Star Wars. Wielka Republika: Szlak cieni | recenzja komiksu 💬

Star Wars. Wielka Republika: Szlak cieni | recenzja komiksu 💬
Szlak cieni to kolejny komiks z epoki Wielkiej Republiki. Akcja rozpoczyna się pod koniec powieści Burza nadciąga, a kończy atakiem na Latarnię Gwiezdny Blask z komiksu Koniec Jedi, więc obejmuje dość duży okres czasu. W Polsce komiks ukazał się w grudniu 2022 roku, a tłumaczenie historii Daniela José Oldera wykonała Katarzyna Nowakowska. Czy warto zainteresować się tym komiksem?
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Pojedynczy album z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Jeden mistrz Jedi nie żyje. Drugi jest w stanie zupełnego szoku. Śledczy Jedi Emerick Caphtor musi rozwiązać sprawę, zanim będzie za późno. Los Jedi, Huttów, Nihilów i wszystkich innych mieszkańców galaktyki wisi na splątanej nici kłamstw i oszustw. Emerick będzie musiał zanurzyć się w ciemność, wystawiając na bezprecedensową próbę siebie i swoje ideały Jedi. Przydałaby mu się jednak pomoc. Na szczęście w cieniu kryje się prywatna detektywka – Sian Holt. Oboje ruszą tropem tam, dokąd trzeba – to znaczy, o ile zdołają się dogadać – od Coruscant po jedną z najbardziej przesiąkniętych przestępczością i niebezpiecznych planet w galaktyce. Ta zagadka może zniszczyć Wielką Republikę!

Jeśli chodzi o fabułę, śledczy Jedi Emerick Capthor i prywatne detektywka Sian Holt spotykają się, aby dowiedzieć się więcej o tajemniczych stworzeniach, które potrafią zamienić Jedi w kamień. Oczywiście pojawiają się też postacie, które już znamy z innych komiksów i powieści, takie jak Vernestra Rwoh i Stellan Gios. I tak, obie postacie współpracują ze sobą i uczą się funkcjonować jako zespół w miarę rozwoju historii.
Oczywiście trzeba też podkreślić, że serwowanych jest kilka frazesów, na przykład, że ta dwójka zostaje kochankami. Tak, w Wielkiej Republice Jedi mogą tworzyć więzi. Zobaczmy, czy historia pokaże nam, dlaczego tak nie jest 200 lat później.


Co jeszcze się rozwiązuje, to polowanie na doktor Uttersond , który wie więcej niż się wydaje, a także jest ścigany przez Nihila. Miejscami jest to zrobione całkiem ładnie, ale wydaje się też trochę jak standardowa historia. Tajemnica rymowanki i związku ze stworzeniami nie jest tak ekscytująca, jak mogłoby się wydawać. Dopiero pod koniec story arcu napięcie ponownie wzrasta, gdy Latarnia Gwiezdny Blask zostaje zaatakowana. Bo chociaż wiemy, jak to się skończy, ta dwójka wraca na pokład.

A jak wiadomo z innych historii, nie każdy musi przeżyć. Ale w tym momencie nie chcemy dawać Wam żadnych spoilerów, więc nie ujawnimy, czy któryś z nich zginie. W każdym razie można tu zobaczyć naprawdę dobrą akcję, prowadzącą do akceptowalnego finału.
Technicznie rysunek pozostał na zwykłym poziomie, nawet jeśli w bezpośrednim porównaniu z regularnymi seriami zastosowano bardziej komiksowe rysunki. Tła też czasami mają obszary monochromatyczne, ale zgodnie z przedmową ma to na celu pokazanie klasycznych wpływów noir i podkreślenie klimatu kryminalnego. Jak dotąd działa to całkiem dobrze, a ponieważ możesz również odczytać emocje w postaciach, tutaj również jesteś na dobrej drodze.

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 7/10
Rysunki: 8/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Szlak cieni
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: Trail of Shadows
Autor: Daniel José Older
Rysunki: David Wachter
Tłumaczenie: Katarzyna Nowakowska
Wydawnictwo: Story House Egmont
Data premiery: 7 grudnia 2022
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN

Star Wars. Wizje: Ronin - Emma Mieko Candon | recenzja powieści 📚

Star Wars. Wizje: Ronin - Emma Mieko Candon | recenzja powieści 📚
Od dawna wiadomo, że George Lucas przy produkcji Gwiezdnych wojen inspirował się filmami Akiry Kurosawy, w szczególności Ukrytą fortecą, ale Emma Mieko Candon wraz z powieścią Wizje: Ronin wprowadza te dwa światy w nową symbiozę. Książka jest rozwinięciem jednego z odcinków produkcji Wizje z Disney+. Jeśli więc chcesz zaangażować się w zupełnie nietypową powieść Star Wars i myśleć nieszablonowo, to jest miejsce dla ciebie i nie będziesz zawiedzion*. Dlaczego? przekonajcie się sami.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
Tajemniczy były Sith przemierza galaktykę na kartach oszałamiającej gwiezdnowojennej opowieści inspirowanej animacją "Pojedynek" z "Gwiezdne wojny. Wizje" Jedi są najwierniejszymi sługami Cesarstwa. Przed dwudziestoma laty klany Jedi ścierały się ze sobą w służbie zwaśnionych możnowładców. Udręczony niekończącą się walką, jeden z odłamów Jedi zbuntował się, by pokierować własnym losem, zdobyć władzę i już nigdy się nikomu nie kłaniać. Jedi ci nazwali się Sithami. Osłabione przez wewnętrzne spory i zdrady, powstanie Sithów zostało stłumione. Dawniej poróżnieni panowie Jedi zjednoczyli się, by obronić Cesarstwo... ale nawet w czasach pokoju Cesarstwo nie jest wolne od przemocy. Skrajem Zewnętrznych Rubieży w towarzystwie wiernego droida wędruje bowiem samotny dawny Sith, a nad nim unosi się duch mniej cywilizowanych czasów. Wojownik dzierży miecz świetlny, choć, jak sam twierdzi, nie wywodzi się z żadnego klanu Jedi i nie kłania się żadnemu panu. Niewiele o nim wiadomo – nieznane jest nawet jego imię – nie wspomina on bowiem przeszłości ani decyzji, których przyszło mu żałować. Strzeże swej historii równie zawzięcie co czerwonego ostrza, spoczywającego w pochwie u jego pasa. Gdy niekończący się cykl przemocy zagraża dobrowolnej izolacji wędrowca i zmusza go do stawienia czoła tajemniczej rozbójniczce, podającej się za Sitha, staje się jasne, że najdalsza nawet wędrówka nie pozwoli wojownikowi odegnać widma przeszłości.
Fabuła:
Pojedynek z krótkometrażowej animacji z antologii Wizje zajmuje tylko dwa rozdziały książki, po czym historia toczy się w zupełnie innym kierunku. Od przetrwania Kouru po podróż do odległych światów, której towarzyszy również duchowa podróż bohaterów.

Tuż po pojedynku z Kouru Ronin poznaje kolejnego głównego bohatera Foxa. Fox – nazwany tak przez Roninów ze względu na maskę lisa, którą nosi. Fox jest postacią niebinarną i przez większą część powieści wciela się w rolę tajemniczej postaci zleceniodawcy. Podobały mi się rozmowy między Foxem a Roninem. Obaj zawsze próbują wywabić się nawzajem ze swoich obszarów, ale co ważniejsze, nie osądzają się nawzajem. W Roninie nigdy nie skupiamy się na obwinianiu, a nawet dość duże ujawnienie pod koniec powieści spotyka się z jego zaskakującym opanowaniem. 

Wracając do fabuły: ponownie spotykamy Kouru, który został wskrzeszony i podobnie jak Ronin również słyszy głos. Konfrontuje się z Roninem i kradnie jego miecz świetlny, zanim będzie mógł uciec z Foxem, starszą panią o imieniu Chie i pilotem Ekiyą na pokładzie ich statku Poor Crow. Tam Fox wkrótce potem ujawnia rzeczywisty plan i dlaczego trio pomogło Roninowi w pierwszej kolejności. Ta pstrokata załoga wyrusza w podróż w celu odnalezienia starożytnego artefaktu, który pomoże zabić antagonistę znanego tylko jako „Czarownica”. Oprócz pięknie zainscenizowanego lotu scenicznego na Dekienie, dowiadujemy się również nieco więcej o postaciach, w tym o Ekiyi, pilocie Poor Crow. Jej misją jest zbieranie kryształów kyber, które według niej zamieszkują duchy zmarłych Jedi. Fox nadal zachowuje dyskrecję i nie chcę też zdradzać zbyt wiele o fabule. Ponieważ jednym z największych plusów Ronina jest absolutna ignorancja tego, co prawdopodobnie wydarzy się dalej. W przypadku większości powieści Gwiezdnych wojen twierdzę, że czytelnik może już wyczuć określony kierunek, czy to przez połączenia w niezbyt dużej galaktyce, czy też dlatego, że pewne elementy narracyjne po prostu się utrwaliły. Nie chcę tego odbierać jako coś negatywnego, ale jeśli chodzi o Ronina, zawsze byłem zaskoczony, gdy zdarzały się nieoczekiwane zwroty akcji.


