5 elementów, którymi serial Wojny klonów zmienił Gwiezdne wojny

5 elementów, którymi serial Wojny klonów zmienił Gwiezdne wojny
Przełomowy serial animowany, który wywarł ogromny wpływ na odległą galaktykę, powraca 21 lutego na Disney + z ostatnim sezonem. 
Gwiezdne Wojny: Wojny klonów powracają. Jak dobrze móc znów to powiedzieć, prawda? Nasza ulubiona seria o Jedi, klonach, droidach bojowych i bestiach Zillo powraca na długo wyczekiwany finałowy sezon już 21 lutego na Disney +, dając nam zakończenie historii, o której myśleliśmy, że już nigdy je nie zobaczymy. Niezależnie od tego, jak bardzo tęskniliśmy za Wojnami klonów, jest jedna rzecz, która nigdy nie zniknęła to wpływ serii na odległą galaktykę. Chcąc uczcić odnowienie serii, wymieniamy pięć elementów, które pokazują w jaki sposób Wojny klonów zmieniły Gwiezdne wojny
1. Dostarczył nam najwięcej opowieści autorstwa George'a Lucasa i wprowadził Dave'a Filoniego do  świata odległej galaktyki

Większość fanów wie, że George Lucas stworzył serial Wojny Klonów i jest producentem wykonawczym. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że wiele historii z oryginalnej serii pochodzi albo od samego Stwórcy, albo zawiera jego wkład. Z 121 odcinków ponad 40 godzin opowieści, których geneza zawiera pomysły człowieka, który to wszystko rozpoczął -  najwięcej z jakiegokolwiek innego medium.

Być może ważniejsze jest jednak to, że Lucas wybrał Dave'a Filoniego, by ten poprowadził serial jako jego reżyser. Podczas całej serii Lucas był mentorem Filoniego i pod wieloma względami przekazał mu "pochodnię" Gwiezdnych wojen, następnie powierzając Dave'owi Rebeliantów, Ruch Oporu i dając możliwość współpracy przy pierwszym serialu aktorskim Mandalorianin. Gwiezdne wojny pozostają zatem w dobrych rękach Filoniego,  a wszystko zaczęło się od Wojen klonów.


2. Wprowadzenie Ahsoki Tano
Jedną z największych niespodzianek Wojen klonów było to, że Anakin Skywalker miał Padawana - Ahsokę Tano, a ich związek stanowił serce całej serii. Podobnie jak jej mistrz, Ahsoka zaczęła jako postać zuchwała i omylna, w pewnym momencie straciła nawet swój miecz świetlny; ale w trakcie serii dojrzała, stając się naprawdę świetnym przywódcą i pełnoprawnym Jedi. Dzięki mistrzowskiemu stylowi opowiadania Lucasa i Filoniego, młodzi widzowie dorastali wraz z Ahsoką, a co za tym idzie, identyfikowali się z nią i uczyli się od niej. Dziś,  „Smark" (głos Ashley Eckstein) jest pierwszą wiodącą kobieta Jedi na ekranie, reprezentuje jedną z najbardziej ukochanych postaci z Gwiezdnych wojen. I słusznie.


3. Badanie kultury Mandalorian
Wojny klonów głęboko zagłębiają się w kulturę Mandalorian, na co fani bardzo długo czekali. Bez budowania świata Wojen klonów moglibyśmy nie mieć serialu aktorskiego Mandalorianin w formie  w jakiej zobaczyliśmy pierwszy sezon, począwszy od zawiłości tradycji Mandalorian po zróżnicowany projekt zbroi. W animowanej serii swoje pierwsze kroki stawiał także Jon Favreau, który został producentem wykonawczym Mandalorianina. Podkładał głos Pre Vizsli, wojowniczemu Mandalorianinowi, który wpierw wszedł w sojusz z Maulem, a następnie się z nim pojedynkował. Dodatkowo, serial dał nam Mroczny Miecz, który później pojawił się w Mandalorianinie i jest jedną z  najfajniejszych rzeczy w galaktyce. Najlepsze ze wszystkiego jest to, że w siódmym sezonie Wojny klonów wracamy na Mandalore. Przygotujcie więc swoje hełmy i plecaki odrzutowe!

4. Pogłębienie naszego zrozumienia Anakina Skywalkera
Prequele pokazały nam Anakina Skywalkera na różnych etapach jego życia i podróży, ale wraz z Wojnami klonów Lucas i Filoni poszli dalej, pokazując jak młody i niecierpliwy Padawan z Gwiezdnych wojen: Atak klonów staje się pewnym siebie wojownikiem w Gwiezdnych wojnach: Zemsta Sithów. Widzimy też, jak zostawanie mentorem pomogło mu się rozwijać; jak razem z Obi-Wanem byli niesamowitym zespołem, wreszcie jak dobrą, kreatywną i opiekuńczą był osobą. Jeśli kochasz Anakina w prequelach, oglądając Wojny klonów, pokochasz go jeszcze bardziej.


5. Ujawnienie nowych aspektów wiedzy o Mocy
Mortis. Moraband. Moc kapłanek. Lucas i Filoni ujawnili więcej o tajemnicach Mocy w Wojnach klonów niż kiedykolwiek wcześniej, wciąż jednak pozostawiając wiele wyobraźni. Centralne odcinki, popularnie znane jako Trylogia Mortis z trzeciego sezonu i Arc Yody z sezonu szóstego The Lost Missions. Są jednocześnie ekscytujące, przerażające i magiczne, zmieniają sposób, w jaki patrzysz na tę mistyczne pole energii - i całą sagę.


