uśmiech. - Cóż zatem Wielki Admirał Mitth'raw'nuruodo sądzi o tej sytuacji?
- W zasadzie, Wasza Wysokość, nie zdążyłem wdrożyć jeszcze admirała w szczegóły. - dodaje Tarkin. - W uwadze na ekstremalne środki bezpieczeństwa otaczające Gwiezdny Pył, uznałem, że należy zadbać, by żaden szczegół nie zdołał wypłynąć do HoloNetu.
- Bardzo mądrze, Gubernatorze Tarkin. - odparł Imperator. - Być może, Dyrektorze Krennic, będziesz tak łaskaw i sam przedstawisz sytuację. - Kąciki jego ust znów zawędrowały w dół. - Dla dobra naszych celów.
Mięśnie na gardle Krennicka napinają się delikatnie. - Jak mówiłem, Wasz Wysokość, sytuacja jest pod kontrolą. Mamy jedynie kilka problemów z mynockami w punktach transferu ekwipunku.
- Z grallockami. - szepce Tarkin.
- Grallocki to tylko gatunek spokrewniony z mynockami. - kontruje Krennic. Jego postawa staje się jeszcze bardziej napięta, a skóra delikatnie się rumieni. Wyczuwalna jest także irytacja, być może gniew, a nawet zawstydzenie. - Żyją w przestrzeni, atakują kable zasilające i wiążące...
- Są też znacząco większe i twardsze od zwykłych mynocków. - zauważa Savit. Jego postawa zdradza rozbawienie. - Gubernator Haveland i jej ludzie mieli z nimi spore problemy w sektorze Esaga.
- Rzecz w tym, że są jedynie niedogodnością i niczym więcej. - paruje Krennic. Zaczerwienienie jego skóry znika, a głos odzyskuje kontrolę. Patrzy na Tarkina, prawdopodobnie próbując podjąć wyzwanie.
- Niedogodność? - zapytał Tarkin. Triumfował. - Twojej własne raporty pokazują ekwipunek i punkty defensywne turbolaserów transportów, że jesteś trzy tygodnie do tyłu w stosunku do harmonogramu. Nie wydaje mi się, że to kwalifikuje się do miana niedogodności.
- Chcesz mi powiedzieć, że Gwiezdny Pył jest wstrzymywany przez grupę szkodników? - głos Imperatora wstrzymywał gniew, a jego oczy skupiły się na Krennicku.
- Zapewniam Wasza Wysokość, że problem jest pod kontrolą. - w glosie Krenicka pojawia się świeża ostrożność, ale jego pewność siebie pozostawała niewzruszona.
- Admirale Mitth'raw'nuruodo? - zagaił Imperator. - Czy podzielasz taką ocenę sytuacji głoszoną przez Dyrektora Krennicka?
- Trzytygodniowe opóźnienie wygląda mi na coś więcej nż tylko niedogodność. Mam jednak swoje własne obowiązki na Lothalu.
- Wszyscy mamy swoje obowiązki, Admirale. - stwierdził Tarkin. - Gubernator Pryce ma część pańskich sił dostępnych, by utrzymać rozkazy. Jestem przekonany, że część pańskiego czasu może zostać poświęcona na rozwiązanie tego problemu.
- Wydaje mi się, że Admirał Savit posiada więcej informacji i doświadczenia z tymi stworzeniami niż ja. Doskonale będzie się nadawał do znalezienia rozwiązania.
- Admirał Savit również ma swoje obowiązki. - odparł Tarkin. - Co więcej, brakuje mu pańskiego zmysłu taktycznego i umiejętności rozwiązywania problemów. Umiejętności, której pozwolę sobie zauważyć, Dyrektor Krennic powinien być świadomy.
- Jestem zmęczony tą kłótnią. - ucina Imperator. - Gubernatorze, zaaranżowałeś to spotkanie. Jaki był jego dokładny cel?
Spojrzenie Tarkina pozostawało niezmienne, a z jego twarzy emanował triumf. - Dyrektor Krennic zasugerował Waszej Wysokości, iż fundusze przeznaczone na program TIE Defender powinny być przesunięte na Gwiezdny Pył. Proponuję, aby opóźnienie w dostawach na rzecz Gwiezdnego Pyłu nie tylko nie zagroziły harmonogramowi projektu, ale także trwonieniu funduszy, które mogą być, a nawet powinny zostać umiejscowione gdzieś indziej.
- Proponujesz zatem wymianę? - zapytał Imperator, a w jego głosie wybrzmiewało oczekiwanie.