Postacie:
Powieść oferuje czytelnikowi olśniewającą gamę ludzi, którzy kroczyli w życiu najróżniejszymi ścieżkami. Każda z postaci ma swoją własną motywację do udziału w planie Foxa. Ale to, co szczególnie dobrze opisuje Emma Mieko Candon, to sceptycyzm i kwestionowanie własnych działań i celów bohaterów. Czytelnik spędza większość czasu w myślach Ronina, między innymi po to, by przeżyć na wskroś zabawną i sardoniczną bitwę słów z towarzyszącym mu głosem. Ale w szczególności Ronin cały czas tkwi w kryzysie sensu, co w pewnym sensie pozwala mu potykać się od jednej sytuacji do drugiej. Chociaż dołącza do grupy i wkrótce zdaje sobie sprawę, że Fox chce zniszczyć wiedźmę, nie jest pewien, czy sam tego chce. Ekiya nie wie, czy nie popełnia błędu, zbierając kryształy kyber. Kouru, z którą czytelnik spotyka się potem kilkakrotnie, z jednej strony kieruje się zemstą za swoją poprzednią śmierć, z drugiej wielokrotnie zadaje sobie pytanie, na ile naprawdę jest wolna, kiedy została wskrzeszona przez wiedźmę. Nieco później Chie może się zastanawiać, czy jej lojalność nie stworzyła problemu, zamiast go rozwiązać.

Lojalność jest również jednym z głównych tematów powieści. Centralny problem, którym jest lojalność między kodeksem samurajów a ich panami prowadzi do kryzysu sensu. Również w Roninie ta myśl doprowadziła już do zawiązania fabuły. Bunt niektórych Jedi, którzy odtąd nazywali siebie Sithami, nie opiera się na żądzy władzy czy bogactwa. Wręcz przeciwnie, nawet wśród niektórych pojawiających się w powieści Jedi istnieje świadomość, że niezadowolenie Sithów nie było bezpodstawne. Wydawało się, że Jedi stracili swój pierwotny cel, coraz bardziej służąc systemowi, a nie istotom, które go zamieszkują. Nawiasem mówiąc, ładne nawiązanie dla Zakonu Jedi z epoki prequeli. Jednak każdy z bohaterów Ronina, nawet liczne postaci poboczne, boryka się z problemem lojalności. Czy należy pozostać wiernym ideałowi, dawnemu lub obecnemu panu, może dawnej miłości, a może osobie, która przywróciła go do życia? Odpowiedzi Emmy Mieko Candon na to pytanie mogą być dla niektórych zaskoczeniem, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele.
Taoizm i Moc:
Na koniec chciałbym pokrótce poruszyć inny aspekt powieści, który jest nieco bardziej duchowy lub mistyczny, a mianowicie przedstawienie władzy. Już w Wizjach można było zobaczyć różne interpretacje. W Roninie Moc jest opisana w kategoriach czarnego prądu i białego rozbłysku. Żadna z tych dwóch form nie ma konotacji negatywnych ani pozytywnych, raczej się uzupełniają. Silnie wyczuwalny jest tu wpływ taoizmu, z którym wielu jest prawdopodobnie najbardziej zaznajomionych poprzez yin i yang. Czarny yin jako pasywny element uzupełnia biały, aktywny yang. I właśnie ta zasada znajduje odzwierciedlenie w postaciach Ronina. Nie jest to walcząca ze sobą jasna i ciemna strona mocy, ale dwa aspekty, które wzajemnie się uzupełniają. A część bohaterów rozpoznaje też w toku opowieści, że tylko współpraca z pozornymi przeciwnikami prowadzi do sukcesu.

Podsumowanie:
Ronin to nie tylko powiew świeżego powietrza w uniwersum Gwiezdnych wojen, kanoniczne lub niekanoniczne. Otwiera drzwi do całej gamy nowych perspektyw i pomysłów. Oddaje również hołd inspiracji Gwiezdnych wojen, a także wpływowi popkultury, jaki uniwersum Star Wars ma. Emmie Mieko Candon udało się stworzyć świat i historię z filmu krótkometrażowego, który nie ma sobie równych.

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 8/10
Postacie: 9/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wizje: Ronin
Tytuł oryginalny: Star Wars. Visions: Ronin
Autor: Emma Mieko Candon
Tłumaczenie: Krzysztof Kietzman
Wydawnictwo: Olesiejuk
Data premiery: 25 listopada 2022
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 167 x 255 mm
Cena: 49,99 PLN

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje - recenzja

Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje - recenzja
47. tom Kolekcji Komiksów Marvela to powrót do Dartha Vadera. W Mrocznych wizjach nie znajdujemy spójnej historii na 124 stronach, ale pięć one-shotów, których nie jestem fanem. Historie rzucają światło na mroczną wersję Vadera, w której Sithowie sieją strach i przerażenie w całej galaktyce.
W przypadku komiksu napisanego przez Dennisa „Hopeless” Halluma przedstawiono nam pięć rożnych historii, a nie jedną, spójną historię obejmującą cały tom. Zostały one narysowane przez różne zespoły ilustracyjne. Pod względem treści łączy je fakt, że wszystkie historie są o „zwykłych ludziach”, których ścieżka na krótko krzyżuje się z Darthem Vaderem i których życie zmienia się zdecydowanie (lub dla niektórych kończy się).

Ponieważ historie są bardzo różne, najpierw ocenię je indywidualnie, a następnie napiszę ogólny wniosek na temat całego tomu. W niemieckim wydaniu, które recenzuję, poszczególne historie niestety nie mają tytułów. Dlatego, jeśli to możliwe, wykorzystam tytuły amerykańskich zeszytów.

Opis dostarczony przez wydawce:
W ABSOLUTNYM MROKU CIEMNOŚĆ BĘDZIE ŚWIATŁEM                                         Darth Vader jest znany wewnątrz Imperium i wielu się go obawia. Lord Sith to symbol strachu - tajemniczy, nieosiągalny i najwyraźniej posiadający nadprzyrodzone moce. Otaczają go legendy, a każdy z jego przeciwników przewiduje najgorsze. Ale są miejsca w galaktyce, które są tak ciemne, okrutne i pozbawione nadziei, że nawet Mroczny Lord Sithów staje się tam postacią światła... iskrą nadziei w ciemności.

Dark Visions #1:
Pierwsza historia, która nie ma tytułu w oryginale, został narysowany przez Arifa Prianto. Chodzi o mieszkańca świata nietechnologicznego, którego plemię jest regularnie terroryzowane przez potwora. Darth Vader przypadkowo ląduje na tej planecie i stacza epicką bitwę z potworem, na którą bezimienny bohater patrzy z podziwem i ma nadzieję, że czarna, boska postać uratuje jego lud przed zagrożeniem ze strony potwora.

Osobiście bardzo trudno mi było „wejść” w ten komiks. Na kilku stronach stara się przedstawić cały naród i jego kulturę, co jest bardzo trudne. Fakt, że główny bohater nie ma imienia i nie można go nawet rozpoznać jako mężczyzna lub kobieta, nie przyczynia się do identyfikacji z tą postacią. Zwłaszcza rysunki jeśli chodzi o mimikę bohatera, która także pokazuje bardzo mało szczegółów, a tego nie lubię. Każdy, kto zna moje recenzje, wie również, że nie jestem fanem bezsensownego działania potworów. Pod tym względem nie uważam tego pomysłu za szczególnie kreatywny. Rysunki Vadera jako nadludzkiego bohatera są również bardzo przesadzone, prawdopodobnie aby uchwycić perspektywę podziwiającego bohatera. Wszystko to jest dla mnie trochę zbyt przesadzone i ukazano za dużo potęgi Vadera w zbyt krótkim czasie. Historia Vadera jako boskiego zbawiciela prostych ludzi została również przedstawiona w tym roku w Myths & Fables, ale moim zdaniem została pokazana znacznie lepiej.

Unacceptable:
Druga historia tomu koncentruje się na imperialnym dowódcy Tyluksie. W przeszłości widział na własne oczy, jak Vader zabił całą grupę oficerów. Teraz, gdy misja ma się nie powieść pod jego dowództwem, przeraża go, że Vader ukarze go w ten sam sposób i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby złapać zbuntowanego szpiega, który mu uciekł.

Przesłanka tego komiksu, że oficer boi się Vadera, została oczywiście nieco odrzucona. Niemniej postać dowódcy jest interesująca, ponieważ ma tendencję do karania się z góry, dowodząc manewrami, które coraz bardziej wykańczają mózg i desperacko próbują złapać rebelianckiego szpiega. Pościg w kosmosie zawiera również całkiem kreatywne pomysły, których nigdy wcześniej nie widziałem i które bardzo dobrze mnie bawiły. Rysunki Jordana Boyda działają lepiej niż te z pierwszego komiksu. Jednak strach przed dowódcą jest zbyt przesadzony w wielu panelach. Myślę, że możesz także narysować spanikowaną osobę, nie wyglądając bezpośrednio jak topniejący naziści w Indianie Jones i poszukiwaczach zaginionej Arki.

Tall, Dark and Handsome:
Moim zdaniem w środku tomu jest najlepszy komiks z tej kolekcji. Tutaj spotykamy imperialną pielęgniarkę, która jest chorobliwie zakochana w Darthcie Vaderze, który jest regularnie leczony na jej oddziale. Ale nie tylko podziwia go w ciszy, ale naprawdę go prześladuje, a także zbiera zakrwawione drzazgi i podobne rzeczy, które pozostają po zabiegach na Vaderze na sali operacyjnej.

Bohaterka wygląda na szaloną z powodu swojej fetyszowej „miłości” do Vadera i dziwnych fantazji o przyszłości z Mrocznym Lordem. Ale to sprawia, że komiks jest tak interesujący. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej postaci jak ta pielęgniarka. Wnosi powiew świeżości do kolekcji motywów Vadera, które widzieliśmy wcześniej. Szczególnie podoba mi się rysunki Davida Lopeza i Javi Piny. Ilekroć bohaterka wyobraża sobie swoją cudowną przyszłość z Vaderem, ilustracje wyglądają jak okładki książek. Kolory są mniej rażące, a rysunki wydają się miękkie, co bardzo dobrze podkreśla naiwność tych pomysłów. Podsumowując, komiks z powodzeniem realizuje niecodzienny, kreatywny pomysł, również graficznie.

Hotshot:
Czwarty komiks pokazuje nam Vadera z perspektywy młodego rebelianta. Kiedy pilot był dzieckiem, jego ojciec został zastrzelony przez szturmowców na jego oczach. Dlatego chce teraz zemścić się na Imperium.

Młody rebeliancki pilot jest sympatycznie przedstawiony i możesz identyfikować się z nim jako czytelnik ze względu na jego smutną historię. Jednak moim zdaniem w historii brakuje czegoś, co jest konieczne, by historia stała się kompletna. „Twist” na końcu nie jest dla mnie wystarczająco mocny i odpowiedni. Niespodzianka lub efekt aha jakoś nie przyszedł mi do głowy podczas czytania, więc pod koniec tej historii pomyślałem: Dobra, i to wszystko? Rysunki Stephena Mooneya są wykonane dobrze. Nawet drugorzędne postacie mają takie indywidualne cechy, że można je łatwo rozpoznać.

You can run…:
W ostatnim komiksie widzimy, jak barman poznaje Vadera, gdy ten maszeruje do swojej kantyny, aby zniszczyć świętujących tam rebeliantów. Barman ucieka, ale wpada do trującej rośliny w biegu, a następnie doświadcza Dartha Vadera w swoich halucynacjach w jeszcze bardziej przerażającej formie niż zwykle.

Ta historia nie ma w ogóle punktu zwrotnego ani zaskakującego. Podobnie jak w poprzedniej historii, marszczysz brwi i zastanawiasz się, czy to wszystko. Trująca roślina działa również jak bardzo tani lek, tylko po to, by pokazać Vaderowi groteskowo zniekształconemu pazurami i kłami. W każdym razie historia nie mogła mnie przekonać, również dlatego, że postać barmana nie jest szczególnie interesująca. Ilustracje w stylu horroru, zaprojektowane przez Marco Menyza, są odpowiednio przerażające, ale niestety całość nie jest moim gustem.

Wniosek:
Podsumowując, Vader: Dark Visions to raczej komiks, o którym zapomnimy szybko. Nic z tego nie zapamiętam. Historie są zbyt ogólne, mają zbyt mało interesujących i nowych rzeczy do opowiedzenia, lub ich bohaterowie nie są wystarczająco ekscytujący i interesujący. Ogólnie rzecz biorąc, wiele uwagi poświęcono wartościom pokazowym, a Vader jest pokazany jako lepszy wojownik lub rażąca wizja horroru. Ostatecznie jednak nie dowiadujemy się nic nowego o Mrocznym Lordzie Sithów. Jeśli nie przeczytasz tego komiksu, na pewno nie przegapisz niczego ważnego. Dla Vadera wszystkie spotkania ze zwykłymi ludźmi są zupełnie nieistotne i prawie ich nie pamięta. Oczywiście właśnie o to chodzi w tym komiksie: pokaż Vadera z punktu widzenia zwykłych ludzi. Ale moim zdaniem koncepcja nie zapewnia wystarczającej ilości emocji, które mogłyby wzbudzić moje zainteresowanie. Pokażcie mi coś nowego!

Dodatkowy materiał składa się z rozdziału Historia, w którym Marco Ricompensa przedstawia jedynie krótki zarys Vadera i jego odniesienie do dołączonych one-shotów, oraz galerię okładek zawierającą wszystkie pięć amerykańskich okładek.

Ogólnie rzecz biorąc, komiksowi Vader: Dark Visions przyznaję ocenę 4 na 10.

Ocena: 4/10
Fabuła: 3/10
Ilustracje: 4/10
Jakość wydania: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Uwaga! Kolekcja ukazuje się jedynie w Niemczech! W Polsce recenzowany komiks ukazał się w ramach Star Wars: Vader - Mroczne wizje.

W kolejnym tomie znalazła się historia Star Wars: Ucieczka.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Kolekcja Komiksów Marvela, tom 47: Vader: Mroczne wizje
Tytuł niemiecki: Star Wars. Die Marvel Comics-Kollektion, Band 47: Vader: Dunkle Visionen
Tytuł oryginalny: Star Wars: Vader: Dark Visions
Autor: Dennis Hopeless
Rysunki: Brian Level, David López, Geraldo Borges, Javi Pina, Jordan Boyd, Paolo Villanelli, Stephen Mooney
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 14 lutego 2023
Liczba stron: 124
Oprawa: twarda
Cena: 16,99 €

🌟 Zapowiedź komiksu Star Wars: Łowcy nagród, tom 4: Szkarłatne rządy

🌟 Zapowiedź komiksu Star Wars: Łowcy nagród, tom 4: Szkarłatne rządy
Ethan Sacks wykorzystuje względny spokój po burzy z crossovera Wojna łowców nagród, aby dać niektórym postaciom trochę więcej tła, podczas gdy T'onga gromadzi swój nowy zespół, aby pomóc uratować Cadelię i rozwiązać konflikt zainicjowany przez Lady Qi'rę, uspokoić syndykaty przestępcze i ograniczyć szkody dla pokojowych światów. Historia niemal płynnie przechodzi w crossover Szkarłatne rządy. Poniżej tradycyjnie znajdziecie okładkę oraz zapowiedź komiksu.

Tytuł: Star Wars. Łowcy nagród, tom 4: Szkarłatne rządy
Opis:
Tom 4 serii wydawanej w USA od 2020 roku, opowiadającej o najgroźniejszych najemnikach i draniach odległej galaktyki. T’onga zebrała najwspanialszą bandę łowców nagród w galaktyce. Bossk, Zuckuss i Tasu Leech mają wyruszyć na specjalną misję! Czy T’onga opłakująca stratę starego przyjaciela będzie w stanie powstrzymać bandę przed pozabijaniem się nawzajem i zrobić z niej prawdziwą drużynę? Oby tak się stało, ponieważ organizacja Szkarłatny Świt prowadzi galaktykę do wojny totalnej, więc kończy się czas na uratowanie młodej dziewczyny, która jako jedyna może powstrzymać konflikt między syndykatami. Tymczasem tajemniczy łowca nagród chce zabić wysokiego rangą oficera imperialnego w brawurowym ataku na uzbrojony okręt. Ale czy to właściwy cel?


Autor: Ethan Sacks
Rysunki: Ramón F. Bachs
Tłumaczenie: Katarzyna Nowakowska
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 167 x 255 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 26 lipca 2023

Zamierzacie zakupić ten album?

🌟 Zapowiedź mangi Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 2

🌟 Zapowiedź mangi Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 2
26 lipca ukaże się kolejny tom długo wyczekiwanej mangi z ery Wielkiej Republiki, czyli Na skraju równowagi. Napisana przez Shimę Shinyę wraz z Danielem José Olderem i narysowana przez Mizuki Sakakibarę, manga należy do trzeciej fali wydań pierwszej fazy. Poniżej znajdziecie szczegóły wydania nowej mangi.
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Na skraju równowagi, tom 2
Opis:
Drugi tom mangi z uniwersum „Gwiezdnych Wojen". Trwają czasy Wielkiej Republiki, która rozrasta się w najlepsze o nowe układy gwiezdne. Sławni Jedi, jako cieszący się szacunkiem strażnicy pokoju, chronią Republikę i otaczają swoim blaskiem tych, którzy badają najdalsze zakątki galaktyki. Kiedy padawan Keerin Fionn i rycerka Jedi Lily Tora-Asi dowiadują się, że stoczona niedawno bitwa z Drengirami nie była odosobnionym incydentem, tylko częścią skoordynowanego ataku, zorganizowanego przez Nihilów, są zdeterminowani, żeby bronić swojego nowego domu. Podczas gdy mistrz Arkoff przebywa poza planetą i pomaga w prowadzonym śledztwie mistrzowi Stellanowi Giosowi, Lily pozostaje na Banchii z zadaniem odbudowy planety i przywrócenia nadziei mieszkańcom. Lily przysięga, że świątynia nie znajdzie się ponownie w niebezpieczeństwie, ale gdy na planecie zjawia się niespodziewany gość, młoda Jedi musi bronić Banchii, Keerina i młodzików przed zagrożeniem ze strony Nihilów… którzy są bliżej, niż wszyscy przypuszczali!


Autor: Shima Shinya, Daniel José Older
Rysunki: Mizuki Sakakibara
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 146
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 148 x 210 mm
Cena: 32,99 PLN
Data premiery: 26 lipca 2023

Zamierzacie zakupić ten album?

🌟 Zapowiedź komiksu Star Wars. Doktor Aphra, tom 4: Szkarłatne rządy

🌟 Zapowiedź komiksu Star Wars. Doktor Aphra, tom 4: Szkarłatne rządy
Minęło trochę czasu od wydania ostatniego tomu serii Doktor Aphra. Kolejna opowieść, należąca do cyklu Szkarłatne rządy, została napisana przez Alyssę Wong, grafikę wykonał Minkyu Jung, a kolory stworzyła Rachelle Rosenberg, która obecnie wydaje się mieć rękę do wszystkiego. Poniżej tradycyjnie możecie zobaczyć okładkę oraz szczegóły wydania.

Tytuł: Star Wars. Doktor Aphra, tom 4: Szkarłatne rządy
Opis:
Tom 4 z cyklu „Doktor Aphra", wydawanego przez Marvel Comics od 2020 roku, opowiadający o losach awanturniczej archeolożki, która zadarła z samym Darthem Vaderem. Doktor Aphra i Sana Starros uciekły z „Vermilliona”, ale nie sposób umknąć przed Szkarłatnym Świtem, który ma szpiegów wszędzie! Podczas gdy Domina Tagge zmaga się z kretami w obrębie swojej korporacji, a Aphra – z obrażeniami, które zadał jej potężny artefakt, obie zawierają ostatni układ... Ale komu Aphra może w pełni zaufać? Później nasz śmiały duet natrafia na dziwny rytuał... i jeszcze dziwniejszego wroga! Życie bohaterek z pewnością nie może się tak skończyć – z ręki kogoś, kto naśladuje pradawną sektę – prawda? Poszukiwanie Wiecznej Iskry prowadzi w niespodziewane miejsce – tam, gdzie dla doktor Aphry wszystko się zaczęło.


Autor: Alyssa Wong
Rysunki: Minkyu Jung
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 167 x 255 mm
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 26 lipca 2023

Zamierzacie zakupić ten album?

👑 Star Wars. Próba królowej | zapowiedź powieści 📚

👑 Star Wars. Próba królowej | zapowiedź powieści 📚
Chcesz poznać kolejne losy Padmé i jej pokojówek po lekturze Cień królowej? – 14 czerwca wydawnictwo Olesiejuk opublikuje powieść dla młodych dorosłych Próba królowej autorstwa Emily Kate Johnston i w tłumaczeniu Krzysztofa Kietzmana. Jest to prequel Cienia królowej (recenzja>>) i rozgrywa się na krótko przed i w trakcie Epizodu I, więc powieść jest też częściową adaptacją i rozszerzeniem Mrocznego widma. Nowo wybrana królowa, 14-letnia Padmé Amidala, zostaje przydzielona do zespołu pokojówek, które są zarówno przyjaciółkami, jak i jej ochroniarzami. Kiedy Federacja Handlowa najeżdża Naboo, wszyscy stają przed największym wyzwaniem w swoim młodym życiu... Poniżej tradycyjnie znajdziecie okładkę oraz szczegóły wydania nowej książki.
Tytuł: Star Wars. Próba królowej
Opis:
Gdy czternastoletnia Padmé wygrywa wybory i wstępuje na tron Naboo, przyjmuje imię Amidala i opuszcza rodzinę, by objąć rządy w Pałacu Królewskim. W czasach narastającej niepewności zarówno na Naboo, jak i w Republice Galaktycznej, Padmé wraz z doradcą do spraw bezpieczeństwa, kapitanem Panaką, opracowują plan – od tej pory królową ma wspierać nie jedna, lecz kilka dwórek. Będą jej doradczyniami, powierniczkami, obrończyniami, a nawet sobowtórkami. Selekcji kandydatek pod kątem talentów dokonuje Panaka, ale to Padmé przypada w udziale stworzenie z nich zgranego zespołu. Choć każda z dziewcząt jest jedyna w swoim rodzaju, uczą się, jak ze sobą sprawnie współpracować. Przyświeca im jeden cel: ochrona królowej za wszelką cenę. Jednak gdy Naboo pada ofiarą inwazji ekspansywnej Federacji Handlowej, królowa Amidala i jej dwórki zostają poddane największej próbie: wszystkie razem i każda z osobna.
„Próba królowej“ to drugi tom trylogii o Padmé Amidali, w skład której wchodzą następujące powieści: Tom 1: „Cień królowej“ Tom 2: „Próba królowej“ Tom 3: „Nadzieja królowej“.


O autorce książki „Star Wars. Cień królowej”:
Autorką powieści „Próba królowej” jest kanadyjska pisarka E.K. Johnston, twórczyni książek notowanych na listach bestsellerów „New York Timesa”. Przed debiutem pracowała w wielu zawodach, między innymi jako archeolożka sądowa, ale za swoje powołanie uważa pisarstwo. Inne jej powieści osadzone w świecie Gwiezdnych wojen to „Star Wars. Ahsoka” lub "Star Wars. Cień królowej".
Autor: Emily Kate Johnston
Tłumaczenie: Krzysztof Kietzman
Liczba stron: 388
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135x205 mm
Cena: 37,99 PLN
Data premiery: 14 czerwca 2023

Zamierzacie zakupić tę powieść?

Wszystko, co wiemy o nadchodzących filmach z Gwiezdnych wojen

Wszystko, co wiemy o nadchodzących filmach z Gwiezdnych wojen
Teraźniejszość i przyszłość Gwiezdnych Wojen była nadrzędnym punktem minionego Star Wars Celebration Europe 2023, który odbył sie w Londynie, a Lucasfilm ujawnił swoje plany na najbliższe kilka lat, aczkolwiek nie podali zbyt wielu szczegółów. W ciągu czterodniowego konwentu działo się tyle, że postanowiliśmy zebrać część materiałów w jednym miejscu, by nic nie uciekło Waszej uwadze. Tym razem przyjrzymy się nadchodzącym produkcjom kinowym.

Konwent rozpoczął się w piątek, 7 kwietnia, największym panelem Lucasfilm Studio Showcase, który zakończył się ogłoszeniem trzech nowych filmów, które są obecnie na wczesnym etapie produkcyjnym. Warte odnotowania jest to, iż żaden z ich nie otrzymał określonej daty premiery, ani nawet przybliżonego terminu w którym należałoby się ich spodziewać. Jednakże, prawdopodobnie najważniejszą informacją była ta jedna, która padła z ust Kathleen Kennedy podczas jednego z wywiadów. Prezydentka Lucasfilm powiedziała bowiem, że nadchodzące filmy będą zawierały klasyczną rolkę z napisami na początku, których nie było ani w Łotrze Jeden, ani w Solo.

Podczas panelu, Kennedy zaczęła od przedstawienia chronologii całej sagi Gwiezdnych Wojen, wymieniając też wszystkie ery, które już znamy. Podczas, gdy nie ogłosiła żadnych projektów przypisanych do konkretnych er, to, co zostało powiedziane, zostało przedstawione i sklasyfikowane jako lista wokół której będą również miały miejsce akcji nadchodzące filmy. Oto ona:

  • Świt Jedi
  • Stara Republika
  • Wielka Republika
  • Upadek Jedi
  • Rządy Imperium
  • Era Rebelii
  • Nowa Republika
  • Powstanie Najwyższego Porządku
  • Nowa Era Jedi*

* Sądzimy jednak, że w tym wypadku, ta era, będzie określana raczej jako - Nowy Zakon Jedi.      Takie tłumaczenie nazwy ery pozwoli nie tylko na oddzielenie jej od nazwy ery z obecnych Legend (dawnego Rozszerzonego Wszechświata), a także będzie bliższe planom związanym z jednym z nadchodzących filmów o którym piszemy poniżej.

Należy zauważyć, że to bardzo szeroka lista, biorąc pod uwagę, iż Gwiezdne Wojny wciąż się rozbudowują, a chronologia wciąż może być uzupełniana. Pierwsze trzy punkty pokrywają się z czasem rozpostartym na około 25 tysięcy lat, podczas gdy kolejne już na raptem i niecałe 100 lat. Prawdziwą informacją jest uwzględnieniem pierwszej i ostatniej ery, które posłużą za inspirację i punkt wyjścia do dwóch z trzech nadchodzących filmów i skupią całą swoją uwagę na Jedi i Mocy. Przyjrzyjmy się bliżej każdemu z zapowiedzianych projektów. 

Daisy Ridley wraca jako Rey w filmie reżyserowanym przez Sharmeen Obaid-Chinoy

Projekt, który w przygotowywaniu jest od ponad roku i za który jako współscenarzysta jest odpowiedzialny znany z serialu Watchmen Damon Lindelof. Lindelof opuścił co prawda niedawno ten projekt, ale jak donoszą raporty, już po tym jak oddał pierwszy, pełny szkic scenariusza. Według Variety, twórca Peaky Blinders, Steven Knight przejął go po nim i razem ze współscenarzystą Justinem Britt-Gibsonem piszą główny scenariusz.

Sharmeen Obaid-Chinoy, która reżyserowała czwarty i piąty odcinek marvelowskiego serialu Ms. Marvel dla Disney Plus, zeszłego lata została zatrudniona jako reżyserka, choć ogłoszenie tego faktu przez Lucasfilm miało miejsce po raz pierwszy właśnie w Londynie. Wiemy też z innych raportów, że film będzie rozgrywał się po wydarzeniach znanych z filmu Skywalker. Odrodzenie, a więcej na ten temat zostało zdradzone i potwierdzone w piątkowy dzień konwentu.