Z okazji premiery 12 odcinków The Clone Wars przygotowaliśmy dla Was parę ciekawych artykułów:

Źródło: StarWars.com
Tłumaczenie: Lupus

Marvel: komiksowa adaptacja The Rise of Skywalker pojawi się w czerwcu

Marvel: komiksowa adaptacja The Rise of Skywalker pojawi się w czerwcu
Wydawnictwo Marvel ogłosiło, że komiksowa adaptacja finalnego epizodu Sagi Skywalkerów, Star Wars: The Rise of Skywalker, rozpocznie swój żywot w czerwcu. Planowana jest pięcioczęściowa seria, która oprócz znanych scen z filmu powinna również zawierać nowy materiał. Autorka Jody Houser (adaptacja Rogue One) i rysownik Will Sliney pracują razem nad tym komiksem. 
Opublikowano także wstępną wersję okładki pierwszego numeru, która została stworzona przez Phila Noto.
Star Wars: The Rise of Skywalker #1 (vorläufiges Cover von Phil Noto)
Kto z was czeka na tę komiksową adaptację?

Przygotuj się do nowego sezonu serialu Gwiezdne wojny: Wojny klonów

Przygotuj się do nowego sezonu serialu Gwiezdne wojny: Wojny klonów
W ramach przygotowań do dwunastu nowych odcinków, które niebawem pojawią się na Disney+, najnowszy 195 numer Star Wars Insider przedstawia niektóre z głównych wątków epickiej serii animowanej.
Star Wars Insider 195 jest już w sprzedaży, a w nim przeczytacie specjalny artykuł w którym będziecie mogli odświeżyć sobie serial Wojny klonów, pod tytułem Return, Star Wars: The Clone Wars have!. Idealny dla tych, którzy z niecierpliwością czekają na nadchodzący powrót serii na Disney+. Sprawdź wyjątkowy podgląd artykułu, który napisała redaktorka StarWars.com Kristin Baver!

Wojna pozostawała nierozwiązana. 2 marca 2013 roku Gwiezdne wojny: Wojny klonów zakończyły się nagle po pięciu sezonach telewizyjnych, wraz z odcinkiem The Wrong Jedi. 7 marca 2014 roku ukazało się jednakże jeszcze trzynaście odcinków serialu - pod dodatkowym tytułem The Lost Missions, na który złożyły się częściowo ukończone odcinki, mające stanowić połowę szóstego sezonu. Wśród nich było więcej opowieści o poświęceniu i szkodliwych przepowiedniach, ale wydawało się, że nigdy już nie zobaczymy, dokąd ta historia naprawdę miała prowadzić. Aż do teraz.


Ostatnie dwanaście odcinków zapowiada wybuchowe spotkanie starych przyjaciół i wrogów oraz pojawienie się nowych twarzy, jak również historię, która bezpośrednio poprowadzi do wydarzeń znanych z filmu Gwiezdnych wojen: Zemsta Sithów


Tematem prequeli było stawanie się Anakina Skywalkera mistrzem Jedi i jego upadek w ciemność, co zresztą jest dobrze udokumentowane na filmach. Podczas Wojen klonów George Lucas i Dave Filoni badali więcej wewnętrznych zmagań wojownika, równoważąc nie tylko obawy, ale także chęć kontrolowania otaczającego go świata i ochrony ludzi, na których mu zależało, w tym jego tajnej żony Padmé.

Wojny klonów były czasem dorastania i nowych wyzwań dla Anakina, przerywanych czasami niewdzięcznym zadaniem nauczania młodej Ahsoki, która czasami okazała się równie bezczelna i impulsywna jak jej mistrz. Zaskakujące zadanie poprowadzenia treningu Ahsoki pochodziło od mądrego mistrza Jedi Yody, który miał nadzieję, że ćwiczenie własnej padawanki w końcu nauczy Skywalkera, jak trochę spuścić z tonu. Niestety, wiemy, jak to zadanie ostatecznie się skończyło.


Znacznie później, po tym, jak została wrobiona w bombardowanie świątyni Jedi i oskarżona o morderstwo, Ahsoka, z bohatera wojennego stała się banitą w ciągłej podróży. Jej zaradna natura pozwoliła jej uciec z więzienia, oczyściła swoje imię i chociaż jej mistrz nigdy tak naprawdę się jej nie wyrzekł, wierzyła w swoją niewinność i pomogła odkryć prawdziwego winowajcę zbrodni. Mimo to,  wiara Ahsoki w Jedi była już nieodwracalnie zniszczona z powodu braku zaufania i przekonania w jej niewinność. Kiedy ostatni raz widzieliśmy Ashokę w serialu, wolna od ochrony i ograniczeń wynikających z nauk Jedi, wytyczała dla siebie zupełnie nową ścieżkę.

Aby dowiedzieć się więcej o miejscu, w którym zostawiliśmy Anakina Skywalkera, kapitana klonów Rexa, Ahsokę Tano i Maulu siejącym terror Ciemnej Strony na końcu ostatniego odcinka Wojen klonów, sięgnij po swój egzemplarz Star Wars Insider 195, który w sprzedaży w USA jest dostępny już od 4 lutego!


Recenzja: Star Wars. The Rise of Kylo Ren #3

Recenzja: Star Wars. The Rise of Kylo Ren #3
Ben Solo coraz bardziej zbliża się do zostania Kylo Renem, chociaż sposób, w jaki to robi nie jest tym, czego można się było spodziewać.
Fabuła w dużym skrócie jest taka - Ben znajduje rycerzy Ren w jakimś barze i opowiada im swoją historię, starając się ich przekonać do zrekrutowania go. A potem dostajemy flashbacki z czasów w akademii Luke'a i pojedynku z trzema dosyć irytującymi uczniami, którzy przeżyli zniszczenie przybytku. To wszystko. Nie wiem, ale z innych źródeł chyba wynikało, że rycerze to jakaś tajemna organizacja, która jest dosyć stara, a tu wychodzi, że to po prostu banda łobuzów, do których każdy się może dołączyć, o ile zabił kogoś ważnego i zaimponował tym liderowi (albo kumpluje się ze Snokiem, wtedy nie trzeba nic kombinować). Pocieszające są za to flashbacki, ukazujące relację Bena z uczniami, przez co możemy się dowiedzieć tego i owego. Gorzej z walką, bo wychodzi na to, że Ben wcale nie chciał robić im krzywdy... Chłopie, weź się zdecyduj czy chcesz być zły czy nie. Mało to wiarygodne i lepiej, żeby ostatni zeszyt coś z tym zrobił.
Przynajmniej grafika jest miła dla oka. Ani to szpetne ani wybitne, ot, po prostu jest. Są momenty, gdzie wyraźnie widać, że postacie są doklejone do tła i nie pasują do całości, ale nie zmienia to ogólnego obrazu. Na marginesie - ktoś w internetach wychwycił, że Ren wygląda jak stary Indiana Jones, a Ben jak młody. Ot, taka ciekawostka.