- Tak, Wasza Wysokość. - odparł Tarkin. - Jeśli Admirał Thrawn zdoła rozwiązać problem i zniszczyć grallocki, niezbędne środki powinny być przywrócone jego programowi Defenderów.
- Dyrektorze Krennic? - odezwał się ponownie Imperator.
Krennic milczy przez całą sekundę. - Będę skłonny to uczynić. - odpowiedział w końcu. Jego twarz poddawała się ostrożnej kontroli. Jego oczy również patrzyły ostrożnie, zupełnie jakby był osaczonym zwierzęciem. - Jeśli Admirał Thrawn zdoła je zniszczyć w ciągu najbliższego tygodnia.
- Ciężko uznać to za sprawiedliwe. - zaprotestował Savit. Jego postawa i głos zdradzały pogardę. Jak mówiłem wcześniej, Gubernator Haveland ma do czynienia z tymi kreaturami od wielu lat.
- Jeśli Admirał Thrawn nie rozwiąże tego problemu w tym czasie, nie będzie z niego dla nas żadnego pożytku. - skontrował Krennic. - Ponadto, pragnę zauważyć, jego tak zwane umiejętności rozwiązywania problemów zostaną poddane w poważną wątpliwość.
- Admirale Mitth'raw'nuruodo? - zapytał Imperator. - Decyzja należy do Ciebie.
- Akceptuję propozycję Gubernatora Tarkina. Ponadto akceptuję warunki Dyrektora Krennicka.
- Doskonale.- odparł Imperator. Kąciki jego ust podniosły się w uśmiechu pełnym usatysfakcjonowania.
Imperator tu przybędzie? - Timothy Zahn opowiada o Thrawn: Zdrada
Zbierz najlepszych dowódców wojskowych wszechczasów, dodaj do tego sporą dawkę obserwacji i dociekliwości w stylu Sherlocka Holmesa oraz szczyptę osobistego doświadczenia autora Timothy'ego Zahna w grze w szachy, a zaczniesz rozumieć, jak autor skonstruował genialny umysł Wielkiego Admirała Thrawna.
Tylko tym razem Zahn, którego najnowsza książka Thrawn: Zdrada właśnie trafia na półki, zasadniczo gra przeciwko sobie. - „Gram po obu stronach szachownicy.” - mówi StarWars.com. - „Nie chcę głupich złoczyńców ani głupich bohaterów. To jest nudne. Chcę, aby obie strony były sprytne w ramach swoich własnych parametrów, w zakresie tego, co wiedzą, istotną kwestią jest to, czy obie strony są sprytne. Zwykle wiem, która strona wygra i podążam w tym kierunku.”
Trzecia i ostatnia powieść w jego nowej trylogii o Thrawnie* przedstawia genialnego taktyka Chissów, który próbuje nawigować po politycznych minach współpracy z przerażającym władcą galaktyki, Imperatorem Palpatinem, a do tego zmuszony jest współistnieć po tej samej stronie, co okrutny i przebiegły dyrektor Orson Krennic oraz bezwzględny i zaślepiony ambicją Wielki Moff Wilhuff Tarkin. Powieść ta, to profesjonalny opis fragmentu politycznej intrygi i imperialnych przepychanek osadzonych w wydarzeniach znanych z ostatniego sezonu serialu animowanego Rebelianci, takich jak program TIE Defender - oczka w głowie Thrawna - który zostaje wstrzymany na rzecz tajnego projektu Krennicka znanego jako Gwiazda Śmierci.
- „To echa Trzeciej Rzeszy, ponieważ Hitler celowo zmuszał swoich czołowych ludzi do walki między sobą, aby nie mogli sprzymierzyć się ze sobą przeciwko niemu.” - mówi Zahn. - "Widzimy, jak Palpatine robi to samo, pozwalając Tarkinowi i Krennickowi walczyć ze sobą, żeby nie zdecydowali się zjednoczyć. Ma do tego podstawę historyczną.” W powieści Zahn opiera się na burzliwej relacji wprowadzonej w Łotrze 1. - „Wiele z tego jest poza zasięgiem postrzegania Thrawna.” - dodaje Zahn. - „On po prostu nie rozumie polityki tak, jak rozumie je wojsko, więc te [sceny] zawsze są fajne - obserwacja jak Tarkin gra przeciwko Krennickowi."
W międzyczasie były protegowany Thrawna, Eli Vanto, powraca ze strasznym ostrzeżeniem o jego ojczystym świecie, zmuszając Thrawna do dokonania niemożliwego wyboru między obowiązkiem wobec Chissów, a lojalnością wobec Imperium. Będziesz musiał jednak przeczytać tę książkę, aby dowiedzieć się, co będzie dalej.
Zahn nigdy nie przewidział, że dostanie szansę na zamknięcie kolejnej trylogii Thrawna po pierwszym przedstawieniu postaci z jego serii, która obecnie znajduje się w Legendach, zatytułowanej Dziedzic Imperium wydanej w 1991 roku. - „Myślę, że najbardziej imponuje mi to, że po pierwsze: fani wciąż są zainteresowani Thrawnem, a po drugie: że wciąż mogę znaleźć nowe historie do opowiedzenia jego historii.” - opowiada Zahn. - „Niebezpieczeństwo związane z postacią, która istnieje tak długo, polega na tym, że kiedyś studnia pomysłów wyschnie. Zaczynasz się powtarzać. Wspaniałą rzeczą w tej najnowszej trylogii jest to, że ponieważ jest ona osadzona w zupełnie innej erze niż kiedykolwiek wcześniej pisałem, mam całą obsadę nowych postaci. Mam zupełnie inną sytuację polityczną i wojskową, więc to nie do końca to samo, co dawniej. To ten sam Thrawn, ale musi radzić sobie z zupełnie innymi sprawami.”
Najnowsze historie nadal zawierają echa z Legend. Eli Vanto powraca w najnowszej książce, podobnie jak Kapitan Pellaeon, postać, która służyła jako prawa ręka Thrawna we wcześniejszej trylogii i która została wskrzeszona w finale serii Rebeliantów.
Zahn jest nieugięty, biorąc pod uwagę wszystkie informacje i mistrzostwo danej sytuacji, Thrawn może pokonać każdego przeciwnika. - „Nawet najlepsi generałowie i admirałowie mają słabe punkty.” - śmieje się Zahn. Większość, ale nie Thrawn. - „Czuję, że jeśli zapewnisz Thrawnowi doskonałą kontrolę i doskonałe informacje, zawsze wygra. Sposób, w jaki go pokonujesz, to rzucanie w niego czymś, czego nie może kontrolować lub rzucanie w niego czymś, czego nie może przewidzieć.”
* Nie mylić z drugą kanoniczną trylogią Timothy'ego Zahna zatytułowanej Thrawn Ascendancy, w ramach której póki co wyłącznie za granicą, ukazał się tom pierwszy - Chaos Rising. [przyp. ŚSW]
Star Wars. Thrawn: Zdrada - 5 pytań do Timothy'ego Zahna
Thrawn: Zdrada to nowa powieść, w której lojalność Wielkiego Admirała jest testowana przez samego Imperatora. Autor Timothy Zahn omawia książkę i naszego ulubionego imperialnego geniusza w wywiadzie w programie The Star Wars Show, ale starwars.com miało jeszcze kilka pytań do twórcy Thrawna…
- Kiedy i gdzie po raz pierwszy zobaczyłeś Gwiezdne wojny?
Oryginalny film widziałem drugiej nocy po premierze. Pierwszego wieczoru pracowałem w pracowni komputerowej nad projektem dyplomowym, ale dotarłem do kina drugiego wieczoru.
Och, to interesujące pytanie. Dla samej zabawy wybrałbym Hana. By patrzeć, jak ktoś wyrasta na odpowiedzialnego Jedi wybrałbym Luke'a. Gdybym miał jednak wybrać kotwicę wszystkich wydarzeń wybrałbym Leię.
- Dołączyłbyś do Rebelii czy do Imperium?
Cóż, Rebelia walczy o dobro, prawdę i sprawiedliwość, [ale] Imperium jest prawdopodobnie lepiej przygotowane do radzenia sobie z zagrożeniem, jakie widzi Thrawn. Szczerze mówiąc, Imperium ma też fajniejsze statki i mundury.
- Wybierasz się na bezludną wyspę i możesz zabrać ze sobą tylko jeden film z Gwiezdnych wojen. Jaki to będzie film?
Imperium kontratakuje.
- Powiedz coś miłego o Vaderze.
[Śmiech] Zaproponowano mu odkupienie i przyjął je. Wielu otrzymuje odkupienie, ale nie jest w stanie go przyjąć. Vader przyjął je, niezależnie od ceny jaką musiał ponieść.
Obejrzyj pełny wywiad z Timothym Zahnem przeprowadzony w The Star Wars Show poniżej:














