Recenzja: Star Wars #68: Rebels and Rogues, Part I

Recenzja: Star Wars #68: Rebels and Rogues, Part I
Nowe otwarcie serii? Nie do końca, bo dalej jedziemy na starych śmieciach, ale przynajmniej czasowo jesteśmy bliżej Imperium kontratakuje, niż kiedykolwiek. No i nowy scenarzysta, który pokazał się już przy serii Age of Rebellion dostaje znacznie ambitniejszy projekt.
Imperium wysyła znane z filmu sondy, które mają odnaleźć rebeliantów. Ci, podejrzewając problemy, postanawiają zmylić przeciwnika, wysyłając bohaterów na trzy oddzielne misje. I tak Chewie i Threepio mają zwabić siły Imperium w pobliże niestabilnej planety i ją wysadzić, Han i Leia mają udać się na planetę opanowaną przez siły przestępcze kolaborujące z Imperium i nadać swoistego "fake newsa", że Rebelia ma tam swoją bazę, a Luke i R2 mają odciągnąć siły imperialne od planety, na której znajduje się rafineria zaopatrująca buntowników. Pomysł, że święta trójca ma różne przygody niezależnie od siebie już widzieliśmy (Out Among the Stars), tylko tutaj stawka jest znacznie większa. Najmniej czasu ekranowego dostaje Luke, za to reszta już zdąża wpadać w tarapaty, bo okazuje się, że planeta przeznaczona do wysadzenia przez Threepio i Chewiego jest zamieszkana, a Han i Leia natrafiają na typa z przeszłości księżniczki. Czyli niby po staremu jak to w serii bywało, a jednak nie do końca, głównie przez ten motyw oddzielnych misji.
Star Wars (2015-): Chapter 68 - Page 14
Kolejny raz zmieniono rysownika, tym razem na Phila Noto, który odpowiadał za grafikę do Poe Damerona. I grafika rzeczywiście wygląda jak w przypadku komiksu z Poem, momentalnie da się zorientować, że to ten sam rysownik. Z ciekawszych rzeczy, świetnie pokazano wdzianka Hana i Lei, jest potencjał na cosplay.

Standardowo pierwszy zeszyt to otwarcie nowego arcu, chociaż wyczuwam tutaj spory potencjał, zwłaszcza w wątku Lei i Hana. Oby tylko twórcy tego nie spartolili...

Ogólna ocena: 7/10
Fabuła: 7/10
Rysunki: 8/10
Postacie: 7/10

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars #68: Rebels and Rogues, Part I
Autor: Greg Pak
Rysunki: Phil Noto
Wydawnictwo: Marvel Comics
Data premiery: 10 lipca 2019
Liczba stron: 32
Oprawa: miękka
Cena: 3,99$ / 15,99 PLN

Gdzie kupić:
ATOM Comics

Egmont wyda komiks Darth Vader i krzyk cieni

Egmont wyda komiks Darth Vader i krzyk cieni
Na początku lipca zadebiutował kolejny tom z cyklu Star Wars Legendy od wydawnictwa Egmont pt: Agent Imperium: Żelazne Zaćmienie. Jest to jedyny tom z cyklu, który trafił do sprzedaży w tym roku. Wydawnictwo zdecydowało się na znaczące ograniczenie ilości wydawanych tomów w ciągu roku ze względu na Kolekcję Komiksy Star Wars od De Agostini, która obecnie ukazuje się co tydzień. Egmont powróci do częstszych wydań prawdopodobnie w 2020 roku, ponieważ kolekcja od De Agostini zakończy swój żywot w grudniu 2019 roku. Dzięki wydaniu komiksu Agent Imperium poznaliśmy tytuł komiksu, który trafi do sprzedaży jako pierwszy w 2020/2021 roku. Poznajcie szczegóły.
Początkowo kolejnym, po Agencie Imperium, komiksie, który miał ukazać się w ramach cyklu Star Wars Legendy była kolejna część cyklu Opowieści Jedi, która ukaże się pod koniec roku w ramach Kolekcji Komiksy Star Wars od DeA. Prawdopodobnie z tego powodu Egmont podjął decyzję o pominięciu tego komiksu (lub wydaniu go w późniejszym czasie) i zamianie go na komiks Darth Vader i krzyk cieni, dzięki czemu w Polsce będziemy mieli okazję zapoznać się z pełnym cyklem Darth Vader i... od Dark Horse. W ramach cyklu ukazały się już:
  1. Darth Vader i Widmowe Więzienie (RECENZJA)
  2. Darth Vader i zaginiony oddział (RECENZJA)
  3. Darth Vader i dziewiąty zamachowiec (RECENZJA)

Poniżej możecie zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi komiksu Darth Vader i krzyk cieni.

Darth Vader and the Cry of Shadows
Tytuł: Star Wars Legendy: Darth Vader i krzyk cieni
Opis:
RÓB, TO CO MUSI BYĆ ZROBIONE, LORDZIE VADER. NIE WAHAJ SIĘ, NIE OKAZUJ LITOŚCI.

Podczas jednej z bitew wojen klonów jeden klon został porzucony przez generałów Jedi, którzy myśleli że nie żyje. Od tego czasu nienawiść do Jedi zjada go i szuka zemsty.

Kiedy słyszy historie o niesamowicie potężnym wojowniku, wierzy, że znalazł wzór do naśladowania: jest nim Lord Sithów Darth Vader!
Autor: Tim Siedell
Rysunki: Gabriel Guzman
Tłumaczenie: ?
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 49,99 PLN
Data premiery: I połowa 2021

Cieszycie się z wydania tego komiksu?

Recenzja: Star Wars: Pirate's Price - Lou Anders

Recenzja: Star Wars: Pirate's Price - Lou Anders
Książka jest częścią serii Flight of the Falcon i w przeciwieństwie do większości części serii ma dosyć istotne informacje, głównie dotyczące tego jak Sokół Millennium znalazł się na Batuu. Pomijając to, główny odbiór będzie zależał od tego, czy lubimy jedną postać...
Główna część historii dzieje się na Batuu, gdzie Bazine Netal w końcu odnajduje najszybszą kupę złomu w galaktyce. Problem w tym, że jej obecnym właścicielem jest pirat Hondo Ohnaka, który w swoim stylu raczy swoją rozmówczynię opowieściami z czasów, gdy spotykał się z załogą Sokoła. I tak przez większość książki będziemy raczeni historiami Hondo z okolic filmu Solo, przed Przebudzeniem Mocy i po Ostatnim Jedi (przy czym ważniejsza jest ta ostatnia, bo jest tam powiedziane, jak Hondo wszedł w posiadanie statku). 

Jeżeli ktoś nie lubi pirata, to nie ma co się za książkę brać. Jest go tutaj dużo, a że flashbacki są napisane z perspektywy pierwszej osoby, to dostajemy dużo specyficznego podejścia do świata, poglądów i innych rzeczy. Forma może być na początku odpychająca, ale w przeciwieństwie do takiego Dziedzica Jedi da się to przeżyć, głównie z powodu specyficznego poczucia humoru Ohnaki. Ale wszystko to zależy od tego, czy macie do pirata stosunek przynajmniej neutralny...

Z racji że jest to książka dla dzieci, nie spodziewajcie się jakiś wysublimowanych opisów. Dominują tutaj dialogi, a i one są dosyć krótkie. Rozdziałów jest sporo, ale szybko się je czyta, przy czym są mocno nierówne. Część dotycząca czasów z Hanem i Chewbaccą jest najdłuższa, z kolei ostatnia część to raptem jeden rozdział.

Przed lekturą trzeba zadać sobie pytanie - czy lubicie Hondo Ohnakę. Jeśli tak, to możecie czytać. Jeśli nie, to nawet nie startujcie. Samo wyjaśnienie, jak Sokół znalazł się na Batuu można wyczytać z innych źródeł.

Ogólna ocena: 7/10
Fabuła: 7/10
Opisy: 7/10
Postacie: 7/10

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars: Pirate's Price
Autor: Lou Anders
Ilustracje: Annie Wu
Wydawnictwo: Disney-Lucasfilm Press
Data premiery: 8 stycznia 2019
Liczba stron: 240
Oprawa: twarda
Cena: 12,99$ / 58,70 PLN

Gdzie kupić:
BOOK CITY

SDCC: Dave Filoni pokazuje Maula z nowych odcinków The Clone Wars

SDCC: Dave Filoni pokazuje Maula z nowych odcinków The Clone Wars
Chociaż w tym roku nie ma go na panelu na Comic Con w San Diego, Dave Filoni nie zapomniał dnia nieco ponad rok temu... kiedy to on i jego załoga na poprzednim SDCC pokazała trailer nowych odcinków Wojen klonów.
Aby uczcić to wydarzenie i drażnić się z fanami, Filoni opublikował kilka godzin temu na Twitterze tę małą wiadomość - zdjęcie, które może być fragmentem z nadchodzącego finału serii Oblężenie Mandalore, które pokazuje... Dartha Maula!
Rok temu ogłosiliśmy powrót #TheCloneWars. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy zobaczycie, to co widzę. #CloneWarsSaved
Premiera nowych odcinków zaplanowana jest na 2020 rok na platformie Disney+, która w USA wystartuje w listopadzie 2019 roku.

Recenzja: Star Wars: Ostatni Jedi - Gary Whitta

Recenzja: Star Wars: Ostatni Jedi - Gary Whitta
Adaptacje ostatnich filmów Star Wars, a zwłaszcza adaptacje komiksowe, były moim zdaniem upadkiem i wzlotem. Komiksowa adaptacja Przebudzenia Mocy, którą uważam za naprawdę złą i nudną, adaptacja Łotra 1>> bardzo mi się podobała. 17 grudnia 2018 roku wydawnictwo Panini wydało komiksową adaptację filmu Star Wars: Ostatni Jedi w języku niemieckim i powiem wam dzisiaj, czy jest godna pochwały, czy nie.
Niemieckie wydanie zbiorcze gromadzi amerykańskie zeszyty Star Wars The Last Jedi #1-6 wydawnictwa Marvela i zawiera 144 strony. Historia została napisana przez Gary'ego Whittę, a zespół rysowników składa się z Michaela Walsha, Mike'a Spicera i Josha Hixona. Tłumaczenie wykonał Justin Aardvark. Polska data premiery nie jest znana.

Opis:
RUCH OPORU WALCZY O PRZETRWANIE                                                                      Po zniszczeniu Nowej Republiki przez bazę Starkiller, Najwyższy Porządek jest teraz bliski zniszczenia bazy Ruchu Oporu. Jednak najlepszy pilot organizacji Lei Organy, Poe Dameron, wygrywa bitwę w kosmosie, w której zniszczył okręt wojenny Najwyższego Porządku za pomocą bombowców. Ale bojownicy płacą za to bardzo wysoką cenę. W międzyczasie Rey prosi Luke’a Skywalkera, by ją szkolił, by została Jedi, czego Mistrz nie robi.
Druga część trylogii sequeli pojawia się teraz jako komiks i daje fanom możliwość ponownego obejrzenia fascynującej historii w innym medium.

W przeciwieństwie do komiksowej adaptacji Przebudzenia Mocy (którą recenzowałem dla Was tutaj>>), nie znajdziecie tu historii z filmu opowiedzianej w sposób 1:1, ale rozbudowaną narrację fabuły, ale z drugiej strony niektóre elementy z filmu zostały skrócone. Większość scen komediowych znalazła się w komiksie, co wielu krytyków filmu powinno ucieszyć.

Ponieważ często oglądałem ten film, nie tęsknię za wyciętymi i brakującymi częściami w komiksie, ale jestem nawet bardziej zadowolony z miejsca na nowe treści, których nie ma mało. Zwłaszcza myśli Luke’a zostały pięknie przedstawione w niektórych miejscach.

Przez te cięcia, w scenach takich jak śmierć Paige lub rozerwanie miecza świetlnego Anakina, sceny tracą na dramatyczności. W filmie dramatycznośc jest tworzona poprzez muzykę i zabawę z czasem w tych miejscach, ale w komiksie są one obsługiwane w czterech panelach. Ale to nie jest słabość implementacji, ale raczej słabość samego medium.

Kolejny problem z tymi cięciami pojawia się, gdy części istotne dla fabuły znikają. Szczególnie zauważyłem brak zniszczenia promu Ruchu Oporu w Canto Bight. W komiksie Finn i Rose biegną bezpośrednio na klif i są tam zabierani. Jako czytelnik można się zastanawiać, dokąd teraz zmierzają i dlaczego nie uciekają do promu, którym przylecieli. Ta komiksowa adaptacja działa moim zdaniem nie tylko samodzielnie, ale tylko w połączeniu z filmem.

Przejdźmy do złej części komiksu, czyli rysunków. Naprawdę nie jestem w stanie opisać tego, czego nie lubię w rysunkach, ale są one po prostu złe w moich oczach, ale spójrzcie na nie sami.

Wiele paneli jest raczej ciemnych i zawiera niewiele szczegółów, a twarze bohaterów pojawiają się bardzo rzadko. Bez ubrań prawdopodobnie nie rozpoznalibyśmy postaci zbyt często. Ale oczywiście nie wszystkie rysunki są złe, jest kilka miłych wyjątków.

Recenzja adaptacji byłaby niekompletna bez mojego komentarza do tłumaczenia. Zastanawiam się, jak można nieprawidłowo przetłumaczyć nazwę, jeśli nie ma potrzeby jej tłumaczenia. Na pierwszej wzmiance o kapitanie Canady napisano „Kennedy”, ale później jest już nazywany jako „Canady”. Prawie każdy komiks ma takie problemy i za każdym razem zastanawiam się, jak coś takiego przechodzi przez korektę.

Ponadto Panini wydrukowało podwójną stronę na dwóch różnych stronach, a nie na sąsiędnich, dzięki czemu epicka strona nie mogła działać, zgodnie z planem autora i rysownika. Dla wydawcy, który publikuje komiksy od dziesięcioleci, przynajmniej takie podstawy powinny być poprawne.

Ogólnie jestem trochę zmieszany. Podobała mi się adaptacja i miałem tendencję do przyznania oceny 7 na 10. Niestety, rysunki są tak złe, że dużo psują w odbiorze komiksu, więc przyznaję komiksowi ocenę 6 na 10. Jeśli nie przeszkadzają ci rysunki i ich styl, to mogę polecić Ci ten komiks, ponieważ ma on wartość dodaną w porównaniu z filmem.