Kathleen Kennedy opisała projekt jako historię odbudowania Zakonu Jedi po Bitwie o Exegol. Aby było to możliwe, potrzebny był główny Jedi, który będzie usiłował tego dokonać. Wówczas na scenę weszła Daisy Ridley i ogłoszono, że powtórzy swoją rolę Rey Skywalker w nadchodzącym filmie, który będzie się rozgrywał piętnaście lat po Bitwie o Exegol. Zebrana publiczność oszalała z radości. Poniżej podajemy oficjalny opis projektu, podany przez Lucasfilm:

Gwiezdne Wojny podążą w przyszłość wraz z nowym filmem wyreżyserowanym przez Sharmeen Obaid-Chinoy, rozgrywającym się w piętnaście lat po wydarzeniach znanych z Sagi Skywalkerów. W filmie wystąpi Daisy Ridley, która powtórzy rolę Rey i opowie historię odbudowywania Nowego Zakonu Jedi oraz sił, rodzących się, po to, by to uniemożliwić.

Nie podano jeszcze żadnego oficjalnego tytułu, ale Kathleen Kennedy w wywiadzie przeprowadzonym przez Yahoo (9 kwietnia 2023 roku) potwierdziła, że scenariusz ma być gotowy za sześć tygodni, co sugeruje, iż ten film może mieć swoją premierę 19 grudnia 2025 roku, według ujawnionego kilka lat wcześniej planu Disneya na filmy z Gwiezdnych Wojen. Również The Hollywood Reporter wysnuł podobne wnioski.

Według  Avove the Line, film zacznie być kręcony w lutym przyszłego roku, ale nikt nie wie, kiedy otrzymamy kolejne informacje na ten temat. Gwiezdne Wojny, zazwyczaj nie pojawiają się na San DIego Comic-Con, a następny D23 przypada na jesień 2024 roku. Do tego czasu możemy liczyć jedynie na informacje prasowe lub ze spotkań akcjonariuszy, które mają mieć miejsce w kolejnych miesiącach. Do tego czasu, tytuły wszystkich sequeli (planowanej trylogii - ?) mają być trzymane w tajemnicy dopóty, dopóki nie zakończą się do nich zdjęcia lub do czasu, gdy będą już na dalekim etapie post-produkcji. Przypomnijmy, że Solo jako tytuł filmu został ujawniony dopiero w dniu, kiedy zakończyły się do niego zdjęcia.

Dave Filoni wyreżyseruje pełnometrażowy film, który będzie kulminacją "MandoVerse"

10 grudnia 2020 roku, Kathleen Kennedy ogłosiła, że The Mandalorian i jego spin-offy pewnego dnia połączą się w jedno, klimatyczne wydarzenie. Jednakże, minęły dwa lata i mimo wielu planów, kilka z nich zostały zmienionych w międzyczasie: skasowano zapowiedziany serial Rangers of the New Republic oraz bardzo szybko rozpoczęto produkcję Skeleton Crew Jona Wattsa. Poza tym niewiele mówiono o tym pomyśle. Dave Filoni pytany na ten temat w ostatnim czasie, potwierdzał jedynie, że coś jest na rzeczy. Gdyby tylko przeprowadzający te wywiady mogli wiedzieć to, co wiemy teraz....

W piątkowy dzień konwentu, Filoni został ogłoszony reżyserem swojego własnego filmu, po tym jak tworzył, doradzał przy tworzeniu i reżyserował uwielbiane przez fanów seriale animowane Wojny Klonów i Rebelianci, a następnie przeszedł do wersji aktorskich jako scenarzysta, producent kreatywny i reżyser The Mandalorian i Księgi Boby Fetta, a także nadchodzącej Ahsoki, którą napisał całkowicie samodzielnie i wyreżyserował wiele odcinków. Trailer Ahsoki potwierdził nie po raz pierwszy, że należy się spodziewać swoistej adaptacji Dziedzica Imperium Timothy'ego Zahna, który równie dobrze może posłużyć za tytuł filmu. Poniżej podajemy oficjalny opis filmu:

Rozszerzając opowieść Gwiezdnych Wojen w teraźniejszość, Dave Filoni będzie dyrygentem eskalującej wojny między Resztkami Imperium, a raczkującą Nową Republiką. Razem z producentem, Jonem Favreau, wprowadzą wiele zagrożeń znanych z oryginalnych serii Gwiezdnych Wojen do wydarzenia kinowego.

Filoni wspinał się po tej drabinie od bardzo długiego czasu, a to ogłoszenie było tylko kwestią czasu. Należy mu z całą pewnością, pogratulować wytrwałości i ogromnego wysiłku jaki dotychczas w to wszystko włożył. Nie podano jeszcze żadnych dodatkowych szczegółów, ponieważ jak można sądzić, ekipa nie chce nikomu psuć finału trzeciego sezonu The Mandalorian [w chwili tłumaczenia artykułu jest już raczej wszystkim zainteresowanym znany - przyp. red. ŚSW] i nadchodzącej Ahsoki. The Hollywood Reporter zaznaczył w swoim, wcześniej już wspomnianym artykule, że prawdopodobnie film może mieć premierę w 2026 roku. Cokolwiek oznacza to dla przyszłych sezonów The Mandalorian i jego spin-offów, nie jest na chwilę obecną wiadome. Produkcja czwartego sezonu The Mandalorian powinna zacząć się jeszcze w tym roku, a drugi sezon Ahsoki został już zasugerowany przez Rosario Dawson.

James Mangold wyreżyseruje film poświęcony Świtowi Jedi

Być może największą niespodzianką dla wszystkich, którzy każdego dnia śledzą informacje o Gwiezdnych Wojnach w ciągu ostatnich lat, było ogłoszenie Jamesa Mangolda jako reżysera nadchodzącego filmu, a także że będzie jego scenarzystą. Nazwisko Mangolda było już wiązane z Gwiezdnymi Wojnami w przeszłości. Przypomnijmy, że The Hollywood Reporter w 2018 roku donosił, że reżyser zajmie się spin-offem poświęconym Bobie Fett, a następnie tu i ówdzie był wymieniany jako reżyser przynajmniej fragmentów odcinków The Mandalorian w drugim sezonie. Choć, obie informacje okazały się nieprawdziwe i zostały zdementowane, wygląda na to, że finalnie naprawdę dostał pracę przy filmie z Gwiezdnych Wojen.

Należy jednak mieć na uwadze, że jego nazwisko nie pojawił się znikąd, co ma sens w momencie, gdy jeden z projektów właśnie został ukończony. Przez ostatnie trzy lata pracował dla Lucasfilmu nad nadchodzącym Indianą Jonesem i Tarcza Przeznaczenia, a podczas konwentu pokazano ostateczny trailer filmu. Wygląda na to, że zarówno jemu, jak i Kennedy, dobrze się razem pracowało i chcieli ją kontynuować. Podobno, przedstawił jej film o pierwszych użytkownikach Mocy, który opisał jako połączenie Dziesięciu Przykazań z Ben Hurem. Nie podano jeszcze żadnego tytułu, ale nie powinno nikogo zdziwić, jeśli będzie on po prostu brzmiał tak jak nazwa ery: Świt Jedi. [Warto też tutaj dodać, że w Rozszerzonym Wszechświecie, czyli obecnych Legendach, istnieje książka napisana przez Tima Lebbona zatytułowana Świt Jedi: W nicość, w którym przedstawiona historia odpowiada planowanemu filmowi Mangolda - przyp.red. ŚSW]. Poniżej podajemy oficjalny opis podany przez Lucasfilm:

James Mangold zabierze widzów głęboko w przeszłość, opowiadając historię pierwszych Jedi, władających Mocą i zaprzęganiu jej do rangi wyzwalającej siły w erze chaosu i opresji.

Nie podano czasu jaki został Mangoldowi dany na produkcję filmu, ale możemy bezpiecznie założyć, że nie pojawi się w kinach przed 2025 rokiem. Z jednej strony, Mangold był zajęty w ciągu ostatnich kilku miesięcy Indianą Jonesem, więc scenariusz jest raczej daleko od ukończenia, a z drugiej, ma także w planach współpracę z DC Studios, gdyż potwierdzono, że zajmie się reżyserią Swamp Thing dla rebootowanego właśnie superbohaterskiego uniwersum przez Jamesa Gunna i Petera Safrana. Ma także w planach nakręcenie filmu biograficznego o Bobie Dylanie, do którego zdjęcia mają zacząć się tego lata.

Nie podano żadnych szczegółów odnośnie filmu Taiki Waititiego czy Shawna Levy'ego, ani innych wymienianych wcześniej już wielokrotnie reżyserów potencjalnych filmów z Gwiezdnych Wojen. Levy obecnie zajmuje się preprodukcją Deadpoola 3, wiec jego film nie pojawi się w najbliższym czasie, a z kolei Waititi obecnie jest od kilku miesięcy pchłonięty przygotowywaniami do Akiry. Jak wiadomo, żaden z tych projektów nie został skasowany, ale wygląda na to, że Lucasfilm chce się w pierwszej kolejności skupić na tych trzech filmach ogłoszonych podczas SWC 2023 w Londynie. Mamy przed sobą ekscytujący czas obfitujący w kontent z Gwiezdnych Wojen i mamy nadzieję, że tym razem Lucasfilm dotrzyma słowa i będzie w stanie dotrzymać obietnicy oraz planów z ogłoszonymi filmami.

Którykolwiek z nich pojawi się jako pierwszy, czy też raczej jak należałoby powiedzieć - trzech wobec których Lucasfilm czuje się bardziej pewnie, nie jest jeszcze wiadome. Z całą pewnością jednak, gdy tylko bęziemy wiedzieć coś więcej, będziemy o tym informować. Najlepsze bowiem, dopiero przed nami!


Źródło: starwarsnewsnet.com
Tłumaczenie i przypisy: Lupus

Reedycja Powrotu Jedi hitem w box office! Czy zobaczymy film w Polsce?

Reedycja Powrotu Jedi hitem w box office! Czy zobaczymy film w Polsce?
To nie pułapka! 25 maja 1983 roku Powrót Jedi zakończył historię Gwiezdnych wojen. Teraz, cztery dekady później, optymistyczny, szczęśliwie kończący się przebój powrócił do kin na bardzo ograniczony czas i, co nie jest zaskoczeniem, Luke Skywalker, księżniczka Leia, Han Solo, Lando Calrissian i Chewbacca królują w box office. 
Chociaż ponowne wydanie kinowe filmu Return of the Jedi z okazji 40. rocznicy zostało ogłoszone z niewielkimi fanfarami  i promocji, a film gościł łącznie tylko na 475 ekranach, do 4 maja 2023 roku niemal codziennie film znalazł się w pierwszej czwórce pod względem ogólnych przychodów ze sprzedaży biletów w USA zarabiając przez tydzień ponad 7 mln 259 tyś dolarów.

Oznacza to, że Return of the Jedi pokonuje takie kinowe hity jak Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves, a także Air. Jednak renesans Ewoków nie potrwa długo. Kinowa reedycja Powrotu Jedi podbijała sale między 27 kwietnia i 4 maja.

Czy film zobaczymy w Polsce?
Wielu fanów zastanawia się, czy będziemy mogli obejrzeć Powrót Jedi w polskich kinach. Wysłaliśmy odpowiedzi do trzech największych sieci kin w Polsce: Multikino, Helios oraz Cinema City.

2 z 3 sieci tradycyjnie odpowiedziały, że repertuar udostępniany jest na bieżąco na ich stronach, jednak jedna z sieci przekazała ciut konkretniejsze informacje:
Niestety w Polsce dystrybutor nie udostępnił ponownie filmu Gwiezdne wojny. Epizod VI: Powrót Jedi do dystrybucji kinowej.
Pozostaje nam seans w w domowym zaciszu w serwisie Disney+.

Przewodnik Star Wars: Ślepota Kanana

Przewodnik Star Wars: Ślepota Kanana

Szokujące rany kowboja Jedi i jak sobie z nimi radzi to bardzo wdzięczny temat do omówienia.

Minęło już sporo czasu od finału drugiego sezonu serialu animowanego Rebelianci, ale znaczenie tego odcinka z całą pewnością nie straciło na ważności. Przeznaczenie Kanana jest szczególnie interesujące, po tym jak Kanan został oślepiony przez Maula, który w tamtym czasie udawał sprzymierzeńca.

Zazwyczaj w literaturze, ślepota jest fizyczna tylko z nazwy. Na przykład, ślepy prorok, Tiresias z Odysei mógł być przewodnikiem Odyseusza do jego domu w Itace. Tiresias nie widział w sposób zewnętrzny, ale miał umiejętność skupiania się na właściwej ścieżce dla greckiego herosa i wewnętrznego szukania prawdy, która była metaforą prawdziwej mądrości i iluminacji. Przez tą wiedzę, która była najważniejsza dla sukcesu Odyseusza. Zwycięstwo Kanana w sezonie drugim było zaś odbiciem tej klasycznej tradycji. 

Mierząc się z byłym Sithem bez możliwości widzenia, mogłoby być skazane na porażkę dla każdego w odległej galaktyce. Maul jest wystarczająco trudnym przeciwnikiem do pokonania z całym zapleczem umiejętności, a Kanan naprawdę znajdował się w złej sytuacji.  

W sytuacji wręcz ironicznej. Czy jednak na pewno? Kanan musi polegać na swojej wierze w Moc i mądrości, którą zdobył podczas swojego treningu. Musi patrzeć do wewnątrz, aby pokonać Maula i być obecnym w teraźniejszości tak jak robił to Tiresias. Jego nowo odkryta ułomność musi stać się jego siłą. Inaczej mówiąc, musi pozwolić odejść swojej świadomości i działać instynktownie. 

Dwa ważne momenty pojawiają się zaraz po sobie. Najpierw, Kanan klęka by wejść w siebie, a jego refleksyjna poza ujawnia, że medytuje i jest skoncentrowany. To nie jest poza wojownika, którą przyjąłby w bitwie. Następnie, zakłada starą maskę Strażnika Świątyni Jedi, powstaje i czeka. Nie atakuje swoim mieczem świetlnym, odbija uderzenia Maula i z łatwością rzuca Zabraka w przepaść.

To najwyraźniej nieprawdopodobne zwycięstwo nie jest wcale tak zaskakujące jak się na pierwszy rzut oka wydaje i ze względu na wygląd maski Strażnika Świątyni Jedi oraz tego, co reprezentuje. Określa nowy stan Kanana. Ma rozcięcia na oczy, ale nie ma ust, co z kolei jest emblematyczne dla potrzeb Kanana począwszy od tego momentu. Wzór oczu jest zawężony i skoncentrowany, co jest dokładnie tym, na czym musi skupić się Kanan. Musi się skoncentrować. Ten symbolizm jest fascynujący. Jeśli osiągnie status, który reprezentuje ta maska, będzie tak samo skutecznym Jedi, jak kiedyś. Jeśli jest się kimś tak bardzo zmagającym się ze swoją pewnością siebie i poświęceniu tożsamości Jedi jak on, zaufanie w pierwszej instancji Mocy, jest tym bardziej znaczące.

Kanan od tego momentu był kimś zupełnie innym, musiał poradzić sobie ze swoją nową tożsamością oraz długoterminowymi konsekwencjami swojej przypadłości, ale spirytystyczne aspekty są przedmiotem legend.  


Źródło: starwars.com
Tłumaczenie: Lupus

Star Wars. Wielka Republika: Horyzont północy - Daniel José Older | recenzja powieści 📚

Star Wars. Wielka Republika: Horyzont północy - Daniel José Older | recenzja powieści 📚
Wraz z premierą powieści Horyzont północy dostajemy ostatnią powieść z pierwszej fazy cyklu Wielka Republika pod nazwą Światło Jedi. Daniel José Older przedstawia nam Reatha Silasa i Cohmaca Vitusa, ale także niektórych z jego głównych bohaterów z komiksowej serii The High Republic Adventures od IDW, jednocześnie wprowadzając kilka nowych postaci. W dzisiejszej recenzji dowiecie się, dlaczego udało mu się to i dlaczego Midnight Horizon, bo tak właśnie brzmi oryginalny tytuł, może być najlepszą powieścią ostatniej fali premier.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
U progu zwycięstwa… czy też klęski?

Po serii druzgocących ciosów, zadanych Republice przez Nihilów, wszystko wskazuje na to, iż udało jej się w końcu zmusić nikczemnych grabieżców do odwrotu i że wreszcie widać światełko w tunelu. Wówczas jednak rozchodzą się wieści o rzekomym ataku tych okrutnych piratów na przemysłową, kosmopolityczną planetę Korelia, leżącą w samym sercu Jądra Galaktyki.

Z misją zbadania tej sprawy wyruszają mistrzowie Jedi Cohmac Vitus i Kantam Sy wraz z padawanami Reathem Silasem i Ramem Jomaramem. Każde z nich po wielu miesiącach stawiania czoła niekończącym się zagrożeniom toczy własne, prywatne bitwy. Gdy docierają na Korelię, Reath i Ram spotykają młodą, śmiałą specjalistkę od ochrony zwaną Trzask, której przyjaciel padł ofiarą ataku Nihilów. Padawani sprzymierzają się z nią, aby zinfiltrować szeregi koreliańskich elit, podczas gdy ich mistrzowie wybierają działanie bardziej oficjalnymi kanałami. Współpraca z Trzask okazuje się niebezpieczniejsza, niż ktokolwiek się spodziewał, a tymczasem Ram prosi swoją przyjaciółkę Zeen o pomoc w skomplikowanym fortelu z udziałem galaktycznej gwiazdy popu.

Koniec końców to, co odkrywają na Korelii, okazuje się być częścią większego planu… planu, który może doprowadzić Jedi do druzgocącej klęski…

Akcja Horyzontu północy toczy się mniej więcej równolegle z Gasnącą gwiazdą (recenzja tutaj>>), zaczynając się tuż przed wspomnianą powieścią i rozciągając się fabularnie kilka momentów dalej. Dlatego najlepiej byłoby, gdybyś przeczytał tę powieść jako ostatnią, zwłaszcza jeśli wolisz dowiedzieć się jak najmniej o losach Latarnii Gwiezdny Blask. To też jest ważne: powieść nawiązuje do wydarzeń z serii The High Republic Adventures, a czasem nawet pokrywa się z tą fabułą.

Pod względem treści Midnight Horizon opowiada o mistrzach Jedi: Cohmac Vitus i Kantam Sy oraz padawanach: Reath Silas i Ram Jomaram, którzy zostali wysłani na planetę w wyniku wiadomości o podejrzeniu ataku Nihilów na centrum świata Korelii w celu zbadania sytuacji. Padawani spotykają specjalistkę ds. bezpieczeństwa Trzask, która niedawno straciła w ataku swojego chłopaka, i razem z nią oraz z pomocą Zeen Mrala infiltrują nocne życie miasta. Ale po miesiącach walk i przygód młodzi Jedi i ich nauczyciele są poobijani i zmagają się ze wspomnieniami i uczuciami. A rzekomy atak Nihilów okazuje się większy, niż Jedi i Trzask kiedykolwiek się spodziewali…

Wraz z Horyzontem północy pojawiała się kolejna powieść z epoki Wielkiej Republiki, która również ma miejsce pod koniec pierwszej fazy. Lourna Dee jest ścigana, a – uwaga spoiler – zniszczenie Latarni Gwiezdny Blask jest bliskie. Tak, powieść kończy się mniej więcej w tym samym czasie co to wydarzenie.

Jeśli chodzi o fabułę, Jedi udają się na Korelię, aby zbadać rzekomą obecność Nihilów. Głównymi bohaterami są Jedi z serii komiksów The High Republic Adventures i powieści dla młodych dorosłych. Służy to wyjaśnieniu kilku otwartych pytań i połączeniu wszystkich wątków w kierunku zakończenia fazy. Prowadzi to do kilku interesujących scen z postaciami, gdy kilku Jedi rozpacza lub uczy się jednej lub dwóch lekcji. Jednak, i to jest chyba pierwsza wada, wszyscy przeżywają, nawet w beznadziejnych sytuacjach osiągają niemożliwe. W tym momencie trochę więcej różnorodności nie byłoby błędem.

Sieć relacji, która jest tutaj pokazana, jest również nieco pozbawiona różnorodności. Po pierwsze, właściwie wszystkie pary w książce są homoseksualne. To samo w sobie nie jest złe, ale znów zastosowano tu zwykły frazes: nikt nie chce wyznać swoich uczuć drugiemu, chyba że zaraz umrzesz. Znacie to już z dziesiątek innych powieści. Ale przeczytanie tego cztery razy (w tej powieści są trzy pary homoseksualne, a także niebinarny mężczyzna) wydaje się trochę zbyt wymuszone.

Nowy oddział zebrany wokół Trzask jest przekonujący. Dzięki swoim zabawnym przerywnikom zapewnia niezbędną różnorodność i może nawet nadążyć za Jedi bez użycia Mocy. Historia nigdy nie przeradza się w śmieszną komedię. Mam nadzieję na więcej Trzask w przyszłości (co jest niestety mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę historię).


Tak więc śledztwo w sprawie Korellii z Trzask i tym podobnymi jest zdecydowanie punktem kulminacyjnym tomu. Bo szczególnie w finale fabuła znów się urwie, a finałowa walka jest niestety trochę nudna. Co nietypowe dla Gwiezdnych wojen, latają tu części ciał, chociaż Jedi też nie cofają się rzuceniem się w wir walki (czasy były inne).

Niestety wspomniana walka wygląda tak samo na wielu stronach. Jedi kontra Nihilowie, potem następna drużyna i tak dalej. I to, że Jedi wychodzą niemal bez szwanku w starciu z przytłaczającymi siłami i w sytuacjach czasami niemożliwych... Nawet przywódca Nihilów na Korelii pozostaje blady jako postać.

Ogólna ocena: 6/10
Fabuła: 6/10
Postacie: 6/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Olesiejuk za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wielka Republika: Horyzont północy
Tytuł oryginalny: Star Wars. The High Republic: Midnight Horizon
Autor: Daniel José Older
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Olesiejuk
Data premiery: 4 maja 2023
Liczba stron: 526
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 167 x 255 mm
Cena: 49,99 PLN

Wszystko, co wiemy o nadchodzących serialach Star Wars | Ahsoka, The Mandalorian, Skeleton Crew, The Acolyte, Andor

Wszystko, co wiemy o nadchodzących serialach Star Wars | Ahsoka, The Mandalorian, Skeleton Crew, The Acolyte, Andor
Star Wars Celebration Europe 2023, który odbył się w Londynie, przyniósł wiele nowych informacji z odległej galaktyki. Postanowiliśmy się upewnić, że nic, co zostało zaprezentowane nie ucieknie waszej uwadze i zebrać wszystko, co wiemy o teraźniejszości i przyszłości Gwiezdnych Wojen w jednym miejscu.  W tym tekście, skupimy się na nadchodzących serialach aktorskich, które pojawią się na Disney Plus.

Nie ogłoszono żadnych nowych  seriali, zostawiając plany na 2025 rok i dalej jako niewiadome, ani na panelu Lucasfilm Studio Showcase, ani żadnym innym panelu konwentu. Zamiast tego, podano nowe informacje o istniejących już serialach lub tych, które są w zaawansowanej produkcji. Przyjrzyjmy się im w kolejności pojawiania.

The Mandalorian

O przyszłości tego serialu nie podano zbyt wielu informacji. Jon Favreau, Dave Filoni i Rick Famuyiwa, wraz z kluczowymi aktorami serialu - Katee Sackhoff (Bo-Katan), Giancarlem Esposito (Moff Gideon), Carlem Weathersem (Grief Karga) i Emily Swallow (Zbrojmistrzyni) pojawili się na scenie, by porozmawiać o trzecim sezonie i zasugerować kilka szczegółów finałowych odcinków.


Pokazano też tak zwany cold open Rozdziału 23 (który jest nam również już znany) zebranej w sali publiczności, a następnie zebrani mieli możliwość obejrzenia całego odcinka, na kilka dni przed jego premierą na platformie Disney Plus. Famuyiwa, który reżyserował dwa ostatnie odcinki, określił go jako rozwiązanie dotychczasowej historii opowiedzianej zarówno w The Mandalorian, jak i w Księdze Boby Fetta. Podczas seansu odcinka, zebrana w sali publiczność oszalała z radości, szczególnie podczas jego początkowych i końcowych scen. Jeśli już widzieliście finałowy odcinek, to wiecie też, o czym mówimy.

Ahsoka

Podczas piątkowego wieczoru konwentu, na panelu Showcase, Lucasfilm ogłosił, że premiera Ahsoki jest przewidziana na sierpień tego roku, a także pokazała oficjalny trailer zapowiadający serial. Został on również od razu udostępniony online i dał pierwszy wgląd w aktorski wygląd kilku ikonicznych animowanych dotychczas postaci. Wiedzieliśmy już od dłuższego czasu, że dużą częścią nowego serialu, będzie postać Sabine Wren, którą zagra Natasha Liu Bordizzio, ale teraz mogliśmy ją po raz pierwszy zobaczyć w aktorskiej wersji. Trailer potwierdził także pogłoski o pojawieniu się Hery Syndulli, w którą wcieli się Mary Elizabeth Winstead. Lucasfilm potwierdził także, że Eman Esfandi zagra Ezrę Bridgera, który został pokazany w krótkim ujęciu hologramowym, a także, że głosu droida Huyanga znanego z Wojen klonów, ponownie użyczy David Tennant.

Otrzymaliśmy także pierwsze spojrzenie na kilku złoczyńców serialu, a szczególnie na Raya Stevensona i Ivannę Sakhno w rolach mistrza i uczennicy ciemnej strony Mocy, Baylana Skolla i Shin Hati. Potwierdzono, że Diana Lee powtórzy rolę Morgan Elsbeth z drugiego sezonu The Mandalorian. Co najważniejsze, choć widzianego tylko z tyłu, pokazano Wielkiego Admirała Thrawna. W trailerze, Ahsoka nazywa go "dziedzicem Imperium", co jest bezwstydnym nawiązaniem do powieści Timothy'ego Zahna z lat 90-tych ubiegłego wieku, obecnie znajdującej się w chronologii znanej jako Legendy (dawny Rozszerzony Wszechświat).  

Ray Stevenson jako Baylan Skoll

Na sobotnim panelu, pokazano także pełną wersję trailera, gdzie uczestnicy mogli zobaczyć Thrawna w całej okazałości. Dave Filoni natychmiast potwierdził, że swoją rolę, tym razem w wersji aktorskiej, powtórzy Lars Mikkelsen, który wcześniej podłożył postaci swój głos w serialu animowanym Rebelianci. Co ciekawe, do tego czasu aktor zaprzeczał, jakoby miał jakikolwiek związek z serialem aktorskim. Logotyp serialu, który poznaliśmy dwa lata temu, sugerował, że możemy wrócić do Świata Między Światami, a trailer to potwierdził, pokazując walkę między Baylanem i Ahsoką w tajemniczym świecie po raz pierwszy pokazanym w Rebeliantach. Nie wiemy jednak, co oznacza to dla historii.

Na sobotnim panelu konwentu ujawniono także więcej informacji, zanim w ogóle puszczono dłuższy trailer. Ujawniono listę reżyserów, pośród których potwierdzono Dave'a Filoniego, Ricka Famuyiwę, Steph Green, Petera Ramseya, Jennifer Getzinger i Geetę Patel. Wiemy też, że Dave Filoni wyreżyseruje kilka odcinków, a skoro sezon ma mieć osiem odcinków, co z kolei potwierdził w wywiadzie przeprowadzonym przez Collider Ray Stevenson, należy się spodziewać co najmniej trzech odcinków od Kapelusznika.

Ivanna Sakhto jako Shin Hati

Dave Filoni potwierdził także, że muzykę ponownie napisze Kevin Kiner, który współpracował z nim przy okazji Wojen Klonów i Rebeliantów, a także który stworzył i przerabiał na przestrzeni lat motyw przewodni Ahsoki. Filoni ujawnił również, że podczas pisania ścieżki dźwiękowej do The Mandalorian, Ludwig Göransson konsultował się z Kinerem odnośnie uwzględnienia motywu Ahsoki w Rozdziale 13 i dopasowania go do reszty muzyki.

W rozszerzonej wersji trailer, który można było zobaczyć wyłącznie w Londynie, uwzględniono kilka dodatkowych scen, które zaostrzyły apetyty zebranej publiczności na więcej. Jeśli nie chcecie wiedzieć niczego więcej, to możecie pominąć ten akapit, ponieważ był to pokaz wyłącznie dla zebranych na panelu, a choć Filoni i Lucasfilm, nie postrzegają tego pokazu za spoiler, niektórzy mogą odnieść takie wrażenie. Poza pełnym ukazaniem Thrawna, pokazano Sabine Wren dzierżącą miecz świetlny Ezry i walczącą z Shin Hati - co jest szczególnie interesujące, ponieważ w czasie panelu, poświęcono kilka minut na pochwalenie koordynatorki kaskaderów Ming Qui, która pomagała przy walkach na miecze świetlne. Rosario Dawson, Ray Stevenson, Ivanna Sakhno i Natasha Liu Bordizzio dużo mówili o jej umiejętnościach. Trailer, zawierał też dużą sceną pościgu na ścigaczach, która najprawdopodobniej będzie miała miejsce na Lothalu, przez plac z kopułą imperialną i kończył widok Ducha lecącego obok purrgila. W kokpicie siedziała Ahsoka i krótko obcięta Sabine.

Skeleton Crew

W piątkowy wieczór konwentu, na scenie pojawiła się obsada nadchodzącego serialu Skeleton Crew, współtworzonego przez Jona Wattsa i Christophera Forda. Serial skupi się grupie dzieciaków, które zgubiły się w kosmosie i próbują odnaleźć drogę do domu. Jak ogłoszono podczas konwentu, czwórką tych dzieciaków będą Ravi Cabot-Conyers, Kyriana Kratter, Robert Timothy Smith i Ryan Kiera Armstrong. Armstrong nie mogła się jednakże pojawić na konwencie. Będą prowadzeni przez Jude'a Law, który wcieli się w rolę tajemniczego użytkownika Mocy, być może nawet będącego Jedi. Jedno z dzieciaków, zagra postać obcego innej rasy, a także potwierdzono, iż gwiazda filmu Duchy Inisherin, Kerry Condon, pojawi się w serialu.

Pierwszy teaser serialu został pokazany uczestnikom konwentu i biła od niego atmosfera produkcji Amblin [firma producencka Stevena Spielberga - przyp. red. ŚSW]. Został w nim pokazany Vane, pirat który pojawił się w trzecim sezonie The Mandalorian i jak przewidywano, otrzyma dalszy ciąg swojej historii, po tym jak dziwnie został zakończony jego wątek w serialu Dina Djarina. Potwierdzono także listę reżyserów, która uwzględniła Jona Wattsa, Danielsów [duet reżyserski złożony z Daniela Kwana i Daniela Scheinerta, kolektywnie znanych jako Danielsowie, którzy są znani z filmów "Człowiek-Scyzoryk" i "Wszystko, wszędzie, naraz" - przyp. red. ŚSW], Bryce Dallas-Howard, Lee Isaaca Chunga i Davida Lowery'ego. Jon Favreau z kolei w zeszłym roku zasugerował, że postacie z tego serialu mogą pojawić się w sezonie czwartym The Mandalorian.

Premiera Skeleton Crew jest przewidziana jeszcze na 2023 roku, choć należy się spodziewać, że odbędzie się nieco później, ze względu na fakt, iż główne zdjęcia do serialu zakończyły się w styczniu tego roku. Biorąc to pod uwagę, nie będziemy zaskoczeni, jeśli premiera będzie miała miejsce w styczniu albo lutym 2024 roku.

The Acolyte

Najwięcej na temat nadchodzących serialach aktorskich podczas konwentu można było dowiedzieć się od Leslye Headland, twórczyni The Acolyte, który właśnie jest kręcony w Wielkiej Brytanii i oczekuje się, że zakończy zdjęcia w maju tego roku. Nie podano konkretnej daty premiery, choć spekuluje się, że będzie miała miejsce w 2024 roku. Do wcześniej ujawnionej obsady dodano dwóch nowych aktorów. Na scenie, wraz z ciepłym aplauzem publiczności, pokazał się Jonas Suoatmo, który zagra Jedi z rasy Wookiee o imieniu Kelnaca. Dodatkowo, na panelu poświęconym Wielkiej Republice, Headland zaskoczyła zebranych informacją, iż jej żona, aktorka Rebecca Henderson, zagra aktorską wersję Vernestry Rwoh, która pojawiła się po raz pierwszy w pierwszej fazie Wielkiej Republiki. 

Wracając jednak do piątkowego panelu, Leslye Headland zaprosiła scenę główną obsadę, czyli grającą główną postać Amandlę Stenberg (w cosplayu Padmé Amidali), a także  Lee Jung-jae, który zagra mistrza Jedi, Jodi Turner-Smith, grającą potężnego użytkownika Mocy nie będącym ani Sithem, ani Jedi, Dafne Keen, która potwierdziła, że zagra obcej rasy Jedi dzierżącego miecz świetlny w serialu, Cahrliego Barnetta i Deana Charlesa-Chapmana, którzy zagrają rycerzy Jefi i Manny Jacinto, który zagra zwykłego mieszkańca Wielkiej Republiki wciągniętego w przygodę. Headland opisała jej podejście do serii jako połączenie Krainy Lodu z Kill Billem.

Podczas panelu, Kathleen Kennedy powiedziała, że widziała cztery ukończone odcinki The Acolyte i że serial zwalił ją z nóg. Oczywiście, "ukończone" odcinki nie oznaczają, że "są gotowe do realizacji", ale być może wstępny montaż - wczesną wersję odcinka obejmującą wszystkie nakręcone sceny ze scenariusza i bez edytowania, efektów wizualnych i dźwiękowych, czy korekcji kolorystyki.

Interesujące jest to, iż mimo, że do zakończenia zdjęć został jeszcze przynajmniej jeden miesiąc, Leslye Headland zdołała już złożyć z nakręconego materiału cztery pełne odcinki. Może to oznaczać, iż Lucasfilm celuje w konkretną datę w 2024 roku. Jak przypuszczamy, może to być wiosna albo wczesne lato, co z kolei będzie oznaczało szybki proces post-produkcji. Może to także oznaczać, że Leslye Headland nie jest jedyną reżyserką serialu, co pozwala jej na edycję nakręconego materiału, podczas gdy jej reżyserzy ciężko pracują nad kolejnymi odcinkami. Wiemy na pewno, że nakręciła pilot serialu, ale nie ma pewności, co do tego, ile odcinków wyreżyserowała osobiście.

Uczestnikom SWC w Londynie pokazano także trailer The Acolyte i z opinii o nim, należy wnioskować, że będzie to serial w klimacie Andora, ale z mieczami świetlnymi i scenami walki wręcz.

Andor (sezon drugi)

Drugi sezon serialu tworzonego przez Tony'ego Gilroya, obecnie znajduje się w połowie zdjęć. Kamery będą kręcić materiał w Wielkiej Brytanii aż do sierpnia, nie ma więc zbyt wiele do ogłoszenia. Podczas panelu Studio Showcase, Gilroy i główna obsada zdawkowo opowiadali o serii, a także zasugerowali, że sezon drugi powinien być oczekiwany w sierpniu 2024 roku.

Pokazano też kilka zdjęć, które następnie były też pokazane na piątkowym panelu, które odnosiły się do produkcji pierwszego sezonu. Ciężko było też cokolwiek wywnioskować z krótkiego teasera, poza tym, iż wrócą główne postacie znane z pierwszego sezonu, ale będą mieli nowe fryzury i nowe ubrania. Z kolei Syril Karn, wciąż je kaszę. Teaser zawierał głównie dwu/trzy sekundowe ujęcia z różnych scen, które całościowo sugerują powstanie Sojuszu Rebeliantów. Już po zakończeniu SWC w Londynie dowiedzieliśmy się zaś, że w sezonie drugim powróci Kino Loy grany przez Andy'ego Serkisa, a także, iż ponownie zobaczymy postać Moroffa, jednego z współpracowników Sawa Gerrery, którego widzieliśmy już w Łotrze 1.

Te pięć seriali aktorskich ma mieć premierę na przestrzeni 2023 i 2024 roku. Można się spodziewać, iż więcej informacji na ich temat pojawi się w momencie, gdy będziemy zbliżać się do dat ich premier.

Źródło: starwarsnewsnet.com
Tłumaczenie: Lupus
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger