FILMY I SERIALE

niedziela, 31 maja 2020

Thrawn Ascendancy: Chaos Rising przyspieszona na 1 września

Mimo że opóźnienia premier są bardziej powszechne w dzisiejszych czasach, jak ma to miejsce w przypadku programu książkowego The High Republic, Del Rey zaskoczyło nas, przekazując dobrą wiadomość na temat przyspieszenia premiery pierwszej części nowej trylogii Thrawn Ascendancy.
Premiera powieści Chaos Rising miała pierwotnie nastąpić 5 maja, ale później w styczniu 2020 roku została przełożona na 6 października. Powodem tego była próba nadania książce czegoś wyjątkowego. Teraz wydaje się, że prace projektowe zostały pomyślnie zakończone i możemy spodziewać się, że nowa trylogia rozpocznie się 1 września, ponad miesiąc wcześniej!

Oprócz tego Del Rey umieścił również krótką próbkę audio, której można posłuchać tutaj>>.

Czy czekacie na powieść i cieszycie się, że możecie zanurzyć się w Imperium Chissów już 1 września?

Czytamy Thrawna (1): Star Wars. Thrawn - Timothy Zahn

Niebieskoskóry Chiss, imperialny Wielki Admirał Thrawn bez cienia wątpliwości należy do grupy najbardziej lubianych czarnych charakterów ze świata Gwiezdnych Wojen. Postać, która po raz pierwszy pojawiła się na kartach powieści Dziedzic Imperium Timothy'ego Zahna, będącej faktycznym początkiem Rozszerzonego Wszechświata, a obecnie należącej do Legend, podbiła serca i wyobraźnię fanów na całym świecie, swoim nietuzinkowym wyglądem, niesamowitym zmysłem taktycznym oraz miłością do sztuki. Wraz z przejęciem Gwiezdnych Wojen przez Disney'a, wydawać by się mogło, że czeka nas wyrugowanie Thrawna z historii galaktyki, którą znamy i kochamy, pozostawienie go wyłącznie w niekanonicznych powieściach, czyli Legendach. Na szczęście, Thrawn został przeniesiony, praktycznie w niezmienionej formie, do nowego, rozrastającego się kanonu i wpierw pojawił się na ekranach telewizyjnych w serialu animowanym Rebelianci.
Na szczęście dla fanów, na tym nie poprzestano i postanowiono też napisać nową książkę o niesławnym Chissie. Wkrótce potem okazało się, że nie będzie jednej książki, a cała trylogia powieści o Thrawnie, a do świata Gwiezdnych Wojen powróci nawet twórca postaci - Timothy Zahn, który obecnie pisze drugą trylogię o wybitnym strategu, będącej prequelem do wydarzeń przedstawionych w nowokanonicznych powieściach o Chissie. W cyklu "Czytamy Thrawna" przyjrzymy się zarówno oryginalnemu, jak i nowemu przedstawieniu postaci na przykładzie kilku książek o wybitnym strategu i spróbujemy sobie je porównać i odpowiedzieć na pytania: czym różnią się te przedstawienia, czy wciąż jest to Thrawn, którego pokochaliśmy wraz z pierwszą lekturą Dziedzica Imperium, a także przyjrzymy się tłumaczeniom poszczególnych powieści*. Do tej wspomnianej wrócimy jednak w trochę późniejszym czasie, a zaczniemy od pierwszej powieści o Thrawnie z nowego kanonu, zatytułowanej po prostu: Thrawn.
Pierwszy tom trylogii Timothy'ego Zahna skupia się nie tylko na dojściu do Thrawna do tytułu Admirała w szeregach imperialnej floty, ale także na równoczesnym dochodzeniu do władzy Arihndy Pryce, bezwzględnej gubernator Lothala. Poznajemy też kadeta Elia Vanto, przybocznego Thrawna, który awansuje razem z nim, a który z kolei może wydawać się kimś w rodzaju nowej wersji znanego z oryginalnej Zahnowskiej trylogii Gilada Pellaeona, choć jak zapewne oglądający Wojny Klonów, wiedzą, że ostatecznie w serialu pojawił się też nowy Gilad Pellaeon, co z kolei trochę psuje tę teorię. Wydawnictwo Uoroboros na skrzydełku polskiego wydania podaje taki opis fabuły powieści:
Najbardziej bezwzględny i przebiegły wojownik w historii Imperium Galaktycznego, wielki admirał Thrawn, jest jednym z najbardziej fascynujących bohaterów uniwersum Gwiezdnych Wojen. Od wprowadzenia go w bestsellerowej, stanowiącej klasykę gatunku powieści Timothy’ego Zahna Dziedzic Imperium, a także przedstawienia kontynuacji jego losów w Ciemnej stronie Mocy oraz Ostatnim rozkazie, jak również w innych pozycjach z serii, zyskał status legendy pośród największych czarnych charakterów Gwiezdnej Sagi. Początki wielkiego admirała i historia jego kariery w szeregach Imperium pozostawały dotąd owiane tajemnicą. Teraz, za sprawą powieści Star Wars: Thrawn, czytelnik ma okazję poznać wydarzenia, które wprowadziły na imperialny firmament tę niebieskoskórą, czerwonooką gwiazdę geniusza strategii i śmiertelnie groźnego wojownika, oraz jego drogę do najwyższej potęgi… i niesławy.
 
Przebywający na wygnaniu Thrawn zostaje odnaleziony i ocalony przez imperialnych żołnierzy. Dzięki przenikliwości oraz niesamowitym zdolnościom taktycznym błyskawicznie zyskuje uznanie w oczach samego Imperatora Palpatine’a i udowadnia, że jest równie ambitny, co nieodzowny Imperium.
 
Wiedza, intuicja oraz zdolności bojowe Thrawna zostaną wystawione na próbę, gdy stanie on przed wyzwaniem stłumienia buntu, zagrażającego życiu niewinnych istot, imperialnej dominacji w galaktyce, a także jego ostrożnie snutym planom zdobycia jeszcze większej władzy.
Choć powieść rozłożona jest na kilka lat, tak by maksymalnie uwiarygodnić proces zdobywania Thrawna właściwie, nieograniczonej władzy oraz tytułu Wielkiego Admirała, to trzeba przyznać, że tempo zdobywania kolejnych stopni jest imponujące i trochę mało prawdopodobne, a historia, która mogłaby stanowić oś znacznie krótszego i bardziej zwartego opowiadania jest również rozciągnięta na okres kilku lat, które śledzimy na kartach książki wędrując przez galaktykę zarówno z Thrawnem, jak i Pryce. Intryga i śledztwo, którego podejmuje się Chiss składa się z zawiłych machinacji i gonienia za przysłowiową myszą, które doskonale przypominają o tym, że za książką stoi Timothy Zahn - uwielbiający pogrywać z czytelnikami. Podobnie snuje też pisarz drugi wątek, czyli ścieżkę kariery Arihndy, co z kolei prowadzi do nieuchronnych spotkań obydwu postaci, a wreszcie do powiązanego z nimi finału.

Pierwsze książkowe spotkanie z kanonicznym Thrawnem jest z całą pewnością satysfakcjonujące, choć również nieco rozczarowujące. Nowy Thrawn nie jest tym samym Thrawnem - co w sumie nie tylko oczywiste, ile interesujące jak można przepisać i przerobić postać, która pozostaje tym samym bohaterem, a jednak znacznie się różni od oryginału z Legend. Odniosłem bowiem wrażenie, że genialny strateg, czerpiący satysfakcję z długofalowych planów, wnikliwego obserwatora sztuki, został w "Thrawnie" sprowadzony do utalentowanego manipulatora, konsekwentnie wykorzystującego swoje umiejętności, który owszem ułoży pionki po swojemu, ale w tym wypadku będzie dążył do nich także po przysłowiowych trupach, stając się tym samym... zwykłym socjopatą. Nie tak zapamiętałem naszego ulubionego Chissa, choć jestem w stanie zaakceptować go takim jaki jest przedstawiany w pierwszym tomie tej trylogii. Nie omieszkam sprawdzić i porównać go z dalszym rozwojem postaci - może zauważę w jego zachowaniu i postępowaniu coś, czego nie dostrzegłem podczas lektury tej pozycji? Może to złe wrażenie ustąpi innemu, albo zostanie podtrzymane, bo dowiem się o Thrawnie nowych faktów, które zmienią wcześniejszy obraz Chissa? Wreszcie, jak bardzo jeszcze zmienił - zmienić musiał - Zahn swojego Thrawna, by stał się nowym Thrawnem - innym, choć paradoksalnie nadal  tym samym? O tym z całą pewnością będzie w kolejnych odsłonach cyklu - zarówno przy okazji kolejnych kanonicznych powieści o Thrawnie i spojrzeniu wstecz na jego Legendarne przedstawienia, Tymczasem należy sobie odpowiedzieć na pytanie jaka jest pierwsza książka o ulubionym Chissie odległej galaktyki.


"Thrawna" czyta się nadzwyczaj szybko, a Zahn po mistrzowsku układa obie intrygi, rozwija postacie i prowadzi do rozwikłania zagadki, stopniowo odsłaniając karty misternego planu Thrawna, jego charakteru oraz zgrabnie, choć nie bez kontrowersji, przedstawiając jego historię. Angielska wersja mimo to wydaje się być nieco chaotyczna, a przeskoki czasowe są gwałtowne i czasami niezrozumiałe, do tego stopnia, że czytelnik może łapać się na tym, że jest mocno zdziwiony kolejnym stopniem Thrawna albo Vanto, choć jeszcze przed chwilę temu stali w hierarchii wojskowej znacznie niżej. Kapitalnym zabiegiem było też w mojej ocenie wprowadzanie do każdego rozdziału fragmentem dziennika Thrawna, jawnie inspirowanym myślami Sun Tzu i jego "Sztuką Wojny". W przypadku polskiego tłumaczenie wykonanego przez Annę Hikiert-Berezę na plus trzeba przypisać zatarcie granicy w nagłych przeskokach czasowych poprzez ujednolicenie języka oraz płynące z tego większe zrozumienie dla intrygi - choć fakt zdobywania stopni w tak szybkim tempie nadal bardzo mnie drażnił. Niestety, nasze tłumaczenie, choć bardzo spójne i pozwalające na szybką - może nawet szybszą, niż w przypadku oryginału - lekturę ma też wiele rażących błędów. Literówki, dziwne przestawki, nieco niezgrabne tłumaczenia fragmentów dziennika Thrawna (porównując ze sobą wersję angielską i polską można wyłapać niuanse, które nie zostały do końca właściwie uchwycone lub co gorsza uproszczone). Nie wiem czy wynikają te błędy z pośpiechu tłumaczki, czy nieudolnej - lub jej całkowitego braku - korekty. Nie zmienia to faktu, że wyłapywanie błędów stylistycznych, literówek, a w przypadku znania oryginału także nieścisłości językowych nie powinno być zadaniem czytelnika, a autora tłumaczenia i przede wszystkim korekty, która najwyraźniej na książce się podpisała, ale swoją pracę zwyczajnie przespała. Z całą pewnością czyta się ją naprawdę nieźle i bardzo przyjemnie, ale jest to zasługa przede wszystkim Timothy'ego Zahna, który swoją postać zna od przysłowiowej podszewki. Zmieniając detale w historii Thrawna wciąż potrafi zaskoczyć i udowodnić, że choć nie jest to ten sam Chiss, to nadal jest to Chiss, którego polubimy tak jak polubiliśmy tego z Legend. A może jednak będzie to nieco inny rodzaj lubienia i tak jak mamy "dwóch" Thrawnów, tak samo trzeba będzie mocno rozdzielać jego "osobowości"? Czas pokaże...

*  W przypadku nowej trylogii Thrawna sprawdzimy zarówno wersję angielską jak i polską, z kolei w wypadku oryginalnej trylogii Thrawna należącej obecnie do Legend porównamy oba polskie tłumaczenia - Amberowskie oraz to, przygotowane przez Grupę Wydawniczą Foksal, a w przypadku książki Poza Galaktykę należącej do Legend skupimy się wyłącznie na Amberowskiej wersji polskiej (która w najbliższym czasie z całą pewnością nie doczeka się wznowienia w nowym tłumaczeniu).


Szczegóły polskiego wydania:
Tytuł: Star Wars: Thrawn
Tytuł oryginalny: Star Wars: Thrawn
Autor: Timothy Zahn
Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 27 listopada 2019
Liczba stron: 592
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: 44,99 PLN

Szczegóły wydawnictwa angielskiego (inne niż w wypadku polskiego):
Wydawnictwo: Arrow Books
Data premiery: 17 kwietnia 2017
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka
Cena: 35,34 PLN (Bookcity)
Dodatkowo: fragment powieści Star Wars Battlefront II: Inferno Squad autorstwa Christie Golden

środa, 27 maja 2020

Czy Luke miał prawo opuścić Dagobah nie ukończywszy szkolenia? | Empire at 40

Dwóch redaktorów StarWars.com debatuje nad wyborem Luke'a podjętym w Imperium kontratakuje. Czy Luke Skywalker miał rację, nie kończąc swojego treningu Jedi i spiesząc się, aby pomóc przyjaciołom na Bespinie.

- Luke miał rację, opuszczając Dagobah, aby ocalić Hana, Leię i Chewbackę - mówi Swapna Krishna.

Kiedy Luke widzi poprzez wizję Mocy, że jego przyjaciele są w niebezpieczeństwie w Mieście w Chmurach, natychmiast zostaje pochłonięty przez to, co zobaczył i nalega, że musi im pomóc. Yoda radzi swojemu uczniowi, aby oparł się pokusie opuszczenia Dagobah i próbie ich ocalenia - jeśli bowiem Luke przejdzie na Ciemną Stronę, podważy wszystko, o co walczy Rebelia. Imperium będzie miało nową broń, być może nawet potężniejszą niż Darth Vader, a Yoda nie chce, aby tak się stało. Chce chronić Luke'a, dlatego nalega, aby pozostał i ukończył szkolenie.
Jak wszyscy wiemy, Luke postanawia zignorować rady Yody. Leci swoim X-wingiem na Bespin i wpada w starannie przygotowaną pułapkę Dartha Vadera. Chociaż nie przechodzi na Ciemną Stronę, czego tak bardzo obawiał się Yoda i Obi-Wan, dokonuje szokującego odkrycia, że Darth Vader jest w rzeczywistości jego ojcem, a następnie to Luke musi zostać uratowany przez Leię, Chewbackę i Lando przy pomocy Sokoła Millennium.

„Strach” jest tutaj słowem kluczem - Yoda i Obi-Wan bali się o los Luke'a, dlatego nie chcieli, żeby odszedł. Nie wierzyli, że Luke był w stanie kontrolować swoje emocje i wierzyli, że podda się gniewowi i wściekłości po odkryciu prawdziwej tożsamości Dartha Vadera. Imperator byłby w stanie wykorzystać te negatywne emocje i przeciągnąć Luke'a na Ciemną Stronę. Najwyraźniej jednak nie docenili Luke'a Skywalkera.
 Powodem, dla którego Luke miał rację, było to, że Jedi nie powinien działać pod presją strachu. „Strach prowadzi do gniewu, gniew prowadzi do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia” - mawiał Yoda w Mrocznym widmie. Zamiast zaufać Luke'owi i jego treningowi, Yoda i Obi-Wan Kenobi wspominają to, co stało się z Anakinem i obawiają się, że to samo przytrafi się Luke'owi, zakłócając tym samym swój osąd. 
To, co wypunktowałaś, to istotnie dobre argumenty - mówi Michael Moreci. - ale moim zdaniem Luke powinien zostać w Dagobah.

Sprawy mają się następująco: nie możliwe jest spieranie się z decyzją Luke'a, biorąc pod uwagę jego natychmiastową reakcję. Pozostał silny opierając się Imperatorowi i odwrócił ojca z Ciemnej Strony, ratując duszę Anakina. Odegrał najważniejszą rolę w obaleniu złowrogiego Imperium, ale...  ALE…  Spójrz na konsekwencje rozciągnięte w czasie: Luke stracił czas, który mógł spędzić z ostatnim żyjącym Jedi. Wyobraź sobie siłę, którą Luke mógł zyskać, pozostając i ucząc się od Yody - Yody, który wyraźnie nauczył się na własnych błędach, tych błędach, które przyczyniły się do upadku Anakina na Ciemną Stronę.
Gdy Luke wrócił do Yody, Mistrz Jedi dosłownie już leżał na łożu śmierci. W ciągu tego roku, gdy Luke'a nie było na miejscu, mógł przecież zdobyć wiele mądrości, tymczasem zaszły zmiany. Wszyscy Jedi odeszli wraz z Yodą - a wraz z nim została utracona mądrość, która potem miała prześladować Luke'a.

Choć Luke był wystarczająco silny, by osiągnąć te wszystkie rzeczy, których dokonał w Powrocie Jedi, wiemy że nie pozostał silny, gdy spotykamy go znów w Ostatnim Jedi. Jak sam przyznał, był słaby - chociaż, szczerze mówiąc, nie zgadzam się z jego własną oceną. Niemniej jednak Luke rozwinął bardzo cyniczny pogląd na Zakon Jedi, a nawet jego rolę jako Mistrza Jedi. Próby wyszkolenia siostrzeńca, Bena Solo, sprawiły, że został złamany i stał się pełen wątpliwości - do tego stopnia, że zerwał własne połączenie z Mocą i był gotów pozwolić, aby dziedzictwo Jedi zginęło bezpowrotnie.
Wyobraź sobie jednak, że Luke został z Yodą. Wyobraź sobie, że zdobył całą mądrość i siłę Mistrza Jedi, jego zrozumienie Mocy i niuansów Zakonu Jedi. Wyobraź sobie, jak mógł nie tylko uratować ojca, ale jak mógł później ocalić swojego siostrzeńca, a tym samym uratować samego siebie.

Bezpośrednie osiągnięcia Luke'a po opuszczeniu Dagobah były ogromne i zmieniły galaktykę. Jednak jego osiągnięcia, po tym, gdyby został i był bardziej cierpliwy, mogłyby zrobić więcej niż obalenie Imperium - mogłyby dać całej galaktyce trwały pokój.


Zgadzacie  z Swapna Krishną, czy z Michaelem Moreci? A może uważacie własne zdanie?

Źródło: StarWars.com
Tłumaczenie: Lupus
Zobacz więcej wpisów związanych z 40-leciem Imperium kontratakuje:
  1. Imperium kontratakuje we wspomnieniach Marka Hamilla
  2. 40 cytatów z filmu Star Wars: Imperium kontratakuje
  3. Zrób sobie zakładkę-Lobota!

wtorek, 26 maja 2020

Recenzja: Star Wars. Allegiance (Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker)


Wiem, że moja prośba wiąże się ze straszliwą liczbą ofiar. Ale sama poświęcałam się przez wiele lat. - Leia

Wierność obowiązkom to trzecia mini seria komiksowa Marvela wydana w ramach cyklu Journey to Star Wars. Historię napisał Ethan Sacks, narysował Luke Ross, pokolorował Lee Loughridge, a przetłumaczył Justin Aardvark. Wierność obowiązkom jest częścią cyklu Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker, ale nie wymaga znajomości filmu. Tylko Ostatni Jedi powinien być nam znany.
Opis dostarczony przez wydawnictwo:
DYPLOMACJA CZY WALKA?                                                                                 Ostatni, którzy przeżyli z Ruchu Oporu, szukają broni, sojuszników i nowej bazy. Do tego czasu będą się ukrywać na skażonej planecie Anoat i stamtąd będą koordynować swoje działania. Podczas gdy Finn i Poe próbują zdobyć broń, generał Leia i Chewie, Rey i Rose udają się na drugi koniec galaktyki, na planetę Mon Cala. Tam chcą poprosić o wsparcie w walce z Najwyższym Porządkiem, ale ta inicjatywa jest podważana, potem dochodzi do pewnego incydentu i sytuacja się pogarsza.

Mamy 35 lat po bitwie o Yavin. Ruch Oporu próbował polepszyć swoją pozycję i wysłał Poe Damerona i Finna na misję zdobycia broni ze starego magazynu. Tymczasem Rey ćwiczy swoje umiejętności we władaniu Mocą z potworami na skażonym świecie Anoat, który był wspomniany w V Epizodzie Sagi Skywalkerów: Imperium kontratakuje. Pozostałości Ruchu Oporu utworzyły obóz na tym świecie.

Ale dobra Leia jest nudna, więc postanawia osobiście podjąć niepotrzebnie niebezpieczną misję, która doprowadzi ją ponownie na planetę Mon Cala(!). Towarzyszą jej wszystkie główne postacie oprócz Poego i Finna, którzy mają własną misję.

Leia chce przekonać mieszkańców Mon Calamari i Quarrenów do przyłączenia się do Ruchu Oporu przeciwko Najwyższemu Porządkowi. Czy ta historia wydaje ci się znajoma? Mi też. W swojej formie jest to dokładnie ta sama historia, co Bunt na Kalamarze z głównej serii Star Wars, która w Polsce pojawiła się nawet w tym roku w Star Wars Komiks 1/2020. Przyjęto nawet fakt, że król jest chory. Tylko tym razem nie został aresztowany przez Imperium, ale znajduje się w swojej ojczyźnie.

Po stronie „dobrych” próbuje się kupić pozytywne opinie dla starych postaci. Mamy więc Nossora Ri, którego znamy już z odcinków toczących się na Mon Cala z Wojen klonów, jako jednego z doradców króla. Niestety jego pojawienie się pozostaje raczej niepotrzebne, dopóki nie straci życia w swoim „błyskotliwym działaniu”.
Star Wars: Allegiance #4 Review (Marvel Star Wars) | RetroZap
Po stronie Najwyższego Porządku mamy tanią kopię sceny z Imperium kontratakuje, w której admirał Ozzel i generał Hux, odpowiednio, zapewniają swoich przełożonych, że pewne informacje są mało ważne i nieistotne, a następnie są upominani przez Vadera lub Kylo Rena.

Koniec historii też nie jest w moich oczach zadowalający. Bojownicy Ruchu Oporu zdobywają statki z Mon Cala i koniec: Kontynuacja w Skywalker. Odrodzenie. Cóż, prawdopodobnie miał to być komiks, który sprawi, że czytelnicy oszaleją na punkcie filmu, ale komiks mógłby być co najmniej trochę ekscytujący.

Niestety rysunki też nie są mocną stroną tego komiksu. Chociaż wszystkie tła wyglądają świetnie, po prostu nie widać niektórych postaci. Więc ciągle myliłem Rey i Rose, a Quarrenowie i Mon Calamari są często nie do odróżnienia. Gdyby nie to, że postać była częściej nazywana po imieniu, nie wiedziałbym, kim jest. Oficerowie Najwyższego Porządku również mają ten sam problem, w tym Hux, który stracił swoje czerwone włosy jako cechę wyróżniającą.

Z pewnością zauważycie, że naprawdę nie jestem zadowolony z tego komiksu. Dlatego daję przyznaję mu tylko 2 na 10. Kolekcjonerzy komiksów z pewnością cieszą się z możliwości postawienia go na półce.

Ogólna ocena: 2/10
Fabuła: 1/10
Rysunki: 1/10
Jakość wydania: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Panini Verlags GmbH za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.
Ich danke Panini Verlags GmbH für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.

Szczegóły:
Tytuł: Star Wars. Wierność obowiązkom (W oczekiwaniu na Star Wars. Skywalker. Odrodzenie)
Tytuł niemiecki: Star Wars. Treuepflicht (Journey to Star Wars: Der Aufstieg Skywalkers)
Tytuł oryginalny: Star Wars. Allegiance (Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker)
Autor: Ethan Sacks
Rysunki: Luke Ross
Tłumaczenie: Justin Aardvark
Wydawnictwo: Panini Verlags GmbH
Data premiery: 17 grudnia 2019
Liczba stron: 112
Oprawa: miękka
Cena: 15 € / 69,80 PLN (wersja niemiecka) / 76,70 PLN (wersja angielska)

Gdzie kupić:
BOOKCITY (wersja niemiecka)
BOOKCITY (wersja angielska)

niedziela, 24 maja 2020

IDW: Jaxxon po raz kolejny powraca w nowym Annualu | Star Wars Adventures

Niedawno informowaliśmy Was o planach Marvela i IDW do końca lipca>>. Zaskakujące pojawił się także nowy katalog PREVIEWS, w którym pojawiły się nowe-stare zeszyty Marvela i coś od IDW (dalsze szczegóły odnośnie Marvela poniżej)! W Star Wars Adventures Annual 2020 możemy po raz kolejny spodziewać się komiksu z Jaxxonem, któremu tym razem będzie towarzyszyć Dengar i wielcy bohaterowie Rebelii z oryginalnej trylogii. Pojawi się również dodatkowa historia z droidem IG-88, która została pierwotnie zaplanowana na zeszyt Star Wars Adventures #1. Szczegóły poniżej.
Tytuł: Star Wars Adventures Annual 2020
Opis:
Po oskarżeniu o przestępstwo, którego nie popełnił, Jaxxon ma problem z Imperium, Rebelią i jego byłą partnerką Amaizą Foxtrain! W tej historii sprzed czasów Imperium kontratakuje pojawią się także Luke, Leia, Han i Chewie! Bonusowo: zupełnie nowa historia o ulubionym łowcą nagród z Imperium kontratakuje: IG-88! (Wybacz nam, 4-LOM.)
Scenariusz: Cavan Scott, Nickolas Brokenshire
Rysunki: Nickolas Brokenshire, Francesco Gaston
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Cena: 5,99$
Data premiery: 26 sierpnia 2020

Jednak ta aktualizacja planów komiksowych na sierpień zawiera również pakiet Marvela z nowymi danymi dotyczącymi zeszytów wcześniej zapowiedzianych na okres od kwietnia do czerwca:
  • Star Wars #5 (5 sierpnia)
  • Darth Vader #4 (12 sierpnia)
  • Bounty Hunters #4 (19 sierpnia)
  • Doctor Aphra #3 (26 sierpnia)

Nadal brakuje dat premier wcześniej zapowiedzianych wydań: 
  • Star Wars #6 i #7 
  • Darth Vader #5
  • Bounty Hunters #5
  • Doctor Aphra #4  
  • The Rise of Skywalker #1

Niektóre z nich z pewnością pojawią się w cztery środy we wrześniu; Jednak poszczególne zeszyty mogą również pojawić się w październiku. Daje nam to również przybliżone ramy na rozpoczęcie komiksów z serii The High Republic - zeszyty zaczną ukazywać się prawdopodobnie w październiku lub listopadzie, chyba że dostaną pierwszeństwo przed zeszytami opóźnionym przez COVID-19.

Jeśli chodzi o IDW, to wciąż brakuje danych dla:
  • The Clone Wars - Battle Tales # 3-5
  • Star Wars Adventures (2020) # 1

Ten ostatni zeszyt jest wstępnie zaplanowany dopiero na 7 października. W związku z tym seria The High Republic Adventures także powinna rozpocząć się jesienią.

sobota, 23 maja 2020

Dlaczego klon Fives to niedoceniony bohater? | Star Wars: Wojny klonów

Śledztwo i poświęcenie odważnego żołnierza z pewnością odbiją się echem wśród pokoleń.

Upadek Republiki jest punktem krzyżującym wiele tragedii: awans Palpatine'a, upadek Anakina Skywalkera, odejście Ahsoki Tano z Zakonu Jedi. Niemal wszystkie z wymienionych spraw prawie uniemożliwił żołnierz klonów Fives, który odkrył plany Palpatine'a mające na celu zniszczenie Jedi i to jeszcze przed ich przeprowadzeniem. Jeśli widziałeś ostatnie odcinki Wojen klonów to wiesz, że poszukiwanie prawdy przez Fivesa nie poszło na marne.
Członek 501. Legionu Anakina Skywalkera, Fives miał tylko to, co składało się na normalne wychowanie klona. Przeszedł przez szeregi i przyłączył się do wojny przeciwko Federacji Handlowej z tysiącami swoich braci. Jednak jego doświadczenia z Jedi i jego odkrycie planu Dartha Sidiousa sprawiły, że był on najbardziej bliski zatrzymania powstania Imperium. Fives został śmiertelnie związany ze zniszczeniem Republiki i stał się głównym graczem w tragedii wypełnionej klasycznymi motywami Gwiezdnych wojen, takimi jak sprawiedliwość i nadzieja.
Pierwsze doświadczenie Fivesa z kwestionowaniem wojny, dla której został zbudowany, miało miejsce podczas kampanii na Umbarze. Generał Pong Krell był agresywny, gotowy pozwolić na śmierć klonów, byle wykonać swoje strategie, a Fives natychmiast sprzeciwił się jego rozkazom. Uznał, że żołnierzy bronić trzeba w obrębie całej armii, że każdy ma być traktowany uczciwie i honorowo. Było to dla niego trudne i spotkał się z krytyką nawet ze strony własnej jednostki, ale Fives i jego sprzymierzeńcy stawiali opór do tego stopnia, że ​​zostali skazani na śmierć.

Ta historia w Gwiezdnych Wojnach jest niezwykła, ponieważ stawia wobec siebie postacie, które choć pozornie są bohaterami przeciwko sobie. Krell powinien działać na rzecz tego, co słuszne, nawet jeśli miałby wierzyć w propagandę Republiki, ale nadal pozostawał indywidualnością, a jednostki mogą przecież same decydować, czy chcą czynić dobro, czy zło. Fives nie kłaniał się Krellowi z powodu jego lojalności wobec Republiki. Zamiast tego próbował wykorzystać wartości, które mu zaszczepiono i stale je pielęgnował. Jako szpieg, pracuje ponad podziałami i ma inne motywy niż ludzie po swojej stronie. Żyje wartościami lepiej niż większość.

Temat braterstwa i rodziny są kluczowymi elementami w Gwiezdnych Wojnach. Każda trylogia zaczyna historię odmiennej grupy bohaterów, którzy ostatecznie staje się dla siebie rodziną. Pozwala to również zadawać pytania o to, jakie są konsekwencje sagi o rodzinie Skywalkerów. Kto utrzyma się przy życiu, gdy na podłogę opadnie już kurz? Kto wiedział o tym, że historia powinna zakończyć się zdecydowanie zbyt wcześnie? Fives jest odpowiedzią na oba pytania.
Jako klon jest całkowicie zależny od planów innych. Nawet jego narodziny były przecież przedmiotem zamówienia i określonym numerem na datapadzie. Jest jednak też osobą i to dlatego jego walka z większym wrogiem, którego nie zna, a okaże się nim Darth Sidious,  jest tak bardzo dla niego pociągająca. To opowieść o tym, jak ktoś wyrwał się z przeznaczonej formy. Zaczyna się wszakże podobnie do historii Anakina Skywalkera, w której Anakin desperacko zaprowadził porządek w swoim chaotycznym życiu, ale jednocześnie zwrócił się ku autorytaryzmowi, ale u Fivesa wszystkie działania coraz bardziej zbliżały się do odkrycia, że Republika wkrótce stanie się Imperium.
Nieco później, horror kampanii Krella wygląda dla niego wręcz jak zapowiedź. Plany Sidiousa, by Republika sama rozerwała się na strzępy. Wartości, na których polegał Fives zniknęły prawie całkowicie: zaczyna podejrzewać, że ktoś na wyższym stanowisku planuje użyć klonów do zabicia Jedi.

Podczas kampanii Krella Fives zaczął zastanawiać się, jaki jest sens tej wojny. Zaczyna to wręcz rozmyślać na poziomie egzystencjalnym: kto w ogóle mógł podjąć etyczną decyzję o tym, by akceptować zabijanie dla większego dobra i jak żołnierze znajdujący się na pierwszej linii ataku mieliby się do tego stanu przyczynić? Kiedy Fives odkrywa układ stojący za tymi poczynaniami, pytanie to rozszerza się na istnienie wszystkich klonów i ich oprogramowanie. Jakim moralnym prawem kierował się rząd, który stworzył sobie posłuszne pionki, które da się sterować i kontrolować niczym droidy?  Żadnym. Dla niego było to niemoralne.
W „Shattered” Ahsoka i Rex rozmawiają o tym, jak zarówno klony, jak i Jedi zostali stworzeni do wojny i znaleźli się samym jej środku czy tego chcieli czy nie. Seria wyjaśnia także, jak to jest być klonem. Szczere emocje i przyjaźnie między klonami lub między klonami a Jedi, dojrzewają. Społeczeństwo klonów istnieje niewidoczne dla większości ludzi, którzy prowadzą żołnierzy i ich pilnują. Klony to jednak także ludzie, a Fives walczył oto, by znaleźć rażące pogwałcenia ich osobowości. Instalacja chipów była wszakże tak samo aktem przemocy, jak wysłanie ich na wojnę.

Walka o prawa ludzi, którzy nie mogą sobie pomóc w natychmiastowy sposób, jest jednym z głównych tematów w Gwiezdnych Wojnach. Jest to to także kluczowy element finału Powrotu Jedi, gdzie rebelianci zaprzyjaźniają się z Ewokami. Bohaterowie są wzmacniani przez szczere przyjaźnie. W tej historii Fives staje się ideą współczującego braterstwa i przeplata się z innym kluczowym tematem: nadzieją.
Trudno dostrzec nadzieję w opowieściach, takich jak poszukiwania Fivesa, w których bohaterowie umierają tuż przed osiągnięciem swoich celów lub gdy wydaje się, że złoczyńcy wygrywają. Zapewnienie o tej nadziei pochodziło z jego kompetencji. Odkrył mądrość i determinację dowiadując się tego, czego żaden inny klon nigdy nie poznał. Jego historia jest właśnie pełna nadziei, ponieważ ostatecznie stała się zwycięstwem dla większej sprawy. Odkrycia Fivesa pozwoliły kapitanowi Rexowi usunąć chip kontrolny, a później stać się częścią Rebelii, która zniszczyła Imperium. Fives nie zdążył na to wpaść/ Nie znał nawet prawdziwej tożsamości wroga. Jego działania stworzyły jednak podstawę dla nadziei innych.
Najbardziej widoczne w serii jest to wtedy, gdy kapitan Rex walcząc z własnym oprogramowaniem, mówi Ahsoce, aby odnalazła informacje odkryte przez Fivesa. Dzięki temu mogła wszakże usunąć chip Rexa. Oboje mają dług wdzięczności temu, co zostawił po sobie. Działania Fivesa również stały się podstawą tego, czym była Rebelia. Bez Ahsoki Ezra Bridger i Kanan Jarrus nie wiedzieliby tego, czego dowiedzieli się o historii Jedi, ani nie uciekliby przed Darthem Vaderem.

Ostatnie słowa Fivesa brzmiały: "To już koniec. Zapomnij o misji. Koszmar. Jestem wolny." Głębokie, mroczne i ironiczne zarazem słowa wypowiedziane do tych wszystkich, którzy wiedzą, że nadchodzi Rozkaz 66. Są one również echem ostatnich słów jego przyjaciela Tupa, pokazujących więź między klonami, zarówno pod względem ich braterstwa, jak i wspólnych prób ułożenia tej układanki. Podobnie jak w przypowieści o niewidomych i słoniu, próbują zestawić ze sobą plany Sidiousa, ale nigdy nie widzą ich pełnego obrazu. Historia Fivesa poprzez historię wszystkich klonów staje się opowieścią o przeszłości i przyszłości, o spuściźnie Gwiezdnych wojen. Walczył o inne klony, o dziedzictwo, które sprawiło, że jego dochodzenie stało się jednym z pierwszych czynów, które miały stać się podstawą ducha Rebelii.
Źródło: StarWars.com

czwartek, 21 maja 2020

Star Wars: Zrób sobie zakładkę Lobota | Empire at 40

Nie potrzebujesz implantu cybernetycznego, aby śledzić swoje postępy w czytaniu - wystarczy Ci tylko ta zakładka!
Nigdy nie wypowiada ani jednego słowa w  Imperium kontratakuje, ale wciąż udaje mu się wydać dość odważne stwierdzenie - właśnie tak, mówimy o Lobocie! Zaufany doradca Lando Calrissiana jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci filmu i ulubieńcem fanów.
Aby uczcić 40 rocznicę powstania filmu i samego Lobota, wykonaj następujące kroki, aby stworzyć własnego zaufanego doradcę, który szybko wskaże ostatnio czytaną stronę. W końcu, kto nie chce w swoim życiu takiego pomocnika jak Lobot?

Co będziesz potrzebował:

  •      Ciemnoszary, kremowy, jasnobrązowy i czarny karton
  •      Błyszczący metaliczny srebrny i metaliczny czerwony karton lub papier do notatników
  •      Dziurkacz do papieru ½ cala
  •      Ołówek
  •      Klej
  •      Nożyczki
  •      Cienki czarny marker
  •      Pincety (opcjonalnie)

Krok 1: Wytnij dwa kawałki szarego kartonu o długości około 4 ½ cala* i szerokości 1 ½ cala.

Krok 2: Wytnij dwa mniejsze prostokąty z szarego kartonu o szerokości pół cala i długości 2 cali.
Krok 3: Wytnij jeden długi cienki pasek czarnego kartonu.

Krok 4: Następnie wytnij dwa 1 ½ cala koła i mały pasek (około ¾ cala na 1 cal) z jasnobrązowego kartonu.

Krok 5: Wytnij kwadrat o wymiarach 1 na 1 cal z kremowego papieru.

Krok 6: Wytnij mały pasek i dwa małe prostokąty ze srebrnego papieru; dzięki temu nakrycia głowy Lobota.
Krok 7: Na koniec wytnij mały prostokąt z metalicznego czerwonego papieru.

Krok 8: Jesteś gotowy, aby rozpocząć montaż Lobota! Przyklej mały brązowy pasek z przodu jednego ciemnoszarego paska, aby zrobić jego szyję.
Krok 9: Następnie przyklej jedno brązowe kółko z tyłu paska na szyję, który właśnie przykleiłeś, aby zrobić tył jego głowy.

Krok 10: Przyklej kremowy kwadratowy kawałek papieru na górze szarego kawałka, z niewielką częścią papieru wystającą ponad krawędź.
Krok 11: Przyklej drugi jasnobrązowy okrąg na szyi i kremowy kwadrat, aby zrobić głowę Lobota.

Krok 12: Następnie przyklej drugi duży szary pasek na wierzchu tego, który wcześniej przykleiłeś.

Krok 13: Wyrównaj dwa małe szare paski z górnymi i bocznymi krawędziami dużego szarego paska. Przyklej je, aby "uszyły" garnitur Lobota.
Krok 14: Dopasuj cienki czarny pasek papieru do jednej krawędzi zakładki. Przyklej go na dolne krawędzie kamizelki, aby zrobić pasek Lobota, i odetnij drugi koniec.

Krok 15: Odwróć zakładkę i powtórz, aby zrobić pasek Lobota z tyłu.
Krok 16: Przyklej srebrny pasek z tyłu głowy Lobota.

Krok 17: Odwróć zakładkę do przodu. Przyklej małe srebrne prostokąty po obu stronach głowy Lobota, aby dokończyć główną część nakrycia głowy.
Krok 18: Wytnij małe prostokąty z czerwonego metalicznego papieru. Przyklej trzy z każdej strony nakrycia głowy. (Jeśli masz problem z ich sklejeniem, pinceta może pomóc je wyprostować, gdy klej jest mokry.)

Krok 19: Użyj ołówka, aby delikatnie narysować twarz Lobota. Możesz go narysować tak, jakby patrzył bez emocji na Lando wydającego mu rozkaz. 
 
Krok 20: Popraw linie ołówka czarnym markerem. Twój Lobot jest gotowy!

 *1 cal = 2,54 cm 
Źródło: StarWars.com
Tłumaczenie: Lupus
Zobacz więcej wpisów związanych z 40-leciem Imperium kontratakuje:
  1. Imperium kontratakuje we wspomnieniach Marka Hamilla
  2. 40 cytatów z filmu Star Wars: Imperium kontratakuje

Marvel i IDW: Aktualne plany komiksowe do końca lipca | Star Wars

Amerykańscy dystrybutorzy komiksów powoli wracają do życia w czasach pandemii koronawirusa, dlatego Marvel był w stanie przekazać prasie wiadomość o zaktualizowanym harmonogramie premier komiksowych do końca lipca 2020 roku. Ujawniono także nowe okładki.
Tak prezentuje się kalendarz premier:
27 maja 2020: Doctor Aphra #1 (wydanie drukowane, wydanie cyfrowe dostępne od 4 maja>>)
24 czerwca 2020: Bounty Hunters #3
22 lipca 2020: Doktor Aphra #2
29 lipca 2020: Darth Vader #3, The Action Figure Variant Covers #1

Niektóre zbiorcze wydania, które niedawno przełożono na październik lub listopad, powróciły ponownie na lato.

Tymczasem IDW rozpoczęło wczoraj miniserię The Clone Wars: Battle Tales i wyda drugi zeszyt już 24 czerwca. Premiera Star Wars Adventures #32 jest zaplanowane na 1 lipca. Dalsze plany wydawnictwa nie są znane. 

Gdy tylko będzie jasne, kiedy ukażą się kolejne zeszyty serii komiksowych zaplanowanych na maj i czerwiec, w tym głównej serii Star Wars i adaptacji filmu The Rise of Skywalker

poniedziałek, 18 maja 2020

40 cytatów z filmu Star Wars: Imperium kontratakuje | Empire at 40

Te cytaty są imponujące. Naprawdę imponujące.

21 maja 1980 roku zadebiutował piąty epizod Gwiezdnych wojen zatytułowany Imperium kontratakuje. Aby uczcić 40. rocznicę powstania tego kultowego już filmu, StarWars.com przedstawia Empire at 40: specjalną serię wywiadów, artykułów i ciekawostek.
Imperium kontratakuje jest wypełnione kultowymi cytatami wypowiadanymi przez naszych ulubionych bohaterów i złoczyńców. Od mądrości Yody, przez bezczelne zuchwalstwo Hana Solo, po szokujące odkrycie Dartha Vadera - są spore szanse, że znasz kilka z cytatów, które znalazły się kontynuacji Nowej nadziei. Na cześć ważnego w historii naszej ulubionej sagi 40 lecia, przedstawiamy 40 cytatów z Imperium kontratakuje, które są tak samo ponadczasowe jak sam film.

3 lata temu podobne artykuły ukazały się z okazji 40-lecia powstania Sagi Star Wars i premiery Nowej nadziei. Tutaj>> znajdziecie 40 najlepszych cytatów z całej Sagi, a tutaj>> 25 najlepszych z Nowej nadziei.

1. Na tej lodowej kuli nie ma zbyt wiele życia, żeby wypełnić nim cały krążownik. - Han Solo 
Stary, zuchwały Han Solo pojawia się na samym początku filmu. Fragment tej wymiany zdań nie tylko wyjawia nam parę szczegółów o nowej, ukrytej bazie Rebelii, ale także znakomicie pokazuje że Han i Luke w ciągu trzech lat, które minęły, naprawdę się ze sobą zaprzyjaźnili.

2. Nie łatwo jest żyć z wyrokiem śmierci. – General Rieekan
To, co mówi Generał Rieekan, to rzecz dla każdego oczywista. To także znakomite przypomnienie o tym, że Jabba the Hutt nie zapomniał o Hanie Solo - czy też raczej o kredytach, które jest mu dłużny.

3. Tak, Wasza Wysokość? – Han Solo
Han Solo i Leia Organa kontynuują swoje słowne przepychanki, które zaczęły się już w Nowej Nadziei, nawet wówczas, gdy jest bardzo prawdopodobne, że widzą się po raz ostatni. Ileż emocji kryje się w tych ich kłótniach! 
4. Prędzej pocałuję Wookiego. – Leia Organa
Han Solo przywołuje uczucia, którymi darzy Księżniczkę Leię, ale ta nie umie na nie odpowiedzieć, niczym innym jak opryskliwym komentarzem... nawet jeśli wyraźnie widać, że jest nim też nieco zmieszana. (Nie wątpimy jednak w to, że Chewbacca potrafi ucałować naprawdę porządnie.)

5. A zatem spotkamy się w piekle! – Han Solo
Buntowniczość Hana Solo to jedna sprawa, ale jego chęć zrobienia cokolwiek się da, by ratować przyjaciela, to zupełnie inna kwestia. Han wie, że Luke go potrzebuje i zamierza go odnaleźć, nawet jeśli miałby to przypłacić swoim życiem.

6. Udasz się do systemu Dagobah. – Obi-Wan Kenobi
Ben Kenobi ukazuje się Luke'owi po raz pierwszy od czasu, gdy zginął z ręki Vadera. Po raz pierwszy wspomina w Gwiezdnych Wojnach o Yodzie, dając nieco wglądu w jego przeszłość, gdy był Jedi.

7. Myślałem, że śmierdzą tylko na zewnątrz! – Han Solo
Jeden z najbardziej klasycznych cytatów znanych z Imperium Kontratakuje, jest wypowiedziany przez zmarzniętego Hana Solo. Wspominaliśmy coś o tym, że zrobi wszystko, by uratować swojego przyjaciela?

8. Nie wiem skąd bierzesz swoje złudzenia, laserowy móżdżku. – Leia Organa
Niech ma się na baczności każdy, kto znajdzie się na drodze zdenerwowanej Księżniczki Lei. 

9. Śmiej się do woli, futrzaku. – Han Solo do Chewbacki
Kolejny cytat, który zostaje natychmiast rozpoznany. Rechot Chewbacki sprawia, że jest on jeszcze bardziej cudowny. 
10. Ty uparty, krótkowzroczny, niechlujny... nerfopasie! – Leia Organa 
Jeśli miałbyś wybrać jedno zdanie, które podsumowuje całą relacją Hana i Lei, to prawdopodobnie to jest właśnie zdanie, którego szukasz. 
11. Jest tak samo nieudaczny, co głupi. – Darth Vader 
Darth Vader nie ma czasu na błędy. Admirał Ozzel może i miał za sobą długą karierę, która zaczęła się jeszcze w Armii Republiki w czasie Wojen Klonów, ale wystarczy popełnić jeden błąd za dużo, by skupić na sobie cały gniew Mrocznego Lorda Sithów.

12. Nasza pierwsza zdobycz dnia. – Imperialny Oficer
Pycha Imperium uchwycona w jednym zadowolonym z siebie oficerze.

13. Pierwszy transport się przebił. – Oficer Sojuszu Rebeliantów 
Hurrra!

14. Może pomogę i wyjdę na zewnątrz i popchnę? - Leia Organa 
Jedyną pewną rzeczą w napędzie nadświetlnym Sokoła jest to, że nie można na nim polegać.

15. Teraz! – Han Solo do Chewbacki
Pokaż swoim przyjaciołom jak dobrze znasz Gwiezdne Wojny, używając tego popularnego cytatu we właściwym czasie. 
16. Nigdy nie mów mi o szansach! – Han Solo
Han Solo może nie używa Mocy, ale z całą pewnością ma swoją własną definicję szczęścia.

17. Mówiłaś, że chcesz być w pobliżu, gdy popełnię jakiś błąd. Cóż, wygląda na to, że to właśnie ten moment, kochanie. – Han Solo
Pole asteroid to kolejna z szybkich decyzji Hana Solo, która sprawia, że kłopoty naszych bohaterów stają się jeszcze większe niż wcześniej.

18. Ah! Wielki wojownik. Wojna nikogo wielkim nie czyni. – Yoda
Być może Yoda za bardzo udaje kogoś innego, gdy poznaje Luke'a, ale zdecydowanie w tym zdaniu jest jakaś ważna prawda.
19. Och, statku swojego wyciągnąć nie możesz? – Yoda
Yoda jest mistrzem... w zwodzeniu Luke'a.

20. Nie wiem, gdzie pana statek uczył się komunikować, ale robi to bardzo osobliwym dialektem. – C-3PO
Pozostałości dystyngowanej osobowości L3-37 czy może rezultat wiekowej historii Sokoła Millennium? Pewnie nigdy się tego nie dowiemy.

21. Lubisz mnie, bo jestem łajdakiem. W Twoim życiu nie ma zbyt wielu łajdaków. – Han Solo 
Najbardziej romantyczna scena w całych Gwiezdnych Wojnach dzieje się w jednym z zaułków Sokoła Millennium.

22. Syn Skywalkera nie może zostać Jedi. – Imperator Palpatine
Ta rozmowa z Imperatorem - w której widzowie mogli go zobaczyć po raz pierwszy - nie tylko daje wgląd w jego intrygi, ale także pokazuje jak Darth Vader może się czuć dowiadując się, że jest jeszcze jeden Skywalker.

23. Przez osiemset lat trenowałem Jedi. Sam zdecyduję kogo trenować będę! – Yoda
Jeśli chcesz wyprowadzić Yodę z równowagi, powiedz mu kogo ma trenować.

24. Przygoda. Heh! Ekscytacja. Heh!  Jedi tych rzeczy nie pragnie. – Yoda
Yoda mówi Luke'owi i widzom, by porzucili marzenia o przygodach i wybuli je sobie z głowy, jeśli chcą zostać Jedi. Rycerze mają być obrońcami pokoju, a nie krzyżowcami czy też jakimiś superbohaterami.

25. Nie jestem komitetem powitalnym!– Leia Organa
Han uderza w polityczną przeszłość Lei, a ta odgryza się tym niezapomnianym zdaniem.
26. Macie pełną dowolność w wykorzystaniu koniecznych metod, ale chce ich żywych. Żadnej, dezintegracji. – Darth Vader 
Boba Fett to ktoś, kto nie mówi zbyt wiele, ale ta wymiana zdań (wraz z bardzo przekonującym wskazywaniem palcem) mówi wiele o wspólnej przeszłości tego łowcy nagród i Czarnego Lorda Sithów.

27. Rób. Albo nie rób. Nie ma próbowania. – Yoda
To jedno z najbardziej znaczących stwierdzeń Yody i jeden z tych cytatów, które można rozważać godzinami. 

28. Świetlistymi jesteśmy istotami, nie tą twardą materią. – Yoda
Yoda przypomina Luke'owi (a także przy okazji nam), że jesteśmy czymś znacznie większym, niż widać na zewnątrz.

29. Masz swoje momenty. Nie jest ich wiele, ale zdecydowanie je masz. – Leia Organa 
To zdanie to chyba najbliższa wersja komplementu, jaki Księżniczka Leia może powiedzieć Hanowi Solo.
30. Witam, co my tu mamy? – Lando Calrissian 
Ten stary pochlebca rzuca nam jednym z najbardziej znanych cytatów, gdy tylko po raz pierwszy zobaczy Księżniczkę Leię. 

31. Jest jeszcze jeden. – Yoda
Prawdopodobnie to jedno z tych zdań, które zaskoczyło wielu widzów, którzy usłyszeli je po raz pierwszy i z całą pewnością jedno z najbardziej ikonicznych kiedykolwiek wypowiedzianych w Gwiezdnych Wojnach.

32. Martwy nie jest dla mnie wart. – Boba Fett
W proteście Boby Fett są wyrażone plany jakie ma wobec Hana Solo Jabba. (Czy wychwyciliście tę frazę w pierwszym sezonie Mandalorianina?)

33. Ten układ zaczyna się robić coraz gorszy. – Lando Calrissian
Pod oportunistycznym płaszczykiem Landa zaczynamy dostrzegać złote serce, gdy tylko zacznie wykłócać się o dobro Księżniczki Lei i Chewbacki. 
34. Wiem. – Han Solo
Słynne zdanie, którym Han Solo wyznaje swoją miłość do Lei, nie pojawiło się w scenariuszu i perfekcyjnie oddaje kim jest ta postać. Harrison Ford sam zaproponował ją reżyserowi Irvinowi Kershenrowi, stwierdzając, że "jest piękna, akceptowalna i przy tym zabawna."

35. Zbyt łatwe. – Darth Vader 
To oczywiste, że Vader nie przejmuje się zbytnio swoim przeciwnikiem, oczekując że młody Skywalker da się łatwo pokonać...

36. Imponujące. Naprawdę imponujące. – Darth Vader
... tymczasem Luke w Mrocznym Lordzie Sithów wzbudza odrobinę respektu. 
37. Ja jestem Twoim ojcem. – Darth Vader
Najbardziej powalający i zapamiętywany cytat z całych Gwiezdnych wojen

38. Dołącz do mnie, a będziemy razem rządzić galaktyką jako ojciec i syn. – Darth Vader
Prawdziwe plany Vadera zostają ujawnione na chwilę po szokującym wyznaniu. Czy Vader naprawdę żywi jakieś uczucia do swojego syna, czy może chce zawładnąć galaktyką wyłącznie dla siebie?

39. To nie moja wina! – Lando Calrissian
Nawiązując do słów Hana Solo, samozwańczy baron nie może nic poradzić i tłumaczyć się przed swoimi nowymi przyjaciółmi. (Istotnie, to nie była jego wina.)

40. Stoję tutaj w kawałkach, a ty masz urojenia o manii wielkości! – C-3PO
Czy C-3PO kiedykolwiek zrozumie, że jego najlepszy kumpel to jeden z największych bohaterów Sojuszu Rebeliantów?

Źródło: StarWars.com
Tłumaczenie: Lupus
Zobacz więcej wpisów związanych z 40-leciem Imperium kontratakuje:
  1. Imperium kontratakuje we wspomnieniach Marka Hamilla