Ogólna ocena: 6/10
Fabuła: 7/10

Rysunki: 3/10
Jakość wydania: 7/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlag GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Ein herzliches Dankeschön an Panini Verlag GmbH,
die ein Rezensionsexemplare zur Verfügung gestellt haben.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars: Die letzten Jedi – Adaptation
Tytuł polski: Star Wars: Ostatni Jedi - Adaptacja
Tytuł oryginalny: Star Wars: The Last Jedi
Autor: Gary Whitta
Rysunki: Josh Hixon, Michael Walsh, Mike Spicer
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlag GmbH
Data premiery: 17 grudnia 2018
Liczba stron: 144
Oprawa: miękka
Cena: 17 € / 74,00 PLN (wersja niemiecka) / 78,30 PLN (wersja angielska)

Gdzie kupić:
BOOKCITY (wersja niemiecka)
BOOKCITY (wersja angielska)

Nowe okładki książek z The Rise of Skywalker i Dooku: Jedi Lost!

Nowe okładki książek z The Rise of Skywalker i Dooku: Jedi Lost!
Na Comic-Con w San Diego zaprezentowano kilka okładek książek towarzyszących filmowi Star Wars: The Rise of Skywalker. Opublikowano również okładkę Słownika ilustrowanego i okładki zeszytów czteroczęściowej mini-serii Journey to The Rise of Skywalker: Allegiance od Marvela, których autorem jest Marco Checchetto. 
Na SDCC19 głoszono także wydanie drukowane książki Dooku: Jedi Lost autorstwa Cavana Scotta, która w wersji słuchowiska pojawiła się 30 kwietnia tego roku. Poniżej mamy dla Was wspomniane okładki.
Star Wars: The Rise of Skywalker: The Visual Dictionary (20.12.2019)
Okładka Słownika ilustrowanego (premiera 20.12).
Polska premiera odbędzie się prawdopodobnie w okolicach premiery Epizodu IX.

Star Wars: The Rise of Skywalker: Amazing Sticker Adventures (04.10.2019)
Okładka The Rise of Skywalker: Amazing Sticker Adventures (premiera 4.10)
Tej książki raczej w Polsce nie uświadczymy.

Star Wars: The Rise of Skywalker: The Galactic Guide (20.12.2019)
Okładka The Rise of Skywalker: The Galactic Guide (premiera 20.12)
Wydanie tej publikacji stoi w Polsce pod dużym znakiem zapytania, ale być może Egmont zdecyduje się wydać ten przewodnik razem ze Słownikiem ilustrowanym.

Dooku: Jedi Lost (01.10.2019)
Okładka drukowanej wersji słuchowiska pod tym samym tytułem (premiera 01.10).
Polskie wydanie pojawi się nie wiadomo kiedy (o ile w ogóle się pojawi), ponieważ Uroboros do końca tego roku wyda jeszcze tylko Legendy: Ostatni rozkaz (ZAPOWIEDŹ>>) i kanonicznego Thrawna (RECENZJA>>), chociaż i tak nie wiadomo, czy premiera tej ostatniej się nie przesunie.

Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker: Allegiance (Oktober 2019)

A tak prezentują się okładki czterech zeszytów z serii Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker, które składają się w tę piękna panoramę. Premiera odbędzie się w październiku i listopadzie. W Polsce możemy się spodziewać, że Egmont wyda tę mini serię w ramach Star Wars Komiks, podobnie jak zrobił to z komiksami Rozbite Imperium i Kapitan Phasma (premiera w sierpniu, zapowiedź>>). Oba należały do cyklów z serii Journey to.

Podobają się Wam ujawnione okładki?

Marvel: Charles Soule tworzy mini serię The Rise of Kylo Ren!

Marvel: Charles Soule tworzy mini serię The Rise of Kylo Ren!
Charles Soule, jeden z najbardziej aktywnych i popularnych autorów komiksów obecnej ery, ogłosił swój kolejny projekt podczas SDCC! W grudniu rozpocznie się wydawanie czteroczęściowej komiksowej mini-serii od wydawnictwa Marvel, która nosi wymowny tytuł Star Wars: The Rise of Kylo Ren! 
Komiks oczywiście pojawi się na czas dla premiery nowego filmu Skywalker. Odrodzenie. Szczegóły historii i komiksu są wciąż nieliczne, ponieważ nie ogłoszono nawet rysownika, ale Soule potwierdził za pośrednictwem Twittera, że dostaniemy odpowiedź na ważne pytania dotyczące Kylo Rena i Rycerzy Ren. Oprócz tego pojawił się także teaserowy plakat, który możecie zobaczyć wyżej.

Recenzja: LEGO Star Wars: Wielkie galaktyczne bitwy

Recenzja: LEGO Star Wars: Wielkie galaktyczne bitwy
W 2018 roku nakładem wydawnictwa AMEET ukazała się publikacja pod tytułem LEGO® Star Wars™: Wielkie galaktyczne bitwy. W środku znajdziemy informacje na temat najważniejszych potyczek z ośmiu epizodów sagi Star Wars, które zostały opowiedziane przez C-3PO. Do wydania dołączonych jest ponad 200 naklejek, które możemy wykorzystać w trakcie czytania książki.
Opis:
Najfajniejsze bitwy w galaktyce do wyklejania i odkrywania!
W tej książce z naklejkami złoty droid C-3PO zabiera małych fanów gwiezdnej sagi w podróż w czasie i pozwala im przeżyć najbardziej spektakularne bitwy galaktyki Star Wars™. Dzięki ponad 200 naklejkom możesz pomóc najfajniejszym rebeliantom w obronie przed Imperium zła i Najwyższym Porządkiem. Mnóstwo faktów na temat bohaterów i złoczyńców, które zachwycą koneserów i nowicjuszy Star Wars.                  - 48 stron pełnych ekscytujących misji z naklejkami w kosmosie                                   - Ponad 200 naklejek wielokrotnego użytku                                                                     - Z ekscytującymi scenami z filmu Star Wars: Ostatni Jedi!

Narratorem publikacji jest dobrze wszystkim znany złoty droid protokolarny C-3PO, który opowiada o najbardziej rozpoznawalnych bitwach z Sagi Star Wars, a dokładniej z Epizodów I-VIII. Brakuje tutaj potyczek z Łotra 1 i Hana Solo. Każdej z bitew poświęcono 6 stron, wyjątkiem jest bitwa o Crait z Ostatniego Jedi, której poświęcono 5 stron. Pierwsze dwie strony to wprowadzenie do sytuacji, w jakiej toczy się bitwa, a 4 kolejne to opowiedzenie przez C-3PO wydarzeń z bitwy oraz 6 ciekawostek, które jej dotyczą. Każdej stronie towarzyszy oczywiście element humorystyczny, czyli dymki z tekstami wypowiadane przez bohaterów.
Opowieści C-3PO towarzyszą ogromne grafiki prezentujące wybrany urywek danej bitwy. Dzięki dużemu rozmiarowi książki na grafikach możemy dostrzec każdy szczegół. Grafiki wykonane są w stylu standardowym dla publikacji LEGO i na najwyższym poziomie.

Polskie vs. niemieckie wydanie:
Oba wydania nie różnią się zbytnio. Widoczną różnica są wymiary książki. Polska wersja jest nieco większa (240x316mm) niż niemiecka (205x288mm). Kolejną różnica jest okładka, która w wersji polskiej jest błyszcząca, a w niemieckiej matowa. Dodatkowo, w wersji od naszych zachodnich sąsiadów na okładce znajduje się napis Über 200 Sticker (Ponad 200 naklejek).
Podsumowując, publikacja Wielkie galaktyczne bitwy to pozycja idealna dla każdego mniejszego fana Star Wars. Mnóstwo ciekawych informacji na temat największych bitew sagi „podanych” w sposób charakterystyczny dla publikacji z logiem LEGO okraszone małą dawką humoru. Polecamy!

Ogólna ocena: 8/10
Informacje: 8/10
Naklejki: 8/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwom AMEET i AMEET Verlag GmbH
za przekazanie egzemplarzy do recenzji.

Ein herzliches Dankeschön an AMEET Verlag GmbH,
die ein Rezensionsexemplare zur Verfügung gestellt haben.

Szczegóły:
Tytuł: LEGO® Star Wars™. Wielkie galaktyczne bitwy: Naklejki, ciekawostki, supermisje
Tytuł oryginalny: LEGO Star Wars: Great Galactic Battles
Wydawnictwo: AMEET
Data premiery: 26 października 2018
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Wymiary: 240x316 mm
Cena: 19,99 PLN

Gdzie kupić:

Szczegóły:
Tytuł: LEGO® Star Wars™. Stickerabenteuer - Galaktische Duelle
Tytuł polski: LEGO Star Wars: Naklejkowa przygoda – Galaktyczne pojedynki
Tytuł oryginalny: LEGO Star Wars: Great Galactic Battles
Wydawnictwo: AMEET Verlag GmbH
Data premiery: 10 września 2018
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Wymiary: 205x288 mm
Cena: 5,99€ / 34,80 PLN (wersja niemiecka) / 43,50 PLN (wersja angielska)

Gdzie kupić:
BOOKCITY (wersja niemiecka)
BOOKCITY (wersja angielska)

Recenzja: Star Wars: Tarkin - James Luceno

Recenzja: Star Wars: Tarkin - James Luceno
Powieść, co do której oczekiwania były bardzo wysokie, ponieważ autor napisał kilka świetnych powieści Star Wars, które obecnie należą do Legend. Ale zanim przejdziemy do właściwej recenzji: przede mną leży kanoniczna powieść z uniwersum Star Wars, która jako pierwsza ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Uroboros, w październiku 2015 roku. Jej autorem jest James Luceno, a tytuł brzmi po prostu Tarkin. Powieść ukazała się 4 listopada 2014 roku nakładem wydawnictwa Del Rey. Publikację na język polski przetłumaczył Marcin Mortka.
Jest to czwarta recenzja w ramach naszego cyklu recenzji książek Star Wars od wydawnictwa Uroboros, dzięki któremu cykl ten mógł powstać. Na końcu każdej recenzji czeka Was mała niespodzianka: konkurs, w którym możecie wygrać dwa egzemplarze recenzowanej książki! Powodzenia!

James Luceno znany jest ze swoich niezwykle złożonych i szczegółowych powieści ze świata Gwiezdnych wojen. Opisał powstanie Palpatine’a i jego mistrza w książce Darth Plagueis, dał nam biografię Sokoła Millennium, a teraz daje nam biografię, nawet studium postaci, Wielkiego Moffa Wilhuffa Tarkina - człowieka, który nadzoruje budowę Gwiazdy Śmierci. Jedynej osoba, której Darth Vader musiał wykonywać rozkazy bez uduszenia przez Moc.

Niepowtarzalny Peter Cushing uosabiał postać Tarkina w Epizodzie IV: Nowej nadziei. Jego uderzająca twarz nie tylko wypaliła wizualnie wspomnienia publiczności - Cushing grał Tarkina tak przekonująco, że publiczność chciała dowiedzieć się więcej o przerażającym Wielkim Moffie - choć był tylko na ekranie przez kilka minut. Kim była ta tajemnicza osoba? Skąd on jest? Jak wzniósł się tak wysoko w Imperium? Ta powieść powinna odpowiedzieć na wszystkie te pytania i nie tylko.

Jak zwykle zaczynamy najpierw od opisu powieści, który daje nam wyobrażenie o jej fabule:
„Potwór? Bardzo subiektywne oskarżenie, nie uważasz?”                                              Wielki Moff Wilhuff Tarkin nadzoruje budowę mobilnej stacji bojowej, gdy jego baza zostaje nagle zaatakowana przez statki separatystyczne. Tajemniczy atakujący włamują się do sieci HoloNet i uciekają, zanim Tarkin zdąży dotrzeć na miejsce. Natychmiast zostaje wezwany na Coruscant, gdzie Imperator instruuje go, by współpracował z Darthem Vaderem, aby móc rozwiązać tę sprawę. Potem następuje polowanie przez pół galaktyki i podróż do przeszłości Tarkina: jego nastoletnich lat na planecie Eriadu i wydarzenia na Płaskowyżu Carrion, które zmieniły go na zawsze…
Jest piąty rok od ogłoszenia powstania Nowego Porządku i zakończenia wojen klonów. Przez większość tego czasu gubernator Wilhuff Tarkin pilnował budowy mobilnej stacji bojowej nad Geonosis, podczas gdy Imperium było zajęte walką ze starymi Separatystami i innymi przeciwnikami nowego panowania Palpatine’a.

Znaczną część fabuły Tarkina ilustruje seria długich retrospekcji z dzieciństwa Tarkina, jego dojścia do władzy i innych ważnych wydarzeń, które czynią go osobą, którą widzimy w Nowej nadziei. Te retrospekcje uważam za bardzo ekscytujące, ponieważ występowali ludzie tacy jak hrabia Dooku, Palplatine i inne znane postacie. Ponadto powieść dostarcza wglądu w wydarzenia, które doprowadziły do Wojen klonów, i podkreśla wiedzę Tarkina (lub niewiedzę) o spisku, który ostatecznie stał za głoszeniem Nowego Porządku w postaci Imperium Galaktycznego.

Istnieje oczywiście historia, która ma miejsce „obecnie”. W niej Tarkin idzie przeciwko niektórym bardzo wczesnym członkom Rebelii. Ta akcja, moim zdaniem, nie była szczególnie interesująca, ale przybliża czytelnikowi sposób myślenia i psychikę Tarkina i jego związek z Darthem Vaderem i Imperatorem. Osobisty związek między Palpatine'em a Tarkinem jest również dwojaki: raz w czasach Republiki, a potem po tym, jak Palpatine ogłosił Imperium.

Z niezwykłą dbałością o szczegóły Luceno łączy różne wątki powieści. Styl narracji powieści z pewnością nie jest powolny, podczas gdy z jednej strony doświadczamy pościgu rebelianckiej komórki przez Tarkina i Dartha Vadera, a z drugiej strony dostajemy coraz więcej o historii Tarkina i wydarzeniach, które uczyniły go najpotężniejszą bronią Imperatora. Ale jeśli spodziewasz się ekscytującej akcji, niekoniecznie ją znajdziesz w Tarkinie. Jest to powieść, w której kontekst jest prawie bardziej interesujący niż sama fabuła. Rzeczywista fabuła nie jest zbyt interesująca ani epicka. Dzieje się tak głównie dlatego, że dysydenci w tej powieści są stosunkowo stereotypowi. Nawet jeśli powieść spędza trochę czasu z tymi postaciami, czytelnik tak naprawdę nie poznaje ich lepiej. Ponadto motywy tych postaci są naprawdę proste. Wszyscy wiemy, że wielki bohater potrzebuje wielkiego złoczyńcy - lub w tym przypadku: wielki złoczyńca potrzebuje wielkiego bohatera. Niestety nie można tego znaleźć w Tarkinie.

Niemniej jednak ta powieść daje rozrywkę podczas czytania. Ta rozrywka wynika z faktu, że Tarkin odpowiada również na kilka pytań, które fani mieli przez jakiś czas. Na przykład powieść odpowiada na pytanie, na ile Tarkin jest świadomy prawdziwej tożsamości Vadera. Nawiasem mówiąc, jest to powracający temat powieści. Czytelnik poznaje także imię Palpatine'a - które moim zdaniem wcale mu nie odpowiada. Imię, przypominające imię Steve nawiasem mówiąc była pomysłem George'a Lucasa.

Dla fanów Gwiezdnych wojen, którzy byli rozczarowani ponownym otwarciem rozszerzonego wszechświata przez Disneya, Luceno przywraca niektóre historie z jego poprzednich powieści do Nowego Kanonu. Nie chcę niczego psuć, ale jest kilka starych postaci z EU, które zostają wskrzeszone w tej powieści. Nie są one tematem opowieści, ale jest to miły znak dla fanów, że niektóre z tych historii i postaci istnieją również w Nowym Kanonie. I właśnie to sprawia, że powieść jest dla mnie tak atrakcyjna: to źródło interesujących nowych informacji, ale przemyca dobrze znane informacje niezwykle dobrze. Wiele z tych informacji pochodzi z powieści, które nie są już oficjalnie w Kanonie. Znalezienie ich jest niesamowicie zabawne!

Szczególnie zauważalne jest, że Luceno dołożył wszelkich starań, aby reprezentować strukturę dowodzenia Imperium. Pojawiają się nazwiska takie jak Sate Pestage, Ars Dangor, Janus Greejatus i inni. Niestety, moim zdaniem, pojawiły się pewne błędy, które nie wydawały mi się realistyczne: w powieści spotykamy postacie takie jak admirał Motti. Często postacie te mają tę samą rangę, jaką mają w Nowej nadziei. To, że te postacie utrzymują rangę przez ponad 15 lat, jest po prostu niemożliwe. Zwłaszcza dla Mottiego, którego postać w Nowej nadziei jest stosunkowo młoda.

Luceno jest moim zdaniem bardzo dobrym autorem - i nawet ta powieść nie jest wyjątkiem w jego pracy. Dialogi są napisane bardzo dobrze i zapewniają dobrą jakość czytania. Przede wszystkim dialogi Tarkina wyróżniają się. Jego głos często brzmiał w moim umyśle, gdy czytałem słowa, które wypowiadał - w pozytywny sposób. Podsumowując, Tarkin zarabia dobre osiem z dziesięciu punktów, ponieważ nie jest całkowicie ekscytującą powieścią, ale jest bardzo pouczającą, przynosząc więcej życia osobie Tarkina. Każdy fan Gwiezdnych wojen, który jest zainteresowany mało znanymi postaciami z filmu, będzie cieszyć się tą powieścią. Nawet jeśli fabuła jest mniej ekscytująca, książka jest dokładnie tym, czego oczekiwałem: portretem jednego z najbardziej intrygujących złoczyńców Gwiezdnych wojen.

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 6/10
Postacie: 8/10
Jakość wydania: 9/10

               Dziękuję wydawnictwu Uroboros za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

KONKURS:
Konkurs został zakończony, laureaci zostali poinformowani o wygranej.
Przy wsparciu wydawnictwa Uroboros przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym rozdajemy 2x książkę Star Wars: Tarkin! Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy odpowiedzieć na następujące pytanie:
Na jakiej planecie wychowywał się Tarkin?
Warunki uczestnictwa:
1. Odpowiedź na pytanie należy wysłać na adres e-mail: swiatstarwars@onet.pl z dopiskiem TARKIN.
2. Nagrody zostaną rozlosowane wśród wszystkich zgłoszeń.
3. W konkursie można wziąć udział tylko jeden raz!
4. Data zakończenia konkursu to piątek, 27 lipca 2019, godzina 23:59.
5. Zwycięzcy zostaną poinformowani o wygranej mailowo, najpóźniej do 30 lipca 2019 roku, wtedy także zostaną poproszeni o adres, na który wyślemy nagrodę.
6. Wszystkie zebrane dane służą wyłącznie do dystrybucji nagród i zostaną usunięte po zakończeniu konkursu i wysłaniu nagród.
7. Nie ma możliwości wymiany nagrody na ekwiwalent pieniężny!

I na koniec: Powodzenia! Niech Moc będzie z Wami!
Szczegóły:
Tytuł: Star Wars: Tarkin
Tytuł oryginalny: Star Wars: Tarkin
Autor: James Luceno
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 7 października 2015
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 34,99 PLN

Gdzie kupić:
GANDALF

Recenzja: Star Wars. Age of Resistance - Captain Phasma #1

Recenzja: Star Wars. Age of Resistance - Captain Phasma #1
Po Finnie czas na historię z udziałem Boby Fetta trylogii sequeli, czyli Phasmy. Nie wiem, po co ją tak promować, żeby skończyła marnie w filmie. Przynajmniej komiks jest o niebo lepszy niż to, co dotychczas dostaliśmy odnośnie tej postaci.
Fabuły tak naprawdę tu nie ma. Niby jest jakaś wielka bitwa sił Najwyższego Porządku z jakąś rasą, ale tak naprawdę cała ta sytuacja to tylko pretekst do pokazania dwóch totalnie odmiennych punktów widzenia - Phasmy jako betonowego reprezentanta Najwyższego Porządku i kobiety szturmowca z ambicjami, która ośmiela się kwestionować traktowanie kompanów boju jako bezimienne jednostki idące na rzeź. Co się dzieje potem, nie będę spoilerował, dość powiedzieć, że po raz kolejny widzimy Phasmę jako tę, która zrobi wszystko dla przeżycia oraz brutalne poglądy Najwyższego Porządku. Takie rzeczy chcę widzieć, a nie przygody Finna jako sprzątacza.
Star Wars: Age Of Resistance - Captain Phasma (2019): Chapter 1 - Page 4
Z racji, że większość komiksu to ostra bitwa, to grafika musiała być co najmniej dobra. I rzeczywiście, pełno kolorów (głównie ognistych) i dynamiczne kadry robią wrażenie. Są też kadry dosyć spokojne, gdzie "mniej więcej" pokazano twarz Phasmy. Czemu tylko "mniej więcej"? Bo w większości przypadków jest ona skryta w cieniu, nie wiem po co ten zabieg skoro wszyscy wiedzą, że Phasma wygląda jak aktorka z Gry o Tron...

Zdecydowanie lepszy zeszyt od Finna. Miło zobaczyć, że Finn nie był jedynym szturmowcem z własnym rozumem. Tylko że w jego przypadku można liczyć na jakiś happy end, a tutaj... kolejne numery do odstrzału.

Ogólna ocena: 8/10
Fabuła: 7/10
Rysunki: 8/10
Postacie: 8/10

Recenzje poprzednich zeszytów z serii Age of Resistance:

  1. Finn #1

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars: Age of Resistance - Captain Phasma #1
Autor: Tom Taylor
Rysunki: Leonard Kirk
Wydawnictwo: Marvel Comics
Data premiery: 10 lipca 2019
Liczba stron: 32
Oprawa: miękka
Cena: 3,99$ / 15,99 PLN

Gdzie kupić:

Recenzja: Star Wars Legendy. Opowieści z Nowej Republiki

Recenzja: Star Wars Legendy. Opowieści z Nowej Republiki
Druga, a zarazem ostatnia antologia ze starego kanonu, czyli Legend powiązana ze Star Wars Adventure Journal, to coś w rodzaju rewersu poprzedniczki, czyli Opowieści z Imperium, bo tym razem uwagę poświęcono historiom z perspektywy Nowej Republiki lub jednostek uwikłanych w machinacje tej drugiej strony międzygwiezdnego konfliktu. Podobnie jak poprzednio na zbiór złożyły się opowiadania pisane na potrzeby SWAJ, jak również dwa napisane specjalnie, w tym jedno czteroczęściowe oraz kilka z nie wydanych magazynów, które nie ukazały się ze względu na problemy finansowe West End Games. Jak zebrane w tym tomie opowiadania rozszerzają świat Gwiezdnych wojen i czym różni się perspektywa Nowej Republiki od tej z Imperium?
Opowieści z Nowej Republiki powstały pod redakcją Petera Schweighofera, redaktora naczelnego SWAJ oraz Craiga Carey'a, który w styczniu 1998 roku na sześć miesięcy został jego szefem, gdy West End Games miało jeszcze nadzieję, że czasopismo da się uratować i przetrwa ono kryzys firmy. Trzy z zaplanowanych numerów SWAJ, czyli kolejno 15, 16 i 17ego, zostały anulowane, ale nie przeszkodziło to w aspiracjach Schweighofera i Craiga, by chociaż część materiałów ujrzał światło dzienne i dotarł do fanów Star Wars. Postanowili więc wybrać najlepsze, oczywiście ich zdaniem, opowiadania pochodzące zarówno z nie wydanych magazynów, jak i wcześniejszych, które nie zostały z kolei wybrane do Opowieści z Imperium. I tak w zbiorze znalazło się sześć utworów z wydanych numerów SWAJ, trzy z planowanych i anulowanych oraz dwa napisane specjalnie na jej potrzeby. Za granicą wydano go w 1999 roku, czyli już po ostatecznej kasacji magazynu, nakładem wydawnictwa Bantam Spectra, a u nas pojawiła się w 2001 nakładem wydawnictwa Amber. Podobnie też, jak w poprzedniej odsłonie antologii, tak i w tej nie zabrakło zarówno całkowicie nowych autorów takich jak Kathy Burdette, Paul Danner, Jean Rabe czy duetu pisarskiego Chris Cassidy i Tish Pahl, jak również znanej już z poprzedniego zbioru i powracającej Patricii A. Jackson czy weteranów i ponownie spełniających rolę scalającą fandom z rynkiem wydawniczym książek z cyklu Gwiezdnych Wojen, czyli Timothy'ego Zahna i Michaela A. Stackpole'a, którzy jedno z opowiadań napisali wspólnie, a z kolei Timothy Zahn dodatkowo załapał się jako autor wyłącznie własnej historii i na jedno z dedykacją. Dodatkowo na początek otrzymujemy krótki wstęp od Craiga Carey'a oraz krótkie podziękowania od Petera Schweighofera dopełniające wstęp Carey'a.

Duet Zahn/Stackpole, który na potrzeby poprzedniego zbioru napisał Wypad tym razem zaserwował Interludium na Darkknell, które tę antologię otwiera. Pięcioczęściowe opowiadanie (część pierwsza autorstwa Zahna, druga i trzecia Stackpole'a, czwarta ponownie Zahna i na koniec, piąta od Stackpole'a) skupia się na senatorze Garmie Bel Iblisie, który zostaje poproszony o zdobycie pakietu danych zawierających informację o ściśle tajnym projekcie Imperium, które zostają wykradzione jego kontaktowi przez złodziejkę Morandę Savich, ściganą przez agenta Służby Ochrony Korelii Hala Horna. Plany o wielkim znaczeniu nie mogą jednak dostać się w ręce Rebeliantów, więc Wywiad Imperialny wysyła na ich poszukiwanie agentkę Ysannę Isard, która ma zapobiec zdobyciu ich przez Iblisa lub każdego, kto zechce je sprzedać na czarnym rynku galaktyki. To dziejące się w niedługo po zdobyciu władzy przez Palpatine'a opowiadanie stanowi jedną z kilku obecnie, ale też wcześniejszą od tej znanej z Mocy Wyzwolonej, wersję zdarzeń dotyczących zdobycia planów pierwszej Gwiazdy Śmierci, która oczywiście znacznie różni się też od tych przedstawionych ostatecznie w kanonicznym filmie Łotr 1. Oczywiście jak na Zahna i Stackpole'a przystało - intryga robi się coraz bardziej skomplikowana ze strony na stronę, strony wzajemnie depczą sobie po piętach i niekoniecznie chcą ze sobą współpracować, zwodzą się wzajemnie za nos,by ostatecznie zmierzyć się ze sobą w spektakularnym finale. Samo opowiadanie jest nawet lepsze, niż ich wspólny wcześniejszy Wypad, zwłaszcza ze względu na świetne wprowadzenie Ysanne Isard, czyli jednej z największych przeciwniczek Eskadry Łotrów.
Drugie opowiadanie w zbiorze, oczywiście przy liczeniu poprzedniego jako całość bez dzielenia na poszczególne części, to Pasjans według Jade Timothy'ego Zahna, które pierwotnie miało ukazać się w siedemnastym numerze SWAJ, ale nie ukazało się z powodu skasowania czasopisma, aż do umieszczenia go w tej antologii. Już sam tytuł zdradza wokół jakiej postaci będzie toczyła się akcja, a jest to najbardziej ukochana przez większość fanów żeńska postać starego kanonu, czyli Mara Jade, która po swojemu rozłoży karty w przygotowaniu ucieczki córki znanego w galaktyce biznesmena, a nawet, w pewnym sensie, ograniu swojego dotychczasowego pracodawcy, Talona Karrde. Opowiadanie pełne jest żartobliwych asów językowych, tak charakterystycznych dla Zahna, gierek między bohaterami i zgrabnych mrugnięć nie tylko do jego wcześniejszych i przyszłych opowiadań lub powieści ze świata Gwiezdnych wojen, ale także wpisując się i oczywiście uzupełniając do innych wydarzeń dziejących się w galaktyce, takich jak Kryzys Koreliański czy powrót Wielkiego Admirała Thrawna. Czysty sabak, który czyta się szybko i z uśmiechem na twarzy kładzie na stół, jakby nic się nie stało, czyli mistrz w formie, a to wszyscy fani przecież lubią najbardziej.

Po nim czas na opowiadanie W ciemności Kathy Burdette, które planowane było do szesnastego numeru SWAJ, ale analogicznie do historii Zahna, nie ukazało się z powodu kasacji pisma. Burdette wcześniej ilustrowała artykuły w magazynie oraz doczekała się własnego artykułu specjalnego przygotowanego do numeru jedenastego zawierającego różne jej prace z poszczególnych numerów. Obecnie pracuje jako Starszy Edytor Projektów w dziale Publikacji Książek dla Instytucie Omohundro zajmującym się wczesną historią Ameryki i kulturą. Samo opowiadanie dzieje się w dwa miesiące po Bitwie o Endor, na planecie Zelos II gdzie komandos Sojuszu Rebeliantów Jai Raventhorn dzieli celę z najemnikiem Dirkiem Harknessem w jednym z imperialnych więzieni. Jako całość jest przegadane, właściwie nie ma fabuły i sprawia wrażenie posklejanego ze skrawków różnych pomysłów, żeby wspomnieć choćby o koncepcie żywych trupów. Po autorce zajmującą się historią i kulturą można by się spodziewać interesującej i rozbudowanej opowieści rozbudowującej świat Gwiezdnych Wojen, tymczasem tak się ne dzieje - nie wiemy właściwie nic o postaciach, a szczątkowa fabuła nie angażuje, a nawet wydaje się być wyjętą z zupełnie innego zbioru i zmodyfikowaną tak, by pasowała detalami do odległej galaktyki. Szkoda.

Sytuację ratuje Zabawa w Hutta i myszkę duetu autorów Chrisa Cassidy'ego i Tish Pahl ze specjalnymi podziękowaniami dla Zahna, które pierwotnie miało ukazać się analogicznie jak poprzedzające je w antologii opowiadanie w szesnastym numerze SWAJ, ale z powodu skasowania magazynu nie ukazało się ono wówczas. Głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki i szmuglerki Fenig Nabon oraz Ghitsa Dodger, które zostały partnerkami z przypadku i które chcą odzyskać swój statek Gwiezdną Damę z Nal Hutta, planety rządzonej przez Huttów, próbując dostać się tam z Ryloth ze specjalnym ładunkiem, który po odkryciu przez nie czym jest, "zmieni" swoje przeznaczenie i rozpocznie się gra mająca na celu zdobyć statek i wykiwać kartel gangsterów. Dużo w tym opowiadaniu rozgrywa się na linii dialogów, jednak są one rozpisane żwawo i wciągająco. Wyraźnie nad całością unosi się duch Zahna, bowiem intryga, prowadzenie rozmów i ostateczne rozwiązanie ma w sobie coś z gierek, które tak uwielbia jeden z najlepszych pisarzy świata Gwiezdnych Wojen.

Piąte opowiadanie w zbiorze to ponowne spotkanie z Patricią A. Jackson, która napisała Najdłuższy upadek, które znalazło się w jedenastym numerze SWAJ. Opowiadanie traktuje o egzekucji Jovana Vharinga, kapitana imperialnego gwiezdnego niszczyciela Interrogator (nie wiedzieć czemu o nas przetłumaczonego jako Egzaminator) przez Mrocznego Jedi, Wielkiego Inkwizytora Tremayne'a. To bardzo sprawnie napisane opowiadanie nie opiera się na dialogach, bo tych jest zaledwie kilka, więcej tutaj opisów dających wgląd w struktury Imperium i strachu przed przełożonymi, a sama fabuła jest właściwie szczątkowa i choć finał łatwo jest przewidzieć, to całość trzyma w napięciu i bez poczucia rozczarowania, że dopiero co poznana postać ginie na jego końcu - i nie, nie należy tego traktować jako spoiler, bo świadomość takiego końca zostaje nam zasugerowana już na pierwszych stronach tego tekstu.

W następnym opowiadaniu ponownie znana już z poprzedniego zbioru autorkę, ale tym razem jest to Laurie Burns. Konflikt interesów pierwotnie ukazał się w numerze trzynastym SWAJ i dzieje się w trzy lata po wydarzeniach przedstawionych w epizodzie szóstym opowiadając nam historię tajnej agentki Nowej Republiki Selby Jarrad. To typowa opowieść szpiegowska, z ciekawą intrygą, żwawą akcją i kłopotami, które sprawią że Selby będzie musiała podjąć kilka trudnych decyzji dla dobra misji, którą wykonuje. Burns z kolei operuje przejrzystym językiem, nie szczędzi dobrych dialogów i szczegółów potrzebnych do dobrej zabawy podczas lektury, wyraźnie też pamiętając, żeby opowiadanie miało też sporo cech rozgrywki gry rpg, o których obszernie pisał Schweighofer we wstępie do Opowieści z Imperium. Wreszcie, jedno z lepszych i ciekawszych opowiadań w tym zbiorze. 

W Bez dezintegracji, proszę czas na spotkanie z najlepszym łowcą nagród galaktyki, czyli Bobą Fett. Autorem tego opowiadania jest Paul Danner, autor sześciu opowiadań oraz przewodnika do gry Star Wars: The Roleplaying Game Wretched Hives of Scum & Villainy. Pierwotnie opowiadanie pojawiło się w czternastym wydaniu SWAJ, które było przedostatnim numerem przed jego kasacją. Przez fanów, zresztą słusznie, jest to wysoko oceniane opowiadanie, bo dające wgląd w sposób myślenia, charakter i taktykę najsłynniejszego łowcy nagród, jak również pokazującego go jako człowieka z własnym kodeksem moralnym, nie będącym zwykłym złym, a raczej kimś, kto wie kiedy odpuścić, albo wręcz "dać po łapach" samemu Imperium, tak jak dzieje się w tym właśnie opowiadaniu. Wrzuceni w sam środek intrygi, śledzimy jak łowca ściga niejakiego Riva, którego schwytanie nie będzie wcale proste i by tego dokonać będzie musiał wystąpić przeciwko samemu Imperium właśnie. Cechą charakterystyczną jest także zastosowanie narracji szkatułkowej, bowiem w kilku przerywnikach i samej końcówce okazuje się, że historię poznajemy z perspektywy samego Riva. Niecodzienny zabieg zastosowany tutaj przez Dannera jeszcze mocniej dynamizuje opowieść, którą czyta się szybko i z prawdziwymi wypiekami na twarzy. Aż chciałoby się to zobaczyć na ekranie - w tym wypadku telewizora jako jeden z odcinków serialu o świecie łowców nagród w Gwiezdnych Wojnach. To, oczywiście się nie stanie, ale lektura tegoż jest za każdym razem bardzo wciągająca i każdy fan powinien się  z tym opowiadaniem zapoznać. 

Numer osiem w tym zbiorze to Dzień zwany Nocą Umarłych Jeana Rabe, który napisał trzy opowiadania i artykuł do Galaxy Guide (jednego z suplementów do Star Wars: The Roleplaying Game), a to pojawiło się w numerze trzynastym SWAJ. Można by powiedzieć, że to pierwszy romans jaki został napisany w tym uniwersum, choć nie jest to wcale opowieść o rodzącej się miłości i związanych z nią komplikacji, jak ma to miejsce w znacznie późniejszych Utraconych Gwiazdach z nowego kanonu. Para Weequayów, łowca nagród Diergu-Rea Duhnes'rd i jego żona Solum'ke dołączają do K'zka z rasy Qwohog poszukującego skarbu ukrytego we wnętrzach podwodnych jaskiń na planecie Zelos II. Są świeżo po ślubie i swoją wyprawę traktują jako miesiąc miodowy, podczas którego decydują się na dołączenie do poszukiwań skarbu do którego można się dostać tylko podczas odpływu nazywanego przez tubylców Dniem zwanym Nocą Umarłych. Romantyczna wycieczka zamienia się jednak dla nich i ich towarzysza w koszmar, gdy nieoczekiwanie ratują dwóch Korelian, którzy rozbili się wcześniej nieopodal jaskiń. Wkrótce okazuje się, że rozbitkowie to inni współpracownicy K'zka, którzy zostawiają tam parę Weequayów, gdy tylko przyjdzie przypływ, uciekając z zabranymi skarbami. Para poprzysięgnie zemstę, o ile oczywiście przeżyją. Nie dowiemy się już czy przetrwali, ale samo opowiadanie pisane w narracji pierwszoosobowej z perspektywy jednego z Weequayów czyta się nieźle. To opowieść o chciwości, zaufaniu lub jego braku i o tym, że niezależnie od sytuacji miłość do drugiej osoby może być ważniejsza niż błyskotki, które można znaleźć w zalanych jaskiniach. Z drugiej strony, gdyby pozmieniać szczegóły i całkowicie pozbawić ich elementów z naszej ulubionej galaktyki, okazałoby się, że to wcale nie jest opowiadanie, które pasuje do świata Gwiezdnych Wojen. Mimo wszystko jest to też ciekawa odskocznia od wielkich konfliktów czy wewnętrznych porachunków gangów czy Imperium z Nową Republiką. 

Kolejny powrót znanego autora, czy też raczej autorki, czyli opowiadanie Uhl Eharl Khoehng Patricii A. Jackson, które pierwotnie znalazło się na łamach ósmego numeru SWAJ. Jackson tym razem opowiada o kapitan Rebeliantów Fable Astin która poszukuje upadłego Mistrza Jedi, Inkwizytora Adalrica Cessiusa Brandla, aby ten mógł przeszkolić ją w obronie przed Mrocznym Jedi Vialco. Podczas treningu na planecie Trulalis zakochuje się w synu Brandla, Jaalibie Brandlu oraz uczy się niezapomnianych lekcji o teatrze i Ciemnej Stronie Mocy. Samo opowiadanie nie jest atrakcyjne, bo może wydać się trochę chaotyczne, ale za to daje bardzo ciekawe spojrzenie wgłąb kultury i teatru galaktyki z perspektywy aktorów z rodziny Brandlów i szczególnie te fragmenty przykuwają uwagę. Czyta się je co prawda nieźle, ale sporo informacji z przeszłości Fable Astin są czytelnikowi nie znane, a sama autorka zdaje się od pewnego momentu bardziej skupiać na Brandlach, niż na Astin. Możliwe, że wynika to z krótkiej formy, ale jednocześnie nie jestem przekonany czy cała powieść miałby szansę być lepsza. 

Przedostatnie opowiadanie w zbiorze zatytułowane Ostatnie rozdanie to drugie autorstwa Paula Dannera, które pierwotnie ukazało się się w trzynastym numerze SWAJ. Ulubiona gra ze świata Gwiezdnych Wojen jako sposób na zdobywanie upragnionych przedmiotów? Znamy to już z filmów, bo właśnie w sabaka Han Solo wszedł w posiadanie Sokoła Millennium. Tym razem jednak stawka jest dużo mniejsza, a i gracze są zupełnie inni - Kinnin Vo-Shay i jego towarzysz Nyo postanawiają ograć szulera Doune'a, z którym ten pierwszy ma jeszcze swoje niewyrównane rachunki. A skoro na sabaku się zaczyna, to i na sabaku się kończy. To sprawnie napisane opowiadanie czyta się szybko i które wnikliwie pokazuje świat graczy oraz ciemnych interesów i co ciekawe, dzieje się z dala od dużych konfliktów i powiązań z Nową Republiką czy Imperium dając nieco więcej wglądu w "zwykłe" życie obywateli galaktyki, którzy działają poza prawem i na własnych zasadach.

Na zakończenie zbioru, raz jeszcze duet Chris Cassidy i Trish Pahl w opowiadaniu Proste sztuczki, które zostało napisane specjalnie na potrzeby tej antologii i jest kolejnym spotkaniem z Fenig Nabon oraz jej towarzyszką Ghitsą Dodger. Gdy Ghitsa zostaje uprowadzona, Fenig Nabon postanawia ją odnaleźć i sprzymierza się z młodym Jedi Zethem Fostem, który wcale nie jest tym, za kim się podaje. Oczywiście nie zdradzę, kim okazuje się Fost (większość fanów i czytleników Legend zapewne wie i tak o kogo chodzi), ale co ciekawe, opowiadanie jest takim jakby wstępem do powieści Miecz Ciemności Kevina J. Andersona.W porównaniu do poprzedniego opowiadania o szmuglerkach to, jest zdecydowanie słabsze, choć i tak nieźle napisane. Nadal czuć tutaj szczyptę pogrywania z bohaterami i czytelnikami zarazem znaną z wcześniejszego dedykowanego Zahnowi, ale już w znacznie mniejszym stopniu. Ma się bowiem wrażenie, że autorzy bardzo by chcieli je rozbudować, ale nie mogli ze względu na powstającą w tym samym czasie książka Andersona, a w rezultacie czuć w nim presję sprostania konwencji preludium do większej opowieści, w której w książce Andersona duetu już niestety nie spotkamy, w rezultacie dalsze losy tych postaci są nam  nieznane, co mnie osobiście wkurza, ale należy się też pogodzić z tym, że spora ilość postaci z opowiadań nie miała za dużo szczęścia, by pojawić się w pełnym materiale powieściowym.

W porównaniu do Opowieści z Imperium, Opowieści z Nowej Republiki są antologią dużo słabszą, a przede wszystkim bardziej nierówną. W przeciwieństwie bowiem do swojej poprzedniczki, tytuł okazuje się nieco mylny. O ile w poprzedniej Imperium zawsze było dostrzegalne, nie zawsze namacalnie, o tyle tutaj sama Nowa Republika jest raczej luźnym zaznaczeniem okresu w jakich dzieją się poszczególne historie. Sama Nowa Republika - czy to jako instytucja, czy jako cel bohaterów - występuje zdecydowanie rzadziej niż Imperium w poprzednim zbiorze, a czasem w ogóle nawet się o niej nie wspomina, bo poszczególne opowiadania zupełnie się do niej nie odnoszą, a pierwsze z nich Interludium na Darknell opowiada wszakże o epizodzie z czasów Rebelii i zdobycia planów pierwszej Gwiazdy Śmierci. Są pośród nich prawdziwe perełki, zarówno od weteranów, jak i nowych autorów, ale także opowiadania słabe i takie, o których chciało by się zapomnieć, lub które mogą się wydać trochę niewłaściwie poprowadzone, rozczarowujące lub pozostawiające spory niedosyt. Szkoda też, że na tych dwóch antologiach związanych z SWAJ się skończyło, bo okazuje się, że sporo materiału nigdy nie ujrzało druku - albo ponownie, ani nawet po raz pierwszy, a mało kto zapewne wie, ile dobrego jeszcze z naszej ulubionej galaktyki mogło się kryć na stronach magazynu. Ta antologia, to jednakże interesujący wgląd w ubocza galaktyki, tam gdzie nie zawsze dzieją się wielkie wydarzenia, a czasem naprawdę zwykłe, codzienne sprawy i nie zawsze muszą to być porachunki Imperium czy Nowej Republiki. Dla tych kilku perełek i nie do końca wykorzystanych pomysłów warto się z nią zapoznać, nawet teraz, gdy ów zbiór należy do Legend, ale nie jest to w mojej ocenie pozycja obowiązkowa.

Ogólna ocena: 7/10
Fabuła: 7/10
Postacie: 8/10
Jakość wydania: 8/10

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars Legendy. Opowieści z Nowej Republiki
Tytuł oryginalny: Star Wars Legends. Tales from the New Republic
Autorzy: Peter Schweigofer, Craig Carey (red.), Timothy Zahn, Patricia A. Jackson, Michael A. Stackpole, Laurie Burns, Chris Cassidy, Trish Pahl, Paul Danner, Jean Rabe
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Amber
Data premiery: 2001
Liczba stron: 354
Oprawa: miękka
Cena: 29,80 PLN

Krzysztof "Lupus" Śmiglak (https://lupusunleashed.blogspot.com)
Copyright © 2016 Świat Star Wars , Blogger