Osobiście się rozczarowałem. Mam jednak nadzieję, że zakończenie naprawi to, co było złe i sprawi, że zapomnę o tym zeszycie.

Ogólna ocena: 6/10
Fabuła: 6/10
Rysunki: 7/10
Postacie: 6/10

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. The Rise of Kylo Ren #3
Autor: Charles Soule
Rysunki: Will Sliney
Wydawnictwo: Marvel Comics
Data premiery: 12 lutego 2020
Liczba stron: 32
Oprawa: miękka
Cena: 3,99$ / 15,99 PLN

Gdzie kupić:
ATOM Comics

Recenzja: Kolekcja Komiksy Star Wars: Nadciągająca wojna: Atak klonów

Recenzja: Kolekcja Komiksy Star Wars: Nadciągająca wojna: Atak klonów

Zwycięstwa? Zwycięstwa mówisz? Obi-Wanie, zwycięstwo to nie było. Wojna klonów zaczęła się.
Te słowa wypowiedział Yoda na koniec Epizodu II, które dotyczyły niedawno stoczonej bitwy. Bitwa o Geonosis, która nie tylko otwiera Wojny klonów, ale także zamyka Epizod II: Atak klonów. 12 września 2018 roku został wydany komiks Nadciągająca wojna, na który składają się dwie komiksowe adaptacje filmów Mroczne widmo i Atak klonów. Tom ukazał się w ramach cyklu Kolekcja Komiksy Star Wars od De Agostini. Komiksowe adaptacje omówimy dla Was w dwóch osobnych recenzjach. Dzisiaj zajmiemy się drugą komiksową adaptacją, czyli Epizodu II: Ataku klonów, której autorem jest Henry Gilory. Rysunki wykonał Jan Duursema, zaś tłumaczenie na język polski wykonała Monika Mazur.

Opis:
Republika Galaktyczna jest w niebezpieczeństwie! Po próbie zamachu na senator Amidalę nadszedł czas na działanie Zakonu Jedi. Obi-Wan Kenobi i Anakin Skywalker mają chronić senator Amidalę. Kiedy Obi-Wan tropi zabójcę, odkrywa niesamowitą tajemnicę. Jednocześnie Anakin Skywalker podąża niebezpieczną ścieżką. Żal po śmierci matki i jego miłość do Padmé tworzą emocjonalny dołek, który zmusza młodego Padawana do pochopnych działań niezgodnych z Kodeksem Jedi...

Historia powinna być znana wszystkim czytelnikom, ale którzy, wbrew wszelkim prawdopodobieństwom, nie znają jej w tym miejscu, powinni pominąć kolejne parę zdań. W roku 22 BBY senatorowie chcieli w głosowaniu powołać Wielką Armię Republiki, Padmé udała się na Coruscant i została zaatakowana, Obi-Wan i Anakin zostali przydzieleni do niej jako ochrona osobista, napotkali kolejno Jango Fetta, Kamino, Naboo, Tatooine, Geonosis, armię klonów, armię droidów. Oczywiście można powiedzieć więcej na ten temat, ale wydaje mi się, że nie jest to konieczne.

Komiks, o ile dobrze pamiętam (dawno nie oglądałem Ataku klonów), zawiera wszystkie sceny z filmu, a nawet więcej, ponieważ autor kierował się scenariuszem, a nie filmem. Obejmuje to niektóre sceny, które zostały wycięte z filmu i można je znaleźć w dodatkowych scenach na DVD i Blu-Ray, ale także niektóre, których osobiście jeszcze nie znałem. Przykładem jest scena krótko po początku, w której Palpatine składa sprawozdanie Senatowi o śmierci Amidali. Ta scena pojawia się również w adaptacji Epizodu II, ale miło było też zobaczyć to na kadrach komiksowych. Mimo że część scen została skrócona większość dialogów jest całkowicie uwzględniona. Rysunki dobrze oddają też nastrój Epizodu.

Ten komiks doskonale nadaje się dla początkujących czytelników, ponieważ dotyczy samego Ataku klonów i nie jest oparty na niczym innym. Chociaż Epizod II nie jest najlepszym epizodem sagi, komiks jest wspaniale zaimplementowany i jeśli ocenimy go bliskością do filmu, otrzyma ocenę 7 na 10. W każdym podczas lektury komiksu nie byłem zawiedziony.

Ogólna ocena: 7/10
Fabuła: 6/10
Rysunki: 9/10
Jakość wydania: 9/10

Recenzje innych tomów cyklu:

Szczegóły:
Tytuł: Kolekcja Komiksy Star Wars (tom 19): Nadciągająca wojna: Atak klonów
Autorzy: Henry Gilory
Rysunki: Jan Duursema
Tłumaczenie: Monika Mazur
Konsultacja merytoryczna: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: De Agostini Polska
Data premiery: 12 września 2018
Liczba stron: 248
Oprawa: twarda
Cena: 39,99 PLN

Gdzie kupić:

Star Wars Komiks (1/2020): Bunt na Kalamarze w sprzedaży

 Star Wars Komiks (1/2020): Bunt na Kalamarze w sprzedaży
Dzisiaj, 14 lutego 2020 roku wydawnictwo Egmont w ramach cyklu Star Wars Komiks wydało ósmy tom serii komiksowej Star Wars zatytułowanej Bunt na Kalamarze. Ten tom zawiera amerykańskie zeszyty Star Wars #44-49, które oryginalnie nosiły tytuł Mutiny at Mon Cala. Komiks został napisany przez Kierona Gillena, narysowany przez Salvadora Larrocę i pokolorowany przez Guru-eFX. Okładka została zaprojektowana przez Davida Marqueza i Matthew Wilsona, a tłumaczenie na język polski wykonał Jacek Drewnowski. Poniżej możecie zapoznać się ze szczegółami wydania oraz okładką, która jest przedrukiem tej z zeszytu Star Wars #46.
Tytuł: Star Wars Komiks (1/2020): Bunt na Kalamarze
Opis:
Seria książek dla miłośników komiksu i fanów świata Star Wars. Co dwa miesiące aż do 148 stron z najnowszymi komiksami Star Wars, wydawanymi od 2015 roku przez wydawnictwo Marvel Comics. W każdym tomie prezentowane są zamknięte opowieści obrazkowe, tworzone przez najlepszych scenarzystów i rysowników. Wszystkie komiksy w magazynie należą do obowiązującego kanonu uniwersum Gwiezdnych Wojen i wzbogacają dzieje odległej galaktyki o nowe przygody bohaterów i czarnych charakterów, zarówno znanych z oryginalnej trylogii o zmaganiach Rebelii z Imperium, jak i z nowych filmów o walce Ruchu Oporu z Najwyższym Porządkiem. Osią akcji komiksu zamieszczonego w pierwszym tomie serii w 2020 roku jest wodna planeta Kalamar, podobnie jak w tomie 6. Historia „Bunt na Kalamarze” rozgrywa się jednak kilkanaście lat później, w okresie rozkwitu Sojuszu Rebeliantów. Księżniczka Leia chce namówić kalamariańskich przywódców, aby się do niego przyłączyli. Król planety, Lee-Char, wciąż przebywa jednak w imperialnym więzieniu. Czy Kalamarianie mimo tragicznych doświadczeń sprzed lat znowu sprzeciwią się Imperium?
Autor: Kieron Gillen
Rysunki: Salvador Larocca
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 132
Oprawa: miękka
Wymiary: 170x260 mm
Cena: 19,99 PLN
Data premiery: 14 lutego 2020

Zamierzacie zakupić ten komiks?

13 grudnia do sprzedaży trafił ostatni w 2019 roku tom Star Wars Komiks, w którym znajduje się historia Darth Vader: Płonące wody. Jego zapowiedź znajdziecie tutaj>>.

Kolejny numer trafi do 8 maja, a w środku znajdzie się historia Poe Dameron: Iska i płomień.

Nowy zwiastun The Clone Wars: The Bad Batch

Nowy zwiastun The Clone Wars: The Bad Batch
Nadszedł czas! Już za tydzień po sześciu latach oczekiwania rozpocznie się ostatni sezon The Clone Wars na Disney +! Wstępem będzie czteroczęściowy akt The Bad Batch, który wprowadzi nową jednostkę specjalną 99, grupę nieco zmutowanych klonów o dość niekonwencjonalnych środkach. 
Te cztery odcinki zostały już wydane kilka lat temu jako niedokończone animacje, ale niektóre rzeczy zostały zmienione, a fabuła została nieco przerobiona. Historia dzieje się w świecie Anaxes, który już pojawił się w zniszczonej formie w innym serialu Rebelianci - tutaj znów można zobaczyć, jak rozwinięto niewykorzystane koncepcje. Ale dość słów, oto zwiastun:
Co sądzicie o tym teaserze?

Recenzja: Star Wars. Doctor Aphra Volume 7: A Rogue's End

Recenzja: Star Wars. Doctor Aphra Volume 7: A Rogue's End
Ostatni arc starej serii o Aphrze (bo nowa seria już się zbliża) zamyka stare wątki i miejmy nadzieję, że nie będzie podejmować ich przy restarcie. Zbiorcze wydanie zawiera także trzeci już annual, w którym pojawia się Aphra.
Chociaż słowo "pojawia się" to za dużo powiedziane. Sporo się o Aphrze w tej historii mówi, ale bezpośrednio jej nie ma. Głównym bohaterem jest tu niejaki Shrem, który ma wspólną przeszłość z Aphrą, która to przeszłość go dopada. Generalnie plot twist goni tutaj plot twist, aczkolwiek jak to zwykle w tej serii bywało, jakaś logika w tym całym bałaganie jest. Ogólny morał jaki można wysnuć z tej historii jest taki, że lepiej nie pogrywać z Aphrą...

A dalej już mamy ostatni arc zatytułowany Rogue's End. Jak wiadomo, na końcu poprzedniego arcu Aphra znalazła się tuż pod ostrzem Vadera, więc jak się mogło skończyć? Pracą dla Vadera. Tak. Znowu. Tym razem Aphra pracuje z grupą naukowców szukających bazy Rebelii. Pierwszy zeszyt jest najsłabszy z całego arcu. Nie pomagają tutaj sytuacje, gdzie Aphra przychodzi do Vadera i wmawia mu jakieś banialuki, które miały być zabawne, ale wyszło to słabo. Jeszcze gorzej jest na końcu, bo pojawia się kolejny upiór z przeszłości Aphry, a konkretnie jej ojciec. Twórcy nie mogli się powstrzymać przed wsadzeniem starych wątków, które były rozgrzebywane milion razy przez całą serię.

Na całe szczęście drugi wątek zaczyna historię pod tytułem "utnijmy wszelkie powiązania Aphry ze starymi znajomymi". Na początku jest słabo, bo pojawiają się ulubione (nie przeze mnie) droidy zabójcy, ale potem... miodzio. Aphra zwabia Vadera, swojego ojca i droidy na zapyziałą asteroidę, gdzie Vader doznaje wizji ze swojej przeszłości (co Aphra przypadkiem zupełnym obserwuje), a potem sprytnie ucina relacje z ojcem. Zapomniałem wspomnieć, że już wcześniej w odstawkę poszła pomocniczka Aphry, ale szczerze powiedziawszy, była mało istotna.
Kolejna część i kolejna osoba do usunięcia - Magna Tolvan. A jak Tolvan, to relacje miłosne, które co prawda były pokazywane milion razy i ciągle tak samo, ale dalej czuć chemię między paniami. A fortel, który Aphra wykorzystuje... ja bym się czuł źle, no ale Aphra to nie jest pozytywna postać.

Ostatni zeszyt, został sam Vader. Aphra zwabia go na planetę Tython, gdzie wykorzystuje wiedzę o jego słabościach. Sam fakt tego, że Vader dał się podejść jak dziecko lekko obniża wiarygodność, ale geniusz Aphry rekompensuje to z nawiązką. I tak odcinamy się grubą kreską od starej serii - postacie z przeszłości Aphry są już daleko (prawdziwe zakończenie jest w komiksie Empire Ascendant), a ona może zacząć od nowa.
Grafika w annualu rysowana jest przez autorkę rysunków do serii Adventures, więc w sumie nie wymaga to większego komentarza. Z kolei rysunki do głównej serii momentami są dosyć niepokojące, jeśli spogląda się w puste oczy postaci. Za to Aphra z rozpuszczonymi włosami nie wyglądała piękniej.

Nastąpił koniec serii, która miała sporo nierównych momentów, ale w ogólnym rozrachunku wyszła obronną ręką. Czas na nowe otwarcie i mam nadzieję, że nie będzie recyklu wątków...

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 8/10
Rysunki: 8/10
Postacie: 8/10

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars: Doctor Aphra Vol. 7: A Rogue's End, Annual 3
Autor: Simon Spurrier
Rysunki: Elsa Charretier (Annual), Caspar Wijngaard
Wydawnictwo: Marvel Comics
Data premiery: 30 października 2019 (Annual), 2 października - 11 grudnia 2019
Liczba stron: 144
Oprawa: miękka

Kwiecień bez Star Wars Komiks! Co dalej z komiksami i książkami w Polsce?

Kwiecień bez Star Wars Komiks! Co dalej z komiksami i książkami w Polsce?
Wygląda na to, że polskich fanów uniwersum Star Wars czeka trudny czas.  Polski rynek książkowo-komiksowy ma się coraz gorzej. Z roku na rok w naszym kraju wydawanych jest coraz mniej pozycji Star Wars. Wydawnictwa Uroboros, Egmont, AMEET, Zielona Sowa, a okresowo De Agostini dostarczały fanom co roku kilkadziesiąt lub kilkaset publikacji.
Wydawnictwo AMEET znacząco ograniczyło liczbę wydawanych tytułów, na 2020 nie ma zapowiedzianego jeszcze żadnego. Zielona Sowa jakieś dwa lata temu zaprzestała całkowicie wydawanie tytułów związanych z uniwersum Star Wars, a z ich strony całkowicie zniknęła oferta książek Star Wars.

Dwa lata temu zaczęły się problemy wydawnictwa Uroboros, wydawca znacząco ograniczył liczbę wydawanych tytułów. Teraz ten sam problem ma wydawnictwo Egmont, które w okresie premiery Epizodu IX nie wydało żadnej (!) publikacji związanej z uniwersum, nie mówiąc już o samym Słowniku ilustrowanym. Jedynym pewnym cyklem w Polsce był Star Wars Komiks. Ukazywał się co dwa miesiące dostarczając polskim fanom niemal 150 stron komiksów z Nowego Kanonu. Dlaczego był? Dlatego, że w kwietniu miał ukazać się kolejny numer tego cyklu, jednak w zapowiedziach dostarczonych nam przez wydawnictwo brakuje tego tytułu.

Postanowiliśmy zapytać o tę sytuację u źródła. Oto jakie informacje udało się nam uzyskać:
Magazyn "Star Wars Komiks" zmienia częstotliwość ukazywania się. W tym roku ukażą się 4 numery.
To oznacza, że z dwumiesięcznika SWK staje się kwartalnikiem. To oznacza także, że na tę chwilę możemy pożegnać się z wydaniem jakiejkolwiek z mini serii.

Oto daty premier wszystkich czterech tomów w 2020 roku:
  1. SWK 1/20: Bunt na Kalamarze - 14 lutego
  2. SWK 2/20: Poe Dameron: Iskra i płomień - 8 maja 
  3. SWK 3/20: ? + ? + ? + ? - 4 sierpnia
  4. SWK 4/20: ? - 27 października
Wydawnictwo ograniczyło także wydawanie książek. W pierwszym półroczu nie dostaniemy prawdopodobnie żadnej książki od Egmontu.

Co sądzicie o tej zmianie?

Przypomnijmy, że 14 lutego ukaże się pierwszy tegoroczny tom cyklu SWK, w którym znajdziemy komiks Bunt na Kalamarze. Zapowiedź tego tomu znajdziecie tutaj>>.

Echa sagi Skywalkerów w filmie Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

Echa sagi Skywalkerów w filmie Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie
Od strachu do rodziny. Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie sięga po wiele motywów, które leżą u podłoża tego czym jest odległa galaktyka. Artykuł może zawierać spoilery odnośnie fabuły i zwrotów akcji dziewiątego epizodu sagi!
Historia jest teraz kompletna: wraz z premierą Gwiezdnych wojen: Skywalker. Odrodzenie opowieść o Skywalkerach zakończyła się, uzupełniając wątek narracyjny, który rozpoczął się wraz z oryginalnymi Gwiezdnymi wojnami w 1977 roku. Nowy film to kawał niesamowitej pracy pod względem wzmocnienia motywów, które sprawiły, że się zakochaliśmy się w Gwiezdnych wojnach. Nie jest to może zgodne z naukami Jedi, by pragnąć przygody i emocji, których Skywalker. Odrodzenie jest przecież pełen. Fani uwielbiają narrację z motywami przypominającymi nam, co to znaczy być człowiekiem, jak przeciwstawić się znęcaniu się, o sile wyboru i znaczenie przynależności. Oto kilka tematów, które są widoczne w Skywalker. Odrodzenie które przywołują elementy tematyczne, które można znaleźć w dziedzictwie filmowej sagi Gwiezdnych wojen. Recenzję finalnego epizodu Sagi Skywalkerów znajdziecie tutaj>>.

Rodzina to nie tylko związki biologiczne
Potęga rodziny, zarówno biologicznej, jak i zastępczej, jest być może jednym z najbardziej powtarzających się tematów w całej sadze. Niezależnie od tego, czy jest to księżniczka, łotr czy farmer współpracujący razem w obliczu przytłaczających sił Imperium, czy były szmugler przyprawy, zreformowany szturmowiec albo  emerytowany zbieracz złomu próbujący obalić Najwyższy Porządek. Gwiezdne Wojny są pełne postaci z różnych środowisk jednoczących się dla większego dobra. Chociaż początkowym celem jest zawsze pomoc w uwolnieniu galaktyki od ucisku, ostatecznie staje się ona bardziej związana z budowaniem nowej rodziny.

W Skywalker. Odrodzenie, Rey w końcu otrzymuje odpowiedź na pytanie, na które według niej powinna wiedzieć: kim są jej biologiczni rodzice? Szokujące odkrycie o jej pochodzeniu oznacza, że ​​jest potomkiem Palpatine'a, jest przerażające, ale przypomina również Rey, to, co powiedziała do niej Maz Kanata w Przebudzeniu Mocy:  przynależność, której szuka nie znajduje się w przeszłości, ale tam dokąd zmierza. Jej podróż na Ahch-To i ostateczna konfrontacja z Palpatinem są dowodem, że rodzina, którą stworzyła z Lukiem, Leią, Finnem i Poe ma znaczenie. Są to ludzie, na których mogła polegać, którzy dali jej wskazówki i bezpieczeństwo i którzy pomogli jej wzrastać, by mogła stać się osobą którą się stała. Jej proklamacja na końcu filmu jest więc przejmującą metaforą, podkreślającą fakt wiedzy Rey o tym kto jest jej prawdziwa rodziną. Podobnie jak jej mentorzy Luke i Leia, musiała przezwyciężyć swoje pochodzenie, Rey postanowiła stworzyć dla siebie nową ścieżkę i założyć własną rodzinę.


Strach jest ścieżką Ciemnej Strony
Yoda powiedział w Mrocznym widmie, że „Strach prowadzi do gniewu. Gniew prowadzi do nienawiści. Nienawiść prowadzi do cierpienia”. Umocniło to nasze zrozumienie motywacji Dartha Vadera: strachu. Lęk przed utratą Padmé doprowadził go do zdrady Jedi i porzucenia podstawowych wartości. Skutki stały się legendą, okazały się też katastrofalne. Strach poprowadził Anakina do Ciemnej Strony Mocy i do śmiertelnej współpracy z Palpatinem.

Strach doprowadził Luke'a Skywalkera do Ahch-To i zapewne sprawił, by Najwyższy Porządek rozwijał się w szybszym tempie. Luke mówi Rey to samo w Skywalker. Odrodzenie: strach utrzymywał go w izolacji na planecie tak długo, jak było to możliwe. Dodaje także, że: „Konfrontacja ze strachem jest przeznaczeniem Jedi” - co jest innym sposobem stawiania czoła swoim lękom, ich akceptacji i pokonania, a tym samym oparcia się samej pokusie strachu, która prowadzi do Ciemnej Strony


Jak na ironię, strach Rey przed tym, czym mogłaby się stać, przejawia się w wizji, w której siedzi na szczycie tronu Palpatine'a. Jej wybór, by uciec na Ahch-To, aby uciec od tego, czego się boi, odzwierciedla lęki jej mistrza Luke'a Skywalkera. Kiedy jednakże dowie się, że nie możesz uciec od kłopotów, prawdziwych lub wyobrażonych, zaczyna rozumieć mądrość stawiania czoła wewnętrznym demonom, które ją trapią. Podobnie jak u wielu innych w galaktyce Gwiezdnych Wojen - Ciemna Strona, traktowanie strach jako sprzymierzeńca - zmienia wszystko. Na szczęście Rey ma znakomitych nauczycieli, a także więcej siły, niż sobie wyobraża.



Gniew negatywnie wpływa na nasze wybory i prowadzi nas na złą ścieżkę
Jednym z powodów, dla których strach jest tak niebezpieczny, jest to, że prowadzi do gniewu. Ten gniew sprawia, że mamy skłonność do dokonywania trudnych wyborów, takich które są niemożliwe do cofnięcia. Luke wpada w gniew, gdy Darth Vader grozi, że przeciągnie Leię na swoją stronę, jeśli on do niego nie dołączy. Anakin poddaje się Ciemnej Stronie i staje się Darthem Vaderem, a ślepy gniew Kylo Rena na widok Luke'a Skywalkera pozwala Ruchowi Oporu uciec i przetrwać. To jedyna dobra rzecz, którą gniew miał do zaoferowania galaktyce.

Różni się on stopniem, ale nigdy dla nikogo nie kończy się dobrze. Na początku Skywalker. Odrodzenie podczas treningu Jedi z Leią, Rey wpada w gniew, rzuca mieczem w przypływie frustracji i ścina drzewo na BB-8. Później w tym samym filmie, podczas kluczowego pojedynku na Kef Bir, Rey dźga Kylo Rena jego własnym mieczem świetlnym, śmiertelnie raniąc wroga. To nie jest ścieżka Jedi; w rzeczywistości podżegana do walki, rozgniewana faktem, że Kylo zniszczył naprowadzacz. Kiedy się uspokoi, pozbywa się gniewu i znajduje spokój, a nawet jest w stanie uleczyć ranę Kylo Rena.


Gdy przeciwstawisz się tyranowi, zainspirujesz innych
Stawianie czoła łotrom wymaga wiele wysiłku. Nie walczą uczciwie, nigdy nie biorą pod uwagę uczuć i zdecydowanie nie są mili. Najwyżej w rankingu łotrów znajduje się oczywiście Imperator Palpatine  Jego obsesja na punkcie dominacji w galaktyce nabiera zupełnie nowego znaczenia w Skywalker. Odrodzenie. Manipulował zarówno Najwyższym Porządkiem, jak i Ruchem Oporu (w podobny sposób jak wdrażał swoje machinacje w trylogii prequel). Teraz stara się umocnić swoje miejsce jako personifikacja wszystkich Sithów z planety Exegol. Jest zdeterminowany by stało się po jego myśli, ale tego również pragnie Rey. Z pewnością zdaje sobie ona sprawę z nieodłącznego niebezpieczeństwa, nie wycofuje się jednak z uporczywego zagrożenia, które jej grozi.
 
Rey nie jest jedyną postacią, która musi stawić czoła tej tyranii. Gdy flota Ostatecznego Porządku wyłania się ze skorupy planety, bohaterowie również muszą się podnieść. Podobnie jak Rebelia podczas Galaktycznej Wojny Domowej, Ruch Oporu musi uderzyć w sam środek zaciskającej się pięści Ostatecznego Porządku, jeśli marzenie przywróceniu wolności w całej galaktyce, ma się kiedykolwiek ziścić. Najwyższy Porządek ma lepsze bronie, przewagę liczebną i złośliwe zamiary, ale Ruch Oporu ma odwagę, wytrwałość i poczucie niezgody na jakiekolwiek szykany ze strony łotrów, bez względu na to, jak śmiertelnie niebezpiecznym wydaje się on wrogiem. Kiedy Lando Calrissian i Chewbacca pojawiają się z niezliczonymi posiłkami, wraz z przekonanym o klęsce Poe Dameronem przypominamy sobie wówczas, że kiedy staniesz do walki z tyranem, inni również poczują się do niej zainspirowani.
 
Odkupienie i wybór
Darth Vader to przykład potęgi odkupienia. Nigdy nie jest łatwo do niego dojść, często też wiąże z dużymi kosztami. Musimy tylko wybrać właściwą ścieżkę. Im trudniejsza jest ścieżka, tym bardziej wzruszające okazuje się odkupienie. Z pewnością Vaderowi zajęło to dużo czasu, by zejść z obranej drogi i ostatecznie wybrać światłość zamiast ciemności, ale kiedy to zrobił, szala wojny przechyliła się, a Imperium wkrótce potem zostało pokonane.
 
Ironiczne jest to, że Kylo Ren podobną ścieżką, zwłaszcza gdy spędzał czas z Rycerzami Ren, starając się żyć zgodnie ze spuścizną swojego dziadka. Chciał zasłużyć na reputację Dartha Vadera, ale zamiast tego wybiera raczej ścieżkę Anakina Skywalkera. Kiedy staje twarzą w twarz ze swoimi wewnętrznymi demonami, pomaga obalić Palpatine'a i ratuje Rey przed pewną śmiercią. Ostatecznie to nasze wybory określają, kim jesteśmy i jak chcemy być zapamiętani. Ben Solo, podobnie jak Anakin Skywalker, dokonuje wyboru na samym końcu, kontynuując dziedzictwo Skywalkerów polegające na odwróceniu się od ciemności i skierowaniu ku światłu.

Źródło: StarWars.com
Tłumaczenie: Lupus

Recenzja: Kolekcja Komiksy Star Wars: Nadciągająca wojna: Mroczne widmo

Recenzja: Kolekcja Komiksy Star Wars: Nadciągająca wojna: Mroczne widmo
12 września 2018 roku został wydany komiks Nadciągająca wojna, na który składają się dwie komiksowe adaptacje filmów Mroczne widmo i Atak klonów. Tom ukazał się w ramach cyklu Kolekcja Komiksy Star Wars od De Agostini. Komiksowe adaptacje omówię dla Was w dwóch osobnych recenzjach. Dzisiaj zajmiemy się komiksową adaptacją Epizodu I: Mroczne widmo, której autorem jest Henry Gilory. Rysunki wykonał Rodolfo Damaggio, zaś tłumaczenie na język polski wykonała Monika Mazur.
Opis:
Republikę Galaktyczną ogarnia chaos. Toczy się spór o opodatkowanie szlaków handlowych prowadzących do zewnętrznych układów gwiezdnych. Chciwa Federacja Handlowa próbuje narzucić siłowe rozwiązanie, nakładając blokadę utworzoną ze śmiercionośnych statków i wstrzymując dostawy na małą planetę Naboo. Podczas gdy Senat Republiki obraduje w nieskończoność, Najwyższy Kanclerz potajemnie wysyła dwóch rycerzy Jedi, obrońców pokoju i sprawiedliwości, aby poszukali źródeł konfliktu i pomogli go rozstrzygnąć.
Tak jak to ma miejsce przy recenzjach adaptacji, czy to komiksowych czy książkowych, nie będę tutaj skupiać się na fabule. Wszyscy powinni już ją znać. Skupię się tutaj na tym, jak została zaadaptowana historia filmowa.

Fabuła i dialogi w komiksie są w wielu miejscach przycięte do absolutnego minimum. Brakowało mi jednego lub drugiego tekstu z filmu. Na przykład reakcja Bossa Nassa, gdy królowa Amidala ujawnia się i klęka przed nim. Ta scena wygląda znacznie mniej emocjonalnie w komiksie niż w filmie. Inną kwestią jest to, że niektóre sceny na zdjęciach nie odpowiadają scenom z filmu. W tej samej scenie, o której wspomniałem przed chwilą, Boss Nass siedzi w komiksie na kocu na trawie, a królowa Amidala klęka na trawie kilka centymetrów od tego koca.

Ale pomimo skróconych i zmienionych scen, komiks ma także dodatkową scenę - przynajmniej zauważyłem tylko jedną. Pierwsza walka między Darthem Maulem i Qui-Gon Jinnem na Tatooine w filmie kończy się po wskoczeniu Jinna na rampę statku, w komiksie Maul i Jinn krzyżują jeszcze miecze raz. Mimo że komiks należy już do Legend, nadal jest świetnym dodatkiem.

Ilustrator Rodolfo Damaggio wykonał bardzo dobrą robotę. Twarze aktorów są wyraźnie widoczne, a emocje można z nich odczytać. Kolorystyka odpowiada również kolorystyce z filmu, co oznacza, że obrazy zachowują się przynajmniej tak, jak w filmie i nie dają wrażenia, że czytasz tutaj inną historię.

Epizod I podobał mi się już w różnych wersjach. Jako film, powieść dla dorosłych, książka dla dzieci, a teraz także jako komiks. Myślę, że jest to udana realizacja tej historii, ale z pewnymi różnicami w stosunku do filmu i dlatego temu komiksowi przyznaję ocenę 7 na 10.

Ogólna ocena: 7/10
Fabuła: 6/10
Rysunki: 9/10
Jakość wydania: 9/10

Recenzje innych tomów cyklu:

Szczegóły:
Tytuł: Kolekcja Komiksy Star Wars (tom 19): Nadciągająca wojna: Mroczne widmo
Autorzy: Henry Gilory
Rysunki:  Rodolfo Damaggio
Tłumaczenie: Monika Mazur
Konsultacja merytoryczna: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: De Agostini Polska
Data premiery: 12 września 2018
Liczba stron: 248
Oprawa: twarda
Cena: 39,99 PLN

Gdzie kupić:

Uroboros: Zapowiedź powieści Star Wars. Thrawn: Sojusze

Uroboros: Zapowiedź powieści Star Wars. Thrawn: Sojusze
Jeszcze trochę ponad dwa miesiące, zanim polskojęzyczni fani Thrawna będą mogli w końcu przeczytać nową historię o popularnym Wielkim Admirale. 15 kwietnia 2020 roku wydawnictwo Uroboros opublikuje powieść Timothy'ego Zahna Thrawn: Sojusze, która będzie jednocześnie ich pierwszą książką wydaną w 2020 roku.
Akcja powieści Thrawn: Sojusze toczy się w dwóch okresach czasowych, w okresie wojen klonów i mrocznych czasach. W erze wojen klonów Thrawn i Anakin Skywalker spotykają się. Spotykają się ponownie w późniejszym czasie, ale Anakin stał się teraz Darthem Vaderem. W obu wątkach obaj bohaterowie odkrywają tajne machinacje i tajemnicze wydarzenia na granicy z Nieznanymi Regionami. W zeszłym roku recenzowaliśmy dla Was oryginalną wersję powieści (tutaj>>) oraz polskie wydanie pierwszego tomu pierwszej (heh) trylogii Thrawna (tutaj>>). Poniżej tradycyjnie opis oraz szczegóły wydania.

Tytuł: Star Wars. Thrawn: Sojusze
Opis:
NADESZŁA PORA, BY THRAWN STANĄŁ TWARZĄ W TWARZ ZE SWOJĄ PRZYSZŁOŚCIĄ…
A VADER ZMIERZYŁ SIĘ Z WŁASNĄ PRZESZŁOŚCIĄ.

Wyczułem zakłócenie w Mocy…

Te słowa brzmią złowrogo w każdej sytuacji… jednak szczególnie groźnie, gdy padają z ust samego Imperatora Palpatine’a. Na leżącej na skraju Nieznanych Regionów planecie Batuu rodzi się zagrożenie dla Imperium. Póki co to tylko widmo niebezpieczeństwa, jego ledwie wyczuwalny zwiastun, jednak niepokoi imperialnego przywódcę na tyle, by postanowił zlecić zbadanie tej sprawy dwóm swoim najbardziej zaufanym agentom: bezlitosnemu wykonawcy jego woli, lordowi Darthowi Vaderowi oraz błyskotliwemu strategowi, wielkiemu admirałowi Thrawnowi. Mogłoby się wydawać, że to niezbyt dobry pomysł: powierzenie tak wrażliwej misji dwójce zaciekle rywalizującej ze sobą o względy zwierzchnika, mającej diametralnie różne zdania na temat polityki Imperium, włącznie z kwestią Gwiazdy Śmierci. Jednak Imperator wie, że to nie pierwszy raz Vaderowi i Thrawnowi przyszło sprzymierzyć siły. A podejmując tę decyzję kieruje się przesłankami, o których jego podwładni nie mają pojęcia…

Ścieżki generała Republiki Anakina Skywalkera i oficera Dynastii Chissów komandora Mitth’raw’nuruodo już raz się skrzyżowały, wiele lat temu. Ten pierwszy wypełniał wówczas desperacką, prywatną misję, drugim zaś kierowały motywy równie niejasne, co tajemnicze. Jednak w obliczu szeregu niebezpieczeństw, grożących im na odległym świecie, mężczyźni są zmuszeni zawrzeć sojusz – kompletnie nieświadomi tego, co przyniesie przyszłość.

Ponownie jako sojusznicy wbrew własnej woli, trafiają na planetę, na której niegdyś walczyli ramię w ramię. Czekają tu na nich dwa wyzwania: sprawdzian ich lojalności wobec Imperium… a także wróg, do pokonania którego mogą nie wystarczyć nawet ich połączone siły.

Autor: Timothy Zahn
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: 15 kwietnia 2020 (empik), 29 kwietnia 2020 (ogólnopolska)

Zamierzacie zakupić drugi tom trylogii? Jak podobała się Wam pierwsza część?
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger